Category Archives: Fenn John

Relacja między niebem a ziemią_4


John Fenn

Piszę o tym, jak wygląda ziemia z perspektywy nieba i ostatnio zacząłem rozważać to, jak Bóg ustanowił dwie z trzech struktur władzy i w jakim stopniu, jeśli w ogóle, Sam się angażuje. Pierwsze dwie struktury to stworzenie i Rodziny. Teraz przejdę do końcowych komentarzy o rodzinach, jako głównej Bożej strukturze władzy na ziemi, zadając pytanie:
Gdzie jest Bóg, gdy dzieci stają się ofiarami?

Zaczynając od Stworzenia, które znajduje się w upadłym stanie, przez rodziny, które powstają w tym upadłym i wadliwym świecie, zdajemy sobie sprawę z tego, że wszyscy narodziliśmy się w upadłym świecie. Znaczy to, że źle poszło od DNA i chromosomalnych zaburzeń w ludzkim ciele, do zranień czy chorób, na które cierpią niemowlęta i dzieci. W tym upadłym świecie cierpią niewinni i czasami wydaje się, że Bóg jest odległy i nie troszczy się o to. Te dzieci, które wchodzą na upadły i wadliwy świat, rodzą się w rodzinach, które troszczą się o nie, rozrywając serca rodziców i pobudzając do pytań: „Dlaczego ja? Dlaczego my? Dlaczego dziecko? Gdzie jesteś Boże?”

Jako rodzice odczuwaliśmy najgorszego rodzaju uczucia, obserwując naszego najstarszego syna, który jest upośledzony, jak przechodził przez liczne operacje, udar, i będąc całkowicie bezsilni, nie mogąc w żadnym z tych przypadków pomóc mu w żaden sposób, nie wspominając o bezsilności w uzdrowieniu jego pierwotnego uszkodzenia mózgu, który został wywołany brakiem tlenu w czasie porodu. Spowodowane to było owinięciem się pępowiny wokół jego szyi i związania jej w ciasny węzeł i dlatego, że nie zostało wykonanie cesarskie cięcie we właściwym czasie. Właśnie wtedy rodzice zwracają się do Boga po pomoc i często wygląda na to, że odpowiedzi brak.

Wielu z nas wychowało się w takim odłamie wiary, która czyni z Boga Absolutną Odpowiedź na wszystko. Słyszymy przesłanie mówiące, że On uzdrowi, będzie błogosławił materialnie, że zbawi całą rodzinę, że będzie zbawiał, uzdrawiał i chronił, lecz nie zawsze tak się dzieje, jak to widzimy w Słowie i realnym życiu.

Ta rzeczywistość jest przedstawiona w 11 rozdziale Listu do Hebrajczyków, często wynoszonym jako „panteon chwały”. W połowie tego rozdziału i pod koniec autor mówi nam, że „Wszyscy oni poumierali w wierze, nie otrzymawszy tego, co głosiły obietnice, lecz ujrzeli i powitali je z dala; wyznali też, że są gośćmi i pielgrzymami na ziemi” (w. 13).

Przeżyłem to, co szczególnie rodzice chorych czy upośledzonych dzieci przeżywają, oglądając obietnice z daleka, lecz niezrealizowane w tym życiu.

W przeciwieństwie do tych, którzy mają „normalne” dzieci, musimy przygotować się na to, że my i nasze dzieci umrzemy w wierze, nie otrzymawszy tych obietnic. To sprawia, że jesteśmy „nienormalni” i różnimy się od naszych przyjaciół jak i rozszerzonej rodziny – często też zastanawiamy się, jaki jest cel tego, jak jest plan.

Oczywiście, otrzymaliśmy największą obietnicę, Jezusa Chrystusa, lecz możemy skończyć tak jak ci bohaterowie z 11 rozdziału Listu do Hebrajczyków, którzy umarli nie oglądając spełnienia obietnicy, którą był On. Otrzymali je w niebie, nie na ziemi. Gdy rodzą się dzieci i coś idzie strasznie źle, a Bóg wydaje się być odległy, musimy wiedzieć, że On wygładzi wszystko na końcu, lecz będzie przechodził z nami i naszym dziećmi przez dolinę cienia śmierci. Nie zabierze nas z tej doliny, będzie szedł z nami. To jest wiara.

Rodziny bez Boga

Continue reading

Relacja między niebem a ziemią_3

John Fenn

Do tej pory pisałem o perspektywie niebios. Najpierw o tym, że istnieje tylko jedna rodzina, bez względu na to czy jest to rodzina w niebie, czy ciągle na ziemi, a następnie o tym jak to jest, że Duch Święty jest Duchem Prawdy, obecnym zarówno w niebie jaki i na ziemi, i w jaki sposób wiernie przekazuje to, co Ojciec i Pan mają nam do powiedzenia oraz od nas dla nich. A dziś:
Jeśli Bóg kontroluje to dlaczego pozwala, żeby działy się tak potworne rzeczy?

Co tak naprawdę mówi Biblia? Tym i następnym razem zajmiemy się trzeba obszarami, o których mało kiedy mowa, chyba, że ktoś osobiście zapyta.

Natura

Wiemy o tym, że Bóg jest Stwórcą i że on utrzymuje kontrolę nad Swoim stworzeniem. W Liście do Hebrajczyków 11:3, czytamy, że Osoba Żywego Słowa – niewidzialne Słowo – stworzyła widzialną rzeczywistość. Z Listu do Rzymian 1:20-21 dowiadujemy się, że On jest Stwórcą i nawet te niewidzialne rzeczy, które Go dotyczą mogą być rozeznane dzięki badaniu Jego Stworzenia. Jezus demonstrował Swoje Panowanie nad stworzeniem co najmniej w trzech dziedzinach: nakazywał wiatru i falom, aby były Mu posłuszne, chodził po wodzie i rozmnożył chleb (rośliny) i ryby (zwierzęta). Te trzy dzieła świadczą o tym, że On nadal zachowywał Panowanie nas składnikami ziemi, roślinami i zwierzętami. (Można by dodać zamianę wody w wino.)

Fakt, że Jezus demonstrował to chwilowo w określonym celu, aby pokazać kim jest, nie znaczy, że jest zasadą Jego interwencja i wtrącanie się w naturę. Równowagę stanowi fragment z Listu do Rzymian 8:19-23, gdzie czytamy o tym, że to stworzenie zostało poddane grzechowi, że ono wzdycha i boleje (skurcze porodowe) oczekując „objawienia się synów Bożych”, co oznacza ustanowienie Królestwa Jezusa na ziemi i usunięcie przekleństwa a co jest związane z tym Królestwem – panowanie sprawiedliwych na ziemi. Możemy powiedzieć, że te demonstracje Panowania Jezusa nad stworzeniem były zwiastunem tego, jak będzie wyglądała ziemia, gdy przekleństwo zostanie usunięte – niczym więcej jak ‘przedpremierowym pokazem’.

Tak więc, mamy do czynienia z przeciąganiem liny między Bożym stworzeniem, które chce być posłuszne Bogu i Jego ludziom, zgodnie z tym, jak to było pierwotnie zaprojektowane, i grzechem, pod którego panowaniem zostało umieszczone. Żywioły natury są podrażnione ciężarem grzechu na tej planecie i stąd takie wzdychanie i boleści w oczekiwaniu na uwolnienie. Dlatego pojawiają się tak tragiczne trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, tornada i huragany, w których działanie Bóg z zasady nie interweniuje.

Nawet Księga Objawienia (8:7-13) ukazuje dwa główne naturalne wydarzenia, które pojawią się na ziemi w ostatnich 7 latach tego wieku: podwójne uderzenie asteroidy, w ziemię i w ocena. Mimo tego, ludzie jako całość nie pokutują. (Nagrałem cykl nauczania CD/MP3 pt.: „The Natural Disasters of The Revelation’ dla zainteresowanych.)

Kwestia tego, dlaczego Bóg dopuszcza do naturalnych kataklizmów znajduje się w powyższych, krótkich fragmentach – ziemia nie została, podobnie jak i my, poddana grzechowi bez nadziei lecz wyznaczony jest obiecany czas uwolnienia od grzechu. Bóg nie wkracza ten uruchomiony dawno temu proces, który musi biec swoim kursem.

Rodziny

Bóg, stwarzając Adama i Ewę, wymyślił rodzinę, i dał im zadanie zarządzania nad Planetą, więc powyższy punkt zwraca się do rodzin. Adam i Ewa jako pierwsi, później wszyscy następnymi, ostatecznie my sami, mieliśmy przekazywać wszystko, co było wiadomo o Stwórcy i Stworzeniu oraz zarządzanie stworzeniem. Rodziny miały oddelegowany im Boży autorytet/władzę na tej ziemi, co powoduje, że mama i tata mają odpowiedzialność za przekazanie tego szafarstwa Bożym stworzeniem i za chodzenie z Nim oraz poznanie Go w tym życiu.

W 18 rozdziale Księgi Rodzaju Pan wraz z dwoma aniołami spożywał posiłek wspólnie z Abrahamem. Po posiłku anioł odszedł do Sodomy, aby ratować Lota i jego rodzinę, lecz Pan przeciągał sprawę, mówiąc do Siebie: „Czy mam zataić przed Abrahamem to, co zamierzam uczynić? …Wybrałem go bowiem, aby nakazał synom swoim i domowi swemu po sobie strzec drogi Pana”. Zniszczenie Sodomy i Gomory było zjawiskiem naturalnym, to miejsce wybuchło. Wielu sądzi, że było to wynikiem nagromadzenia metanu, smoły ziemnej oraz innych wybuchowych materiałów wokół Morza Martwego, które zostały zapalone (w naturalny sposób) przez asteroidę lub jakąś inną „iskrę”. Ponownie widzimy jednak, że Pan chce ujawnić człowiekowi informacje o nadchodzącym zdarzeniu. (Wyratowałby każdego sprawiedliwego człowieka, gdyby tylko mógł – Lot z rodziną.)

Zwróćmy uwagę na to, że Pan zastanawiał się nad podzieleniem się Swoimi planami (i naturalnym zdarzeniem, które zajdzie) z Abrahamem, ponieważ Abraham i jego rodzina chodzili z Nim. Tak więc, prawdziwa była by również wersja przeciwna: Nie objawiłby Swoich planów (Abrahamowi i jego rodzinie), gdyby ta rodzina nie chodziła drogami Pańskimi.
Pozwólcie, że zadam pytanie: jak wiele znasz rodzin, które nie chodzą z Bogiem, do których Bóg mówi o tym, co robi na ziemi, w ich społeczności i w ich własnym życiu?

Jak dobrze znałeś Bożą wolę, zanim narodziłeś się na nowo? Jeśli mama i tata nie znają Pana to On się nie angażuje. Komu objawi Swoje drogi i Swoje plany? Członkom rodzin, które chodzą z Nim. Jeśli jesteś w Nim, masz objawienie. Jeśli nie jesteś w Nim, nie masz objawienia.

Ostrzeżenie: Kolejne trzy paragrafy zabiją twoje religijne myślenie i mogą spowodować, że zmienisz swoje priorytety

To rodzina i jej członkowie pozostają głównym sposobem wykonywania Jego woli na ziemi – nie apostołowie, nie prorocy, nie budynki zwane kościołami, nie pastorzy. To jest audytoryjne myślenie wprowadzone przez człowieka 300 lat po Chrystusie, którym zostałeś zainfekowany. Bóg wymyślił mamę, tatę oraz dzieci na długo przed tym, gdy stworzył apostołów i proroków – tak naprawdę to Adam i Ewa, a zatem mamy i ojcowie SĄ apostołami, prorokami, pastorami, nauczycielami i ewangelistami dla swych dzieci. Najwspanialsza realizacja „pięciorakiej służby” zaczęła się od Adama i Ewy i dziś jest to mama i tata żyjący dla Boga i uczący swoje dzieci przez przykład i słowo, jak iść przez życie z Nim. W naszych nowotestamentowych czasach ten strumień pięciorakiej służby mamy i taty rozszerzony jest na większą rodzinę Bożą, która spotyka się w domach w sieci relacji. Skutek tego jest taki, że charyzmatyczne dary i dary usługiwania (jak te pięciorakie) wszelkie motywacyjne/energetyzujące dary obecne na zgromadzeniach wierzących płyną ze zdrowych i zrównoważonych rodziny, które w pierwszej kolejności żyją w tym.

Moja mama była dla mnie ewangelistką. Była moją pierwszą pastorką, nauczycielką z pewnością prorokinią i z całą pewnością apostołem, ponieważ to ona rozpoczęła Bożą pracę w moim sercu, za czym poszła bardzo szybko praca mojej szkolnej przyjaciółki, z którą do dziś razem z Barbarą przyjaźnimy się, a która również była tym wszystkim dla nas. Zresetuj swoje myślenie na temat ‘pięciorakiej’ służby i darów Ducha. W pierwszej kolejności funkcjonują one w rodzinach, ponieważ tak na początku ustanowił Bóg, i wszystko inne wypływa z rodziny.

Od wielu lat obserwuję mężczyzn i kobiety, mężów i ojców, żony i matki, którzy zamiast chodzić w najwyższym, najlepszym i pierwotnym powołaniu Bożym, aby być mężami i żonami, mamami i ojcami, i trwać w tej pięciorakiej służbie dla swoich dzieci, ganiają to na tą konferencję to na tamtą, modląc się o to, by stała się Boża wola, modląc się o przebudzenie, w tym o przebudzenie w ich rodzinach, a temu wszystkiemu towarzyszy wydawanie tysięcy dolarów należących do ich rodzin i zostawianie swoich rodzin na długie dni po to, aby modlić się o ich zbawienie.

Wszyscy, z którymi rozmawiałem szczegółowo o ich życiowych priorytetach wyrażali frustrację Bogiem, ponieważ wydawało się, że On nie działa w ich rodzinie. Niezmiennie radzę przez lata to samo – głównym sposobem w jaki Bóg porusza się, jest rodzina, więc idź i bądź rodziną, zostaw religijną tą twarz u drzwi – po prostu bądź tam, żyj w Boży sposób i trwaj we wspólnocie w milczeniu. Bóg sygnalizuje (oznacza) manifestacje tego, co robi dla naszej korzyści, lecz będąc cichy i pokornego serca, nie myśli w kategoriach znaków i tytułów, On po prostu robi to, co robi – a to może znaczyć, że daje mamie i tacie słowo mądrości lub wiedzy, cud ich dziecku, specjalną wiarę, a w szczególności to, że są oni pastorami i nauczycielami oraz tą pozostałą resztą – BĄDŹ tą osobą z łagodnością i pokorą w swojej rodzinie.

Wyczerpałem już miejsce na dziś, następnym razem zaczniemy od pytania i odpowiedzi na pytanie: Gdzie jest Bóg, gdy dzieci stają się ofiarami?

Relacja między niebem a ziemią_4

a do tej pory mnóstwo błogosławieństw

John Fenn

email me at cwowi@aol.com

Relacje między niebem i ziemią_2

John Fenn

Uwielbiam to, kiedy słyszę o pewnych rzeczach z perspektywy Ojca i Pana, ponieważ odnawianie naszych umysłów jest procesem, w którym zaczynamy myśleć tak, jak On myśli i żyć patrząc na różne rzeczy z Jego perspektywy. Oznacza to, że musimy nauczyć się patrzenia z punktu widzenia niebios i do niego dostosować nasze myślenie tak, abyśmy nawet zaskoczeni czymś, tutaj na Ziemi, mogli przywołać z pamięci niebiańską perspektywę.
Duch Święty jest nauczonym świadkiem

W dniu Zielonych Świąt, jak to mamy opisane w Księdze Dziejów Apostolskich 2:24-32, Piotr mówi, że król Dawid widział zmartwychwstanie Jezusa jakieś 1000 lat wcześniej: „Dawid mówił o Nim…widział przyszłość i przepowiedział zmartwychwstanie Mesjasza” oraz 5:32: „Dajemy temu świadectwo my właśnie oraz Duch Święty…

W ten sposób funkcjonuje niebo – Duch Święty jest łączem między niebem i ziemią, i to On wie, co się dzieje w obu rzeczywistościach. W ten sam sposób w jaki pokazał Dawidowi na 1000 lat wcześniej zmartwychwstanie Jezusa, pokazuje również tobie coś z przyszłości. On jest naocznym świadkiem obu rzeczywistości, wszystkiego, co się dzieje tutaj na ziemi i wszystkiego, co jest w sercu Ojca, nawet jeśli to dotyczy wydarzeń odległych o 1000 lat w przyszłości!

W Ewangelii Jana 16:13 Jezus powiedział o Duchu Świętym, że: ”Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe”.

Właśnie dlatego nie ma w Nowym Testamencie modlitw do Ducha Świętego (i robić to jest niebiblijne bez względu na to, co wam jakikolwiek kaznodzieja mówi czy pisze, Jezus mówi tu bardzo wyraźnie), ponieważ On powtarza tylko to, co usłyszy od Ojca i Syna. Jak to powiedział Jezus, mówiąc wcześniej o Duchu Świętym: „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz /jeszcze/ znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy…” To Ojciec udziela odpowiedzi na modlitwy, Duch Święty jest tylko Posłańcem między Nim a nami, na ziemi”.

Każde doświadczenie, jakie przeżywamy tutaj, na ziemi, od narodzenia z Ducha, do zobaczenia Jezusa czy nawet „uniesienia w Duchu”, jak to było w przypadku Jana, jak opisał w Obj 1:10 i 4:2, dzieje się przez Ducha Świętego. On wspomaga to, że wszystko co jest w niebie, znane jest tutaj, na ziemi.

Skorzystam tutaj z analogii, którą często się posługiwałem wcześniej: Ojciec zamierza umyć samochód, więc mówi synowi, aby to zrobił. Syn do umycia auta korzysta z wody. Ojciec to zaplanował, syn wykonał, a woda była środkiem, który został użyty do mycia. Ojciec zaplanował, Syn wykonał, a Duch Święty jest środkiem, który faktycznie został użyty do „czyszczenia”. Wszystko, co się dzieje tutaj, na ziemi, z Boga jest wykonywane przez Ducha Świętego, od objawienia tego, że Jezus jest Chrystusem, przez nowe narodzenie do komunikacji między ziemią i niebem oraz niebem i ziemią.

Mając w pamięci to, co napisałem w zeszłym tygodniu o twierdzeniu Pawła, że jest tylko jedna rodzina w niebie i na ziemi, musimy zrozumieć, że to Duch Święty, który znajduje się w obu miejscach równocześnie, jednoczy tą jedną rodzinę w dwóch rzeczywistościach.

Co więcej, Paweł rozwija twierdzenie Jezusa z J 16:13, że Duch Święty tylko powtarza to, co słyszy w 1Liście do Koryntian 2:9-16. Rozwija to nauczanie, zaczynając od tego, że ludzkie oczy, uszy i rozum nie są wstanie pojąć tych rzeczy, które Ojciec przygotował dla nas (są głupstwem dla naturalnego człowieka). Niemniej, Duch święty wie, co zostało przygotowane, ponieważ: „…gdyż Duch bada wszystko, nawet głębokości Boże” oraz „…otrzymaliśmy nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli, czym nas Bóg łaskawie obdarzył”.

Duch Święty właśnie bada Boga Ojca, aby wiedzieć, co On przygotował dla ciebie. Właśnie teraz, tej godziny, tego dnia, tego tygodnia, tego roku i dalej.

Duch Święty jest prawdziwym i wiernym świadkiem serca Ojca i Pana Jezusa, Głowy Ciała. Około 1000 roku przed Chrystusem Dawid zobaczył zmartwychwstanie Jezus a Piotr stwierdził, że Duch Święty był również świadkiem „tych rzeczy”. Jeśli masz pokój co do podejmowanej decyzji to ten pokój przychodzi do twojego ducha ponieważ to Duch Święty składa świadectwo, że to, co postanowisz jest faktycznie tym, co Ojciec dla ciebie przygotował. To dlatego Jezus nazywa Ducha Świętego „Duchem Prawdy” (J 16:13). On cie nie okłamie co do tego, co słyszał w niebie. On też nie zmieni niczego, co usłyszał w niebie.

On nie zmienia niczego, zaczynając od tego, co usłyszał, do tego, co wkłada ci do serca – pokój, pociechę, radość, ekscytację. Twój umysł nie wie, skąd to się bierze, ponieważ to Duch zbadał Ojca, co On ma przygotowane i odkrył to. Teraz mówi do ciebie wkładając pokój przy podejmowaniu decyzji i w ten sposób potwierdzając, że to jest właśnie to, co Ojciec dla ciebie przygotował. Zdumiewająca łaska!

Continue reading

Relacje między niebem i ziemią_1

John Fenn

Zamierzam opowiedzieć wam o relacji jaka jest między niebem a Ziemią, co jest związane z tym, co widziałem w niebie.

Na początek kilka podstaw
W Hbr 12:1 czytamy: „Przeto i my, mając około siebie tak wielki obłok świadków, złożywszy z siebie wszelki ciężar i grzech, który nas usidla, biegnijmy wytrwale w wyścigu, który jest przed nami”.

Auto nie wprowadza tutaj „obłoku świadków”, aby dokonać jakiegoś doktrynalnego stwierdzenia, lecz raczej po to, aby nas zachęcić tym, że byli tacy, co już przeszli drogę przed nami i jest ona tego warta. W poprzednich rozdziałach opisał wiarę wielu mężów i niewiast Bożych, robiąc nawet aluzję do śmierci Izajasza przez rozcięcie go piłą. Tych wszystkich, i znacznie więcej, obejmuje zwrot „obłok świadków”, więc idźcie na przód z przekonaniem – warto, a niebo jest realne!

Wersy, które wspierają tą myśl…
W Ewangelii Łukasza 24:44 wzbudzony z martwych Pan mówi do uczniów: „To są moje słowa, które mówiłem do was, będąc jeszcze z wami, że się musi spełnić wszystko…” wyraźnie więc widać, że wzbudzony teraz z martwych Pan zachował w pamięci czas Swego życia na Ziemi nietknięty. Pamiętasz o wszystkim, nic nie zostanie utracone. Pamiętacie, że Księga Objawienia 7:17 i 21:4 mówi, że Ojciec zetrze wszelką łzę. Jest to wyraźne odniesienie do ciągle żywych wspomnień z życia, które pewnego dnia wraz z bólem zostaną usunięte.
Continue reading

Jezus przed wcieleniem_3

Logo_FennC_2
John Fenn

Nagle znalazłem się w Duchu, stojąc w niebie obserwując coś, o czym nie miałem pojęcia. Stałem wśród wielkiego tłumu aniołów. Nikt nie zwracał na mnie uwagi, ponieważ cała uwaga skupiona był na czymś odległym, co było po naszej prawej stronie, gdzie widziałem tron Ojca. Zauważyłem, że była tam, między aniołami, ścieżka na szerokość jednej osoby. Aniołowie stali gęsto po obu stronach gorliwie przyglądając się czemuś, a ci znajdujący się najbliżej klękali na jednym lub dwóch kolanach.

Znajdowałem się w Duchu w swoim pokoju z Panem i obecny był również mój anioł. Gdy Pan skończył uczyć mnie, powiedział mi, że gdy odejdzie, mogę zadawać pytania mojemu aniołowi. Nagle zostaliśmy tylko my dwaj, ja i ten anioł, a w sercu pojawia się coś takiego: „Co sądzisz o tym, że w przyszłych wiekach będziesz pod moim kierownictwem?”

Odpowiedział niemal z przerażeniem na twarzy: „Ach! To w porządku! To jest właściwe!”. Gdy zapytałem dlaczego, dopowiedział: „Pamiętaj, my znamy Go jako Stwórcę, lecz wy znacie Go jako Zbawiciela!” I wtedy, bez żadnego ostrzeżenia, znalazłem się w niebie… Skądś wiedziałem o tym dawno temu, lecz było całkiem cicho i atmosfera była bardzo poważna i święta, nie śmiałem nic powiedzieć.

Nagle z czystego światła Ojca wyszedł Syn. Szedł nie oglądając się wstecz ścieżką między aniołami. Gdy przechodził, każdy z nich skłaniał głowę, często ramiona składając hołd. Szedł cicho po mojej lewej stronie poza zasięgiem mojego wzroku. To była ta chwila, w której opróżnił Siebie Samego i począł się w Marii.

Do dziś pozostaje ze mną powaga tej atmosfery w niebie, gdy opuścił niebo i to, że zdałem sobie sprawę z tego, że aniołowie nie mogli w pełni zrozumieć tego, co się działo przed ich oczyma – nie byli w stanie tego z niczym porównać. Nagle znów znalazłem się w swoim pokoju, a w sercu ciągle brzmiały mi słowa mojego anioła: „Pamiętaj, my znamy Go jako Stwórcę, wy znacie Go jako Zbawiciela!”

Continue reading

Jezus przed poczęciem_2

Logo_FennC_2John Fenn

Poprzednim razem dzieliłem się tym,dlaczego Syn musiał najpierw być dany, aby mógł stać się narodzonym dzieckiem, lecz jak dokonała się ta transformacja?
Jak to się stało, że dany Syn stał się narodzonym dzieckiem?

Co On sobie myślał?!

Zanim przejdę do mechanizmów tego, w jaki sposób Syn przeniósł się z nieba do łona Marii, najpierw spójrzmy na Jego pokorne serce, ponieważ nie mielibyśmy w ogóle dziecka w łonie Marii, gdyby nie było pokorny.

W 2 rozdziale Listu do Filipian (w. 6-8) czytamy, że Syn „…chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej”.

Syn nie uważał, że równość z Ojcem jest czymś, czego należy się „uparcie trzymać”. Greka, której używa w tym miejscu Paweł bardzo mocno podkreśla pewne rzeczy. „Harpagmos”, którego źródłosłowem jest „harpazo” oznacza „przejąć i trzymać siłą”. Wyraz ten był używany zarówno w stronie biernej jak i czynnej. Odnosiło się to do sensu aktywnego działania, tzn.: chodziło o kogoś, kto przejmuje coś i uprowadza, bądź w sensie biernym, jak w tym przypadku, oznaczając kogoś, kto trzyma się (bądź nie trzyma) nagrody.

Moglibyśmy to powiedzieć tak: „Chrystus…nie uważał, że warto się, aby upierać się przy tym, aby być równym Bogu”.

Mamy tutaj do czynienia ze zdumiewającym objawieniem pokornej natury Jezusa. Gdy mówi: „…uczcie się ode Mnie, że jestem cichy i pokornego serca” (Mt 11:28-30), mówi prawdę. On jest cichy i pokornego serca. Cichy oznacza tutaj: „łagodny, delikatny”. Ten łagodny Mesjasz jest opisany jako: „Spójrzcie! Oto Król twój twój przychodzi do ciebie łagodny i jedzie na ośle, źrebięciu oślicy podjarzemnej” (Mt 21:5).

Kolejnym zwrotem jest „wyparł się samego siebie” („opróżnił siebie”) – nie opróżnił Siebie z Boskości ani nie przestał być tym, Kim zawsze był – po prostu zrezygnował ze wszystkich praw i przywilejów tego, że był jedynym Synem Bożym, aby móc żyć jako zwykły człowiek. W ten sposób prawda o tym, kim On był i jest musi być duchowo rozeznana i poznana w sercu.

Continue reading

Jezus przed poczęciem_1

Logo_FennC_2

John Fenn

Wszyscy wiemy, że Jezus nie urodził się 25 grudnia, lecz z pewnością w niczym to nie przeszkadza w obchodzeniu urodzin największego daru, jaki kiedykolwiek został dany człowiekowi. Przede wszystkim regularnie przestawiamy obchody naszych własnych urodziny bliskich, według wygody, więc z pewnością możemy to zrobić z urodzinami Pana.

Pogańskie korzenie 25 grudnia, Saturnalia, nie przeszkadzają nam, ponieważ wiem, że to nie sprawia, że obchodzimy je, czy chronimy, w czymkolwiek więcej niż na przykład dawanie kwiatów w Walentynki naszym bliskim.

Pamiętasz Dzień Walentynek, 14 lutego. Czy wiedziałeś o tym, że było to święto płodności, Luperkalia, dzień, w którym imiona młodych kobiet były zapisywane na kartkach papieru i wrzucane do dzbanka, aby młodzi mężczyźni mogli je wybierać i uprawiać z nimi seks, bijąc ja najpierw batem, co, jako wierzono, poprawiało ich płodność przed współżyciem? Według ówczesnych wierzeń 14 luty i Luperkalia zaczynały naturalny okres dobierania się par.

Lecz mnie nie obchodzą ani te pogańskie walentynkowe, ani bożenarodzeniowe korzenie nie przeszkadzają mi też w niczym, ponieważ moje świętowanie urodzin Jezusa i uczczenie mojej żony, okazywanie miłości sobie nawzajem są całkowicie dla Pana. Świętujemy dla Pana, nawet jeśli ci, którzy nie świętują robią to dla Pana i On przyjmuje nas wszystkich. Tak więc mamy zachowywać pokój między sobą, jak poleca Pismo w Liście do Rzymian 14:1-12.

A teraz do rzeczy: Syn jest dany, dziecko narodziło się

Księga Izajasza 9:5 mówi nam: „Albowiem dziecię narodziło się nam, syn jest nam dany …”
Syn musiał zostać dany najpierw z nieba, aby mógł stać się dzieckiem narodzonym w Betlejem.

Ty mnie uwielbij, Ojcze, u siebie samego tą chwałą, którą miałem u ciebie, zanim świat powstał” (J 17:5).

Ojcze! Chcę, aby ci, których mi dałeś, byli ze mną, gdzie Ja jestem, aby oglądali chwałę moją, którą mi dałeś, gdyż umiłowałeś mnie przed założeniem świata” (J 17:24).

Jak bowiem Ojciec ma żywot sam w sobie, tak dał i Synowi, by miał żywot sam w sobie„.

Osoba Chrystusa, Słowo, w Starym Testamencie

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga… A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas,…” (J 1:1-2, 14).

Jakie jest znaczenie wersu 14, gdy mówi: „Słowo (od Ojca) stało się ciałem i zamieszkało wśród nas”?

Chłopiec Samuel

Continue reading