Codzienne rozważania_11.07.2017

2Tym 2:8-10
MIEJ W PAMIĘCI JEZUSA CHRYSTUSA, KTÓRY ZOSTAŁ WSKRZESZONY Z MARTWYCH, JEST Z RODU DAWIDOWEGO , WEDŁUG MOJEJ EWANGELII,
DLA KTÓREJ CIERPIĘ NICZYM ZŁOCZYŃCA AŻ DO WIĘZÓW, ALE SŁOWO BOŻE NIE JEST ZWIĄZANE;
DLATEGO WSZYSTKO ZNOSZĘ PRZEZ WZGLĄD NA WYBRANYCH, ABY I ONI DOSTĄPILI ZBAWIENIA, KTÓRE JEST W CHRYSTUSIE JEZUSIE, WRAZ Z CHWAŁĄ WIEKUISTĄ.

Paweł cierpi za Ewangelię, musi znosić bolesną zniewagę, skuty kajdanami jak zwykły przestępca, chociaż jest rzymskim obywatelem i niewinnym człowiekiem. Lecz mimo tego, że Paweł jest związany łańcuchem, Boże Słowo nie jest związane. Nawet jemu samemu podczas pierwszej obrony była dana okazja i moc, by mógł głosić swym sędziom Boże Słowo. W dodatku Słowo Boże miało możliwość ciągle się rozprzestrzeniać i w istocie było rozgłaszane przez wielu innych. Właśnie w tym dziele Tymoteusz ma mieć coraz większy udział. Stosunek jaki istnieje pomiędzy cierpieniami Pawła a efektywnością działania Ewangelii nie polega jedynie na kontraście; chociaż – jak czytamy – „ja jestem w kajdanach, ale Słowo Boże nie jest związane”. Jest to jedna z przyczyn jak i efektów głoszenia: „dlatego wszystko znoszę przez wzgląd na wybranych, aby i oni dostąpili zbawienia”. Nie tylko zwiastowanie Chrystusa, lecz również wynikłe z tego cierpienie staje się środkiem do zbawienia wybranych. Stwierdzenie Pawła, że zbawienie innych jest w pewnym sensie zależne od jego cierpień, może nas zdziwić a jednak tak jest. Oczywiście nie jakoby jego cierpienia miały charakter odkupieńczy, jak cierpienia Chrystusa, ale że wybrani są zbawieni przez Ewangelię, a on sam nie może głosić Ewangelii, jednocześnie za nią nie cierpiąc. Jest kolejny przykład „chwały przez cierpienie”, „wiekuistej chwały” wybranych, objawiającej się dzięki cierpieniom znoszonym przez apostoła.
Pozdrawiam w ten piękny poranek i życzę błogosławionego dnia.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.