DS_14.01.09 Mat.10

HeavenWordDaily

David Servnat

Jeśli przyjrzymy się 12 mężczyznom, których Jezus wybrał na Swoich apostołów, zdajemy sobie sprawę z tego, że to Bóg uzdalnia ludzi do służby. Czterech z nich było niewykształconymi rybakami, jeden – byłym celnikiem, a jeden – byłym prawicowym rewolucjonistą (Szymon Zelota). Z drugiej strony, nie ma wątpliwości co do tego, że ci mężczyźni zostali wybrani, ponieważ Bóg widział ich serca. Jedenastu szczerze kochało Jezusa, a jeden miał w sobie ziarno zdrady.

Jezus wysłał ich nie tylko na głoszenie ewangelii, lecz aby uzdrawiali chorych i wypędzali demony (11:7-8). Te nadnaturalne znaki miały potwierdzać ich przesłanie pokuty. Widzimy ten sam schemat w Księdza Dziejów. Dlaczego tak wielu z nas wierzy, że Bóg zmienił Swoje metody budowania Jego królestwa? Potrzebujemy Boga nadnaturalnej mocy tak samo, jak potrzebowali go apostołowie. To jest powód chrztu w Duchu Świętym (1:8).

Polecenia Jezusa, których udzielił dwunastu z pewnością mogą być zastosowane dla współczesnych sług, których On posyła. Czytanie i branie pod uwagę 10 rozdziału Ewangelii Mateusza dałoby prawdopodobnie znacznie więcej współczesnym uczniom szkoły biblijnej i seminarium niż 10 lat siedzenia w klasach. Jest to przesłanie pochodzące od Głowy Kościoła!

Apostołowie nie mieli iść uginając się pod ciężarem pieniędzy, lecz ufając w Boże zaopatrzenie (10:9-10). To była podróż wiary. Tragiczne jest to, że współcześni usługujący nie tylko są wyposażeni w pieniądze, lecz dziwnie twierdzą, że to jest właśnie dowód na to, że mają wielką wiarę!

Tych dwunastu miało nie tracić czasu na miejscowości, gdzie ich nie przyjmowano. Ludzie, którzy nie chcieli pokutować po usłyszeniu przesłania apostołów i oglądaniu cudów byli potępieni (10:15). Apostołowie mieli strząsnąć proch z nóg swoich i udać się do następnej miejscowości. Gdyby ta biblijna zasada była przestrzegana przez współczesnych duchownych, to nie byłoby dziś takiej sytuacji, że 95% kaznodziejów chodzących po tym świecie, głosi w nieskończoność 5% światowej populacji ludzi.

Dlaczego ktokolwiek ktoś miałby słyszeć ewangelię dwa razy, zanim wszyscy nie usłyszą jej jeden raz? Zauważyłeś prawdopodobnie, że najwięcej współczesnych sprawozdań o prawdziwych cudach pochodzi z tych miejsc, gdzie nie trzeba było zwiastować ewangelii dwa razy. W czym tkwi różnica? Bóg usiłuje zdobyć tych ludzi, którzy jeszcze nie usłyszeli, gdy już dawno strząsnął kurz ze Swoich stóp tam, gdzie wszyscy odrzucili ewangelię wielokrotnie.

Tych dwunastu miało spodziewać się przeszkód i trudności, które miały być sprawdzianem ich oddania. Zwróć uwagę na to, że ogromna część tego, co Jezus powiedział im, należy do tej kategorii (10:16-39) i Jego słowa w oczywisty sposób mają zastosowanie do każdego prawdziwego ucznia (10:24-25). Pójście za Jezusem zawsze wywołuje co najmniej lżenie, prześladowania i odrzucenie. Może być jeszcze gorzej – nienawiść ze strony własnej rodziny czy nawet męczeństwo, co było udziałem milionów wierzących przez stulecia. Lecz Pan obiecał, że Jego Duch będzie z nami (10:20), że Bóg bardzo nas bardzo ceni (10:29-31), że ostatecznie znajdziemy nasze życie tracąc je dla Niego (10:39), i że nagroda nasza będzie obfita (10:41-42).

Najbardziej otrzeźwiające ostrzeżenia Jezusa nie dotyczą świata, lecz Boga. Nie powinniśmy się bać tych, którzy mogą zabić tylko ciało; raczej powinniśmy się obawiać tego, „który może i ciało, i duszę zniszczyć w piekle” (10:28). Jezus powiedział te słowa do Swoich uczniów, co jest kolejną wskazówką mówiącą, że współczesna teoria „raz zbawiony, na zawsze zbawiony” musi być kwestionowana.

Jezus pozostawił i inne ostrzeżenia. Jeśli zaprzemy się Go przed innymi, On zaprze się nas przed Swoim Ojcem (10:33), a nie kolejna obietnica bezwarunkowego wiecznego bezpieczeństwa. Tak więc, prześladowania służą zbadaniu naszego prawdziwego oddania i to właśnie dlatego wielu prawdziwych wierzących nie wyrzekło się Chrystusa w obliczu śmierci. Jeśli kochamy matkę, ojca, syna czy córkę bardziej niż Jezusa, nie jesteśmy godni Go (10:37). Jeśli nie bierzmy naszego krzyża – oczywista analogia do przyjęcia cierpień, którzy pojawiają się wskutek chodzenia za Jezusem – nie jesteśmy godni Go (10:38). W świetle tych słów musimy zadać pytanie: czy współczesne zachodnie chrześcijaństwo w ogóle jest chrześcijaństwem?

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

продвижение сайта запросам

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.