Jezus i cudzołożnica

Richard Murray

Richard Murray

Co powinniśmy robić z ludźmi złapanymi na seksualnym grzechu?

Jezus jest naszym przykładem, a odpowiedź może nas zaszokować.

PIERWSZA RZECZ, jaką zrobił Jezus dla kobiety złapanej na cudzołóstwie to:

OCHRONIŁ JĄ PRZED RELIGIJNYM SĄDEM.

Skorzystał z nadnaturalnej mądrości, aby ochronić kobietę przed ukamienowaniem przez ostrzący sobie zęby religijny tłum, który miał Biblię po swojej stronie.

Jezus nie miał nic z tych rzeczy. On rozładował „biblijny gniew” tłumu i pozbawił ten motłoch śmiertelnych kamieni potępienia.

DRUGA RZECZ, jaką Jezus uczynił to wyraźnie powiedział jej, że On jej Nie potępia. Gdy już ją uratował, dał jej poznać, że nie nienawidzi jej ani nie osądza.

PO TRZECIE, Jezus zachęcił ją do tego, aby poszła i już więcej nie grzeszyła. Nawet nie wspomniał o grzechu cudzołóstwa, tak, że, na nowej drodze poznania Bożej troski o nią, ruszyła w nowości życia i unikała niszczących ją samą grzechów.

JAKA z tego płynie dla nas lekcja?

Prosta: mamy chronić ludzi przed religijnym osądem, zasłaniając przed wszelkim werbalnym, emocjonalnym i fizycznym kamienowaniem przez religijny motłoch, który twierdzi, że ma Biblię po swojej stronie. Wtedy, i tylko wtedy, możemy skorzystać z Bożej miłości, aby zachęcać do życia w wierze.

Cudownym owocem życia wiary jest to, że Bóg zmienia nasze pragnienia. On daje nam nowe, uświęcone pragnienia. Psalmy obiecują nam to, że jeśli będziemy rozkoszować się Panem, On da nam nowe, lepsze pragnienia serca.

Ta potępiona kobieta, którą Jezus bohatersko wyratował przed ukamienowaniem, może teraz z łatwością rozkoszować się w Panu – ponieważ widziała jak miłość Jezusa ratuje ją przed pewną śmiercią.

Czy twierdzę, że różne formy złych seksualnych zachowań nie są grzechem? Nie, zupełnie nie. Mówię, że reakcja Jezusa na grzech raczej różni się od postawy religijnego tłumu. Grzmocenie Biblią jest bezlitosne, napastliwe i mordercze. Co więcej, w ten sposób nikt nie staje się podobny do Chrystusa, ani Chrystusa nie czci.

Bóg Biblii zbawia grzeszników. On ich nie potępia. Musimy przestać wskazywać naszym paluchem nienawiści i złości na Biblię, a zamiast tego z pomocą Jego Ducha miłości zacząć z serca przekazywać przesłanie Pisma. Biblię należy czytać jako obietnice miłości odnowienia, a nie groźbę strachem i wrogością.

Jednak, bądź gotowy. Gdy chronimy ludzi przed religijnym osądem, również my będziemy przez religijny tłum oskarżani o pochwalanie i współudział w ich grzechu. Będziemy oskarżani o przebywanie z grzesznikami i picie z pijakami.

Lecz, chwila, tak też było z Jezusem. Jesteśmy więc w dobrym towarzystwie.

[Głosów:2    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.