Codzienne rozważania_31.05.11

Chip Brogden

Dlatego już odtąd nikogo nie znamy według ciała; a jeśli znaliśmy Chrystusa według ciała, to teraz już nie znamy” (II Kor. 5:16).

Łatwo jest w naszych wzajemnych relacjach dotknąć siebie nawzajem w ciele, lecz ubrać Pana Jezusa to nie zaspokojenie dla ciała czy nawet naszych relacji. „Znać kogoś według ciała” to już prawdziwe wyzwania. „Planujemy” jakąś szczególną rzecz i albo jesteśmy to my, albo jest to Chrystus.

Zauważamy różnice w osobowościach między Pawłem, a Piotrem, Janem, a Jakubem, Barnabą; a jednak wszyscy oni mieli to samo ubranie, założywszy na siebie Pana Jezusa. Tak więc, możemy ich dotknąć na znacznie głębszym poziomie, niż ten, na którym są oni sobą. Nadal widzimy mężczyznę, lecz przeważnie dostrzegamy Pana mężczyzny. Gdy założymy na siebie Jezusa, wtedy zewnętrzny człowiek staje się spójny z wewnętrznym. Jest to ta wydająca owoce cecha, która powinna być powszechnym udziałem wszystkich uczniów Pana.

продвижение сайта

[Głosów:1    Średnia:4/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.