3 sugestie dotyczące Wieczerzy Pańskiej

Wes McAdams

10.05. 2017

W skrócie

Gdy Pan wyprowadził Swój lud z egipskiej niewoli, ustanowił posiłek, który miał im przypominać co roku o tym, co zrobił. Kiedy Pan wyprowadził Swój lud z niewoli grzechu, ustanowił posiłek, aby przypominać im co tydzień o tym, co zrobił. To pamiątkowe wspólne wieczerzanie, w którym bierzemy udział co tydzień ma ogromne znaczenie. Tak więc, kilka moich osobistych myśli no tym, jak przyjmować Wieczerzę Pańską.

 

1. Niech wspólnota ma pierwszeństwo

Będąc nastolatkiem pomagałem zwykle w przekazywaniu komunijnej tacy zgromadzeniu. Trudno było mi przemyśleć głęboko ofiarę Jezusa, skoro zwracałem uwagę na to, kto przyjął tackę, a kto nie. Miałem więc w zwyczaju zabierać mój kubek i nieco chleba do domu, po to, żeby wziąć Wieczerzę Pańską samemu później. Wydawało mi się, że tak jest lepiej, ponieważ dawało mi to czas na przemyślenia. Niemniej, w ten właśnie sposób lekceważyłem jeden z najważniejszych elementów Wieczerzy – wspólnotę.
Paweł pisząc o Wieczerzy robił to w kontekście jedności i wspólnoty. Zbeształ Koryntian: „Wy tedy, gdy się schodzicie w zborze, nie spożywacie w sposób należyty Wieczerzy Pańskiej; każdy bowiem zabiera się niezwłocznie do spożycia własnej wieczerzy i skutek jest taki, że jeden jest głodny a drugi pijany” (1Kor 11:20-21), po czym pouczył ich: „A tak, bracia moi, gdy się schodzicie, aby jeść, czekajcie jedni na drugich” (1Kor 11:33).

Ta część Wieczerzy Pańskiej ma szczególne znaczenie, gdy zastanowimy się nad praktyką zanoszenia jej do członków kościoła, którzy nie mogą ruszyć się z domów. Długo zastanawiałem się, dlaczego zanosimy komunię do kogoś, a nie przyjmujemy jej razem z nim. Wydawało mi się, że skoro chcieliśmy sprawić, aby ten ktoś nie stracił chleba i wina to powinniśmy też zapewnić również to, żeby była spożyta wraz z innymi chrześcijanami. Ta prawda, wierzę, jest aktualna również w przypadku oferowania Wieczerzy Pańskiej na niedzielnych zgromadzeniach.

Wieczerza Pańska zawsze powinna być wspólna. W końcu, „komunia” oznacza „dzielić się czymś”.

2. Niech Zmartwychwstanie będzie częścią rozmowy

Słyszałem kaznodziejów mówiących coś takiego: „Wieczerza Pańska powinna być związana ze śmiercią Jezusa, a nie z Jego zmartwychwstaniem”. Rzeczywiście, niektórzy niepokoją, gdy wspomina się w komentarzu czy modlitwie o zmartwychwstaniu. Osobiście, uważam, że powinno nas niepokoić, jeśli zmartwychwstanie nie jest wspominane.

Myślę, że jest tak dlatego, że apostoł Paweł napisał: „Albowiem, ilekroć ten chleb jecie, a z kielicha tego pijecie, śmierć Pańską zwiastujecie, aż przyjdzie” (1Kor 11:26).

Wnioskują stąd, że skoro Wieczerza jest zwiastowaniem śmierci Pańskiej to nie powinno być zwiastowane Jego Zmartwychwstanie.
Niemniej, wierzę, że Paweł używa tutaj figury stylistycznej, znanej jako synekdocha. Jest to figura stylistyczna, w której zastępuje się nazwę przedmiotu nazwą jego części. Paweł często stosował to. (Z dzieciństwa pamiętam, że na Śląsku, na rower mówiło się „koło” – przyp. tłum.)

W 1 Liście do Koryntian 2:2 napisał: „Albowiem uznałem za właściwe nic innego nie umieć między wami, jak tylko Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego”. Czy rzeczywiście Pawłowi chodziło o to, że gdy był w Koryncie głosił wyłącznie ukrzyżowanego Jezusa, a nie zmartwychwstałego? Oczywiście, że nie. Paweł powiedział również, że gdy był w Koryncie głosił śmierć, pogrzeb i zmartwychwstanie Jezusa, jako rzeczy największej wagi (1Kor 15:1-5). Co więcej, powiedział, że „jeśli Chrystus nie został wzbudzony, tedy i kazanie nasze daremne, daremna też wasza wiara” (15:14).

Całym celem niedzielnego zgromadzenia jest Zmartwychwstanie Jezusa. Nie przyjmujemy Niedzieli Pańskiej we czwartek wieczorem, gdy została ustanowiona przez Jezusa, ani w piątek, gdy został ukrzyżowany, lecz w niedzielę, gdy powstał z martwych. Nie głosimy śmierci Zbawiciela, który jest ciągle w grobie, lecz śmierć Zbawiciela, który żyje i rządzi.

3.Nie zawsze musi być ponuro

Pierwsi chrześcijanie nazywali Wieczerzę Pańską „eucharystią”, co pochodzi z języka greckiego i oznacza: „dziękować”. Jest to wyraz, którego Paweł użył 1Liście do Koryntian 11:24 w stosunku do Jezusa: „Gdy złożył dziękczynienie…” Wieczerza Pańska powinna być nadzwyczajnym „dziękczynnym” posiłkiem.

Paweł używa również innego wyrazu to jest: „ogłaszać” (1Kor 11:26). Oznacza on: ‘głosić’ lub „ogłaszać”. W pewnym sensie, przyjmując Wieczerzę, głosimy Ewangelię. Ogłaszamy temu światu: „Stało się coś wspaniałego! Król oddał Siebie za nasze grzechy i uwolnił nas od grzechu i śmieci! Alleluja! Jesteśmy zbawieni!”

Gdy przyjmujemy Wieczerzę Pańską, powinniśmy to robić z powagą, lecz niekoniecznie ponuro. Tak, to smutne, że Jezus musiał cierpieć i umrzeć, lecz to cierpienie zakończyło się i teraz „zasiada po prawicy tronu Bożego” (Hbr 12:2). Tak, to smutne, że zgrzeszyliśmy, lecz zostaliśmy obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu naszego Boga (1Kor 6:11).

Sedno

Jeśli przyjmowanie Wieczerzy Pańskiej oznacza ogłaszanie śmierci Jezusa aż przyjdzie, to znaczy to, że ta Wieczerza powinna być czasem radosnego celebrowania Dobrej Nowiny o tym, że zostaliśmy wypuszczeni z niewoli! Bez względu na to, co się stało w ciągu poprzedniego tygodnia, możemy zebrać się razem z braćmi i siostrami, serdecznie ze sobą rozmawiać, pamiętając, że zostaliśmy zbawieni przez krew Jezusa Chrystusa.

Kocham was i Bóg was kocha

Wes McAdams

[Głosów:3    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.