Codzienne rozważania_07.08.2017

2Tym 3:10-11
LECZ TY POSZEDŁEŚ ZA MOJĄ NAUKĄ, ZA MOIM SPOSOBEM ŻYCIA, ZA MOIMI DĄŻNOŚCIAMI, ZA MOJĄ WIARĄ, WYROZUMIAŁOŚCIĄ, MIŁOŚCIĄ, CIERPLIWOŚCIĄ,
ZA MOIMI PRZEŚLADOWANIAMI, CIERPIENIAMI, KTÓRE MNIE SPOTKAŁY W ANTICHII, W IKONIUM, W LISTRZE. JAKIEŻ TO PRZEŚLADOWANIA ZNIOSŁEM, A Z WSZYSTKICH WYRWAŁ MNIE PAN!
Każdy chrześcijanin został powołany, aby był inny niż świat, dlatego nie może pozwolić na to aby świat wtłoczył go w swoją formę. Wywierana na nas presja, abyśmy się do świata dostosowali jest olbrzymia nie tylko w obliczu możliwości wyznawania tradycyjnej wiary i moralności, ale także przez zdradliwą, przenikającą społeczeństwo atmosferę materializmu, która wkrada się nawet do Kościoła. Wielu już uległo, często nie zdając sobie sprawy z tego co robią, lecz Słowo Boże ciągle zwraca się do nas, abyśmy byli niewzruszeni. Nie możemy stać się jak trzcina chwiejna na wietrze, pochylająca się wraz z kierunkiem wiatru. Zamiast tego mamy trwać niezachwianie jak głaz w górskim potoku. Zachęcenie jakie Paweł kieruje do Tymoteusza można by sparafrazować w ten sposób: „Lecz ty wbrew panującym powszechnie fałszywym naukom podążałeś za prawdą, którą głoszę, za moim sposobem życia, za moim celem, wiarą, wyrozumiałością, miłością, cierpliwością, za moimi prześladowaniami i cierpieniami”. Paweł przypomina Tymoteuszowi wszystko, co czynił dotychczas: „podążałeś za moją nauką, podążałeś za mną wiernie aż do teraz”. Sytuację Tymoteusza dobrze oddaje wyrażenie mówiące o „podążaniu” za Pawłem, który przypomina Tymoteuszowi nie tylko o tym, że w pełni poznał jego naukę, czy „przestrzegał” jego nauki postępując nie jakoby był jedynie bezstronnym badaczem, czy niezbyt gorliwym wyznawcą, ale mówi mu, że stał się jego oddanym uczniem. Bez wątpienia Tymoteusz najpierw podjął wysiłek, aby zrozumieć znaczenie Pawłowej nauki. Uczynił tę naukę swoją własną, wierzył w nią, przyjął ją i nią żył.Z pewnością na początku obserwował sposób życia apostoła, lecz później sam go zaczął naśladować. Ponieważ Paweł wiedział, że on sam jako apostoł ma postępować za Chrystusem, nie zawahał się zachęcać innych do pożądania za sobą: „bądźcie naśladowcami moimi jak i ja jestem naśladowcą Chrystusa” (1 Kor 11:1). Uczynił więc siebie jakby wzorem, dzięki któremu prawda mogła zostać oddzielona od fałszu: „bądźcie naśladowcami moimi bracia i patrzcie na tych, którzy postępują według wzoru jaki w nas macie” (Fip 3:17). Tak w wierze i w praktyce, w „nauce” i „sposobie życia” Tymoteusz stał się wiernym naśladowcą Pawła, za którym podążał krok za krokiem. Tymoteusz poszedł za całkowicie za nauką i przykładem Pawła, apostoła Chrystusa.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.