Czy dziękuje słudze?

Logo_Carpenter

Gary Carpenter

Łuk 17:9

Czy dziękuje słudze, że uczynił to, co mu polecono? Mówię wam, że nie.

Jezus jasno powiedział, że człowiek nie „dziękuje” swemu słudze dlatego, że zrobił wszystko, co miał do zrobienia. A jednak dwa rozdziały dalej, gdy Jezus opowiada przypowieść o człowieku, któremu powierzono dziesięć min, objawia nastawienie Mistrza do tego wiernego sługi:

Łuk 19:17

I rzekł do niego: To dobrze, sługo dobry, przeto iż w małym byłeś wierny, obejmij władzę nad dziesięciu miastami.

Pomimo, że Mistrz nie użył tutaj wyraźnie słów „dziękuję ci”, z pewnością wydawał polecenia temu dobremu słudze i promował go wyżej. Byłoby dzieleniem włosa na czworo twierdzenie, że: „jawnie Mistrz nie powiedział „dzięki” słudze”. Chcemy zrozumieć serce Mistrza dla jego wiernych sług i to, co Jezus pragnie widzieć w sercu „sługi pierwszej klasy”. Powiedzenie „dzięki” czy „dajcie” nie daje dużej różnicy, dlaczego więc Jezus zrobił taką uwagę w Łuk 17?

To jest pytanie. Konkluzja do jakiej Jezus doszedł w Łuk 17 jest taka:

Łuk 17:10

Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: Sługami nieużytecznymi jesteśmy, bo co winniśmy byli uczynić, uczyniliśmy.

Jak już wcześniej wykazaliśmy słowo „nieużyteczny” nie oznacza „bez wartości” dla Królestwa Bożego. Przede wszystkim Jezus stara się swoich uczniów wychować na sługi takie, jak On Sam, „Syn, który służy”, zbierając żniwo dusz dla Ojca. Jezus, „Służący Syn”, był z pewnością najbardziej użytecznym dla Królestwa Bożego, gdy służył Ojcu. Drugim dowodem jest przypadek człowieka, który nie chciał obracać swym talentem. Jezus nazwał go sługą nieużytecznym w sensie bezwartościowości dla Królestwa.

Mat 25:30

A nieużytecznego sługę wrzućcie w ciemności zewnętrzne; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Z całą pewnością Jezus nie zamierzał, aby Jego uczniowie „wyznawali”, że będą tacy, jak ten sługa. Tak więc co miał na myśli Jezus mówiąc: „mówcie, sługami nieużytecznymi jesteśmy?”

Chciał, abyśmy mówili: „nie służymy dla swojej osobistej korzyści, nie jesteśmy najemnikami. Jesteśmy miłującymi sługami, ponieważ sami tak wybraliśmy. Służymy wyłączenie z powodu miłości, a nie dla osobistego zysku”.

Przypowieść o dziesięciu talentach daje nam drugie świadectwo tego, że takiej postawy spodziewa się po swoich sługach Mistrz. Zauważ, że udzielił panowania wiernym sługom, którzy obracali swoimi minami i przynieśli zysk. Zauważ też, że On zwiększył zakres ich szafarstwa do panowania nad dziesięcioma miastami, zamiast zwykłymi pieniędzmi. Lecz zauważ, że RÓWNIEŻ NIE ZAPŁACIŁ IM ZA ICH SŁUŻBĘ!

TO jest nastawienie serca, które Jezus starał się objawić uczniom w Łuk 17, gdy powiedział, że Mistrz nie „dziękuje” swoim sługom za wykonanie tego, co polecił. Jako słudzy, nie powinniśmy oczekiwać, że nasz Mistrz powie coś takiego: „Posłuchałeś Mnie? Służyłeś Mi dzisiaj? Jak nieoczekiwanie! Jestem zaskoczony twoją nieoczekiwaną dobrocią, że chciałeś być posłusznym poleceniom Mistrza. Proszę przyjmij w zapłacie Moje „dzięki” za twoje wspaniałe zachowanie”.Miłując, sługa nie oczekuje, ani nie pragnie zapłaty za swoją służbę Mistrzowi. Sami wybrali stać się Jego sługami, z własnej nieprzymuszonej woli, wyłącznie z powodu miłości. Nie mają mentalności najemnika, ani nie oczekują „odpłaty” za swoją służbę dla Tego, którego kochają.Miłujący słudzy, którzy są sługami pierwszej klasy, pragną jedynie, aby potrzeby ich Mistrza były zaspokojone w pierwszej kolejności. Gdy to się stanie, ich serce jest napełnione. Nie wymagają zapłaty, nie wymagają osobistych zysków ze swojej pracy dla Niego, ponieważ pracują z miłości do Niego.

Jeszcze raz powtórzę, że najlepszą pomocą dla mnie do zrozumienia tego, było to, jak działała farma mojego dziadka. Gdy jego dzieci przychodziły do domu po całym dniu pracy na polu, dziadek nie był „zaskoczony” tym, że wykonali wszystko, co zostało im wyznaczone, ani też ilość spożywanego ze wspólnego stołu jedzenia nie zależała od tego, jak pracowali. Nie „dziękował” im, jak gdyby ich służba była czymś nieoczekiwanym, ani oni nie oczekiwali, że im „zapłaci”, jak gdyby byli robotnikami.

Zrobili to, co „służący synowie” robią.. oni służyli! Gdy dni służby były zakończone i zbiory zostały zgromadzone w dziadka stodole, WTEDY przychodzili do jadalnego stołu na rodzinny obiad, ponieważ byli dziećmi, a nie z powodu ich służby!

Dziadek nie ustawiał ich w kolejce, aby zapłacić im każdego dnia, jak gdyby byli robotnikami. To były dzieci, które służą. Ich służba w polu nie miała nic wspólnego z ich zaopatrzeniem przy rodzinnym stole jadalnym.

раскрутка

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.