Jak bardzo żydowski powinien być chrześcijanin_2


Część 1

John Fenn

Poprzednio wspomniałem, że jeszcze 10 lat po dniu Zielonych Świąt, jeśli chciałeś, jako urodzony poganin poznać Boga Izraela, musiałeś stać się Żydem. Wszyscy tacy ludzie są w Piśmie nazywani prozelitami, w tym w Księdze Dziejów Apostolskich: 2: 10, 6:5, & 13:43.

Kiedy jednak Piotr został posłany przez Pana do rzymskiego centuriona (Kornelisza), Żydzi, którzy przybyli z Piotrem byli „zdumieni” tym, że poganie otrzymali Ducha Świętego, dokładnie w taki sam sposób jak ONI sami (10:44-45). Bóg włączył pogan w plan zbawienia tak, że nie musieli stawać się Żydami, aby być zbawieni – Piotr i ci, którzy byli z nim, nie mieli o tym pojęcia aż do tej chwili. Spójrzmy na ich zaskoczenie: „Tak więc i poganom dał Bóg upamiętanie ku żywotowi wiecznemu” (10:18).

 

Wkracza Paweł

W tym stanie objawienia – Bóg włączył pogan do planu zbawienia bez konieczności stawania się Żydami – ich myślenie było ciągle skupione do wewnątrz. JEŚLI poganie chcieli poznać Boga Izraela to było to wyjątek od reguły, bo to w końcu Bóg zainicjował kontakt z Korneliuszem i Rzymianami, a nie oni; ich wysiłki stale były skierowane na Żydów. Jeśli więc poganin przychodził do Pana to w porządku, było jakby udzielenie tego, co w nadmiarze, lecz to nie ich sprawa.
Wszystko się zmieniło z chwilą, gdy Pan objawił się Pawłowi (Dz 26:16-18). Jezus powiedział mu, że powołał go do pogan. Ten Paweł był faryzeuszem, wyszkolonym pod okiem uznanego nauczyciela, Gamaliela, i został wywołany z żydowskiego narodu, aby przynieść Jezusa tym, którzy z Żydów nie pochodzili. Jezus nic nie powiedział o tym, że, aby zyskać zbawienie, ci poganie muszą stać się Żydami. (Flp 3:5, Dz 5:34, 22:3).

Gdy Paweł wyruszył, jak to nazywamy, w swoją pierwszą podróż, skierował się do pogan. Zgodnie z zapisem Księgi Dziejów 13:1-4 grupa 6 mężczyzn, w tym Paweł i Barnaba, modliła się i Duch Święty przemówił przez jednego lub kilku z nich, aby wysłać tych dwóch. Tak zaczęła się podróżna służba Pawła, jak też zapisano w 13 rozdziale Księgi Dziejów.

Pierwsza podróż Pawła zapisana jest tylko w 14 rozdziale, po czym wrócili tam, skąd zaczęli – do Antiochii.

Konfrontacja

Pod koniec 14 rozdziału, po ich powrocie do Antiochii, napisane jest, że: „pozostawali niemały czas z uczniami”. Dzielili się z wierzącymi (z pogan) zdumiewającymi rzeczami, które Bóg czynił między poganami w innych częściach Rzymskiego Imperium. Oczywiście, byli to przychylni słuchacze, ponieważ mówił do pogan o poganach i o tym, co Bóg robił wśród nich.
Pozwólcie, że wtrącę tutaj obserwację, która jest aktualna dl nas w kościele domowym. Zwróćcie uwagę na to, że Paweł i Barnaba dzielili się tym, co Bóg robił pośród nich. Gdy więc my gromadzimy się to po to, aby dzielić się tym, co Bóg robi w naszych sercach, jak to robili Paweł i Barnaba.
Spotkania kościoła domowego NIE są czasem poświęconym na różnice, lecz raczej na koncentrację wokół tego, co wspólnego. Różnice opinii na temat porwania przed uciskiem czy po, sporów dotyczących różnych opinii na temat naszych ulubionych ‚doktrynek’ nie powinny mieć miejsca na spotkaniach kościoła domowego. NIKT nie powinien starać się pozyskiwać tych, którzy są w domowym kościele do swoich szczególnych przekonań – jesteśmy tutaj po to, aby iść dalej z Panem sławiąc to, co On robi pośród nas, dzieląc się tym mamy wspólnego. Wyraz ‚społeczność’ to „koinonia’, oznacza „wspólne” czy „to, co mamy wspólnego”. Tego się trzymajmy. Jak czytamy w Księdze Dziejów 2:42: apostolskie (nie nasze własne) nauczanie, wspólnota, łamanie chleba i modlitwa. Proste.
Wysławiamy tak, jak czynił Paweł, to, co Bóg robi, to, co mamy wspólnego. Inne rzeczy są uboczne i niewiele mają do naszego codziennego chodzenia z Ojcem i Panem, więc zostawiamy je za drzwiami na rzecz tego, co wspólne oraz procesu rozwoju charakteru Chrystusa.

 

Powracamy do tematu głównego

Wkrótce miało się to zmienić, jak czytamy w 15 rozdziale Księgi Dziejów: „A pewni ludzie, którzy przybyli z Judei, nauczali braci: Jeśli nie zostaliście obrzezani według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni. Gdy zaś powstał zatarg i spór niemały między Pawłem i Barnabą a nimi, postanowiono, żeby Paweł i Barnaba oraz kilku innych spośród nich udało się w sprawie tego sporu do apostołów i starszych do Jerozolimy”.
5 werset tego rozdziału stwierdza to wyraźnie, więc nie pozwólcie nikomu wmówić sobie, że dyskusja nie dotyczyły posłuszeństwa Prawu Mojżeszowemu: „Lecz niektórzy ze stronnictwa faryzeuszów, którzy uwierzyli, powstali, mówiąc: Trzeba ich obrzezać i nakazać im, żeby przestrzegali zakonu Mojżeszowego”.

Podjęta decyzja dotyczy nas wszystkich

W miarę jak dyskusja podążała w różnych kierunkach, skupiono się na fakcie, któremu nie można było zaprzeczyć, że Bóg zbawiał pogan i chodziło o to, jak bardzo żydowscy, o ile w ogóle, powinni się stać? Piotr (w końcu) wstał i powiedział tak:

Mężowie bracia, wy wiecie, że Bóg już dawno spośród was mnie wybrał, aby poganie przez usta moje usłyszeli słowa Ewangelii i uwierzyli. Bóg też, który zna serca, przyznał się do nich, dając im Ducha Świętego jak i nam, i nie uczynił żadnej różnicy między nami a nimi, oczyściwszy przez wiarę ich serca” (w. 7-8).

TO jest ta różnica, który spowodowała, że świadectwo Piotra stanęło ponad resztą. W całej dyskusji chodziło o to, co człowiek zrobił lub powinien zrobić – przestrzegać Mojżesza czy nie? Postępować według zwyczajów żydowskich ojców, czy nie? Piotra argument przeważył nad wszystkimi innymi, ponieważ dzięki temu przestali koncentrować się na sobie, a Piotr powiedział: „Bóg dokonał wyboru…Bóg znał ich serca i dał im Ducha Świętego tak samo jak i nam. Bóg nie zrobił żadnej różnicy między nimi i nami”.
Zawsze najpierw powinniśmy patrzeć na to, co Bóg robi w sercu człowieka i z tym pracować, zamiast wkraczać z zewnątrz ze z góry założonymi pomysłami na to, co ktoś powinien zrobić – najpierw patrzeć na to, co Bóg robi i iść zgodnie z Jego prowadzeniem. Oto właśnie Piotr prosi ich tutaj.

Idąc dalej od tego objawienia…https://poznajpana.pl/?p=34138&preview=true

Idąc za tym, co Sam Bóg zrobił, zapytał: „dlaczego wyzywacie Boga, wkładając na kark uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my nie mogliśmy unieść?” Tym jarzmem było starotestamentowe Prawo ze swymi 613 przykazaniami. Piotr powiedział, że byłoby kuszeniem Boga wkładać je na ludzi, skoro oni już mają Ducha Świętego.
Piotr, nazywając prawo „jarzmem”, powołał się na słowa Jezusa z Ewangelii Mateusza 11:28-30, gdzie Pan mówił o religijnych ciężarach wkładanych na ludzi przez przywódców:
Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie (Zbawienie to trwanie w odpocznieniu, w pokoju z Bogiem, przyjęcie tego nie wymaga żadnego wysiłku z naszej strony). Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie”.
Zwróćmy uwagę na to, że Jezus bierze Swoje jarzmo i uczy o Nim. Utożsamia to jarzmo jako nauczyciela – Ducha Świętego, nauczyciela i pocieszyciela. Jarzmo jest czymś, co wkładano na dwa zwierzęta, które łączono ze sobą obok siebie do pracy – obraz przedstawiający nas i Ducha Świętego wykonujących pracę w Panu. NIE jest to jarzmo przepisów i nakazów starotestamentowego prawa.
To właśnie w Duchu Świętym znajdujemy odpocznienie dla naszych dusz. Jezus nie mówi tutaj o zbawieniu, lecz o duszy, o naszych emocjach, myślach, umysłach, uczuciach. Znajdziemy odpoczynek dla naszych emocji wraz z nauczaniem Ducha Świętego o pokorze i uniżeniu Jezusa. TYM ciężarem i jarzmem jest światłość.
Stąd właśnie Piotr wziął ten zwrot – a wielu, jeśli nie większość z nich, słyszało to bezpośrednio od Jezusa, tak jak i Piotr, więc natychmiast wiedziano do czego się odnosi. Kontrast był ostry: Jarzmo Jezusa i Ducha Świętego, które prowadzi do odpoczenienia naszych emocji i umysłów czy jarzmo starotestamentowego prawa, którego ani żydowscy ojcowie, ani apostołowie nie byli w stanie unieść? To rozróżnienie zostaje później dokonane przez Pawła w Liście do Galacjan, gdy zapytał w 3 rozdziale, czy Bóg czyni cuda w ich życiu przez Ducha czy przez Prawo. To pytanie stoi przed nami.
Od tego zaczniemy następnym razem – z czym/kim chcesz być połączony jarzmem, z Prawem czy z Duchem Świętym? Albo jedno, albo drugie…

Jak bardzo żydowski powinien być chrześcijanin_3

Mnóstwo błogosławieństw

John Fenn

 

[Głosów:4    Średnia:3.5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.