Bądź miłosierny dla siebie samego

Phil Drysdale

Robiąc to, co robię, często znajduję się na pozycji bardzo podobnej do pastora. Znaczy to, że mamy do czynienia ze wszelkiego rodzaju ludźmi znajdujących się w trudnych sytuacjach:

bliskich samobójstwa,

z problemami tożsamości,

z problemami w relacjach,

wobec śmierci i żałoby,

rozwodów

i wiele, wiele więcej.

Odkryłem, że jedną z korzyści, jakie odnoszę, jest to, że mnóstwo tych sytuacji całkiem dobrze przetwarzam na swój własny użytek. (Obserwacja, jak ludzie radzą sobie czasem dobrze jak, czasem niedobrze, pomaga w zdobyciu dobrej perspektywy.)

Skutek jest taki, że jestem znacznie bardziej dojrzały pod względem emocjonalnym niż wtedy, gdy zaczynałem służbę!

Jednak, kiedy w zeszłym miesiącu zmarła moja mam, uderzyło mnie w bardzo nieoczekiwany sposób.

Przekonania mam silne, więc mój duchowy stan oraz pogląd na Niebo i Piekło nigdy nie były poddawane w wątpliwość, lecz to, co mnie zaskoczyło to fakt, jak bardzo dotknęło mnie to pod względem emocjonalnym. Wydawało mi się, że jestem osobiście dobrze przygotowany do całego przebiegu spraw i przebrnięcia przez to. Niemniej, z chwilą, gdy to się stało, okazało się, że straciłem motywacje. Czułem się bardzo przybity, a przebywanie wśród ludzi było bardzo przytłaczające. Zauważyłem też, że przespałem cały ten czas (należę do ludzi, którzy ściśle przesypiają 6 godzin na dobę, więc było to dla mnie bardzo dziwne).

Było to bardzo dotkliwe.
Nie byłem zupełnie sobą.

Żeby jeszcze bardziej pogorszyć sprawę, zacząłem sam siebie rozbijać. Czułem się winny, że nie pracowałem wystarczająco dużo; zawstydzony tym, że moje życie (moje wyobrażenie o nim) nie sięgało oczekiwań innych ludzi. Powiedziałbym o sobie, że byłem w tym czasie okropnym przyjacielem i mężem.

Znasz te wszystkie pomocne rzeczy, które można robić, gdy już jesteś przydołowany! 😉

Zdumiewające, jak szybko możemy obwiniać samych siebie.

Wielu ludzi, którzy mnie znają, uważają mnie za „faceta łaski”, a jednak, oto jestem tutaj w sytuacji, w której sam sobie powinienem udzielić łaski najwięcej, jako człowiek wylewający potępienie i winę.

To nie jest śmieszne

Cieszę się, że mam wspaniałą żonę i cudownych przyjaciół. Pomogli mi zobaczyć siebie w taki sposób, jak widzi mnie Jezus. Gdy nie jestem w najlepszym stanie, dadzą mi taką radę, której ja sam udzieliłbym im w ich najgorszym czasie. Nie tylko udzielili mi łaski, lecz przypomnieli mi, aby sam znalazł ją dla siebie.

Teraz już jest ze mną lepiej. Ciągle mam jeszcze wiele przed sobą, lecz zdecydowanie dostrzegam, że z dnia na dzień staję się coraz bardziej normalny.

Chciałbym podziękować wszystkim za każde dobre słowo i modlitwy skierowane do mnie i mojej rodziny. Przykro mi, że nie odpowiedziałem wszystkim … po prostu nie było to możliwe, lecz dzięki nim otrzymałem dużo wzmocnienia!
Niemniej, może ty zechcesz skorzystać z mojego przeżycia z ostatnich tygodni, aby przyniosło łaskę dla ciebie.
Może ktoś z twoich znajomych zmaga się z tym, aby sobie samemu udzielić łaski?

Może to ty?

Czym innym jest być miłosiernym wobec innych, a całkowicie czym innym objąć łaską samego siebie. Jeśli jednak Bóg jest łaskawy wobec nas, możemy co najmniej zrobić tyle, aby nie podważać Jego autorytetu i być miłosiernym dla siebie.

Dużo miłości, przyjacielu. Wiem, że milczałem przez ostatnie tygodnie, lecz będziesz ode mnie słyszał coraz częściej, w miarę jak powrócę do normalnej regularnej rutyny.

Mam nadzieję, że u was wszystko w porządku.

Phil

[Głosów:3    Średnia:2.7/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.