Codzienne rozważania_07.06.11

Chip Brogden

Zawsze bowiem my, którzy żyjemy, dla Jezusa na śmierć wydawani bywamy, aby i życie Jezusa na śmiertelnym ciele naszym się ujawniło. Tak tedy śmierć wykonuje dzieło swoje w nas, a życie w was” (2 Kor. 4:11,12).

Odpowiedź na to, dlaczego jest tak mało mocy i szczerego duchowego owocu w życiu tych, którzy idą za Jezusem jest prosta: oni pragną Życia Pana, ale nie Jego Śmierci. Chcą codziennego wylewania Życia Pańskiego, lecz stronią od perspektywy codziennego udziału w Jego Śmierci. Dlaczego angażujemy się w nauczania tego tak głęboko? Dlaczego atakujemy ten punkt nieustannie?

Ponieważ święci Pańscy są dobrze poinstruowani w tym, jak żyć zwycięsko, być błogosławionymi, chodzić w mocy, zwyciężać przeciwnika i żyć zgodnie ze swoim potencjałem. W porównaniu do tego, większość niewiele wie na temat samo wyrzeczenia, noszenia Krzyża, chwalenia się słabościami, radowania się w uciskach, zwyciężania przez tracenie, zdobywania przez rezygnację, pracowania przez odpoczynek, przyjmowania zarówno gorzkich jak i słodkich darów od Boga, znoszenia trudności i przyjmowania cierpienia. Bóg pragnie dać nam wzrost i rozwój – dlatego wzywa nas z powrotem do Krzyża i zaczęcia od nowa.

Chrystus mówi, że musimy umrzeć, aby żyć; musimy najpierw podjąć Krzyż, zanim będziemy nadawać się do pójścia za Chrystusem. To jest wezwanie Krzyża. Kto to zaakceptuje?

——————————–

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/june7

 

©2011 InfiniteSupply.Org Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi!

 

 aracer

[Głosów:6    Średnia:4.2/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.