Otwieranie skarbnicy Bożych darów 08

Cullen Brad

VIII

Następny krok

Jeśli zrozumiemy w jaki sposób duch anty-wiary przejął kontrolę nad tak znacznym obszarem naszego umysłu, zaczniemy chronić się przed przyszłymi szturmami tego zdradzieckiego ducha.  Wraz z moim przyjacielem i partnerem biznesowym podróżowaliśmy ostatnio kilka godzin samochodem dzieląc się naszymi doświadczeniami. Gdy opowiadaliśmy sobie rzeczy z rzeczywistości, którą ludzie zwykle nazywają jako cuda i nadnaturalność, był to czas odnawiający wiarę nas obu.
Przez chwilę rozmawialiśmy o tym, że część z tych historii byłaby nie do uwierzenia dla wielu ludzi, a szczególnie przez tych, którzy nazywają siebie sami „wierzącymi” i regularnie uczęszczającymi do kościoła według współczesnej tradycji i znaczenia tego terminu.

Dlaczego podnieśliśmy tą sprawę w taki sposób? Zawsze zdumiewa mnie to, że ludzie, którzy myślą, że mają wiarę i wierzą w Boga wynajdują najbardziej zwariowane wymówki, aby nie podjąć kroków ku zwiększeniu swej wiary. Wiary w tym sensie w jakim używamy tego słowa tj., tak jak Jezus używał tego słowa, aby wyjaśnić uczniom dlaczego nie byli w stanie wypędzić demona powodującego ataki podobne do padaczki. Odczuwam potrzebę małej dygresji w tym miejscu, aby podkreślić jego słowa.

Nawet stosowany przeze mnie opis tego, na co wielu uczonych upiera się, że chorobą chłopca była epilepsja, ma swoje powody w religijnej reakcji. Pisałem artykuł dla organizacji misyjnej na temat wiary i Mat 17 i odniosłem się do wydarzenia, w którym uczniowie Jezusa nie mogli wypędzić demona powodującego epilepsję. Wydawca przyszedł do mnie i powiedział:
– Bracie, nie możemy tego puścić w takim stanie jak jest teraz… w naszej organizacji mamy około 300 misjonarzy z epilepsją.

Ku mojemu zdumieniu zamierzał wyciąć cały artykuł! Dalej wyjaśnił mi, że jest to bardzo drażliwy temat w organizacji ponieważ epileptycy są zwyczajowo odsuwani od służby misyjnej w większości chrześcijańskich organizacji głównego nurtu chrześcijaństwa. Ta szczególna organizacja stała się niebem dla wszystkich cierpiących na epilepsję… i oni zdecydowanie sprzeciwiają się poglądowi, jakoby ta choroba była wywoływana przez demony. Zrozumiałe? Oczywiście.

Rozwiązanie tego problemu było łatwe, po prostu zmieniłem słowo „epilepsja” na słowo użyte przez tłumaczy Biblii Króla Jakuba… lunatyk (uwaga: inni tłumacze, co godne uwagi również Nowa Wersja Biblii Króla Jakuba używają słowa „epilepsja”). Podobnie jak w przypadku „Corinne”, gdy zapytała czy wierzę, że astma zawsze jest wywoływana przez demona, czy wierzę lub sugeruję, że epilepsja zawsze jest wywoływana przez demona? Absolutnie nie! Lecz zgodne z moim doświadczeniem jest to, że za każdym razem, gdy demon zostaje wypędzony z epileptyka… epilepsja odchodzi również!

Chcę tutaj szczególnie podkreślić mój punkt widzenia. Argumentowałem w rozmowie z wydawcą, że pozostawienie słowa „epilepsja” wraz z przypisem, który jasno stwierdzi, że jest to słowo w oryginale znaczące kogoś będącego pod wpływem cykli księżycowych, może sprawić, że ktoś z tych trzystu misjonarzy, którzy są dotknięci problemem, może zobaczyć, że jest bardzo prosta przyczyna tej choroby i proste lekarstwo na ich problem dzięki czemu zostaną „uwolnieni”.

Mógłbym (lecz nie chcę) podawać przykład za przykładem tego samego problemu. Religia staje się miejscem schronienia dla demonicznej aktywności. Często pod płaszczykiem etykiety: „My nie chcemy obrażać jakiejś szczególnej grupy ludzi”, a anty-wiara zdobywa warownie. Zatem, w taki właśnie sposób doszedłem do używania terminu „podobne do epileptycznych ataki” – po prostu po to, aby nie wdawać się w kłótnię na temat tłumaczeń i oskarżeń, że obrażam epileptyków.

Zostałem przez przyjaciela przedstawiony pewnemu bardzo skutecznemu biznesmenowi, którego nazwiemy sobie „Marvin”. Marvin zaczął towarzyszyć kilku z nas w czasie naszych wizyt. Jakieś trzy dni po raczej dramatycznym wydarzeniu w wielkim uniwersyteckim szpitalu, gdzie piętnastoletnia dziewczyna została „uwolniona” od powracającej, osłabiającej choroby, której lekarze nie byli w stanie zdiagnozować (teraz, około sześć lat później, nadal jest wolna i jest misyjnym lekarzem na Pacyfiku), Marvin zadzwonił do mnie do biura z prośbą czy mógłby się ze mną spotkać.
Zdecydowaliśmy się na pobliską restaurację a ja zabrałem ze sobą mojego partnera biznesowego, który również był wtedy w szpitalu. Czułem, że Marvin jest gotów na przełom i myślałem, że będzie dobrze jeśli mój partner pójdzie ze mną.

Gdy spotkaliśmy się, Marvin był bardzo poważny. Wyjaśniłem, że czuję iż wiem dlaczego chciał się ze mną spotkać. Był zdumiony wyjaśnieniu jakie podałem.

Wyraził to w taki sposób:
– Czuję się jak widz siedzący na sportowym stadionie i oglądający jak wszyscy inni biorą udział w grze, podczas gdy ja oglądam akcję.
Przyglądam się wam jak robicie te rzeczy, których ja nie mogę robić i nie rozumiem dlaczego nie mogę.
– Marvin – powiedziałem – zamierzam powiedzieć ci coś, co prawdopodobnie wprawi cię w szok, lecz wierzę, że jesteś gotowy, aby to usłyszeć. Czy chcesz Bożej woli w twoim życiu, bez względu na koszt?
– Absolutnie tak, tak, tak! – to była jego natychmiastowa i dobitna odpowiedź.
– Powiem ci dlaczego jesteś widzem, a nie uczestnikiem. Znajdujesz się pod przykryciem… kogoś, kto ma autorytet nad twoim życiem i kto nie wierzy w to, co widziałeś na własne oczy i co wiesz, że jest realne, że pochodzi do Boga. Ta osoba również jest pod przykryciem duchowego autorytetu. On nie zdaje sobie sprawy z tego, że ostatecznie jest pod przywództwem religijnego i niewierzącego ducha. Oto co otrzymałem, gdy modliłem się w drodze tutaj

Mój towarzysz przytakiwał głową, ponieważ podzieliłem się tym z nim już wcześniej i powiedziałem, że to będzie przedmiotem rozmowy. Mówiłem dalej:
– Jezus odnosił się do nas wszystkich jako owiec a o sobie mówił, że jest jedynym prawdziwym i prawym pasterzem. Powiedział też, że wszyscy inni pasterze są „uzurpatorami”, które to słowo oznacza tych, którzy biorą autorytet i moc, która im się prawnie nie należy. Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że słowo „pastor” pochodzi od „pasterzowania” i oznacza tego, który dogląda trzody na pastwisku, innymi słowy jest pasterzem.

Marvin przyniósł z sobą Biblię i poprosiłem go więc, aby otworzył na 23 rozdziale Ew. wg. Mateusza. Wskazałem mu na fragment, który chciałem aby przeczytał, a następnie poprosiłem go, aby posłuchał interpretacji jaką, jak wierzę, Bóg dał. Niech modlił się o to, aby zobaczył czy to jest prawda.
Powiedziałem:

– Jezus mówi tutaj, że wszyscy mamy być równi… w tym samym sensie w jakim bracia są równi i wszyscy z nas mamy usługiwać sobie nawzajem w tej równości. Nie mamy odnosić się do kogokolwiek jako duchowego ojca, ponieważ jest tylko jeden Ojciec w duchowej rzeczywistości… i tylko jeden Nauczyciel, „Chrystus”, i abyśmy nie pozwalali nikomu odnosić się do nas jakimkolwiek tytułem, który sugeruje duchowy autorytet i zwierzchność.

UWAGA: O ile staram się unikać zarzucania tej drobnej pracy obszernymi fragmentami Pisma, czuję, że w tym miejscu musze zrobić dygresję. Niezmiennie na seminariach i w warunkach konferencyjnych jeden lub więcej profesjonalnych duchownych z pośród uczestników podnosi fakt, że Paweł odnosił się do siebie wobec młodego Tymoteusza jako jego „duchowy ojciec”. Pytanie, które zazwyczaj zadaję jako pierwsze brzmi: „Dlaczego teraz mówicie o tym?” Zazwyczaj wybucha gorliwa dyskusja, w której często duchowni sami są zdumieni tym, że łapią się sami na tym, że sami usprawiedliwiają swoją pozycję. Podczas jednej z wieczornych sesji, jeden z duchownych stał się tak destrukcyjny, że nie można było dalej kontynuować.

Około rok później wpadliśmy na siebie w jednym z bardzo ruchliwych centrów handlowych. Krzyknął:
– Cieszę się, że wpadłem na ciebie, masz minutkę?

Gdy usiedliśmy na względnie spokojnej ławce, powiedział:
– Chciałem poprosić cię o przebaczenie za moje zachowanie tamtego wieczora.

Zapytałem go dlaczego i wyjaśniłem, że nigdy nic przeciwko niemu nie miałem, a on powiedział:
– Jakieś sześć tygodni temu wyszedłem z kościoła i założyłem społeczność domową, gdzie kładziemy nacisk tylko na przywództwo Bożego Ducha Świętego. Chciałem cię od tej pory zobaczyć i zaprosić z jedną z twoich prezentacji. Bóg pokazał mi, że rzeczywiście byłem pod kontrolą religijnego ducha.
Po czym zadał mi zdumiewające pytanie:
– Czy jesteś przekonany, że ten sam rodzaj ducha chce przejąć kontrolę nad grupami domowymi?
Zapewniłem go, że mam również takie doświadczenia. Przeprowadziliśmy bardzo interesującą dyskusję na temat rzeczy, które robiły grupy, w których był zaangażowany, aby upewnić się, że ten duch nie buduje ponownie warowni.

– Marvin, odnosisz się do pewnego mężczyzny jako „Pastora” – prawda?

Marvin szybko potwierdził, że tak jest.
– Chcę ci coś zasugerować, lecz musisz to rozważyć bardzo ostrożnie i nie zgodzić się tak po prostu zrobić to, dopóki nie będzie to Bożą wolą, w porządku? – Marvin po prostu pokiwał głową ponownie.
– Sugeruję ci po prostu powiedzieć Jezusowi Chrystusowi, że chcesz, aby był twoim jednym i jedynym pastorem i że chcesz, aby Bóg był twoim jedynym Ojcem w duchowych sprawach.

Byliśmy na stoisku w tłumnej restauracji. Marvin przyglądał się mnie i mojemu towarzyszowi przez kilka sekund, po czym zamknął oczy i powiedział (trochę za głośno jak dla mnie )
– Jezu Chryste, chcę abyś był moim pastorem, Boże, mój Ojcze niebieski, ty jesteś moim jedynym Ojcem – po czym otworzył oczy, spojrzał na nas i zapytał podekscytowany:
– Czuliście to? To było tak, jakby koc został zerwany z mojej głowy!

Zaśmialiśmy się i zapewnili, że nie czuliśmy niczego, lecz on z pewnością tak.
– Jak teraz będę nazywał John’a? – zapytał.
– Kto to jest John? – zapytałem, nie łapiąc jeszcze, o co chodzi.

– John jest pastorem, o.., uh…, ee, liderem kościoła, do którego uczęszczam.
– Dlaczego nie miałbyś do niego mówić po prostu John?
– Niesamowite – mówił Marvin potrząsając głową – wyraźnie widzę, że nigdy więcej nie nazwę go „pasotr John”. Muszę się z nim zobaczyć i powiedzieć mu o tym, co mi się przydarzyło.

Później Marvin opowiedział nam zadziwiającą historię. John był pastorem największego kościoła znanej denominacji w mieście. John zrezygnował z kościoła i powiedział swojemu zgromadzeni, że Marvin miał przeżycie z Bogiem, dzięki czemu zrozumiał coś, o czym Jezus nauczał i czemu, jak odczuł, musi być posłuszny. Marvin i John zaczęli pościć i modlić się razem, zaczęli zakładać grupy uwielbienia, które szczególny nacisk kładły na to, że jedynym Nauczycielem i Liderem jest Boży Duch Święty. Jakiś miesiąc później Marvin zaprosił mnie na lunch. Powiedział mi, że Bóg działa w jego życiu w sposób w jaki nigdy wcześniej by nie uwierzył, że jest to możliwe. Powiedział mi, że właśnie poprzedniego dnia jego sekretarka przyszła do niego i powiedziała, że jest bardzo chora i musi iść do domu. Opowiadał, że zapytał się jej czy nie wolałaby raczej chce być zdrowa i pracować. Odpowiedziała mu, że woli być zdrowa i pracować, lecz jest zbyt chora.
Położył rękę na jej brzuchu i powiedział:
– W imieniu Jezusa Chrystusa bądź zdrowa!
Popatrzyła na niego zdziwiona i zapytała:
– Co zrobiłeś?

Powiedział z uśmiechem na twarzy:
– Natychmiast zacząłem się bać, że będę oskarżony o napastowanie seksualne… zapytałem jej, o co jej chodzi… Powiedziała, że była bardzo słaba i miała nudności, czuła, że miała gorączkę a teraz czuje się tak dobrze jak nigdy dotąd w swoim życiu.

– Takie rzeczy zdarzają mi się teraz ciągle i po prostu pomyślałem, że Bóg mówi mi, aby cię zachęcić abyś trwał, robił to, co robisz, abyś pozwalał Mu pracować przez ciebie, nie zatrzymuj strumienia ze względu na sprzeciw. John powiedział, że to dziwne, że kościół nie powstał i nie ukrzyżował cię! Zaśmiałem się, lecz on upewnił mnie, że John mówił poważnie.

Dalej Marvin opowiedział mi, że John był bardzo krytykowany przez denominację i członków swojego poprzedniego zboru za odejście, szczególnie, że odeszło z nimi kilku innych członków. Marvin był „starszym” i największym dawcą w kościele.

Czy John i Marvin mogli odejść w taki sposób, który nie spowodowałby tyle zniszczenia? Prawdopodobnie, lecz Marvin zapewnił mnie, że zrobili to, co zrobili w posłuszeństwie dla Ducha Świętego.  Wierzę, że Bóg mówi mi, aby nie czynić żadnych osądów na temat zorganizowanych kościołów. Czuję, że jestem zobowiązany do udzielania pomocy tym, którzy „mają uszy ku słuchaniu” i zrozumieniu czegoś.

Jeśli chodzi o hierarchię w zorganizowanym chrześcijaństwie, to:
Paweł swoim liście do grupy wierzących w Efezie (4:4 i dalej) pisze: „Jedno ciało i jeden Duch, jak też powołani jesteście do jednej nadziei, która należy do waszego powołania; Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest; Jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich. A każdemu z nas dana została łaska według miary daru Chrystusowego….
I werset 11: I On ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami

To, co Bóg mi pokazał (a ty masz swobodę uwierzyć lub odrzucić Jego przesłanie) na temat „pięciorakiej służby w Duchu Świętym” to fakt, że zostały one odwrócone przez hierarchiczną organizację, co stłumiło przepływ i moc Bożego Ducha Świętego.  Ci, na których obecnie spoczywa apostolski płaszcz jak na prorokach, ewangelistach, pastorach i nauczycielach mają działać w obecności i mocy Bożego Ducha Świętego w Ciele Chrystusa nie z pozycji władzy i wyższości, lecz „z wszelką pokorą i łagodnością, z cierpliwością, znosząc jedni drugich w miłości Starając się zachować jedność Ducha w spójni pokoju” (Ef. 4.2-3).

Krótka uwaga na temat „cierpliwości” z powyższego wersetu. Oryginalny język i kontekst w jasny sposób pokazuje, że chodzi o zaangażowanie w szeroką walkę z duchowymi jednostkami. To dlatego niektórzy bardziej wolą wybrać termin „walka duchowa” niż „służba uwalniania”, aby przedstawić działalność pozbywania się aktywności demonicznej. Innymi słowy Pismo, które dało życie tej „pięciorakiej służbie” jest również w doskonałej zgodności z tym, co Jezus powiedział w ew. Mateusza 23, lecz religijna tradycja i błędne interpretacje powstały, aby zadusić działanie pięciorakiej służby poprzez stworzoną przez ludzi hierarchię.

Gdy Marvin został uwolniony od związania jakim jest trwanie „pod przykryciem pastora” został też uwolniony do obserwowania służby Ducha Świętego przez niego w cudownych dziełach, uzdrowieniach i ewangelizacji, podczas gdy John został uwolniony do apostolskiej roli i wizji zakładania kościołów domowych. Czy mogliby działać w tej mocy w swoich poprzednich, denominacyjnych kościołach? Wątpliwe. Choć wydaje się, że istnieje duża możliwość, że nauczyliby się tego, czego powinni byli obaj się nauczyć w tych kościołach, lecz później zostaliby z nich usunięci. Inni bez wątpliwości uczą się tego, co powinni pozostając tam. W między czasie nie możemy ani odrzucać ani uciekać od prawdy.

Przypominam sobie pastora, który przyszedł do mnie na konferencji misyjnej, na której przemawiałem, i który powiedział do mnie tak:
– Naprawdę chciałbym, abyś przyjechał do mnie do kościoła i mówił, lecz moi ludzie nie są jeszcze gotowi na pewne rzeczy, które masz do powiedzenia.

Tu właśnie leży problem w dużym skrócie. „Jego ludzie” byli pod jego ochronnym przykryciem. Z drugiej strony, pewni ludzie mogą wymagać takiej ochrony. Nie do mnie należy osądzenie, lecz każdy z nas musi się poddać osobiście w miłości jedni drugim i uczyć się nie zgadzać się w miłości i oddzielać się, podobnie jak apostołowie musieli nauczyć się tej samej lekcji.

A w końcu, na zamknięcie tego rozdziału, wyzwanie: Hebr. 5:12-14; 6.1
(BT).

Gdy bowiem ze względu na czas powinniście być nauczycielami, sami potrzebujecie kogoś, kto by was pouczył o pierwszych prawdach słów Bożych, i mleka wam potrzeba, a nie stałego pokarmu. Każdy, który pije /tylko/ mleko, nieświadom jest nauki o sprawiedliwości, ponieważ jest niemowlęciem. Przeciwnie, stały pokarm jest właściwy dla dorosłych, którzy przez ćwiczenie mają władze umysłu udoskonalone do rozróżniania dobra i zła. Dlatego pominąwszy podstawowe nauki o Chrystusie przenieśmy się do tego, co doskonałe .

IX

разработка и продвижение сайтов москва

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.