Category Archives: White Marc

Koszt rezygnacji

logo

Czy masz dziś problemy i jesteś już zmęczony naciskaniem na Niego?

A.W. Tozer napisał:
„jeśli Szatan sprzeciwia się nowemu nawróceniu, sprzeciwia się jeszcze bardziej chrześcijaninowi, który naciska, aby żyć lepszym życiem w Chrystusie. Życie napełnione Duchem, nie jest, jak niektórzy mogą przypuszczać, życiem pokoju i spokojnej rozkoszy. Bardziej prawdopodobne jest to, że jest właśnie zaprzeczeniem czegoś takiego…”

Patrząc z jednej strony jest to jak podróż przez las pełen rabusiów; patrząc z drugiej, jest to jak zawzięta walka z diabłem. Zawsze jest zmaganie, a czasami to hałaśliwa walka z własną naturą, gdzie linie walki są tak pomieszane, że jest niemal niemożliwe rozeznanie, gdzie jest przeciwnik czy stwierdzić, który impuls pochodzi od Ducha, a który z ciała…

Chodzi mi o to, że jeśli chcemy uciec przez tą walką, wystarczy wycofać się i przyjąć to, że obecnie akceptowane mizerne chrześcijańskie życie jest czymś normalnym. To Szatanowi wystarczy. To skruszy nasze siły, zahamuje wzrost i sprawi, że będziemy nieszkodliwi dla królestwa ciemności.

Kompromis uwolni nacisk. Szatan nie będzie się już przejmował człowiekiem, który zrezygnował z walki, lecz kosztem rezygnacji jest życie w pokojowej stagnacji. My, synowie wieczności, nie możemy sobie pozwolić na coś takiego” (That Incredible Christian, page 73.)

„Panie, pomóż nam zobaczyć Ciebie takim, jaki jesteś,… pełen miłosierdzia, lecz zapisujący każdą myśli i uczynek na Dzień Sądu”.

Wasz przyjaciel i brat w zmaganiach dobrego boju,

Marc

Święci, jesteśmy o jeden dzień bliżej Domu i Jego!

Kochajmy Go z całego serca!

продвижение

Ewangelia Jezusa Chrystusa a nasze rodziny

Jaka jest rola rodziców i dziadków?

White Marc

 

A. Nasza nowa rodzina

Bóg, w Swej nieskończonej miłości i łasce, przez Swoją krew i moc Ducha Świętego, tworzy ludzi dla Siebie, ludzi znanych jako członkowie Królestwa Bożego (taka nowa linia „krewnych”).
Jest to w swej naturze globalne, międzynarodowe i międzykulturowe.

Jezus Chrystus jest pełnym objawieniem Boga i objawił wolę Swego Ojca w tym, co mówił, czynił i czym był. Bóg teraz pracuje przez zgromadzenia Jego ludzi w każdym narodzie.

Ta nowa rodzina jest związana służbą dla Jezusa Chrystusa i Boga Wszechmogącego, naszego nowego Ojca.

B. Nasze posłuszeństwo, aby oddzielić się od świata

Jezus powiedział: Moje królestwo nie jest z tego świata, gdyby moje królestw było z tego świata,… lecz moje królestwo nie jest stąd (Jn18:36). Paweł wyjaśniał, że ci wszyscy, którzy wzywają imienia Chrystusa „mają nie upodabniać się do tego świata” (Rzm. 12:2), ponieważ jako chrześcijanie „nie są z tego świata” (Jn 17:16), lecz są wybranymi przez Chrystusa z tego świata (Jn 15:19). To Jego Boski cel, aby zachować ich od złego w tym świecie (Jn 17:15). I rzeczywiście, Szatanowi została dana władza i daje moc i władzę komu zechce (Łk. 4:6).

Powtórzmy to: ci którzy zostali odnowieni, zostali przeniesieni do Królestwa Jezusa Chrystusa (Kol. 1:13; Jn 3:3, 5). Nie jesteśmy już dłużej z tego świata (Jn 17:16). Jesteśmy obywatelami niebios (Flp. 3:20) i odpowiadamy za to, abyśmy żyli jak pielgrzymi i obcy na tym świecie (Heb 11:8-16). Nasze zachowanie jest przykładem Królestwa Niebios, a Jezus Chrystus jest naszym doskonałym wzorem (1 Jn 2:5b-6). Jesteśmy królewskim kapłaństwem(1 Ptr. 2:9), żołnierzami Chrystusa (2 Tym 2:4) i sługami pojednania (2 Kor 5:18).

C. Nasz nowy niebiański cel

Zgromadzenie Jezusa na całym świecie jest dobrowolnym stowarzyszeniem wierzących, społecznością przymierza w którym Królestwo Boże jest widoczne. Jesteśmy mniejszością, która jest jest oddzielona od świeckiego świata, ponieważ zgodziliśmy się współpracować w ramach „doskonałości Chrystusa”. Tak więc, używamy duchowej, a nie cielesnej broni (Ef. 6:12).

Mamy rozważać tylko nad tym, co prawdziwe, co poczciwe, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co chwalebne, co jest cnotą i godne pochwały (Flp. 4:8). Mamy być uprzejmi, czyści, trzeźwi, pełni miłosierdzia, przynoszący dobre owoce, nie wątpiący w Boże sprawy i bez hipokryzji. Nasze zachowanie i postawy mają odzwierciedlać naszego Pana Jezusa Chrystusa, mamy szukać Jego sprawiedliwości ze wszystkich sił (Mt. 13:46). Nasza miłość do Niego musi być taka, aby porównaniu do niej nasza miłość do członków naszych rodziny wyglądała w jak nienawiść (Łk. 14:26)

D. Nasz święty cel jako rodziców i dziadków

Ponieważ jesteśmy królewskim kapłaństwem składającym się z ochotników związanych wobec wyższej zasady miłości i Boga, poleca nam się, abyśmy „wychowywali dzieci zgodnie z drogą, którą mają iść (Przyp. 22:6). Bóg chce, abyśmy robili wszystko, co tylko możemy, aby nasze dzieci zarówno kochały jak i bały się Boga bardziej niż człowieka, ponieważ sprawi to, że będą one trwałymi chrześcijanami. Z pewnością, dzięki Bożej dobroci i cierpliwości dziecko jest strzeżone aż do wieku, w którym jest samo odpowiedzialne za swój grzech.

Niemniej bez swego osobistego nawrócenia po tym wieku odpowiedzialności (Bóg zna ten czas dokładnie), dziecko nie może odziedziczyć Królestwa. Spędzi wieczność w wiecznych cierpieniach w piekle, w miejscu przeznaczonym tylko dla diabła i jego aniołów. Nic bardziej łamiącego serce nie istnieje niż obraz swego własnego dziecka płonącego w ogniu, po części dlatego, że nam, jako rodzicom brakowało pilności (Mt. 18:6-7).

Czy my, jako rodzice i dziadkowie, pozwalamy czy nawet prowadzimy nasze dzieci ku pobłażliwości w rozrywkach i zabawach tej kultury, w przeciwieństwie do „rozmyślań” o Jezusie? Czy oglądamy i słuchamy programów, filmów, telewizji, sportów, które nie czynią naszego wielkiego Boga jeszcze większym dla innych przez uwielbienie Go? Czy jesteśmy zwiedzeni do tego, że akceptujemy naszych pogańskich ‚przyjaciół’, zamiast być skazanymi na wygnanie, jak pierwsi chrześcijanie?

Czy nasze dzieci są nieposłuszne rodzicom, niewdzięczne, nieświęte, nie miłujące, nieprzejednane, zarozumiałe, miłujące przyjemności (2 Tym 3:2-3)? Czy obecność naszych dzieci sprawia nam przyjemność… czy też są one kalką tej kultury z powodu braku wychowania i dyscypliny z naszej strony? W skrócie: czy my, jako rodzice doprowadzamy nasze dzieci do tego niebezpieczeństwa, że zostanie zawieszony na ich szyi kamień młyński, aby zostały wrzucone na dno najgłębszego morza? ((Mat. 18:6)?

Jako Boży ambasadorzy, my, chrześcijanie, mamy ważną i aktywną rolę do odegrania w tym świecie. Ta rola z pewnością jest dla nielicznych, ponieważ jest zbyt trudna do pojęcia (Mt. 16:24-25; Jn 6:66). Mamy korzystać z tylko Bożych dróg, a wielu odpadnie od wiary (2 Tes. 2:3) i popędzi na swe własne zniszczenie.

W końcu, musimy wychowywać nasze dzieci w Boży sposób, ponieważ przeciwnik, sam diabeł, będzie starał się je zniszczyć. Wykorzysta pieniądze, rodzinę, świat i cielesność naszych własnych dzieci. Jeśli to nie zadziała, będzie starał się ich zniszczyć fizycznie. Po prostu, my musimy wychowywać nasze dzieci tak, aby stały się wytrwałymi chrześcijanami a następnie wytrwały jako chrześcijanie do samego końca (Mt. 10:22). On musi stać się zwycięzcą (Obj. 2:3, 21:7). Zawieść w wykonaniu tego wiecznego celu oznacza wieczną śmierć, przebywanie w jeziorze ognistym, gdzie ogień nigdy nie gaśnie a robak nie umiera.

Bóg przede wszystkim to wychowanie przeznaczył na zadanie dla rodziców i dziadków, ze szczególną odpowiedzialnością ojca i z pomocą niewidzialnego kościoła Chrystusa.

V Moj. 6:7-9

Będziesz je wpajał w twoich synów i będziesz o nich mówił, przebywając w swoim domu, idąc drogą, kładąc się i wstając.
Przywiążesz je jako znak do swojej ręki i będą jako przepaska między twoimi oczyma. Wypiszesz je też na odrzwiach twojego domu i na twoich bramach.

 

Jest to poważna odpowiedzialność, nie wolno nam nie doceniać jej wagi ani siły i przemyślności naszego przeciwnika. On jest skupiony na swoim celu. Czy my będziemy się skupiać na naszym?

Dziś wielu błędnie mówi, że musimy utrzymać się sami, a nie upominać dzieci innych, nawet w swej własnej rodzinie. Nie na tym polega wieczna miłość, a wskazuje to na brak rozeznania i mówienia prawdy w miłości.

Nasze wieczne przeznaczenie, jak też naszych dzieci i wnuków, zależy od naszego posłuszeństwa prowadzącej mocy Ducha Świętego. Kto ma uszy do słuchania niech słucha (Mt 11:15).

******************************************************************

To było napisane ponad 10 lat temu w odpowiedzi na widoczny kryzys rodziny, przemodlone i ogłoszone jako ostrzeżenie. Jak to zwykle bywa w tych niebezpiecznych czasach, ostrzeżenie przeszło niezauważone, a dzieci stały się gorsze. Niektórzy młodzi ludzie i nastolatki z tej grupy nawet wzywają imienia Chrystusa, lecz żyją nie wydając owoców (Mk 4:19). Nadal wznoszą się modlitwy do Tronu Bożego o ich pełne zbawienie, aby mogły bojować dobry bój wiary, przez łaskę Jezusa.

 

Wasz przyjaciel

Marc

Święci jesteśmy o kolejny dzień bliżej Domu i Jego Samego! Kochajmy Go z całego serca!

******************************************************************

раскрутка

JAM JEST – jest Jego imię

logo

JAM JEST – jest Jego imię [MM 26]

Marc White

Nieograniczona łaska wam, drodzy bracia Króla!
Dumałem wiele nad imionami naszego Pana ostatni, od jakiegoś roku.
Dawno temu dał mi ktoś taką podkładkę na biurko o zmiennych kartkach. Te pokazywały różne opisowe imiona Boże na każdy dzień i odpowiedni werset z Pisma. Aby zauważać je, zacząłem spisywać te i wszystkie inne imiona, na które trafiam w naszej służbie. Gdy już raz jesteś na punkcie obserwacyjnym, okazuje się, że Jego imiona wymieniane są wszędzie.

Co to tym myślisz, drogi bracie? Czy rozważasz Jego imię ostatnio czasami? Imię pond wszelkie imię? Czy wygrzewasz się w Jego chwale, delektując się Jego dobrocią? Oszołomiony przez Jego Świętość przy tronie łaski? W nieustannym dziękczynieniu za Jego łaski? Troszeczkę? Wcale? No tak, ja również tego nie robiłem przez jakiś czas, lecz Duch (z pomocą mojej wiernej żony) przekonywał mnie o mojej niewdzięczności. Zawsze patrząc na szklankę widziałem, że jest w większej części pusta (co się dzieje, gdy dążysz do Boga i Jego Świętości, żyjąc w dostatnich kulturach). Lecz każde tchnienie należy do Niego. On przygotowuje miejsce dla nas. Właśnie teraz. Jakże możemy pojąć taka łaskę?

On JEST cały godny, umiłowani. Ten fakt umykał mi i w grzech. Jestem już zmęczony oddawaniem złemu z powrotem JAKIEJKOLWIEK ziemi. Nienawidzę tych nieugiętych ataków na ludzi w tym świecie. Muszę więc zmienić się i zgodzić na to, że będę ponownie bronią w Bożym arsenale w Jego niewidzialnej wojnie. Jestem zdeterminowany, aby bojować dobry bój wiary. Jestem zdesperowany, aby ponownie przynieść Mu chwałę właściwą Jego osobie (Ef. 3:9-12).

Tak więc, częścią mojego lekarstwa (jak prowadził duch święty) po pokucie, jest głośne chwalenie Jego imion w dziękczynieniu. Nadal to codziennie robię, gdy On daje mi łaski. Jestem napełniony radością, gdy jestem pełen wiary w przyszłość, tj. pełen-wiary!. Moja nadzieja spoczywa w niewidzialnych obietnicach, które wynikają z Jego boskiej natury.

Jest to NADnaturalne, co się dzieje, gdy usługujemy Panu w ten sposób. Mamy w naszym pokoju gościnnym taki ogromny kolorowy plakat w ramkach na którym wymienione są niektóre, bardziej poruszające imiona Boże. Chcę się z wami podzielić tą listą, przyjaciele. Niech zachęci was to dziś zachęci, abyście połączyli swe serca wraz z Sandy i ze mną, gdy walczymy dobry bój wiary. Możesz je wypowiadać głośno (czy wykrzyczeć!) do Ojca i czuć jak dusza pełna jest Samego Jezusa.

I wezwiemy Jego Imienia…

Jezus, Książę Pokoju, Potężny Bóg, Cudowny Doradca,

Święty, Baranek Boży, Książę Życia, Pan Wszechmogący,

Baranek z Rodu Judy, Korzeń Dawidowy, Słowo Żywota,

Twórca i Dokończyciel Naszej Wiary, Adwokat,

Droga, Światłości, Pan Wszystkiego.

JA JESTEM,

Syn Boży, Pasterz i Stróż Dusz, Mesjasz, Prawda,

Zbawiciel, Kamień Narożny, Król Królów,

Sędzia Sprawiedliwy, Światłość Świata, Głowa Kościoła,

Gwiazda Pranna, Słońce Sprawiedliwości, Pan Jezus Chrystus,

Arcypasterz, Zmartwychwstanie i Życie,

Róg Zbawienia, Władca, Alfa i Omega.

Amen! Przyjdź szybko, Panie Jezu

*****************************************************************************

Dziękczynienie w Jego Słowie:

Rzm. 6:17 Lecz Bogu niech będą DZIĘKI, że wy, którzy byliście sługami grzechu, przyjęliście ze szczerego serca zarys tej nauki, której zostaliście przekazani

Łk. 18:11 Faryzeusz stanął i tak się w duchu modlił: Boże, DZIĘKUJE CI, że nie jestem jak inni ludzie, rabusie, oszuści, cudzołożnicy albo też jak ten oto celnik.

*****************************************************************************

Rzeczowe myśli dla poważnych żołnierzy Krzyża:

„Jak wielu z nas służyłoby [Chrystusowi] gdyby nie oferował niczego oprócz Siebie? Uzdrowienie – nie. Powodzenie – nie. Światowe błogosławieństwa – nie. Co by było, gdybyśmy ponownie mieli z radością przyjmować grabież naszego mienia? Co by było, gdybyśmy zamiast jasnej żeglugi i życia wolnego od problemów, spotkali się z rozbiciem okrętu, obawami od wewnątrz i walkami z zewnątrz? Co by było, gdybyśmy zamiast bezbolesnego życia cierpieli kpiny, kamienowanie, rozlew krwi – przecinanie piłą? Co by było, gdybyśmy zamiast naszych pięknych domów i samochodów, musieli wędrować po pustyni w owczych skórach, ukrywając się w norach i jaskiniach? Co by było, gdybyśmy zamiast powodzenia, byli w potrzebie, pognębieni, dręczeni? A jedynym co lepszego zostałoby nam dane był Chrystus?” – Dawid Wilkerson.

*****************************************************************************

Święci, jesteśmy o jeden dzień bliżej Domu i Jego! Kochajmy Go z całego serca!

раскрутка

Wszystko jest do góry nogami

logo


MARC WHITE PISZE: mój drogi przyjaciel i brat w wierze napisał do nas kilka lat temu o swojej pracy w płd.wsch. Afryce, co spowodowało, że dostrzegł ponury kulturowy kontrast. Boże, pomóż nam.
——————————-
Koniec roku 2003

Drogi Marku, Dopóki nie pomieszkasz poza USA przez chwilę, nie zdajesz sobie w pełni sprawy z tego, jak bardzo wszystko jest tutaj do góry nogami. Miałem takie przebłyski w czasie krótkoterminowych wyjazdów, lecz teraz zdałem sobie w pełni z tego sprawę. W Ameryce te rzeczy, które w ogóle nie są ważne, tak są przedstawiane, aby wyglądały na bardzo ważne. To nie jest tylko w kulturze wokół chrześcijan, to jest chrześcijańska kultura. Inne rzeczy, które są bardzo ważne, tak są przedstawiane, aby wydawało się, że są bez znaczenia. W porządku, pewnie czekasz już na przykłady. Takim przykładem jest rozrywka. Amerykanie są zabawiani na śmierć przez sport, film, telewizję i wymień co tylko jeszcze chcesz. To jest zdumiewające jak nasze społeczeństwo konsumuję rozrywkę. Artyści estradowi robią większe pieniądze niż ktokolwiek w naszej kulturze i jest na to dobry powód: my jesteśmy POTĘŻNYM konsumentem rozrywki. Te potężne wysiłki dodają bardzo, bardzo niewiele do życia każdego z nas. W ostatecznym rozrachunku okazuje się, że nie ma to ŻADNYCH długoterminowych wartości nawet w świeckim społeczeństwie. Reszta świata patrzy na Amerykanów jako na frywolne, rozrywkowe społeczeństwo. Z drugiej strony, niemal wszyscy Amerykanie ignorują czas jakie zajmuje zbudowanie dobrych relacji. Żyjemy w takim pośpiechu, aby wykonać te wszystkie nieważne rzeczy, że nie mamy czasu na to jedno, co pójdzie z nami do wieczności: innych ludzi. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak trudno jest usługiwać ludziom w Ameryce? Spędzasz 90% swojego czasu starając się na zdobycie uwagi ludzi, a wtedy przez te pozostałe 10% usiłujesz im usługiwać. Lecz rób to szybko, ponieważ oni przez cały czas patrzą na zegarki i myślą o innych 10 rzeczach, które jeszcze dziś muszą zrobić.

W Afryce jest całkiem przeciwnie. Ludzi nie stać na rozrywkę, oni usiłują przetrwać i zdobyć jakieś jedzenia na stół, o ile w ogóle mają stół. Lecz Afryka jest relacyjnym społeczeństwem. Oni rozumieją potrzebę wykorzystania czasu na to, aby się nawzajem poznać. W Afryce służba jest tak wynagradzanym przeżyciem. Wystarczy, że się pojawisz i ludzie chcą gorliwie cie słuchać. Dziś nauczałem drugi tydzień w bardzo biednym kościele w pobliżu obozu dzikich lokatorów. Pojawił się cały kościół. Zawsze chcieli wiedzieć czy będę mógł przychodzić częściej i nauczać ich Biblii. To jeden z kresów stołecznego miasta Namibii, lecz przejazd to jak podróż dookoła świata, jakby osadzenie się w plemiennych warunkach. Ci ludzie to Kavango.

Pewne małżeństwo, które odwoziłem po spotkaniu powiedziało mi tak: „Czekaliśmy i modliliśmy się przez lata, aby ktoś przyszedł do nas i nauczał nas Słowa Bożego. Przez te dwa ostatnie tygodnie nauczyłeś nas tak wiele, jesteś dla nas takim błogosławieństwem, że przyjechałeś taki kawał drogi z Ameryki, aby nas nauczać Słowa Bożego”. Marku, prawdopodobnie zgadniesz ile razy usłyszałem w Ameryce coś takiego. Tak, masz rację. NIGDY. Tutaj to zdarza się co tydzień. Gdy wracałem z moich krótkich podróży misyjnych, zawsze postanawiałem, że dokonam fundamentalnych zmian w stylu życia, po czym okazywalo się, że jest niemal niemożliwe prowadzić życie, które płynie pod prąd wszystkiego w twojej kulturze, twojej chrześcijańskiej kulturze. Odpoczynek jest tak ważny. To jest biblijny standard, lecz Amerykanie nie absolutnie nie rozumieją czym jest odpoczynek, Afrykanie to rozumieją.

I ostatecznie zdecydowałem się przeprowadzić do miejsca, gdzie życie jest już właściwa stroną do góry: tam, gdzie rzeczy ważne są ciągle ważne, a nieważne są zbyt kosztowne. Tam, gdzie nie masz eksperta od Public Relations, który przyciąga tłumy głodnych suchaczy, którzy docenią dar, który Bóg dał ci, abyś błogosławił innych.

Twój brat w Chrystusie…

———————————————————————————-

Święci jesteśmy dzień bliżej domu i Niego Samego. Kochajmy Go z całego serca.

span style=”font-size: small;”разработка продвижение раскрутка сайтов

Poprawianie Jezusa

logo


Monday Manna
[MM 144]
PRZEPISYWANIE SŁÓW JEZUSA, ABY PASOWAŁY DO „PEŁNYCH SUKCESU” CHRZEŚCIJAN

Marc White22 października 2007

Ćśśśśś, bracia i siostry. Podejdźcie trochę bliżej, abym nie musiał podnosić głosu.
Nie możemy niepokoić nikogo, ponieważ musimy być mili dla wszystkich i znosić wszystkich. I nie mówcie nikomu, że o tym rozmawialiśmy. Musimy być pokorni, łagodni i złamani, cisi, nieśmiali i ustępujący. Lecz coś mnie nico niepokoi. O,… no tak powiedziałem już. Przykro mi. Przebaczcie mi, dobrze? Mówią mi na niedzielnym nabożeństwie, domowej grupie, na grupie biznesmenów i na biblijnym studium, na grupie rodzin i grupie budowy nowego kościoła, antyaborcyjnej i w zespole uwielbienia, aby siedzieć cicho i znosić wszystkich. Mówią, że Bóg po prostu błogosławi każdego. No, i mówią mi, że jestem pyszny mówiąc coś innego i nie dając się dopasować do tej rzeczywistej ewangelii, według której oni żyją. Nienawidzę być tak negatywny, a nie pozytywny, jak mi się mówi. Módlcie się o mnie, czy będziecie? Nawet moja żona i dzieci są przeciwko mnie za ten negatywizm, ponieważ usiłuję podnieść tą sprawę. Lecz dlaczego wszyscy są tak negatywni wobec mnie, za to że jestem tak negatywny? Czy nie jest to jak belka w oku? Czyż nie? Taaaa, musi być coś ze mną. Zawsze jest, tak mówią. Czy możemy być szczerzy wobec siebie? Czy wiecie, że jest taka doktryna, która zdobyła serca najbardziej „prosperujących” (tzn. bogatych, wpływowych i wygodnych) chrześcijan na całym świecie? To prawda. Tak naprawdę jest. Nie patrzcie na mnie zdziwieni! Każdy przeciętny wierzący, który czyta i naprawdę wierzy (to znaczy: jest posłuszny) w słowa Jezusa może to wyczuć na kilometr. Jestem pewien, że jesteś umocniony w Jego świętym słowie i napełniony Duchem Świętym, który prowadzi cię i twoją rodzinę do wszelkiej prawdy.
Usiłuję zwrócić uwagę na Ewangelię Mateusza, rozdziały 5-7, lecz jakoś nie mogę z nikim o tym porozmawiać. Może z tobą mi się uda. Może. No więc, tak… jest to przesłanie, którym dzieli się wszędzie, dokądkolwiek się udam, tak to wygląda. I brzmią tak znajomo słowa Jezusa, lecz … „Ponieważ powiadam wam, że jesteście tylko grzesznikami i Moja jednorazowa zbawcza sprawiedliwość jest wszystkim, czego ci kiedykolwiek potrzeba, więc nie przejmuj się w ogóle wejściem do królestwa niebieskiego”. „Mówię ci, że każdy kto gniewa się na swego brata i powoduje rozbicie kościoła, czy jest złośliwy za jego plecami zawsze jest okryty przez łaskę Bożą. Nie ma już nic do okrycia. Po prostu jest w porządku zgodzić się na niezgodę. Nie ma potrzeby zawierać po drodze przyjaźni z twoim bratem. Ja już wszystko pogodziłem. Bitwa jest skończona. Po prostu wziąłem kilku braci z innego kościoła i zacząłem pracę kawałek dalej na tej ulicy. Całkowicie rozumiem i nic wielkiego się nie stało. Ta inna grupa zawsze sie myli, w końcu. Brak jedności jest rutynowo akceptowalny i w pełni oczekiwany w królestwie Bożym”. „I powiadam wam, jeśli patrzysz na kobietę pożądliwie, nie jest to oczywiście w prządku, lecz Ja to całkowicie rozumiem. Czegoż innego można oczekiwać w tym wypełnionym porno świecie, w którym wszyscy żyjemy? Chodzi mi o to, no co ma facet zrobić? Nic nie poradzi na to, że się potyka. Wiele kobiet w naszych kościelnych ławkach ubiera się jak zaczepne kobiety z piersiami wywalonymi, aby je wszyscy widzieli, głębokie dekolty, krótkie sukienki a nawet opięte na skórze jeansy ze stretchem. Mężczyzn przyciągają okrągłości. Inne kobiety ubierają się bardziej konserwatywnie, lecz dalej wyglądają jak dziewczyny na wezwanie. Pastorzy powinni głosić przeciwko temu grzechowi, aby zostały przekonane, ale trafiają na dylemat. Skoro większość uczestników kościoła to kobiety, a oni korzystają z lwiej części pieniędzy przepływających przez kościół, konsekwentne głoszenie, aby ubierać się skromnie, spowodowałoby wielką świadomość grzechu, wywołując utratę wielu członków, wielkie straty wpływów i ostatecznie niemożność zapłacenia za hipoteki. Mężczyźni powinni odwracać swoje oczy i ciała, lecz w czym problem. Ja jestem tak łaskawy, nie martwcie się. Niebo jest zapewnione dla każdego, kto po prostu wspomni Moje imię”. „Słyszeliście, że powiedziano: ‚oko za oko, ząb za ząb”. I to jest właściwa rzecz, którą nakazałem wam robić, ponieważ to jest tylko prawo, aby oddać temu, co rani ciebie i twoją rodzinę. Sprzeciwiaj się złej osobie: a ktokolwiek uderzy cie w policzek, oddaj mu z powrotem nawet mocniej. Z mojego powodu nie pozwólcie nigdy nikomu najechać waszego kraju – zabijcie ich wszystkich! Jeśli ktokolwiek chce się z tobą procesować lub zabrać ci koszulę, znajdź najlepszego prawnika w mieście i broń się, trzymaj gardę. Zasługujesz na to. Czy faktycznie chcesz wyglądać w kościele i wśród sąsiadów tak, jakbyś nie miał żadnego powodzenia? Ktokolwiek zmusza cię, abyś szedł z nim jedną milę, powiedz mu, że ma sporo tupetu i po prostu sprzątnij go. Nie dawaj temu, kto cię prosi, uważaj na #1, odwróć się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie. Musisz być finansowo niezależny i stać się bogaty przed emeryturą. Przede wszystkim, Ojciec chce cię błogosławić finansowo”. „Słyszeliście, że powiedziano: ‚będziesz miłował bliźniego swego, a nienawidził swojego wroga’. A ja wam powiadam, tak jest. Nienawidź swoich przeciwników, zawsze broń swojego rodowitego królestwa i NIGDY nie módl się o tych, którzy cię prześladują, to byłaby najgłupsza rzecz, jaką może zrobić Mój uczeń. Twój Ojciec, który jest w niebie sprawia, że słońce wstaje tylko nad dobrymi i tymi, którzy mają finansowe powodzenie. Kochaj tylko tych, którzy kochają ciebie, a twoja zapłata będzie wielka. Bądź taki jak celnicy, oni wiedzą, o co chodzi. Pozdrawiaj tylko swoich braci, a nigdy nikogo takiego jak iracki powstaniec, twój konkurent w biznesie czy na sportowym polu (czy z kościelnego zarządu). Poganie robią to samo, róbcie i wy. Zawsze pamiętaj i uważaj na #1, tak zawsze Ja robię. Po prostu naśladuj mnie. Bądź więc doskonały, jak twój Ojciec jest doskonały”.
Jedność, czystość, nie sprzeciwianie się to takie staromodne.
No i z pewnością pozbawione powodzenia. Musi być coś ze mną nie w porządku, ponieważ ja wcale dobrze nie prosperuję. Lecz, bracia i siostry, ciągle mam problemy, z tą „Doktryną Dobrego Powodzenia Chrześcijan”. Co więc teraz zrobię?
Moja Biblia zawiera słowa Jezusa, które są nieco inne.
Ewangelia Mateusza mówi:

5:21 -Słyszeliście, iż powiedziano przodkom: Nie będziesz zabijał, a kto by zabił, pójdzie pod sąd.
5:22
A Ja wam powiadam, że każdy, kto się gniewa na brata swego, pójdzie pod sąd, a kto by rzekł bratu swemu: Racha, stanie przed Radą Najwyższą, a kto by rzekł: Głupcze, pójdzie w ogień piekielny.
5:23
Jeślibyś więc składał dar swój na ołtarzu i tam wspomniałbyś, iż brat twój ma coś przeciwko tobie,
5:24
Zostaw tam dar swój na ołtarzu, odejdź i najpierw pojednaj się z bratem swoim, a potem przyszedłszy, złóż dar swój.
5:25
Pogódź się rychło z przeciwnikiem swoim, póki jesteś z nim w drodze, aby cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia słudze, i abyś nie został wtrącony do więzienia.
5:26
Zaprawdę powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, aż oddasz ostatni grosz. 5:27Słyszeliście, iż powiedziano: Nie będziesz cudzołożył.
5:28
A Ja wam powiadam, że każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim.
5:29
Jeśli tedy prawe oko twoje gorszy cię, wyłup je i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby całe ciało twoje miało pójść do piekła.
5:30
A jeśli prawa ręka twoja cię gorszy, odetnij ją i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby miało całe ciało twoje znaleźć się w piekle.
(…)
5:38
Słyszeliście, iż powiedziano: Oko za oko, ząb za ząb.
5:39
A Ja wam powiadam: Nie sprzeciwiajcie się złemu, a jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi.
5:40
A temu, kto chce się z tobą procesować i zabrać ci szatę, zostaw i płaszcz. 5:41A kto by cię przymuszał, żebyś szedł z nim jedną milę, idź z nim i dwie.
5:42
Temu, kto cię prosi, daj, a od tego, który chce od ciebie pożyczyć, nie odwracaj się.
5:43
Słyszeliście, iż powiedziano: Będziesz miłował bliźniego swego, a będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela swego.
5:44
A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują,
5:45
Abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebie, bo słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. 5:46 Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakąż macie zapłatę? Czyż i celnicy tego nie czynią?
5:47
A jeślibyście pozdrawiali tylko braci waszych, cóż osobliwego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?
5:48
Bądźcie wy tedy doskonali, jak Ojciec wasz niebieski doskonały jest.

Po co w ogóle myślisz o tej Ewangelii królestwa pochodzącej od Jezusa tych mających wzięcie chrześcijan? Ty jesteś negatywnym i wywołującym problemy bratem, Obrońcą Zawsze Tak Cichej Ewangelii (lecz nie bardzo pewnym, jak bronić i czy w ogóle powinienem – jakieś pomysły?) ============================================== Część 2 następnym razem…
Subskrypcja oryginału:

Unsubscribe: walkworthy-unsubscribe@MyInJesus.com
Subscribe: walkworthy-subscribe@MyInJesus.com

сайт

Czy dawanie powinno być zawsze utrzymywane w tajemnicy?

logo

 

Moderowane przez Marc White,

10 sierpnia 2007

Bo chociaż żyjemy w ciele, nie walczymy cielesnymi środkami. Gdyż oręż nasz, którym WALCZYMY, nie jest cielesny, lecz ma moc burzenia warowni dla sprawy Bożej; nim też unicestwiamy złe zamysły (2 Kor. 10:3-4)

 

Wizją służby Walk Worthy jest głoszenie pełnej Ewangelii i Bożego celu na całym świecie, aby Jego ciało chodziło w czystości i świętości.

 

===================================================
Brat Randy Alcorn jest jednym z najlepszych współczesnych autorów w królestwie Bożym, Jego teksty inspirują, rzucają wyzwanie i dają prawdziwą zachętę braciom. Książka „Money, Possessions, and Eternity”
(Pieniądze, dobytek i wieczność) jest klasyką. Pomimo, że musimy pominąć tutaj jego odniesienia do „pastora, lidera uwielbienia, kazania itd.” (przeciętne poranne nabożeństwo niedzielne nie jest ani opisane, ani zalecane w nowotestamentowych zapisach), wierzymy, że pewne prawdy tu zawarte warte są przemyślenia. Otwórzmy wprost na otwartości dawania, zgodnie z drogocennym Świętym Pismem.
CZY DAWANIE POWINNO ZAWSZE BYĆ UTRZYMYWANE W TAJEMNICY?
Randy Alcorn, Eternal Perspective Ministries, http://www.epm.org/

Przez ostatnie dziesięć lat sugerowałem, że powinniśmy się nauczyć w jaki sposób dzielić się świadectwami dawania po to, aby pomóc ciału Chrystusa wzrastać w łasce dawania. Kiedyś miałem zastrzeżenia wobec tego typu ujawniania – jak też wielu ciągle je ma – ponieważ Jezus powiedział:

Ale ty, gdy dajesz jałmużnę, niechaj nie wie lewica woja, co czyni prawica twoja. Aby twoja jałmużna była ukryta, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie (Mat. 6:3-4).

Kiedy pewien mężczyzna otrzymał automatycznie wydawane pokwitowanie ze swego kościoła, wskazujące, że nie dał żadnych pieniędzy poprzedniego roku, był oburzony. Powiedział, że był posłuszny Pismu, aby jego lewica nie wiedziała, co dała jego prawica. Dawanie powinno być taką tajemnicą, myślał, że nawet on nie powinien wiedzieć jak wiele dawał. (Najwyraźniej nie wiedział o tym, że nie dał nic.)Bliższe spojrzenie na ten fragment i resztę Pisma pokazuje, że NIE jest to poprawna interpretacja. W 6 rozdziale Ewangelii Mateusza Jezus zajmuje się motywacjami, czyli tym w czym religijna elita często zawodziła.
Zaczyna od szerokiej kategorii „uczynków sprawiedliwości” po czym przechodzi do dzieł: dawania, modlitwy i postu. Nie jest to wyczerpująca lista. W swym nauczaniu rabini często mówili grupując w tematy po trzy przedmioty. Jezus mógł dodać czytanie Biblii, karmienie biednych czy wychowanie dzieci. Dziś moglibyśmy dodać wyjazdy na misje, udział w specyficznej szkole czy kościele. Idea „uczynków sprawiedliwości” (czy odznaki duchowości) może przyznać nam duchowy status w oczach innych. Najważniejszy jest pierwszy wers, który stanowi o całym fragmencie:

Baczcie też, byście pobożności swojej nie wynosili przed ludźmi, aby was widziano (6:1).

Zwrot praktyczny to: „Aby was widziano”. Nie jest to zakaz przeciwko temu, aby inni wiedzieli o naszym dawaniu, modlitwie, poście, studiowaniu Biblii, karmieniu głodnych, pracy misyjnej czy uczestnictwie w kościele. Raczej chodzi o to, że jest to przykazanie, aby nie robić tego w celu zyskania uznania ludzi.

Gdy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak to czynią obłudnicy w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili (Mat. 6:2).

Spójrzmy na ten werset, od którego zaczęliśmy:
Ale ty, gdy dajesz jałmużnę, niechaj nie wie lewica twoja, co czyni prawica twoja, Aby twoja jałmużna była ukryta (Mat. 6:3-4).
O co więc chodzi Chrystusowi? Czyń swoje dawanie po cichu, niepozornie, nie kaszl głośno w chwili, gdy dajesz, nie trzaskaj swoją ofiarą o tacę. Wrzuć swój czek w czasie ofiary, bądź wyślij pocztą bez przyciągania uwagi ku sobie. Poskładaj go, niech koperta będzie zaklejona, daj w duchowej pokorze i prostocie, jako akt oddawania czci. Nie dawaj po to, aby mieć swoje miejsce na liście, nie dawaj w duchu gratulowania sobie samemu. Nie rozpamiętuj swojego daru, skupiając się na nim i budując sobie mentalną świątynię dla siebie. Innymi słowy: nie rób z tego wielkiego przedstawienia czy to na oczach innych, czy to prywatnie w swym sercu.Te wersy nie mogą znaczyć tego, że nie powinniśmy – czy nawet, że nie możemy – być świadomi naszego własnego dawania, ani trochę bardziej niż to, że nie możemy być świadomi naszej modlitwy, czytania Biblii czy ewangelizacji. Sugerowanie tego, że to właśnie znaczy, usuwa rozeznawanie i myślenie w dawaniu, modlitwie, poście i innych duchowych dyscyplinach. Czy jednak te wersy nie mogą znaczyć, że zawsze źle jest, aby inni wiedzieli, że daliśmy? Nie. Dz. 2:45 mówią o chrześcijanach, którzy sprzedawali swoje majątki i dawali potrzebującym. Czy inni nie wiedzieli o tym, kto to robił? W wielu przypadkach odpowiedź jest oczywista.Oni znali się nawzajem. Jeśli nie posiadasz już cennych wielbłądów, płaszcza czy wozu, a Kaleb ben Juda ma, to inni ludzie to zauważą. Dz. 4:32-35 mówią nam o tym, że spora ilość ludzi likwidowała swoje pozycje. Większość nazwisk, które nic by już dla nas nie znaczyły, nie została zapisana, lecz z pewnością byli to ludzie znani w tamtym czasie. Jednak niektórzy dawcy zostali wymieni dla naszej korzyści.4 rodział Księgi Dziejów Apostolskich 36-37 mówią nam tym, że Barnaba sprzedał swoje pole i przyniósł pieniądze do stóp apostołów. Gdyby Barnaba chciał statusu czy prestiżu, jego motywacje byłyby złe, lecz z pewnością jest fałszem twierdzenie, że było to złe, dla innych, aby wiedzieli o tym darze, ponieważ Pismo samo ujawnia to! Szczodrość Barnaby była powszechnie znana wśród wierzących, była publiczna i została na stałe zapisana do Księgi Dziejów. Było to dobre i sprawiedliwe, i nie łamało ostrzeżenia z 6 rozdziału Mateusza dotyczącego złych motywacji.Wcześniej, w tym samym kazaniu Pan ostrzegając przed popisywaniem się dawaniem, modlitwą i postem, Jezus mówi:
Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie (Mat. 5:16).
Mógłbym pisać i publicznie głosić z niewłaściwych motywacji. Mógłbym wysyła emaile ze złych motywacji, aby szukać publicznej aprobaty, a nie Bożej. Lecz piszę książki, mówię i wysyłam e maile, częściowo dlatego, że gdybyśmy mieli powstrzymywać się od robienia wszystkiego, co możemy rozbić ze złych motywacji, to nigdy niczego byśmy nie robili. (Gdyby twój pastor głosił tylko wtedy, jak nie ma ryzyka popadnięcia w pychę to nie głosiłby wcale.)Gdyby Chrystus ustanowił zasadę w Mat. 6:2-4, że inni nie powinni nigdy wiedzieć o tym czy ktoś daje, to członkowie pierwszego kościoła łamaliby to w Dz. 4:36-37. Nie ma innego wyjścia! Księga Liczb w 7 rozdziale wylicza nazwiska dawców na budowę miejsca najświętszego. I Księga Kronik rozdział 29 wylicza dokładnie jak wiele dali przywódcy Izraela na budową świątyni, po czym mówi tak:
A lud radował się z tego, że tak ochotnie składali oni swe dary, gdyż z całego serca składali te dary Panu; (Krn. 29:9).
Flm 1:7 jest prawdopodobnie odniesieniem do hojnego dawania Filemona, a 2 Kor. 8:2-3 zdecydowanie odnosi się do szczerego daru Macedończyków.
Jeśli szukamy znaczenia Mat. 6:2-4, to musimy rozważyć całą mądrość Pisma.
 

Odpycha tutaj wahadło modlitw ludzi, którzy robią to ze względu na obserwatorów, tych służących własnemu ego i budowaniu obrazu swej osoby, z czego faryzeusze byli znani. Lecz czy chodziło Mu o to, że wszystkie modlitwy mają być prywatne? Nie. Pismo pełne jest przykładów publicznej i zbiorowej modlitwy. Za każdym razem, gdy pastor czy lider uwielbienia modli się w kościele, zawsze, gdy rodzice modlą się ze swymi dziećmi czy mężowie modlą się z żonami, rodziny przed jedzeniem, czy ktoś modli się z osobą prowadzoną do Chrystusa, demonstruje to fałszywość poglądu, jakoby zawsze było źle być słyszanym czy widzianym przez innych w czasie modlitwy. Jezus mówi, aby modlić się w ukryciu, a Bóg odpłaci nam (Mat. 6:6). Jednak gromadzenie się na modlitwę jest z pewnością ważne (Mat. 18:19-20). Bóg chce, abyśmy się czasami modlili w ukryciu, a czasami nie i podobnie, czasami chce, abyśmy dawali w skryciu, a czasami nie. Wszystko to prowadzi do motywacji naszych serc i celu ujawnienia dawania.

I baczmy jedni na drugich w celu pobudzenia się do miłości i dobrych uczynków,

 

 

Możemy być pobudzani tylko przez to, co widzimy. R.G. LeTourneau był dla mnie wielką inspiracją. On dawał 90% swoich dochodów, motywując mnie do podnoszenia poprzeczki mojego dawania. Jestem na wieki wdzięczny za to, że on opowiedział swoją historię dawania”.

Podobnie jak Mat 6:6 nie oznacza, że zawsze jest źle, gdy inni słyszą jak się modlisz, tak i Mat. 6:3-4 nie znaczy, że zawsze jest złe, dopuścić innych do świadectwa naszego dawania. Ponieważ Jezus w tym fragmencie grupuje dawanie, modlitwę i post jako trzy uczynki sprawiedliwości, to co ma zastosowanie do jednego uczynku, stosuje się również do pozostałych. Gdy dała uboga wdowa, dała publicznie – Jezus mógł zobaczyć dwie monety. Wykorzystał jej publiczny akt dawania jako ilustrację (Łuk. 21:1 4). Tak więc, było właściwe to, że dała publicznie i było właściwe, że została ujawniona ludziom dokładna kwota, którą dała. To publiczne odsłonięcie niczego nie ujęło z jej dobrego serca.Choć poufność zapisów dawania ma swój sens, wywołuje inną pokusę. Wielu wierzących, korzysta z tej zasłony prywatności, jako zasłony dla swojego nieposłuszeństwa nie dawania. W całej tej współczesnej mowie o odpowiedzialności, co robimy w kościołach, abyśmy byli odpowiedzialni przed sobą nawzajem w szczodrym dawaniu? Ludzie mogą zauważyć, że nie jesteś posłuszny poleceniu z Hebr. 10:25, aby uczestniczyć w zgromadzeniach, lecz w jaki sposób zauważą, że zawodzisz w dawaniu? Jak mogą pomóc ci wzrastać w tej żywotnie ważnej dziedzinie? Ciało Chrystusa musi pozwolić na to, aby jego światło świeciło przed ludźmi i potrzebujemy wzorów w każdej duchowej dyscyplinie. Nie możemy pozwolić na to, aby ryzyko popadnięcia w pychę uniemożliwiało nam wierne ujawnianie Bożego dzieła w tej dziedzinie naszego życia. Jeśli musimy milczeć, aby uniknąć pychy, powinniśmy wspierać innych, którzy mogą pokornie świadczyć o wierności Chrystusa w ich dawaniu.Bóg patrzy w serca i jedynie On zna rzeczywiste motywacje naszego dawania (1 Kor. 4:5). Pismo nigdy nie mówi, że darczyńca nie otrzyma wiecznej odpłaty tylko dlatego, że inni wiedzą o jego darze. Dawcy powinni być znany, a jednak dawać nadal, aby podobać się Bogu, a nie ludziom.
Motywacją nie mówienia innym o naszym dawaniu nie zawsze jest pokora. Czasami jest to obawa, wątpliwości, a czasami, tak, pycha. Odkryte wyrażenie wobec innych tego, gdzie jesteśmy na naszej drodze do hojnego dawania może być aktem pokory. Musimy zawsze sprawdzać motywacje, lecz z pewnością nie musi to być aktem pychy.
Nie powinniśmy się chełpić naszym studiowaniem Biblii, modlitwą, ewangelizacją, matkowaniem czy dawaniem, lecz nie powinniśmy tego również ukrywać. Łatwiej jest ludziom iść po śladach (tego, co robimy) niż za naszymi przykazaniami (tym, co mówimy). Jeśli nie chcemy otwarcie i pokornie dyskutować sprawy naszego dawania to jak możemy oczekiwać, że wychowamy dawców?W kościele jest całe mnóstwo przykładów konsumentów – potrzebujemy przyglądać się wzorom dawców. List do Hebrajczyków 10:24 mówi nam:

W 6 rozdziale Ewangelii wg. Mateusza jasne jest to, że wszystko, co dotyczy dawania dotyczy również modlitwy i postu. Jezus mówi w wersie 6:
Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej, a zamknąwszy drzwi za sobą, módl się do Ojca swego, który jest w ukryciu.

Jest to pewna ilustracja, hiperbola, celowe stwierdzenie, które powinno być natychmiast jasne dla słuchaczy. To, że to przykazanie Chrystusa nie może być traktowane literalnie, jest oczywiste samo w sobie, ponieważ ręce nie mają zdolności rozeznawania czegokolwiek, jeśli umysł człowieka nie wie, co obie ręce, prawa i lewa, robią. Nie ma centrum inteligencji w jednej ręce, w przeciwieństwie do drugiej, ani też umysł nie ma takiej zdolności, aby ukrywać informacje przed jedną ręką, a przekazywać je drugiej. Nie jesteśmy w stanie włączyć przełącznika tak, abyśmy nie wiedzieli, że dajemy czy że daliśmy.

Czy publiczne uznanie kusi innych do dawania ze złych motywacji. Absolutnie tak, jak widzimy zaraz w następnym fragmencie (Dz. 5:1-11). Ananiasz i Safira dali ze złych pobudek. Skłamali, aby ich dar wyglądał na lepszy niż był. Lecz możliwość wykorzystania czegoś nie odbiera temu mocy prawnej. Ciało Chrystusa może korzystać z obserwowania otwartych wzorów hojnego dawania takich jak w przypadku Barnaby. Świat może korzystać z patrzenia na hojność kościoła, jako przyciągającego świadectwa łaski Chrystusa. Ryzyko ujawnienia osoby dającej czasami przeważa korzyści z ujawnienia.

Oto mamy przykazanie, aby ludzie widzieli nasze dobre uczynki – a nie ukrywali je. Dawanie jest dobrym uczynkiem, czyż nie? Ten fragment i 6 rozdział Ewangelii wg Mateusza równoważą się nawzajem. Jest czas na to, aby dawanie było widoczne, lecz tylko we właściwym czasie i z właściwych motywacji. Musimy odłożyć traktowanie dawania jako klasę samą w sobie. Jeśli daje przesłanie na temat ewangelizacji, biblijnej interpretacji, ryzykuję popadnięcie w pychę, lecz nadal może być wolą Boga, abym dzielił się tym z kościołem, czego mnie Bóg nauczył w tych dziedzinach.

Paweł mówi o sobie jako o wzorze:
Bądźcie naśladowcami moimi, jak i ja jestem naśladowcą Chrystusa (1 Kor. 11:1).

Jezus mówi dalej: „Jeśli to robicie [tj.: jeśli robicie dobre uczynki, aby uzyskać ludzką aprobatę], to nie będziecie mieli odpłaty od waszego Ojca w niebie”. Problemem nie jest wykonywanie dobrych uczynków z odpłatą na myśli – jest nim szukanie odpłaty raczej u ludzi, niż u Boga.

Trąbienie wydaje się faktycznie czymś głupim. Prawdopodobnie jest to zwrot satyryczny czy dowcipny, karykatura mniej oczywistych (dla nas) rzeczy, które robimy, aby pozyskać uwagę. Lecz istotą, na której skupia się Chrystus jest przyczyna, dla której hipokryci przyciągają uwagę do tego, co robią: „aby ich ludzie chwalili”.
Ponownie widzimy, Chrystus nie argumentuje, że nasze dawanie nie powinno być nigdy widoczne, lecz tylko to, że nigdy nie powinniśmy ujawniać tego po to, aby uzyskać ludzkie uznanie. Wtedy dzieje się tak:
zaprawdę powiadam wam: Otrzymali zapłatę swoją (6:5).
Jeśli dajemy
po to, aby pozyskać chwałę u ludzi, otrzymujemy to czego chcemy – skrzydła budynków szkolnych nazwane naszymi nazwiskami, nasze imiona wypisane na ławkach czy kamieniach, zaproszenia do rady, czy nasze nazwiska na tablicach pamiątkowych i w gazetach. Lecz otrzymując to, czego chcemy, tracimy to, czego rzeczywiście powinniśmy szukać – Bożej aprobaty.

Obyśmy pozyskali więcej łaski od Boga, abyśmy byli lepszymi dawcami zarówno naszych pieniędzy jak i darów. Jemu niech będzie moc i chwała na wieki.

******************************************************************
Święci!! Jesteśmy kolejny dzień bliżej Domu i Jego Samego!
Kochajmy Go z całego serca!

******************************************************************aracer.mobi

Znaczący postęp w rozumieniu wersów o „milczeniu kobiet” z 1Kor.14:34-35

logo

Wyraźny przełom w rozumieniu wersetu o ‚milczeniu kobiet’ z 1 Kor. 14:34-35

Bo chociaż żyjemy w ciele, nie walczymy cielesnymi środkami.- Gdyż oręż
nasz, którym walczymy, nie jest cielesny, lecz ma moc burzenia warowni
dla sprawy Bożej; nim też unicestwiamy złe zamysły
2 Kor. 10:3-4


Wyraźny przełom w rozumieniu wersetu o ‚milczeniu kobiet’ z 1 Kor. 14:34-35

W nauczaniu zatytułowanym „Ulotne Prawo”, Cheryl Schatz, prezentuje
dowody na to, że wersety 34-35 nie są słowami apostoła Pawła, lecz uwagą kogoś z Koryntu opartą na zakazie dotyczącym kobiet a pochodzącym z Talmudu (DVD #4, Women in Ministry: Silenced or Set Free?, MM Outreach, Nelson, B.C., Canada, 2006).

Zmagałem się problemami dotyczącymi kobieta, pojawiającymi się w zawiązku z tekstem z 1 Kor. 11-14 przez 26 lat. Mój pierwszy artykuł „Aspects of Female Priesthood” (Aspekty kapłaństwa kobiet) pojawił się w 1981 roku. Po raz pierwszy czuję, że znaczące światło przełamuje przewlekłe problemy i pytania. Niewątpliwie każde zrozumiałe wyjaśnienie wymagań nakładanych na kościół w 1 Kor. 14:34-35 może być pod pewnym kątem wyzwaniem, ponieważ powszechnie ten fragment jest uważany za trudny. Niemniej, pozycja przedstawiona w przekonujący sposób przez Cheryl robi najlepszą robotę jaką kiedykolwiek dotąd widziałem, dobrze uzasadniając to, co te wersy faktycznie mówią i ich najbliższy kontekst, zaczynając od początku rozdziału 11.

Długo zastanawiałem się czym jest „prawo” z punktu widzenia wersetu 34. Są silne powody, aby uważać, że to nie Stary Testament, lecz Talmud został tutaj zacytowany. Zgodnie z definicją Wikipedia: „Talmud jest zapisem rabinicznych dyskusji dotyczących żydowskiego prawa, etyki, zwyczajów i historii”. W  czasach Jezusa pierwsza część Talmudu, Miszna, była w formie ustnej, lecz w około roku 200 i 500 ta część oraz Gemara zostały spisane.

Mówiąc w skrócie, kluczową sprawą jest to, dlaczego żydowskie, ustne prawo (Talmud) zostało zacytowane w wersach 34-35.
1. Wyłącznie Talmud ucisza kobiety.
2. Wyłącznie Talmud określa mowę kobiet jako coś „haniebnego.”

Talmud uciszał kobiety

Cheryl zauważyła, że „Milczenie kobiet było zarządzeniem żydowskim. Kobietom nie wolno było mówić w zgromadzeni, ani nawet zadawać pytań. Rabini nauczali, że kobieta nie powinna wiedzieć niczego, poza umiejętnością obsługi kądzieli”.

Józef Flawiusz, żydowski historyk stwierdza: „kobieta, mówi prawo, jest we wszystkim niższa (gorsza ? przyp.tłum.) od mężczyzny. Niech więc zgodnie z tym będzie poddana”.

Talmud wyraźnie potwierdza milczenie kobiet: „Głos kobiety jest zakazany, ponieważ prowokuje seksualnie” (Talmud, Berachot 24a). „Kobiety są seksualnie zwodnicze, mentalnie gorsze, towarzysko kłopotliwe i duchowo oddzielone do Prawa Mojżeszowego; tak więc niech milczą” (Podsumowanie talmudycznych powiedzeń).

Talmud nazywał głos kobiety „haniebnym”.:”Haniebne jest dla kobiety, aby jej głos był słyszany wśród mężczyzn” (Talmud, Traktat Kidduszin). „Głos kobiety jest plugawą nagością” (Talmud, Berachot Kidduszin)

Angielskie tłumaczenie greckiego słowa, aiskron, jako „wstyd” czy „niestosowność” (shameful, improper) ledwie oddaje siłę tego, co ono oznacza. Potwierdzenie w wersie 34, jak zauważa Cheryl jest takie, że mowa kobiety jest: „lubieżna, obrzydliwa, sprośna, gorsząca, brudna i moralnie zdegenerowana”.

Prorokowanie przez kobiety i mężczyzn, zostało zainaugurowane w dniu Zielonych Świąt (Dz. 2:17-18). Paweł aprobował prorokowanie kobiet w 1 Kor 11:5. w 1 Kor. 14, widział całe ciało zaangażowane w prorokowanie ? „wszyscy prorokują” (w.24), „każdy z was ma nauczanie” (w.26), „wszyscy możecie kolejno prorokować” (w.31). Jakże więc, ten sam apostoł Paweł kilka dotknięć piórem dalej mógłby odwrócić się całkowicie i jednoznacznie sklasyfikować mowę kobiety w ciele jako „brudną, obrzydliwą i sprośną”? Nie ma to sensu. Zawsze czułem, że wersy 34-35 nie brzmią po pawłowemu. Coś tu było nie tak.
Sprawa wyjaśnia się, przez uświadomienie, że Paweł nie napisał negatywnych słów na temat kobiet w wersach 34-35, lecz zrobił to ktoś opierający swój punkt widzenia na ustnym prawie. Paweł nigdy nie wymagał od kobiet, aby milczały i nigdy nie nazywał mowy kobiet „sprośną i plugawą”, natomiast Talmud był orędownikiem obu tych przymiotników. Dalej mamy potwierdzenie tego w wersie 36, gdy Paweł wykrzykuje: „Co! Czy Słowo Boże od was wyszło?” To „CO!” wskazuje, że Paweł nie zgadzał się z tym, co twierdzili inni na podstawie Talmudu w wersach 34-35. Leksykon Tayer’a zauważa, że owo ?CO? jest rozłączającym połączeniem (a disjunctive conjunction) „przed zdaniem przeciwnym do tego, które występuje bezpośrednio wcześniej, aby wskazać, że albo jedno, albo drugie musi zostać odrzucone”.

Sir William Ramsey komentuje: „Powinniśmy podejrzewać, że za każdym razem, gdy wspomina ich poznanie, czy jakieś stwierdzenie, które stoi w sprzeczności z bezpośrednim kontekstem lub znanym punktem widzenia Pawła, cytuje on to z listu Koryntian zaadresowanego do niego”. Paweł przeciwstawia swoje polecenia, w których promuje oddziaływanie moralne przez różnorodny współudział wszystkich, z restrykcyjnymi zakazami wymaganymi od kobiet w anty-ewangelicznym Talmudzie. Paweł widzi głos sióstr jako żywotną część budowania Ciała Chrystusa. Z drugiej strony, to Talmud, postrzegał głos kobiet jako „haniebny” i jako „sprośną nagość”

Wiemy o tym, że do Pawła dotarły od Koryntian różne sprawy spisane w liście. Odnosi się do tej komunikacji z nimi kilkakrotnie w Pierwszym Liście do Koryntian. Jeśli zostanie wstawiony znak cudzysłowu na początku i końcu wersów 34-35, wskazując na ich obce pochodzenie od jakichś Koryntian zwracających się do Pawła, to wyraźna sprzeczność między jego zachęcaniem kobiet do udziału i wyraźnym uciszaniem ich jest w sposób satysfakcjonujący rozwiązana.

Ci, którzy używają 1 Kor. 14:34-35 jako podstawy do wymagania, aby siostry milczały na spotkaniach dobrze zrobią rozważając silne argumenty za tym, że słowa, które cytują jako tekst dowodowy, nie pochodzą od Pawła i odzwierciedlają niezgodny z ewangelią punkt widzenia Talmudu. Czy są one po to, aby utrzymywać, jak robi to antyfeministyczny Talmud, że głos kobiety jest „sprośny” i „podobny do haniebnej nagości”? Przyznaję, że nie do pomyślenia jest, aby Paweł mógł podpisać si pod tak okropną opinią o słowa sióstr.

Zachęcam do nabycia pełnego zestawu czterech płyt DVD, które zawierają 3.5 godziny nauki. Przepełnione są głębokim wglądem i przedstawione w pełnym szacunku Chrystusowym duchu. Może nie zostaniesz przekonany do każdego sugerowanego punktu, lecz zostanie rzucone ci wyzwanie do badanie Pism, aby zobaczyć, jak jest naprawdę”.


*)
Rozdział pt.: „Milczenie kobiet – NIE” z ksiązki „Ekklesia, powrót do korzeni chrześcijaństwa” (wyd. 2005) znajduje się na

http://www.poznajpana.org/articlebody.asp?id=780

эффективное поисковое продвижение