Dlaczego jest tak dużo chorób?

Durai Joe

Wspólczesnie wystepuje wiecej chorób niz dawniej. Pomimo wielkiego rozwoju wspólczesnych nauk medycznych, obserwujemy wiecej chorób niz kiedykolwiek wczesniej. Dlaczego tak jest?

Jest to ogólnie przyjęty styl życia:
Choroba zdobyła sobie powszechną akceptację w ludzkim myśleniu. Gdy przychodzi, przyjmujemy ją zbyt łatwo. Choroba jest jak korupcja. Chociaż każdy wie, że korupcja jest zła i nie powinno jej być, bardzo niewielu ludzi jest zdziwionych, gdy się pojawia, a jeszcze mniej sprzeciwia się temu. Jak często słyszymy o tym, że jest zupełnie niemożliwe dojście do społeczeństwa wolnego od korupcji i przekupstwa. W podobny sposób ludzie w swych sercach przyjęli i utrwalili fakt, że niemożliwa jest wolność od chorób, a zatem musimy się z nimi pogodzić, gdy się pojawiają.

Jest to oczekiwany sposób życia:
Może to brzmieć dziwnie lecz jest prawdziwe: zbyt często spodziewamy się choroby. Na przykład, gdy zmienia się pogoda, możesz powiedzieć: „O, pada, znowu się przeziębię” – i przeziębiasz się. Zazwyczaj otrzymujesz to, czego się spodziewasz.Jak człowiek myśli w swym sercu, taki jest” (Przyp. 23,8 tłum. z ang.). Mądrość tego świata uczy nas żeby nawet przygotować sobie lekarstwa i ubezpieczenie, podczas gdy Bóg zapewnił nam dobre zdrowie!

Wzrastający grzech:
Grzech, choć nie jest jedyną przyczyną chorób, jest zdecydowanie z nimi związany. Pamiętaj, że nie było chorób, niemocy i śmierci przed nieposłuszeństwem i upadkiem człowieka. Śmierć zapanowała z powodu grzechu jednego człowieka (Rzym 5,17). Grzech panował aż do osiągnięcia całkowitej śmierci (Rzym 5,21). Grzech to stan niespełniania Bożych standardów (wymagań), braku żywej relacji ze Stworzycielem, czy też bycia poza aktywną społecznością z naszym Bogiem Ojcem. Były czasy, gdy ludzie żyli ponad 900 lat. Gdy grzech się wzmógł, czas życia zaczął spadać, aż do maksymalnej ustalonej wartość 120, a później 80 lat. Lecz, chwała Bogu za to, że przez Jezusa Chrystusa, który zniszczył grzech, tam, gdzie grzech obfituje, Jego łaska obfituje tym bardziej (Rzym 5,20), aż do całkowitej manifestacji życia wiecznego.

Brak duchowego sprzeciwu chrześcijan wobec chorób
Walkę zostawiliśmy lekarzom. Zbyt często pacjenci i ich bliscy tracą wolę walki z chorobą.
Nauki medyczne nie rozpoznają istnienia ducha świata, więc często niemożliwe jest dotarcie do korzeni-przyczyn choroby. Wiele chorób ma swoje pochodzenie w rzeczywistości duchowej i jeśli nie są one powstrzymywane duchowo, szerzą się błyskawicznie. Lekarze przynajmniej mają współczucie i chęć walki o życie pacjentów aż do końca. Lecz wiele zbawionych Bożych dzieci daje za wygraną zbyt szybko, mówiąc, że to Boża wola, odmawiając krótkie modlitwy, czy też ogłaszając, że zostawili wszystko w rękach Bożych, zamiast stanąć mocno w modlitwie, szukając oblicza i Słowa Bożego. Inni słowy, chrześcijanie nie dorośli w tej dziedzinie, więc nie mają duchowej wytrwałości, aby sprzeciwiać się chorobie i oglądać zwycięstwo.

Zarazki (wirusy) są złym życiem, lub złymi duchami.
Słowa duch i życie mogą być używane wymiennie. Nie ma zrozumienia (pojmowania) wirusów jako złych duchów. Jeśli wstawisz pod mikroskop zarazki, zobaczysz, że się ruszają. Posiadają one życie, złe życie, które niszczy komórki i powoduje uszkodzenie organizmu. Duchy jak wiemy, potrzebuję fizycznego ciała lub innego środka, przez który mogą działać. Duchy, jak również wiemy, reagują zarówno pozytywnie jak i negatywnie na ludzki głos. Jezus wypędzał duchy słowem (Mat 8,16). My jako chrześcijanie musimy nauczyć się sprzeciwiać tym zarazkom, tak jak sprzeciwiałbyś się diabelskiemu zastępowi upadłych aniołów.

Musimy nauczyć się wyganiać je w imieniu Jezusa.

Więcej jest zaufania do medycznej wiedzy niż do poznania Bożego.
W wielu domach Boże Słowo zostało odstawione na bok, a medyczne diagnozy stały się wszystkim i amen. Wielu chrześcijan zna diagnozy i kliniczną terminologię lepiej niż lekarze, lecz w Biblii będą szukać po omackuobietnic i wersetów dotyczących uzdrowienia. Jakież to tragiczne! Nie byłoby dalekie od prawdy powiedzieć, że lekarze zajęli miejsce Boga w wielu sercach. Czyż nie jest prawdą, że wielu wierzy w słowo lekarzy bardziej niż w Słowo Boże? Czyż nie jest prawdą, że wielu chrześcijan więcej czasu spędza w gabinetach lekarskich niż na nabożeństwach? Czyż nie jest prawda, że wielu chrześcijan może prowadzić bardzo mądre rozmowy ze swymi lekarzami, lecz okazuje się dla nich niemożliwe usłyszenie głosu ich Kochającego Pasterza i Wielkiego Lekarza?

To właśnie dlatego nawet najlepsze nauki medyczne czasami zawodzą. Chrześcijanie, bardziej niż ktokolwiek inny powinni nieustannie poznawać i potwierdzać publicznie fakt, że Bóg jest źródłem wszelkiego poznania i mądrości (p. Ps 31,19). Biblia opisuje niewierność króla Asy, który zaufał bardziej lekarzom niż Bogu, pomimo, że znał Go. 2 Kron. 16,12 mówi: W trzydziestym dziewiątym roku swojego panowania Asa zachorował na nogi, a jego choroba coraz bardziej się wzmagała; lecz nawet w swojej chorobie nie zwracał się do Pana, ale do lekarzy.”

Lecz nie jest to wzór Boski. Biblia nakazuje nam, aby, gdy chorujemy, wezwać starszych zboru.

List Jakuba 5,14/15 mówi: „Choruje kto między wami? Niech przywoła starszych zboru i niech się modlą nad nim, namaściwszy go oliwą w imieniu Pańskim. A modlitwa płynąca z wiary uzdrowi chorego i Pan go podźwignie; jeżeli zaś dopuścił się grzechów, będą mu odpuszczone” Jeśli tego nie robimy, jesteśmy nieposłuszni i buntowniczy. W posłuszeństwie, najpierw wezwij starszych, a wtedy przekonasz się, że praca lekarzy przebiega znacznie łatwiej.

 

Przyzwolenie na zło

сайта

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.