DS_12.03.09 Gal. 4

HeavenWordDaily

David Servant

Przedstawione przez Pawła podobieństwo syna/niewolnika z 4 rozdziału (4:1-7) nie ilustruje, jak niektórzy twierdzą, tego, że posłuszeństwo Bogu jest opcjonalne dla chrześcijan, a raczej pokazuje to, w jaki sposób zmieniła się relacja Żydów dotąd opierająca się na Prawie Mojżeszowym do chwili uwierzenia w Chrystusa.

Żyd przedtem będący pod starym przymierzem jest porównywany do dziecka bogatej rzymskiej rodziny w starożytnych czasach. Początkowo „jest pod nadzorem opiekunów i rządców” a jego życie ma niewielki wpływ, porównywalny do tego jaki mają niewolnicy (4:2). Niemniej jego przeznaczeniem jest coś znacznie lepszego w miarę dorastania, a w czasie wyznaczonym przez jego ojca, zostanie przyjęty do rodziny, aby miał udział we wszystkich przywilejach synostwa. Podobnie i nasz Bóg Ojciec ustanowił, jeszcze w okresie niewolnictwa pod Przymierzem Mojżeszowym, dla Żydów czas, w którym zostaną oni uwolnieni przez ofiarę Jezusa i staną się pełnoprawnymi dziećmi narodzonymi z Jego Ducha. Jasne jest, że Paweł wierzył, że żaden Żyd (czy poganin) nie jest zobowiązany do przestrzegania Prawa Mojżeszowego.

Niemniej, pod wpływem tych fałszywych nauczycieli, którzy przeniknęli do kościoła, wierzący z pogan nie tylko byli obrzezywani i trzymali się Prawa, lecz również żydowscy wierzący byli zawracani do poprzedniego niewolnictwa wobec rytualnych aspektów Prawa (4:9). Zwróćmy uwagę na to, że nie świętość czy moralność Galacjan martwiła Pawła tak bardzo, a raczej, jak napisał: „Zachowujecie dni, miesiące pory roku i lata! Boję się o was,… (4:10-11). Paweł martwił się o to, że ci chrześcijanie starali się teraz zasłużyć na zbawienie przez obrzezania i postępowanie według rytualnych części Prawa Mojżeszowego.

Skoro pojawiła się rywalizacja między nim a fałszywymi nauczycielami o serca i umysły Galacjan, Paweł prosi ich, aby przypomnieli sobie szczególne więzi jakie ich z nim łączyły. Przypomina im, że pomimo „choroby ciała” (czy lepiej przetłumaczone „słabości ciała”), która była dla nich „próbą”, gdy był z nimi, nie odrzucili go (4:13-14). Paweł musiał pisać o swym pojawienia się u nich po tym, gdy został ukamienowany i pozostawiony martwy w Listrze (Dz. 14:19). Wyobraź sobie jak wyglądał, gdy opuchlizny i rany powoli goiły się. Niemniej, jego pojawienie się posłużyło tylko zdobyciu względów wierzących Galacjan, skoro wiedzieli, że cierpiał ze względu na nich.

Niektórzy komentatorzy usiłują dowodzić, że skoro Paweł powiedział do Galacjan: „wyłupilibyście sobie dla mnie oczy i mnie je oddali” (4:15) to znaczy, że Paweł musiał cierpieć na jakąś straszną chorobę oczu. Czy jeśli ktoś mówi komuś: „Kochasz mnie tak bardzo, że dałbyś sobie odciąć prawą rękę dla mnie” znaczy to, że ma chorą prawą rękę? Z trudnością. Moglibyśmy się zastanawiać nad tym, w jaki sposób udało się Pawłowi pobudzić Galacjan do wiary w uzdrowienie, podczas gdy sam cierpiał straszliwą chorobę oczu.

Jego druga analogia, jaką znajdujemy w dzisiejszym czytaniu, korzysta ze starotestamentowego obrazu i również ma na celu pomóc wierzącym Żydom w zrozumieniu ich nowej relacji z Bogiem, poza Prawem Mojżeszowym. Syn Abrahama, Ismael, urodził się w wyniku własnych starań Abrahama, podczas gdy Izaak narodził się nadnaturalnie, przez jego wiarę. Dodatkowo, matka Ismaela była niewolnicą, podczas gdy matka Izaaka była wolną kobietą. Jasne jest więc, że Ismael reprezentuje niewierzących Żydów, którzy są w niewoli Prawa Mojżeszowego, próbując osiągnąć zbawienie swymi własnymi staraniami, podczas gdy Izaak reprezentuje wierzących Żydów, którzy są wolni od niewolnica Prawa, otrzymawszy zbawienie przez wiarę.

Paweł rysuje kilka dodatkowych paraleli w tej alegorii. Niewolnica Hagar i Prawo Mojżeszowe, odpowiadają „obecnemu Jeruzalemowi”, miastu którego większość mieszkańców w czasach Pawła była ciągle związana Prawem. Wierzący w Chrystusa patrzą na Jeruzalem, które jest w górze, Nowe Jeruzalem, które jest ich prawdziwym domem czy „matką”. I tak jak Izaak prześladował Ismaela, tak też ci, którzy „narodzili się z Ducha” (wierzący Żydzi) są prześladowani przez tych, którzy „narodzili się z ciała” (niewierzących Żydów).

Jaki będzie końcowy wynik? Dzieci „niewolnicy” (ci, którzy nadal trwają w niewoli Prawa), zostaną „wyrzuceni”, a dzieci „wolnej” odziedziczą zbawienie (p. 4:30-31). Interesująca paralela, cień, Starego Testamentu!

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

продвижение

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.