Category Archives: Servant David

Jestem rozwiedziony i w ponownym związku małżeńskim. Czy żyję w cudzołóstwie? 01

David Servant

John jako zatwardziały narkoman, czasie wypadku do Las Vegas wpadł na kokieteryjną barmankę, Lisę, i ożenił się z nią w Little Neon Chapel. Ich małżeństwo trwało tydzień.

20 lat później, John jest zupełnie innym mężczyzną. Narodził się na nowo, jest wolny od narkotyków już 16 lat, od 15 lat jest żonaty z oddaną chrześcijanką, Karen. Mają czwórkę wspaniałych dzieci w wieku od 5 do 14 lat, które Karen uczy w domu, głównie dlatego, że chce mieć pewność, że ich dzieci będą wychowywały „w karności i napominaniu dla Pana” (Ef 6:4).

John zaprzyjaźnił się w pracy z chrześcijaninem, który zaprasza go na codzienny lunch, godzinne studium biblijne, więc spragniony Słowa Bożego i społeczności z wierzącymi zaczyna uczestniczyć. Jest pod wielkim wrażeniem głębokości biblijnej wiedzy uczestników, a ich wpływ na niego stale wzrasta.

Po okresie około pół roku, pewnego wieczoru, gdy dzieci już były w łóżkach, John siada w kuchni naprzeciwko Karen i ze łzami w oczach mówi jej, że złożył pozew o rozwód. Wyjaśnia, że nie chce się z nią rozwodzić, ponieważ kocha ją i ich dzieci bardzo, lecz dowiedział się, że jest to „małżeństwo cudzołożne”, ze względu na to, że był już raz żonaty przez tydzień z barmanką z Las Vegas. Wyjaśnił, że w Bożych oczach ciągle jest mężem Lisy i że dopóki Lisa nie umrze, jego małżeństwo z nią (Karen) jest cudzołóstwem.

Jan cytuje z Ewangelii Łukasza wers 16:18 mówiący, że: „Każdy, kto opuszcza żonę swoją, a pojmuje inną, cudzołoży, a kto opuszczoną przez męża poślubia, cudzołoży”. Tu chodzi o nas, mówi. Cytuje również z 1 Listu do Koryntian 6:9-10, gdzie jest napisane, że cudzołożnicy nie odziedziczą Królestwa Bożego. Karen sprzecza się z nim bezskutecznie do późnych godzin nocnych.

Rano, gdy Karen jeszcze śpi, John ogłasza wieść swoim czworgu dzieciom, choć one nie rozumieją tego, dlaczego ojciec zostawia je. Obiecuje, że będzie stale je odwiedzał i ze łzami spływającymi po policzkach z kilkoma pudłami ciuchów przeprowadza się do mieszkania jednego z mężczyzn ze studium biblijnego, który również rozwiódł się ze swoją żoną, chrześcijanką zostawiając rodzinę. Tego dnia na studium biblijnym wszyscy pocieszali Johna, przypominając mu, że Jezus obiecał cierpienia tym, którzy za Nim podążają.

Brzmi przesadnie? Tragiczne, ale tak jest. Ostatnio spotkałem kilka osób, które wierzą i praktykują to, co właśnie opisałem. Po krótkich poszukiwaniach odkryłem, że są całe kościoły, które trzymają się takiej doktryny. Dziś właśnie otrzymałem email od kobiety, która została chrześcijanką trzy lata temu, która rozwodzi się ze swoim mężem po 35 latach małżeństwa, a to wszystko dlatego, że już wcześniej była zamężna i rozwiodła się. Napisała: „Nie zamierzam iść do piekła z niczyjego powodu, nawet człowieka, który był moim mężem przez 35 lat”.

Tego rodzaju doktryna nie tylko potencjalnie niszczy oddane chrześcijańskie rodziny, takie jak Johna i Karen, lecz szeroko otwiera również bardzo niebezpieczne drzwi, ponieważ niektóre chrześcijańskie pary mające problemy, otrzymują wygodne usprawiedliwienie do rozwodu. Zamienia ona zdradziecki grzech – rozwód między chrześcijanami – na święty obowiązek. Sprawia, że coś, czego Bóg nienawidzi (Mal 2:16), staje czymś, co, w niektórych przypadkach, podoba się Mu. Zmusza tych, którzy nie mają daru celibatu do udawania, że go mają. Stwarza niższą „nieczystą” klasę pośród tych, którzy zostali oczyszczeni ze swoich grzechów przez ofiarę Jezusa, klasę składającą się z tych, którzy byli kiedyś w związku małżeńskim i rozwiedli się.

Założenie

Podstawowym założeniem, na którym Boska Doktryna Rozwodu jest budowana jest to, że zgodnie ze słowami Jezusa, rozwód i ponowne małżeństwo stanowią cudzołóstwo. Tak więc, małżeńskie pary, z których jedna osoba była wcześniej zaślubiona i rozwiedziona, powinny pokutować ze swego „cudzołożnego małżeństwa” ponownie rozwodząc się (czy co najmniej separując się co oznacza funkcjonalny rozwód). Nie jest to grzech, mówią, lecz raczej pokuta z grzechu. Po takim rozwodzie/ separacji, osoba już obecnie dwukrotnie rozwiedziona powinna pozostać samotna, a co najmniej do czasu, aż pierwotna małżonka (ek) umrze, co znaczy („w oczach Bożych”), że nie są już z nią w związku małżeńskim.

Trzymający się tej doktryny różnią się co do tego czy uprawnione jest porzuconą małżonkę(ka), która teraz jest raz rozwiedziona – choć w rzeczywistości „w oczach Bożych” nigdy nie poślubioną – ponownie poślubić. Nie zgadzają się również w tym, czy w ogóle istnieje jakikolwiek legalny powód do rozwodu, to jest czy istnieje przyczyna rozwodu, która pozwala osobie występującej o rozwód, ponownie wejść w związek małżeński.

Zwolennicy Boskiego Rozwodu na wsparcie swego fundamentalnego założenia, wskazują na cztery wersy w synoptycznych Ewangeliach. Ze względu na przejrzystość i dla skrócenia artykułu, będę często odnosił się do nich jako do „Czterech wersów R&P” [rozwód i ponowne małżeństwo].
Cytowane bez swego kontekstu wersy stwierdzają:

A Ja wam powiadam, że każdy, kto opuszcza żonę swoją, wyjąwszy powód wszeteczeństwa, prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto by opuszczoną poślubił, cudzołoży” (Mt 5:32).
A powiadam wam: Ktokolwiek by odprawił żonę swoją, z wyjątkiem przyczyny wszeteczeństwa, i poślubił inną, cudzołoży, a kto by odprawioną poślubił, cudzołoży” (Mt 19:9).
I rzekł im: Ktokolwiek by rozwiódł się z żoną swoją i poślubił inną, popełnia wobec niej cudzołóstwo. A jeśliby sama rozwiodła się z mężem swoim i poślubiła innego, dopuszcza się cudzołóstwa” (Mk 10:11-12).
Każdy, kto opuszcza żonę swoją, a pojmuje inną, cudzołoży, a kto opuszczoną przez męża poślubia, cudzołoży” (Łu 16:18).

Wszystkie wersy są do siebie podobne, choć są między nimi pewne różnice. Łącząc je wszystkie dowiadujemy się, że człowiek, który się rozwodzi i ponownie bierze ślub, popełnia cudzołóstwo. Doprowadza również swoją żonę, z którą się rozwiódł, do cudzołóstwa z jej nowym mężem, jeśli ponownie wyjdzie za mąż. Podobnie jest z kobietą, która rozwiedzie się z mężem i wyjdzie ponownie za mąż – popełnia cudzołóstwo. Wyjątek od tej reguły znajduje się w tych dwóch wersach z Ewangelii Mateusza. Jeśli kobieta popełnia „pornia”, w grece tłumaczone jako „nieczystość” i „niemoralność” (w tłum NASAB) oraz „cudzołóstwo” (KJV) to rozwód jest uprawniony. Wyraz „pornia”, tak jak jest używany w starożytnych greckich tekstach odnosi się do wszelkiej zakazanej aktywności seksualnej, lecz nie jest wyłącznie ograniczony do wszeteczeństwa, cudzołóstwa i kazirodztwa.

Oczywiście, w tych wszystkich przypadkach, gdzie jedna osoba jest winna cudzołóstwa, bądź sprawia, że druga cudzołoży, musiało dojść do ponownego małżeństwa. Nie było by logiczne twierdzić, że ktoś popełnia cudzołóstw przez sam fakt rozwodu. Gdyby te cztery wersy były jedynymi w Biblii, moglibyśmy dojść do wniosku, że Jezus nie miał problemu z rozwodem, dopóki nie następowało ponowne małżeństwo, co, oczywiście, nie jest prawdą. Ktokolwiek rozwodzi się ze swoim partnerem, czy to chrześcijanin czy nie, łamie przysięgę. Z tego powodu, i wielu innych, Bóg „nienawidzi rozwodu” i uważa je za zdradę (Mal 2:14-16). Piszę o tym, dlatego, żeby zwrócić uwagę na wagę rozważenia wszystkiego, co Biblia ma do powiedzenia na ten temat. Generalnie rzecz biorąc, fałszywa doktryna jest wyciągnięciem z Pisma wyizolowanych z ich kontekstu wersów. Tak więc, w przypadku cytowanych wyżej wersów R&P, powinniśmy zastanowić się nad ich bezpośrednim i szerszym kontekstem.

Ważne pytanie

Niemniej, zanim przejdziemy do rozważania biblijnego kontekstu, dobrze byłoby wykorzystać dany nam przez Boga umysł i zadać sobie proste pytanie: Czy Jezus mówiąc te cztery rzeczy dotyczące rozwodu, ponownego małżeństwa i cudzołóstwa, chciał wytępić tego rodzaju „zło” popełniane przez Johna i Karen? To znaczy czy Jezus miał nadzieję, że zerwie te pobożne, długo trwające, chrześcijańskie małżeństwo i rodzinę, jeśli na wiele lat przed ich zbawieniem (jego czy jej) byli przez tydzień w związku małżeńskim?

Jeśli odpowiesz na te dwa pytania pozytywnie to musisz poczytać dalej.

Jeśli odpowiesz przecząco, jak większość chrześcijańskiego świata zrobiłaby, to następnym logicznym pytaniem jest to: „Jakiego rodzaju zło Jezus usiłował usunąć, mówiąc to, co mamy zapisane w R&P wersach?”

Kontekst: Mt 19:3-9

Przyjrzymy się teraz bliżej wszystkim czterem wersom R&P, zastanawiając się nad ich historycznym i biblijnym kontekstem, zaczynając od wersu, który znajduje się w 19 rozdziale

Ewangelii Mateusza:

I przyszli do niego faryzeusze, kusząc go i mówiąc: Czy wolno odprawić żonę swoją dla każdej przyczyny? A On, odpowiadając, rzekł: Czyż nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i połączy się z żoną swoją, i będą ci dwoje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza. Mówią mu: Czemuż jednak Mojżesz nakazał dać list rozwodowy i odprawić? Rzecze im: Mojżesz pozwolił wam odprawiać swoje żony ze względu na zatwardziałość serc waszych, ale od początku tak nie było. A powiadam wam: Ktokolwiek by odprawił żonę swoją, z wyjątkiem przyczyny wszeteczeństwa, i poślubił inną, cudzołoży, a kto by odprawioną poślubił, cudzołoży” (Mt 19:3-9).

Mamy więc bardzo ważny kontekst. Jezus nie mówił do chrześcijańskich małżeństw, z których jednemu zdarzyło się być lata przed zbawieniem w związku małżeńskim i rozwiedzionym, lecz raczej do faryzeuszy, którzy wierzyli, że mężczyzna ma prawo rozwieść się ze swoją żoną „z każdej przyczyny”, co jest przekonaniem tak pobłażliwym, że nawet rzadko występuje wśród niewierzących. Nic dziwnego, że Jezus koryguje ich a korektę kończy jednym ze swych stwierdzeń, mówiących o tym, że legalnym powodem do rozwodu i ponownego małżeństwa jest cudzołóstwo.

Czy to możliwe, że przyzwolenie na rozwód „z każdego powodu” mógł być tym złem, które Jezus starał się wykorzenić? Oczywiście, odpowiedź na to jest pozytywna.

Historyczny kontekst

Continue reading

DS_30.12.09 Obj. 22

HeavenWordDaily

David Servant

Rzeka, o której czytamy w tym rozdziale, podobna jest do tej, którą widział Ezechiel i Zachariasz setki lat wcześniej (Ez. 47:1-12; Zach. 14:8). Ezechiel wspomina przy okazji opisu zdumiewającej rzeki również o drzewie żywota:

Na obu brzegach potoku będą rosły różne drzewa owocowe; liść ich nie więdnie i owoc się nie wyczerpie; co miesiąc będą rodzić świeże owoce, gdyż woda dla nich płynie ze świątyni. Owoc ich jest na pokarm, a liście ich na lekarstwo” (Ez. 47:12).

Zwróć uwagę na podobieństwa u Jana:

Na środku ulicy jego i na obu brzegach rzeki drzewo żywota, rodzące dwanaście razy, wydające co miesiąc swój owoc, a liście drzewa służą do uzdrawiania narodów” (22:2).

Nie dowiadujemy się w jaki sposób liście będą uzdrawiać narody, ale jest bardzo interesujące to, że drzewo żywota znajdujemy na samym początku Biblii (Rdz. 2:9) i na samym jej końcu. Któregoś dnia, gdy już zostaniemy dopuszczeni do korzystania z niego, lepiej to zrozumiemy (22;14).

Zdumiewające, że któregoś dnia wierzący zobaczą Boga twarzą w twarz. Bóg powiedział kiedyś Mojżeszowi, że nikt nie może Go zobaczyć i zachować życie (Wyj. 33:20). Nasze uwielbione ciała będą w stanie znieść to, czego stare, biologiczne, nie mogły. Wygląda na to, że nasze nowe ciała nie będą wymagać snu. Gdyby tak było to będziemy musieli spać w ciągu dnia, ponieważ w mieście oświetlanym Bożą chwałą, nie będzie już nocy (22:5).

Ciekawe jest również to, że apostoł Jan, być może najbardziej duchowa osoba żyjąca w tamtym czasie, dwukrotnie popełnił ten sam błąd, oddając cześć aniołowi (19:10; 22:8-9). Dzięki temu czuję się znacznie lepiej, co do swoich gaf. Oczywiście, Jan był przygnieciony tym, co tam przeżywał i w obu przypadkach anioł powiedział mu: „Bogu oddaj chwałę„.

W świetle faktu, że minęło już niemal 2000 lat od tych widzeń ciekawe są słowa aniła, że to, co Jan widział w wizjach „musi stać się wkrótce” (22:6) oraz, że „czas jest bliski” (22:10). Oczywiście, wiemy, że tysiąc lat jest jak jeden dzień dla Boga (2Ptr. 3:8), wiemy również, że z Jego wiecznej perspektywy to, co widział Jan stanie się szybko. Niemniej, wydaje się, że dla nas to raczej długi czas.

Można by się spodziewać, że w ostatnim rozdziale Biblii zostanie podkreślony najważniejszy temat i tak rzeczywiście jest. Po raz ostatni słyszymy, że Bóg jest święty, a jednak łaskawie udziela miłosierdzia. W Swym miłosierdziu oferuje wszystkim możliwość pokuty z grzechów, przyjęcia przebaczenia, trwanie w posłuszeństwie i wieczną nagrodę, a nie przyzwolenie na grzech.

Błogosławieni, którzy piorą swoje szaty, aby mieli prawo do drzewa żywota i mogli wejść przez bramy do miasta. Na zewnątrz są psy i czarownicy, i wszetecznicy, i zabójcy, i bałwochwalcy, i wszyscy, którzy miłują kłamstwo i czynią je” (Obj. 22:14-15).

Te prawdy powinni być myślą przewodnią naszych życiowych spraw i wyznaczać kurs pozostałych lat życia na ziemi.

Pomimo że kończymy nasza podróż po Nowym Testamencie, nie mam już miejsca w przydzielonych sobie 700 słowach na post, aby pozwolić sobie na kilka myśli na zakończenie. Tak więc, wkrótce po raz kolejny ‚zobaczycie mnie’ w swojej skrzynce mailowej! Dziękuję Wam za to, że czytaliście moje rozważania w ciągu minionego roku!

– – – – – – – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servant’a pt.: „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można kupić TUTAJ.

раскрутка

DS_29.12.09 Obj.21

HeavenWordDaily

David Servant

Piotr napisał w swym drugim liście, że pewnego dnia: „Niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną” (2Ptr. 3:10). Jezus również zapowiadał, że „niebiosa i ziemia przeminął” (Mt. 24:35). Oczywiście, sprawiedliwi będą wtedy daleko od ziemi, całkowicie bezpieczni. Jan otrzymał błogosławieństwo zobaczenia nowej ziemi i nowego nieba, które stworzy Bóg i napisał, że nie będzie tam morza. Na pewno będą tam jeziora i rzeki! (Mam nadzieję!).

Jan miał tez błogosławieństwo zobaczenia Nowego Jeruzalem zstępującego z nieba na ziemię, co prowadzi nas do wiary w to, że Nowe Jeruzalem jest obecnie w niebie; to całkiem spore miasto: 2413km x 2413km. Rozciągałoby się na połowie Stanów Zjednoczonych. Skoro zaś jest również tak samo wysokie, 2413km, niektórzy wyobrażają sobie, że będzie miało ono raczej kształt piramidy niż sześcianu, a Bóg będzie zamieszkiwał na szczycie. Całe miasto świeci Jego wspaniałą chwałą.

Ściany tego miasta, składające się z drogocennych kamieni (21:17-20), mają ponad 60 metrów i będą wyglądać jakby wielka okalająca tęcza.  Jan mówi nam, że „miasto jest zbudowane ze szczerego złota” (21:18). Nie jesteśmy w stanie pojąć jak złoto może być przezroczyste, więc poczekajmy, aby zobaczyć je osobiście. Jeśli jednak całe miasto jest przezroczyste, Boża chwała będzie przenikać każdy zakątek. Jan mówi nam, że „miasto nie potrzebuje słońca ani księżyca, aby mu świeciły; oświetla je bowiem chwała Boża, a lampą jego jest Baranek” (21:23). Nie znaczy to, że nie będzie słońca ani księżyca, lecz że nie będą potrzebne do oświetlania.

Nowe Jeruzalem będzie wieczną stolicą świata i stamtąd Bóg będzie rządził narodami. Będzie to miasto pełne radości, nie będzie w nim śmierci, płaczu ani bólu (21:4). Wszyscy będą nieustannie odczuwać miłość Bożą.

Co ważniejsze: będzie to święte miasto. Obietnica jest tak, że tylko ci, którzy „zwyciężają” (21:7), to znaczy ci, którzy wytrwają w posłuszeństwie wiary, „są zapisani w księdze żywota Baranka” (21:27). Bóg poważnie ogłosił Janowi:

Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców, będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga” (21:8).

Jakże tragiczne jest to, że wielu współczesnych kaznodziejów upewnia swoja cielesną publiczność, że „cieleśni chrześcijanie” (co jest oksymoronem) są bezpieczni w łasce Bożej, i że nie jest możliwe, aby zbawiony człowiek mógł stracić swoje zbawienie. Jan nie zgodziłby się zarówno z jednym jak i drugim kłamstwem. Czy człowiek zbawiony może stać się niewierzącym, mordercą, bałwochwalcą czy kłamcą? Jeśli tak, to możliwe jest, aby zbawiona osoba straciła zbawienie. Niebo nie jest dla nieświętych i to przesłanie brzmi głośno, właśnie tutaj, na ostatnich stronach Biblii (pomimo tego, że pozostał nam jeszcze tylko ostatni rozdział do wspólnego przeczytania)!

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta “Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJраскрутка

DS_28.12.09 Obj.20

HeavenWordDaily

David Servant

Pewien pogląd na to o ile bardziej potężny jest Bóg od diabła, daje nam fakt, że wystarczy jeden anioł, aby związać i uwięzić Szatana na tysiąc lat. Bóg mógłby z łatwością unieszkodliwić Szatana nawet w tej chwili, gdyby taka była Jego wola. Niemniej diabeł służy Bożym celom wiecznego planu, ponieważ daje możliwość alternatywnego wyboru moralnie wolnym jednostkom, które Bóg sprawdza. Staje się to jeszcze bardziej oczywiste, gdy dowiadujemy się, że diabeł zostanie wypuszczony na wolność na krótki czas pod koniec Tysiąclecia i w tym czasie będzie zwodził narody, aby je doprowadzić ataku na Jerozolimę, gdzie rządzić będzie wówczas Chrystus. Bóg wykorzysta Szatana po to, aby ujawnić tych, których serca są zbuntowane przeciwko Bogu, po czym osądzi ich ogniem z niebios. Należy pamiętać, że Szatan będzie mógł zwieść tylko tych, którzy są wewnętrznie zbuntowani. Dopóki nie ulegną szatańskiemu zwiedzeniu, nigdy nie przyszłaby im do głowy absurdalna myśl, aby obalić globalny rząd Chrystusa.

Zdumiewające jest to, że mogą być ludzie nie zadowoleni z tego, że Jezus rządzi światem. Dziwne mi się to wydaje, że ktokolwiek dziś może nie chcieć, aby Jezus panował nad jego życiem. Jednak większość ludzi nie che tego. Tak właśnie będzie z tymi, których Szatan zwiedzi na końcu Królestwa Tysiącletniego. Ci, których obecnie zwodzi to ludzie, którzy chcą wierzyć w jego kłamstwa, a nie chcą uwierzyć prawdzie. To wszystko ma swoje przyczyny w stanie ludzkich serc.

Pismo obiecuje, że ci, którzy wytrwają w wierze będą pewnego dnia rządzić wraz z Chrystusem (2Tym. 2:12), a w dzisiejszym czytaniu znajdujemy potwierdzenie, że zwycięzcy będą „rządzić z Nim przez tysiąc” (20:6). Zakres naszej władzy wówczas będzie opierał się na wierności dziś, jak czytamy o tym w przypowieści o Dziesięciu Minach (Łk. 19:11-27). Możliwe, że trony (liczba mnoga), o których mowa w wersie 20;4 to trony, na których my będziemy siedzieć. Paweł napisał, że to my będziemy sądzić aniołów (1Kor. 6:3)!

Zwróć uwagę na to, Jan mówi o wskrzeszeniu z martwych tych, którzy zostali zamęczeni pod panowaniem antychrysta jako o „pierwszym zmartwychwstaniu” (20:5). Można by się zastanawiać jak to zmartwychwstanie, które ma miejsce po zamęczeniu wierzących pod antychrystem – może być „pierwszym zmartwychwstaniem”, gdyby było inne masowe zmartwychwstanie, które miałoby wydarzyć się globalnie przed czasem antychrysta jako „porwanie kościoła przed uciskiem”, jak wielu wierzy. Jeśli jednak porwanie kościoła i zmartwychwstanie umarłych w Chrystusie, o czym Paweł pisze w 1Kor. 15:51-55 oraz 1Tes. 4:15-17), nastąpi w czasie przyjścia Chrystusa pod koniec okresu wielkiego ucisku to wtedy jest oczywiste dlaczego to zmartwychwstanie jest nazwane „pierwszym zmartwychwstaniem„.

Ciała zmarłych niezbawionych nie zostaną wzbudzone aż do zakończenia Millenium (20:5). Duchy, które mieszkały poprzednio w tych ciałach będą całkiem żywe w czasie całego okresu tysiąca lat, jako duch oddzielone od ciał w piekle (dosł. w Hadesie). Jedyne czego będą oczekiwać to zmartwychwstanie ich ciał, po którym staną przed „wielkim białym tronem” (20:11) sądu, po czym zostaną wrzuceni do jeziora ognistego, o czym Jan pisze jako o „drugiej śmierci” (20:14).

Trudno słowami opisać powaga tej sceny, gdy księga życia zostaje otwarta i ludzie stojący przed Bożym tronem czekają, gdy imion ich szuka się w księdze. Wszelka nadzieja zbawienia zostanie zniszczona, inne księgi, które opisywały uczynki ich życia również będą zbadane. Pomimo że jesteśmy zbawieni przez wiarę w Chrystusa, nasze uczynki ukazują naszą wiarę lub jej brak. Niezbawieni nie będą mieli żadnej obrony przed Bogiem, ponieważ ich uczynki będą poświadczać niewiarę ich serc.

Wydaje się oczywiste, że najważniejszą sprawą, którą każdy powinien się zająć to sprawa tego czy jego imię jest zapisane w księdze życia, czy nie. W porównaniu z tym wszystko inne jest całkowicie bez znaczenia. Jakże tragiczne jest to, że większość ludzi spędza swoje życie bawiąc się każdego dnia w Trivial Pursuit.

продвижение

DS_25.12.09 Obj.19

HeavenWordDaily

David Servant

Właśnie przeczytaliśmy o bitwie o Armageddon, gdzie Jezus szybko rozprawi się wielką wszetecznicą, zwierzęciem, fałszywym prorokiem i armiami, które zebrały się przeciwko Niemu. To rzeczywiste diabelskie zwiedzenie, żeby liczyć na to, że mogą wygrać taką wojnę, a ich los został zapieczętowany zanim ta wojna się zaczęła. Ptaki, które będą karmić się ich ciałami zostały wezwane wcześniej (19:17-18).

Czytamy dziś, że po odbytym sądzie nad wielka nierządnicą, że „jej dym unosi się w górę na wieki wieków” (19:3), co po raz kolejny sugeruje, że jest to złe miasto. Pamiętajmy o tym, że poprzedni rozdział zawiera scenę, w której dym z Babilonu zaczyna się wznosić (18:18), podczas gdy ten rozdział zaczyna się od sceny, w której dym ze zniszczonej wielkiej nierządnicy już się wznosi, ponownie utwierdzając nas w przekonaniu, że wielka nierządnica i Babilon to jedno i to samo.
Czytamy też dzisiaj, że królowie ziemi i ich armie zgromadzone na bitwę z powracającym Chrystusem, zostaną zniszczone ostrym mieczem, który wychodzi z Jego ust. Przypuszczam, że symbolizuje to fakt, że Pan zabije ich po prostu słowem. Paweł napisał o antychryście: „a wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego” (2 Tes. 2:8). Po zgładzeniu go, antychryst zostanie wrzucony do jeziora ognistego wraz z fałszywym prorokiem. W następnym rozdziale dowiemy się, że będą oni „dręczeni dniem i nocą na wieki wieków” (20:10) razem z samym diabłem.

Wydaje się całkiem prawdopodobne, że gdy Jezus wróci na ziemię na białym koniu, również będziecie mogli jechać na białych koniach wraz z armią, która wróci razem z Nim! W tej armii zdaje się nie ma aniołów, lecz tylko odkupieni, ponieważ mówi się o nich, że „przyobleczeni w biały bisior” (19:14). Wcześniej dowiadujemy się o tym, że ci, którzy zostali zaproszeni na ucztę weselną Baranka zostali ubrani w „czysty, biały bisior” (19:8). Podejrzewam, że nie będzie ofiar w armii biorącej udział w bitwie o Armageddon. Mając to w pamięci, możemy lepiej zrozumieć, co Paweł miał na myśli, gdy napisał do Koryntian: „Gotowi do karania wszelkiego nieposłuszeństwa, gdy posłuszeństwa wasze będzie całkowite” (2Kor. 10:6).

Uczta weselna Baranka będzie odbywać się w podobnych ramach czasowych. Zauważamy, że kościół jest oblubienicą Baranka, będzie czysty i święty, oczyszczony Jego krwią, będzie ubrany w czysty bisior, który symbolizuje „sprawiedliwe uczynki świętych” (19:8). Będzie to więc coś więcej niż „prawna sprawiedliwość”, lecz również „praktyczna sprawiedliwość”. Możliwe, że jest to wieczerza, którą zapowiedział Izajasz, gdy napisał: „Pan zastępów wyprawi wszystkim ludiom na tej górze ucztę z tłustych potraw, ucztę z wystałych win, z tłustych potraw ze szpikiem, ze starych dobrze wystałych win” (Iz. 25;6). Czy to nie będzie wspaniała okazja?

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJкомплексная поисковая раскрутка сайта

DS_24.12.09 Obj.18

HeavenWordDaily

David Servant

Dziś uzyskujemy dodatkowe informacje o wielkiej nierządnicy z 17 rozdziału, która ma na czole wypisane „Wielki Babilon, matka wszetecznic i obrzydliwości ziemi” (17:5), z których wynika, że wielka nierządnica i wymieniony dziś „Babilon” to jedno i to samo. Według słów anioła „wielka nierządnica, rozsiadała się nad wielu wodami, uprawiali z nią nierząd królowie ziemi, a winem jej nierządu upijali się mieszkańcy ziemi” (17:1-2). Dzisiejsze czytanie przynosi nam kolejną relację anioła, który mówi o Babilonie, że „Wszystkie narody piły wino szaleńczej rozpusty jego i królowie ziemi uprawiali z nim wszeteczeństwo, a kupcy ziemi wzbogacili się na wielkim jego przepychu” (18:3). Brzmi podobnie, czyż nie? Jak już wspomniałem w poprzednim studium, zarówno wszetecznica jak i Babilon są nazwane wielkim miastem i zostaną zniszczone. W obu przypadkach mówi się, że są winni męczeństwa wielu świętych (17:6; 18:24).

Widać, że Babilon będzie bardzo bogatym centrum globalnego handlu i z tego powodu niektórzy podejrzewają, że chodzi tutaj o Nowy Jork, gdzie również często zbierają się światowi przywódcy (w Narodach Zjednoczonych), co kwalifikuje to miasto na miejsce, gdzie „królowie ziemi uprawiali wszeteczeństwo” (18:3) zarówno literalnie jak i bardziej figuratywnie. Niemniej trudno powiedzieć, przynajmniej w obecnym czasie, aby Nowy Jork był „pełen krwi proroków i świętych, którzy zostali pomordowani na ziemi” (18:24). Zniszczenie Babilonu będzie związane z Bożym odpłatą za Jego „świętych, apostołów i proroków” (18:20; 19:2). W przeciwieństwie do Nowego Jorku, Rzym przycznił się do męczeńskiej śmierci wielu świętych, w tym apostołów takich jak Piotr i Paweł. Tłumy chrześcijan zostały zamęczone w pierwszych trzech wiekach wskutek rzymskiego dekretu. Papieskie dekrety pochodzące z Rzymu spowodowały zamęczenie przez stulecia wielu tysięcy.

Babilon musi reprezentować jakieś nadbrzeżne miasto, skoro mówi się nam, że dym jego pożaru był widziany przez wszystkich „przewoźników i żeglarzy” (18: 17-20), którzy będą rozpaczali z powodu jego upadku. Nowy Jork tutaj pasuje. W czasach Jana Rzym był centrum światowego handlu i choć nie był miastem nadbrzeżnym, był (i jest) w pobliżu Morza Śródziemnego połączony z nim przez Tybr.

Jeśli chodzi o zawsze aktualne pytanie czy będą jacyś wierzący na ziemi czasie wielkiego ucisku, widzimy, że w tym miejscu chronologii Księgi Objawienia, Bóg wzywa Swych ludzi, aby wyszli z Babilonu, aby nie brali udziału w „jego grzechach i nie dotknęły ich plagi na niego spadające” (18:4). Wydaje się dziwne, aby Bóg miał wzywać Swych ludzi do wyjścia z Babilonu, gdyby wszyscy byli już w niebie.

W każdym razie sprawiedliwi będą się cieszyć, gdy Bóg ostatecznie doprowadzi do zniszczenia tego, co najwyraźniej w czasach antychrysta będzie stolicą światowego zła. Powiada się, że święci będą się cieszyć z jego osądu (18:20). W następnym rozdziale zaczyna się prawdziwa radość!

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

комплексная раскрутка