Jak działa przysięga

The Mechanism of a Vow

Michael King

Kilka tygodni temu skakałem z trampoliny z wnuczkami, gdy jedna z nich, odgrywając w zabawie, jakąś rolę, ogłosiła, że coś tam przysięga. Nie byłem w stanie powiedzieć, o co chodziło czy też co udawała w tej zabawie, lecz natychmiast powstrzymałem ją i wyjaśniłem wszystkim, żeby nigdy niczego nie przysięgali pod żadnym pozorem. Nie jest to powszechne ani popularne, lecz odkryłem, że jest bardzo ważne i biblijne. Większość ludzi składa przysięgi w czasie ceremonii zawierania związku małżeńskiego – ja i moja żona nie. Gdyby ludzie rozumieli czym są przysięgi, nigdy by tego nie robili, wierzę, że większość robi to, ponieważ nie rozumie mechanizmu przysięgi.

Aby zgłębić ten temat musimy spojrzeć na to, czym jest przysięga, co powoduje i dlaczego nie powinniśmy składać.

Czym jest przysięga?

Przysięga jest pewną obietnicą, która ma duchowe znaczenie. Najlepiej to zrozumieć, jako prawną umowę, która wymaga wykonania. Przysięgi, to zgody na wykonanie pewnego rodzaju działania, które przysięgający obiecuje wykonać.

W Księdze Liczb 30:2-3 czytamy: „Oto, co Pan rozkazał! Jeżeli mężczyzna złoży Panu ślub albo przysięgę, zobowiązując się do wstrzemięźliwości, to niech nie łamie swego słowa, lecz wykona wszystko, co wychodzi z jego ust”.

Przysięga to wiążące zobowiązanie, które obliguje przysięgającego(ą) do wykonania wszystkiego, co stwierdza w przysiędze, jak czytamy powyżej. Jest jeszcze kilka wersów odnoszących się do spełniania przysiąg:

Psalm 50:14: „Ofiaruj Bogu dziękczynienie i spełnij Najwyższemu śluby swoje!

Psalm 66:13: „Dlatego wejdę do domu twego z całopaleniem, dopełnię ci ślubów moich, …”

Przyp 7:14: „…miałam złożyć ofiarę dziękczynną, dzisiaj spełniłam swoje śluby”.

Co powoduje przysięga?

Ponieważ jest to prawna umowa, niesie za sobą pewną moc. Jeśli umowa zostanie wypełniona, składający ją zostaje uwolniony; jeśli nie, to zbiera konsekwencje niedopełnienia warunków takiego kontraktu.

Z tego powodu czytamy w Księdze Powtórzonego prawa 23:21-23: „Jeżeli złożysz Panu, Bogu twemu, ślub, to nie ociągaj się z jego spełnieniem, gdyż Pan, Bóg twój, upomni się oń u ciebie i miałbyś grzech na sobie. Jeżeli zaś nie złożysz ślubu, to nie będziesz miał grzechu na sobie. Co wyszło z twoich ust, tego dotrzymaj i postąp tak, jak ślubowałeś Panu, Bogu twemu, dobrowolnie, jak powiedziałeś swoimi ustami”.

Ważne jest zakończyć działanie i dochować przysiąg, które składamy, ponieważ w duchowej rzeczywistości wiążą one prawnie składającego, a prawa wszechświata są tak zaprojektowane, aby wymusić na człowieku podjętą przysięgę. Zasadniczo przysięga tworzy przymierze między człowiekiem, a kosmosem, a duchowe prawa wszechświata oczekują tego, że przysięga zostanie spełniona. To podobnie jak z próżnią: natura nie znosi próżni, przysięga zaś jest takim tworzeniem próżni i natura oczekuje, że ją wypełnisz.

Dlaczego nie powinniśmy składać przysiąg

Jezus i Jakub wyraźnie określili stanowisko wobec przysiąg.

W Ewangelii Mateusza 5:33-37 czytamy słowa Jezusa: „Słyszeliście także, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, ale dotrzymasz Panu przysiąg swoich. A Ja wam powiadam, abyście w ogóle nie przysięgali ani na niebo, gdyż jest tronem Boga, ani na ziemię, gdyż jest podnóżkiem stóp jego, ani na Jerozolimę, gdyż jest miastem wielkiego króla; ani na głowę swoją nie będziesz przysięgał, gdyż nie możesz uczynić nawet jednego włosa białym lub czarnym. Niechaj więc mowa wasza będzie: Tak – tak, nie – nie, bo co ponadto jest, to jest od złego”.

W Liście Jakuba 5:12 czytamy: „A przede wszystkim, bracia moi, nie przysięgajcie ani na niebo, ani na ziemię, ani nie składajcie żadnej innej przysięgi; ale niech wasze „tak” będzie „tak”, a wasze „nie” niech będzie „nie”, abyście nie byli pociągnięci pod sąd”.

Jakub namawia do tego, aby ludzie nie składali przysiąg, ponieważ jeśli nie wypełnisz przysięgi, sam siebie stawiasz przed sądem, ponieważ złamałeś duchową umowę. Jezus wyjaśnił, że nie mamy przysięgać dlatego, że nie kontrolujemy nic z tego, co się dzieje, bez względu na to, jak bardzo się staramy. Tak więc, jeśli powiemy coś, to po prostu musimy starać się zachować nasze słowo, nie czyniąc duchowo wiążących prawnie kontraktów. Jeśli to robimy, to wchodzimy na grunt działania przeciwnika dając mu łatwą sposobność do ataku, ponieważ on będzie dążył do tego, abyśmy nie wypełnili warunków umowy, stawiając nas pod potępieniem.

Jest jeszcze kilka innych fragmentów, które dają nam mądrość, jeśli chodzi o składanie przysiąg, a raczej nie składania ich wcale.

Kazn 5:3-4: „Gdy złożysz Bogu ślub, nie zwlekaj z wypełnieniem go, bo mu się głupcy nie podobają. Co ślubowałeś, to wypełnij! Lepiej nie składać ślubów, niż nie wypełnić tego, co się ślubowało”.

Przyp 20:25: „Sidłem dla człowieka jest nierozważnie ślubować i zastanawiać się dopiero po złożeniu ślubów”.

Mal 1:14: „Przeklęty jest oszust, który ma w swojej trzodzie samca i ślubuje go dać, a ofiaruje Panu zwierzę ułomne! Gdyż Ja jestem wielkim Królem – mówi Pan Zastępów – a moje imię wywołuje zbożny lęk między narodami”.

Te trzy wersy wskazują nam na to, że:

1) lepiej jest nie składać przysiąg, niż po złożeniu zawieść,

2) głupotą jest składać przysięgi, wiedząc wcześniej, w co się pakujesz,

3) jeśli nie podążysz za złożoną przysięgą, wchodzisz pod przekleństwo.

Wniosek

Gdy zrozumiemy to, że przysięga to duchowa umowa, która prawnie zobowiązuje nas do wypełnienia jej lub znoszenia przekleństwa, która otwiera drzwi przeciwnikowi na atak na nas grzechem (grzech złamania przysięgi), wiemy, że składanie przysiąg jest głupotą. Mechanizm działania przysięgi jest niezwykle ważny. Zastanówmy się nad negatywnymi skutkami, które mogą mieć miejsce dla małżeństwa, jeśli złożysz przysięgę i gdzieś po drodze ją złamiesz. Czy osąd, jaki wydaje na ciebie kosmos za twoje zachowanie pomoże czy zaszkodzi małżeństwu? W jaki niby sposób złożenie jej miałoby pomóc ci być dobrym współmałżonkiem(ą), jeśli nie masz tego wcześniej w sercu? Skoro jednak jest to już wszystko w sercu, czy faktycznie potrzebujesz składać przysięgę?

Zarówno Jezus, jak i Jakub mają powód do tego, aby zalecić ludziom, aby nie składać przysiąg. Prostym rozwiązaniem jest nie składać ich, bez względu na to, co tradycyjnie mówi się, że powinniśmy zrobić w czasie ceremonii ślubowania czy w jakiejkolwiek innej sytuacji. Musimy być ludźmi prawymi, którzy znani są z tego, że dochowują swego słowa. Jest to oczywisty owoc Ducha Świętego działającego w naszym życiu i jest to też nasz obowiązek synów i córek Bożych.

[Głosów:3    Średnia:2.7/5]

2 comments

  1. Cokolwiek by o tym „kosmosie” mówić, zalecenie nowotestamentowe jest jednoznaczne i z ‚ust” dwóch świadków: „nie przysięgajcie”,
    reszta to już fantazjowanie.
    Ogólnie widzę problem w tym, że się obecnie te przysięgi przyczepia do wszystkiego. Przysięga się wierność Jezusowi na chrzcie, przynajmniej taka formuła pojawiła się od jakiegoś czasu w KZielonoświątkowym, lata temu słyszałem jakąś formę przysięgi przy ‚konsekrowaniu’ na pastora itd…

    Przysięga niczego nie daje, ani niczego nie gwarantuje, co szczególnie widać po ostatnich dziesięcioleciach, gdzie nawet w tzw. chrześcijańskim środowisku średnia rozpadów małżeństw była taka sama jak w świecie – 50%. TAka była końcówka lat 90tych zeszłego stulecia. Teraz jest trochę lepiej, również w świecie, i to raczej nie za sprawą przysięgi.

  2. Nie zgadzam się z autorem w/w tekstu. Przede wszystkim rozumiem tak, że stawanie narzeczonych przed Panem Bogiem wśród wierzących w kościele, jest prośbą do Pana Boga o błogosławieństwo. Sama forma przysięgi małżeńskiej / przyrzeczenia jest ubogaceniem całej ceremonii i oczywiście jest to zobowiązanie się. I nie wyobrażam sobie na jakiej podstawie Pan Bóg miałby błogosławić tych dwoje, którzy by z założenia mieli by żyć tak, że „jak dobrze to OK” a jak źle to idziemy każdy w swoją stronę. Jeśli ktoś jest szczery przed Panem Bogiem, to nie składa swojej przysięgi ze względu na okoliczności ale patrzy na Pana Boga i swoją nadzieję w Nim składa. A nawet jeśli dojdzie do złamania ślubowania, to mamy Orędownika w Niebie Jezusa Chrystusa, On jest ubłaganie za nasze grzechy.
    (1J.2.1-2)
    I jeszcze jedno – skąd autor wytrzasnął ten „kosmos” (?), posługując się tekstami z Biblii dokąd zmierza ? ? ?
    Cytuję:
    „Zasadniczo przysięga tworzy przymierze między człowiekiem, a kosmosem, a duchowe prawa wszechświata oczekują tego, że przysięga zostanie spełniona. To podobnie jak z próżnią: natura nie znosi próżni, przysięga zaś jest takim tworzeniem próżni i natura oczekuje, że ją wypełnisz.”

    „Czy osąd, jaki wydaje na ciebie kosmos za twoje zachowanie pomoże czy zaszkodzi małżeństwu?”
    . . . hm, zastanawiam się czy autor jest chrześcijaninem ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.