Dary Ducha Świętego – Dar czynienia cudów

Kenneth Hagin

Zanim zdefiniujemy dar czynienia cudów, spójrzmy na samo słowo „cud”. Czasami słowo „cud’ używany jest do zobrazowania mowy. Mówimy o cudownych materiałach, cudownych tabletkach, cudownych detergentach. Czasami ktoś widząc piękny wschód czy zachód słońca opisuje to jako cud natury. Niemniej żadna z tych rzeczy nie jest cudem. Widzicie, można spoglądać na różę w całej jej wspaniałości , z wonnością docierającą do niebios i powiedzieć, że „to jest cud natury”. Takie wyrażenie jako sposób ekspresji jest w pewnym sensie uzasadniony, ale chcą być precyzyjnym, nie możemy, że to jest prawda, ponieważ róża robi dokładnie to, co powinna, zgodnie ze swoją naturą, podobnie jak słońce robi to, do czego zostało stworzone.Czym więc jest cud? Ściśle rzecz ujmując, cud jest to interwencja w zwykły bieg natury. Na przykład, po wstąpieniu Eliasza do nieba na ognistym rydwanie, Elizeusz wziął płaszcze Eliasza i uderzył nim w rzekę Jordan rozdzielając jej wody (2 Król. 2:14). To był cud. Była to nadnaturalne interwencja w zwykły porządek natury – chwilowe zawieszenie zwykłego porządku, lub inaczej można powiedzieć, że jest to zakłócenie systemu naturalnego porządku rzeczy  jaki znamy, wykonany przez moc Ducha.                                                                                                 Przyjrzyjmy się więc kilku biblijnym przypadkom działania daru czynienia cudów. Okazuje się, że ten dar był bardziej widoczny w Starym Testamencie, choć i w Nowym mamy zapisane przypadki jego działania. Po raz pierwszy działanie cudów zostało wykorzystane do uwolnienia Bożego ludu. Rzeczywiście w Księdze Wyjścia zapisanych jest wiele cudów uczynionych przez Boga, kiedy wyprowadzał swój lud z egipskiej niewoli. Gdy Aaron rzucił laskę na ziemię i zamieniła się ona w węża to było właśnie dokonanie cudu (Wyj 7:10).                                                                                                                         W rozdziałach 7 do 9 pył ziemi został zamieniony w komary, woda zamieniona w krew, czy grad przemieszany z ogniem spadł z nieba na rozkaz Pana – bo były cuda. Następnie, gdy Izrael stanął naprzeciw Morza Czerwonego a faraon wraz ze swym wojskiem ścigał ich, Mojżesz wyciągnął rękę i morze się rozdzieliło (14:21). To były właśnie cudowne działa – Boska interwencja w zwykły porządek natury.  Tak więc w Starym Testamencie cuda manifestowały się w celu uwolnienia Bożego ludu.                                                                                                                                                                                                  Widzimy jednak, że było to również dla wykonania boskiego sądu i karania. Kiedy Mojżesz ponownie wyciągnął swoją rękę, wody opadły zatapiając faraona i jego armię w głębokim morzu (w. 26-28).     Cud  mający na celu wykonanie Bożego sądu znajdujemy również w Nowym Testamencie w przypadku Ananiasza i Safiry. Z Dziejów Ap 2:44 dowiadujemy się, że wierzący Pierwszego Kościoła w Jerozolimie mieli wszystko wspólne , wszyscy sprzedawali swoje posiadłości i dobra i przynosili wszystko, co zyskali kładąc to u stóp apostołów (4:24-27). Lecz Ananiasz i Safira sprzedali swój majątek za pewną cenę i część tego zachowali dla siebie. Ananiasz skłamał, ale prawda została objawiona Piotrowi poprzez słowo wiedzy.                                                                                                                                                                 Piotr zapytał: – Czym to Szatan omotał serce wasze, że okłamaliście Ducha Świętego. –i Ananiasz padł martwy. W trzy godziny później, gdy Piotr zapytał żonę Ananiasza, Safirę, ta skłamała i padła martwa. Tak więc dar czynienia cudów był używany zarówno w Starym jak i w Nowym Testamencie, aby przynieść Boży sąd i karę.                                                     Innymi przykładami zastosowania cudów było zaopatrzenie tych, którzy byli w potrzebie. Widzimy to w przypadku wdowy (2 Król. 4), która nalewała oliwy do wielu naczyń. Elizeusz powiedział jej, aby pożyczyła od sąsiadów tak dużo naczyń, jak tylko zdoła i napełniła je olejem. Gdy zaczęli nalewać, strumień oliwy z dzbanka lał się nieprzerwanie, aż do chwili, gdy wszystkie pożyczone naczynia zostały napełnione. Nadnaturalna interwencja w zwyczajny prządek rzeczy spowodowała, że strumień lał się i kobieta mogła sprzedać oliwę i spłacić długi (w.1-7).                                                                   Następnie w Nowym testamencie Jezus wziął śniadanie małego chłopca i nakarmił nim pięć tysięcy ludzi (Mat. 14:14-21;  J 6:5-13). To był prawdziwy cud! Wiecie, że jest zdumiewające w jaki sposób niektórzy ludzie obchodzą się z biblią. Dawno temu czytałem o człowieku, który był jednym z tych znakomicie wykształconych chłopców (nie jestem przeciwko edukacji. Dzięki bogu, wierzę w edukację, ale chciałbym, aby niektórzy wykształceni ludzie nauczyli się jak należy czytać). Ten człowiek był znakomitym kaznodzieją i posiadał przed swoim nazwiskiem wszystkie możliwe tytuły: prof. dr. hab. XYZ . Powtórzę, nie sprzeciwiam się zdobywaniu przez ludzi tytułów naukowych, ale ten facet chciał wyrugować z Biblii cuda. Aby wytłumaczyć,  wjaki sposób Jezus nakarmił pięć tysięcy ludzi, powiedział coś takiego: – Bochenki chleba w tamtych czasach były znacznie większe niż mamy to obecnie. Gdyby ten biedny człowiek wiedział jak należy czytać, to zauważyłby, że to było śniadanie małego chłopca.  Nie przypuszczam, aby mały chłopiec był w stanie przynieść wystarczająco dużo „dużych bochenków”, którymi można nakarmić pięć tysięcy ludzi, ale to było jedno z tych teologicznych wyjaśnień w stylu: „Wicie, bochenki były duże”. Nie, proszę pana, to było cudowne działanie, które umożliwiło nakarmienie tłumu dziecięcym śniadaniem, a co było jeszcze bardziej zaskakujące to, to że gdy wszyscy już zjedli, uczniowie zebrali dwanaście koszów resztek! Również w innym przypadku zostało wykorzystane cudowne działanie do potwierdzenia usługi Słowem. Pamiętacie przypadek, gdy Paweł zwiastował na wyspie Pafos i czarnoksiężnik Elymas sprzeciwił mu się? Poprzez działanie mocy Bożej w darze czynienia cudów Elymas został dotknięty ślepotą na pewien czas.
Dz. Ap. 13.7-11

Przeszedłszy całą wyspę aż do Pafos, spotkali pewnego czarnoksiężnika, fałszywego proroka Żyda, imieniem Bar-Jezus, który należał do otoczenia prokonsula Sergiusza Pawła, człowieka rozumnego. Ten, przywoławszy Barnabę i Saula, pragnął posłuchać Słowa Bożego. Lecz wystąpił przeciwko nim czarnoksiężnik Elymas, tak bowiem brzmi w tłumaczeniu jego imię, starając się odwrócić prokonsula od wiary. A Saul, zwany też Pawłem, napełniony Duchem Świętym, utkwił w nim wzrok i rzekł: O, pełny wszelkiego oszukaństwa i wszelkiej przewrotności, synu diabelski, nieprzyjacielu wszelkiej sprawiedliwości! Nie zaprzestaniesz ty wykrzywiać prostych dróg Pańskich? Oto teraz ręka Pańska na tobie, i będziesz ślepy, i do pewnego czasu nie ujrzysz słońca. I natychmiast ogarnęły go mrok i ciemność, a chodząc wokoło, szukał, kto by go prowadził za rękę.

Jak sądzisz, jakiemu celowi służyła w takim przypadku demonstracja cudownego działania? Był to znak dla znajdujących się w pobliżu potwierdzający głoszone Słowo, a jego efektem było nawrócenie prokonsula (w. 12). Znajdujemy w Piśmie również inne przykłady cudownego działania przejawiającego się w celu uwolnienia od nieuchronnych niebezpiecznych sytuacji tych, przez których dar czynienia cudów się objawiał.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                    Chciałbym najpierw wyjaśnić różnicę miedzy darem wiary, a darem czynienia cudów w takim przypadku. Otóż, dar wiary przeprowadzi cię przez niebezpieczeństwo, bez najmniejszego wpływu na ciebie, lecz gdy zadziała dar czynienia cudów, to on uwolni cię z pośrodku niebezpieczeństwa. Na przykład, gdy Paweł podróżując do Rzymu, znalazł się w rozbitym okręcie, sztorm nie ustał, ale pojawił się anioł Boży i przemówił do Pawła i Paweł miał nadzwyczajną wiarę w to, że nikt z nich nie zginie tak, jak Bóg powiedział. Tak więc Paweł wraz z całą załogą byli  zupełnie bezpieczni pomimo, że statek zatonął  (Dz. 27:22-44). To był dar wiary  w działaniu.                                                                                                                     Gdy jednak Jezus był wraz z uczniami na łodzi i powstał niebezpieczny sztorm, powiedział: – Uspokój się. – i natychmiast wiatru ucichł (Mar 4:37 i 39).  To było cudowne działanie.                                                                                                    Ostatnim celem cudownego działania jaki chcę tu omówić jest objawienie Bożej mocy i jego potęgi. W konkordancji Young’s Concordance  w miejsce greckiego słowa „cud” używane jest słowo „moc”. Tak więc po grecku cudowne działanie (czynienie cudów) nazywa się działaniem mocy i zgodnie z grecką konkordancją sugeruje się tu eksplozję Wszechmocnego.  Innymi słowy, moglibyśmy powiedzieć, „czynienie wstrząsających cudów, powodujących zdumienie”. Nie mamy wielu przykładów cudownego działania w Dziejach Apostolskich w porównaniu do relacji działania innych darów Ducha. Niemniej ten dar mógł być wliczony, gdy zapisano:  A przez ręce apostołów działo się wśród ludu wiele ZNAKÓW I CUDÓW (5:12).   W rozdziale 8 Dziejów Ap. Wspomniane są cuda, gdy mowa jest o Filipie, pomimo, że nie był on apostołem. Werset 6 mówi: Ludzie zaś przyjmowali uważnie i zgodnie to, co Filip mówił gdy go słyszeli i widzieli CUDA, które czynił. Biblia nie podaje nam szczegółowych opisów jakiego rodzaju to były cuda, jednak wspomina o kilku cudownych uzdrowieniach, które miały miejsce.                                                                                                            Ściśle rzecz ujmując, to te uzdrowienia nie dają się zakwalifikować jako dokonane przez cudowne działanie, gdyż wszystko, co ma związek z uzdrowieniem jest uzdrowieniem. Pomimo tego, że Biblia nie opisuje tego w żadne sposób, możliwe jest, że niektóre z wymienionych w 5 i 8 rozdziale cudów mieszczą się w ramach cudownego działania, ale główna rzecz, na którą chcę zwrócić uwagę to jest to, że ten potężny dar Ducha ma na celu uwielbienie Boga.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                              W swojej broszurce Dary Ducha Świętego w pytaniach i odpowiedziach Howard Carter pisze –„..dar czynienia cudów jest bardzo ważną manifestacją Ducha. Jest to potężna moc Bożą objawiająca się przez człowieka. Możemy powiedzieć, iż posiadacz bierze udział w drobnym stopniu we wszechmocy boga. Tą samą mocą, która Pan stworzył świat, dzieli się z człowiekiem pozwalając mu i uzdalniając go do cudownego działania”. Carter pisze idąc dalej: „…poprzez cudowne działanie na naród spadały plagi…cień na zegarze słonecznym cofnął się wstecz.. laska nagle i niespodziewana stała się wężem… ogień zstąpił z niego.., chleb się pomnażał, a porządna żelazna siekiera wypłynęła na powierzchnię wody jak by była z drewna.. Ten potężny dar jest potrzebny., aby uwielbiał Boga wszelkiej mocy, pobudzał wiarę Jego uczniów, zaskakiwał i wprawiał w zakłopotanie niewiarę złych ludzi…” Niektórzy mówią: „cudowne działanie nie jest dla nas dzisiaj, bo gdyby tak było, to mielibyśmy ten dar działający również i obecnie”. Lecz Bóg mówi, że to jest  również na dziś. Dlaczego więc nie widzimy dziś cudownego działania w większej ilości przypadków? Wygląda na to, że nie dostajemy do Bożych warunków.  Biblia nakazuje nam, abyśmy gorliwie pragnęli (pożądali) duchowych darów (2 Kor. 12:31), jeżeli więc my jako Ciało Chrystusa nie pragniemy ich, to też ich nie mamy.                                                                            Możemy i powinniśmy gorąco pragnąć darów Ducha, włączając w to dar czynienia cudów działający w pośrodku nas (1 Kor 12:31, 14:1). Jestem całkowicie przekonany, że jeżeli będziemy gorąco pragnąć daru czynienia cudów, to będzie się on manifestował częściej niż do tej pory. Jestem również przekonany, że Bóg bardziej pragnie w obecnej chwili cudownego działania na swoją chwałę, niż innych darów mocy. Po prostu pomyślcie, co by to było, za zaskoczenie, gdybyśmy mogli przeżyć eksplozję Wszechmogącego pośród nas. Pomyśl, jak wiele mogło by to uczynić dla wielu martwych zgromadzeń i martwych wierzących. Lecz cudowne działa nie pojawią się dlatego, że siedzimy razem i rozmawiamy na ten temat i chcemy, aby się zdarzały. Nie, Paweł pisze, że mamy gorliwie pożądać go, a jeżeli czegoś gorliwie pragniesz to jesteś w stanie podjąć pewne wysiłki w celu otrzymania tego. Tak więc módlmy się o to, aby te duchowe dary objawiały się wśród nas, ponieważ mamy biblijną podstawę do tego (dz. 4:30, 31). Te manifestacje ducha są przeznaczone również dziś dla nas. Bóg nie zabrał ich Kościołowi – powiedział, że te dary zostały dane Kościołowi, wiec należą do nas i powinniśmy je mieć. Zachęcam was jako część Ciała Chrystusa, abyście rozpoczęli modlitwę by dary objawienia, wokalne i mocy funkcjonowały między nami więcej niż do tej pory, a następnie oczekujmy, że Duch Święty objawi się przez was rozdzielając każdemu jak zechce.

самостоятельное seo

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.