Czy potrzebujesz nowych bukłaków?#Toronto

Diabel stara sie rozpropagowac w Ciele Chrystusa, a w szczególnosci w kosciolach, które zaczely plynac w obecnym przebudzeniu, trzy klamstwa. Przyjecie ich grozi lokalnym zborom zatrzymanie fali przebudzenia – powinny go unikac jak plagi. #Diabeł stara się rozpropagować w Ciele
Chrystusa, a w szczególności w kościołach, które zaczęły płynąć w obecnym
przebudzeniu, trzy kłamstwa. Przyjęcie ich grozi lokalnym zborom zatrzymanie
fali przebudzenia – powinny go unikać jak plagi.

 

Trzy kłamstwa, które powstrzymują
przebudzenie.

Pierwszym jest stwierdzenie, że przebudzenie
się skończyło. Jeśli Szatanowi uda się przekonać cię, że to prawda to przebudzenie
skończy się dla ciebie. W Królestwie wszystko działa przez wiarę i tak
długo, jak długo wierzysz, że się skończyło, ono jest skończone dla ciebie.

Drugim kłamstwem jest subtelna próba
umniejszenia tego, co robi Bóg. Nazywamy to nastawieniem: „byłem tam, robiłem
to,” jak gdyby przebudzenie nie było niczym więcej jak tylko bezsensownym
śmiechem, czy „dywanowym czasem,” bez jakiegokolwiek rzeczywistego kierunku
czy praktycznego celu. Tak więc teraz, gdy nasza ciekawość została zaspokojona,
możemy rozglądać się za następną sztuczką, jaką Bóg może na naszej drodze
postawić. Wiara w to umniejsza wartość tego, co się dzieje, wartość, o
której świadczą tysiące.

Trzecie kłamstwo maskuje się jako
proces racjonalnego myślenia. Mówi tak: „Przeżyłem swój czas błogosławieństwa
na podłodze. Moje duchowe życie zostało prawdziwie odświeżone, teraz czas
ruszyć dalej!” Lecz, jak trafnie ujmuje to Melinda Fish: „Ruszyć dalej
dokąd?”

Mówię tym wszystkim kłamstwom; „Nie
zgadzam się!” To cudowne poruszenie Boże jest ciągle najlepszą rzeczą,
jaka nam się przydarzyła. Z mojej perspektywy, od siedmiu lat bierzemy
udział w budzącej respekt obecności Bożej, ze wszystkimi jego ubocznymi
skutkami. Stale obserwujemy najbardziej cudowne i trwałe owoce. Tysiące
oddało swoje życie Chrystusowi, małżeństwa są uzdrawiane i odnawiane, młodzież
rozpalana, widząca cel w życiu i głęboko rozkochana w Chrystusie. Dlaczego
ktokolwiek chciałby ruszać dalej? Powinniśmy rozważać nie tylko to, w jaki
sposób trwać w tym nadal, lecz nawet w jaki sposób moglibyśmy mieć więcej
Jego zmieniającej-życie-obecności.

Bóg nie wzywa nas do ruszenia dalej,
dopóki nie ześle „więcej” z nieba. To do czego nas wzywa, to dojrzewanie
w wymiarze, który otworzył przed nami, a który rozpoczął się boskim spotkaniem
z Duchem Świętym. On rozpalił ogień boskiego romansu, rozkochaliśmy się
ponownie w Chrystusie i w sobie nawzajem wypełniając dwa wielkie przykazania.
Aby pomóc nam trwać w miłości, Bóg idzie głębiej do serca, uzdrawiając
życiowe rany. To namaszczenie, kontynuując proces uświęcenia, zabandażuje
również twoje serce.

W miarę jak rzeka płynie, Bóg odnawia
twoje powołanie i obdarowania. Gdy Duch Święty udziela darów, chrześcijanie
przechodzą do agresywnego pragnienia wypełniania Wielkiego Nakazu. W ten
sposób pozwalamy Rzece przenieść nas dalej, nie zostawiając za sobą Jego
cudownej obecności, stale naciskając o więcej Jego obecności.

To, co robimy z tym błogosławieństwem
jest ważne. W przypowieści o talentach (Mat 25,15-30), Jezus mówił o gospodarzu,
który dał swym trzem sługom pieniądze. Dwóch z nich zainwestowało i przyniosło
dwukrotny zysk. Trzeci zakopał talent. Gospodarz pochwalił dwóch pierwszych,
mówiąc:

Dobrze, sługo dobry i wierny!… wiele
ci powierzę. Wejdź do radości Pana swego.


Lecz zgromił trzeciego, który trzymał
swój talent ukryty.


Sługo zły i leniwy!… weźcie przeto
od niego ten talent i dajcie temu, który ma dziesięć talentów.


25. Każdemu bowiem, kto ma, będzie
dane i obfitować będzie, a temu, kto nie ma, zostanie zabrane i to, co
ma.

Czy zauważyłeś wagę wersu 25? Każdemu
bowiem, kto ma, będzie dane i obfitować będzie. Nic nie wiem o tobie, lecz
ja chcę być jednym z tych, którzy mają i otrzymują więcej. Chcę obfitować.
Chcę więcej Jego i Jego Królestwa!


 

 

Przyjmowanie więcej

Nigdy nie otrzymasz od Boga więcej,
jeśli nie pozostaniesz w Rzece, bez nasiąkania obecnością Ducha Świętego.
On jest źródłem wszystkich naszych owoców i wszelkich darów. On chce cię
napełniać

wielokrotnie. To właśnie dlatego musimy
pozbyć się tych trzech kłamstw i poświęcić siebie na codzienne spędzanie
czasu w obecności Boga.

W mojej nieustannej osobistej modlitwie
wołam, aby Bóg utrzymywał moje serce w nieustannej fascynacji i respekcie
dla Niego. Nie chcę nigdy zużyć Jego cudownej obecności. Wierzę, że ta
obecność Ducha Świętego jest największym skarbem na ziemi. A ty?

Lecz, jak wiesz, jest pewien koszt.

Przypatrzmy się poprzednim przebudzeniom,
aby nauczyć się czegoś z ich błędów. Arthur Wallis, w swej książce „PREBUDZENIE:
DESZCZ Z NIEBA” stwierdza, że dziesięć lat po przebudzeniu w Walii w 1904
roku, nie było żadnego śladu, że kiedykolwiek miało miejsce. Podobnie w
przebudzeniu Lewis’a na Nowych Hebrydach w latach 50’tych. Dlaczego w dziesięć
lat później nie było żadnego śladu po tym, że kiedykolwiek doświadczyli
potężnego nawiedzenia Bożego? Jak to jest możliwe?

O tak, były wielkie jednostki, które
poszły dalej czyniąc wielkie dzieła Boże, lecz kościoły, które pierwotnie
doświadczały takiego cudownego poruszenia wkrótce powróciły do swych martwych
form. Nie był ceniony i utrzymywany w świeżości respekt dla Boga. Stare
struktury i wzorce szybko wróciły, nie pozostawiając miejsca na nowe wino.

Z drugiej strony, przebudzenie z Azusa
Street, stało się światowym ruchem. Dało początek nowym denominacjom i
późniejszym przebudzeniom, zmieniło metody kościoła, a jego ogień płonie
do dziś. Przez wiele lat później przywódcy z Azusa byli zafascynowani wylaniem,
które Bóg dał i wiernie trwali w nim, przez długi czas. Dlaczego?

Ci liderzy zapłacili cenę za zmianę
bukłaków pomimo, że byli za to prześladowani przez część kościoła, która
nie była zachwycona zmianami.

Przywódcy kościołów znajdują liczne
wymówki, aby umniejszyć przebudzenia, gdy przychodzą. Szufladkują je jako
nieporządne, destrukcyjne, emocjonalne lub niebiblijne. Oskarżają pragnących
o pychę lub samo-wywyższanie.

Smutną prawdą jest to, że wielu przywódców
po prostu nie chce zmian jakie przychodzą wraz z przebudzeniem. Nie chcą
manifestacji, nie chcą uczuć „poza-moją-kontrolą” i nie chcą emocji. Fakt,
że to samo co działo się w Piśmie, jest nieprzekonujący; będą desperacko
usiłowali utrzymać istniejące struktury, które w większości przypadków,
w ogóle nie są skuteczne.

Czego szuka Bóg

Duch Święty szuka takich ludzi, którzy
zostaną wywołani ze starych struktur i popłyną w nowym poruszeniu, który
On zainicjuje. Musimy kochać zarówno nowe namaszczenie jak i nowe struktury,
które pojawią się, gdy przebudzenie wniesie nowe sposoby i metody.

Jezus powiedział w Ew. Łuk 5, 37-39:
„I nikt nie wlewa młodego wina do starych bukłaków, bo inaczej młode wino
rozsadzi bukłaki i samo się wyleje, i jeszcze bukłaki zniszczeją. Lecz
młode wino należy lać do nowych bukłaków. I nikt napiwszy się starego,
nie chce od razu młodego; mówi bowiem: Stare jest lepsze.”

Znajdujemy w tym fragmencie dwa bardzo
ważne punkty widzenia. Po pierwsze, gdy mamy wylanie nowego wina w przebudzeniu,
konieczne są nowe metody i struktury, aby to błogosławieństwo zachować.
Nowe sposoby to uwielbienie, pościg za intymnością z Bogiem i uwolnienie
radości w Panu. Służba jest również przesunięta z profesjonalnej, jednoosobowej
do przebudzeniowego modelu, w ręce lokalnego kościoła i zwykłych chrześcijan,
którzy są teraz rozpaleni.

Druga rzecz warta odnotowania, to
fakt, że ci, którzy używali starych sposobów, przylgną do nich nawet jeśli
są one nieskuteczne w wydawaniu owoców, które mają być wydawane przez nowe
namaszczenie. Ludzie, którzy to robią będą się opierali przed nowym.

Tak więc, niektórzy z nas mają do
podjęcia decyzję. Czy zabezpieczymy się na dwie strony usiłując znaleźć
pas ziemi pośredniej między umiarem, a kompromisem? Czy też zapłacimy cenę
oddzielenia, odwrócimy się od komfortu publicznej opinii i zdecydowanie
pójdziemy za Bogiem?

Mówię: „Zdecydowanie idź za Bogiem”
Pozostań w Rzece i pozwól Rzece płynąć. Mam wielką wiarę w to, że Duch
Święty ma możliwość uzdolnić nas do owocnego życia i pomnożenia naszych
talentów. Czy twoje pragnienie większej obecności Bożej jest większe niż
strach przed Jego nowymi sposobami wykonywania pewnych rzeczy? Nowe wino
wymaga nowych bukłaków. Nie trzymaj się kurczowo starego. Nowe wino rozerwie
je i stracisz oba. Aby utrzymać przebudzenie, będziesz musiał kochać je
– ze wszystkim!
deeo.ru

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.