DS_29.01.09 Mat.21

HeavenWordDaily

David Servant

Z całą pewnością nie znajdziemy współczesnego amerykańskiego Jezusa w ewangelii. Amerykański Jezus nigdy się nie gniewa, zawsze jest pełen miłości i cierpliwości dla każdego. Nie jest to jednak prawdą jeśli chodzi o Jezusa Biblijnego. To, co zapisał Mateusz to było drugie oczyszczenie świątyni jerozolimskiej, po pierwszym, które miało miejsce trzy lata wcześniej, jak opisał to Jan (p. Jn 2:14-17). Jan opisuje prawdziwy popłoch jaki wzbudził Jezus wypędzając ludzi, gołębie, owce i woły przy pomocy bata skręconego z powrózków, równocześnie rozsypującego pieniądze i przewracając stoły. Taki jest Biblijny Jezus.

A tak dokładnie to czemu Jezus był tak zły? Nie tylko dlatego, że kupowali i sprzedawali tam stale, Bóg nie sprzeciwia się handlowi, o ile jest on uczciwy. Zgorszenie Jezusa wynikało przede wszystkim z tego, że świątynia miała być świętym sanktuarium modlitwy, a nie rynkiem handlowy. To, co robili handlarze i wymieniający pieniądze obrażało Boga, było to świętokradztwem. W świetle słów Jezusa o „jaskini zbójców” wydaje się, że prowadzone tam transakcje nie były uczciwe.

Biblijny Jezus objawił Siebie również w dzisiejszym czytaniu jako boski. Gdy arcykapłani i uczeni w Piśmie narzekali, że nie powstrzymuje chwały dzieci, zacytował im Psalm 8, gdzie Dawid napisał, że to Bóg Sam przygotował chwałą do Siebie z ust niemowląt i ssących. Ta odpowiedź Jezusa może być rozważana wyłącznie jako twierdzenie, że jest równy Bogu. Za takie twierdzenia został ostatecznie ukrzyżowany (p. Jn. 5:18; 10:33; 19:7; Mark 14:61-64).

Zwróć też uwagę na to, że zarówno w przypowieści o dwóch synach, jak i w przypowieści o dzierżawcach winnicy przewija się ten sam temat: Bóg szuka posłuszeństwa. Nie jest zainteresowany w nieszczerych, ustnych wyznaniach wiary. On szuka wiary, która jest czynna w działaniu. Bóg oczekuje, że otrzyma owoc ze Swej winnicy, a są spadnie na tych, którzy go nie wydadzą. Celnicy i prostytutki będą w niebie, jak mówi Jezus, ponieważ oni pokutowali, wydając owoc, podczas gdy faryzeusze i uczenie w Piśmie, którzy posiadali „pewność zbawienia”, lecz nie owoc, otrzymają odmowę wejścia. Ta sama myśl może być również pierwszą lekcją Jezusa stojącą za przekleństwem drzewa figowego, o którym dziś czytamy. Brak owoców otwiera drogę do Bożego przekleństwa i zniszczenia.

Oczywiście, incydent z uschłym drzewem figowym niesie również drugą lekcję o wierze w Boga. Jednak niektórzy, podeszli do tego skrajnie, nauczając, że nasze słowa mają nadnaturalną stwórczą moc, i że możemy stwarzać zarówno dobre jak i złe okoliczności w naszym życiu, przez słowa, które wypowiadamy. Zauważmy jednak, że to nie słowa same w sobie są nośnikiem mocy, lecz słowa wypełnione wiarą. Nie możesz skutecznie przekląć drzewa figowego czy przesunąć góry swymi słowami, dopóki nie uwierzysz, że to, co mówisz, stanie się. Jedyny sposób na to, aby mieć wiarę w jedno lub drugie jest przez objawienie Boże, że jest to Jego wolą, aby to szczególne drzewo figowe uschło, lub szczególna góra przesunęła się. W innym przypadku, można tylko mieć nadzieję, że twoje słowa staną się rzeczywistością.

Jeśli nie wierzysz mi, spróbuj przeklinać jedną z twoich domowych roślinek i obserwuj, co się dzieje. Gdy już raz to zrobisz, nie będzie więcej niepokojony przez „politykę wyznawania”, która czai się w kościelnych korytarzach, gotowa rzucić się na ciebie za twoje „negatywne wyznawanie, które przynosi przekleństwo na twoje życie!” Jeśli czytasz psalmy Dawida, to jest tam mnóstwo „negatywnych wyznań”, które są po prostu stwierdzeniem faktów, opisujących jego cierpienia. Nie stwarzał negatywnych okoliczności negatywnymi słowami. Zauważ również, że zawsze kończył swoje narzekania wyznaniem wiary w Boga!

Tak więc zastosowanie tego, co powiedział Jezus jest skuteczne w modlitwie opartej na Bożych obietnicach. Gdy masz obietnice, możesz modlić się z wiarą i wypowiadać napełnione wiarą słowa, które sprowadzą odpowiedź.

Ostatecznie, Biblijny Jezus objawił Siebie Samego w dzisiejszym czytaniu jako niezniszczalny kamień narożny – odrzucony przez głupich budowniczych – potężny kamień, którego każdy powinien obawiać się (21:42-44). Każdy, kto próbuje go złamać (zderzając się z nim), będzie rozbity na kawałki, a jeśli ten kamień na kogokolwiek upadnie, co reprezentuje sąd Jezusa nad tymi, którzy Go odrzucają, będzie rozbity w pył. Taki jest biblijny Jezus.

– – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

topod

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.