Prorocy, aniołowie i Syn Boży

zdjęcie profilowe użytkownika Al Mack

Al Mack

Autor Listu do Hebrajczyków zaczyna od głośnego uderzenia (1:1-4):

Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków; ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył. On, który jest odblaskiem chwały i odbiciem jego istoty i podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy, dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach i stał się o tyle możniejszym od aniołów, o ile znamienitsze od nich odziedziczył imię”.

Słuchałem dziś ponownie Listu do Hebrajczyków i naprawdę uderzył mnie ten fragment. Tematem całej pierwszej część tego listu jest to, jak bardzo Jezus przewyższa wszystko.

W tych kilku wersach zaznacza jedną kwestię z kilku różnych punktów widzenia. Trzeba na to zwrócić uwagę, a szczególnie tacy ludzie jak ty i ja powinni.

Po pierwsze: deklaruje, że objawienie Boże w osobie jego Syna jest nadrzędne do objawień Boga przez proroków. Ponieważ bardzo ekscytują nas prorocy i prorokowanie, prawdopodobnie powinniśmy zważać to.

Autor nie pisze, że Bóg mówiący przez proroków jest czymś złym, lecz chodzi mu o to, że Bóg mówiący przez Jezusa jest absurdalnie nadrzędnym objawieniem (w sensie: absurdalne, śmieszne byłoby porównywanie czegokolwiek innego z tym objawieniem – przyp. tłum.).

Ma to podwójne zastosowanie:

Po pierwsze: jasne jest, że odnosił się do starotestamentowych proroków. To objawienie Boga jest gigantycznie nadrzędne nad objawieniem starotestamentowych proroków.
Obraz Boga jaki posiada mnóstwo chrześcijan jest w ogromnym stopniu ukształtowany przez Jeremiasza i Ezechiela oraz pozostałą część Starego Testamentu. Jest to uznane wyobrażenie Boga, lecz jest to gorsze przedstawienie czy objawienie Go. Biblia tak mówi (w tym wersie właśnie).

Po drugie, wierzę, że ta zasada ma również zastosowanie do współczesnych proroków (a wiecie, że ja kocham proroczy ruch!): objawienie Boga i jego Jego serca pochodzące od dzisiejszych proroków choć jest zasadniczo pełniejsze i tak jest ogromnie upośledzone wobec objawienia w Jezusie.

Jest to jeden z wielu powodów tego, że staram się zniechęcać ludzi do proszenia każdego proroka, jakich znają, o prorocze słowo: proroctwo jest dobre (1Kor mówi, że jest „najbardziej” korzystny dar z darów objawiających), lecz ciągle jest mniejsze niż to, co można otrzymać odwiedzając Syna Bożego, który mieszka w nas!

Druga część tego fragmentu idzie krok dalej. Jezus jest również gigantycznie większy od aniołów. W tych dniach Bóg rzeczywiście uwalnia objawienie dotyczące aniołów i zaprasza nas, abyśmy z nimi współpracowali. Jednak Słowo przypominam nam (właśnie tutaj), że praca aniołów, choć ciągle wartościowa, jest pomniejszą pracą wobec dzieła Syna Bożego.

Czytając dalej List do Hebrajczyków widać, że autor wskazuje na to, że jak artysta jest większy od swego dzieła, jak dziedzic nieruchomości jest większy od chłopca stajennego (moja parafraza), tak Syn Boży jest lepszym objawieniem Bożej natury niż objawienie jakie mieli jego słudzy, nawet prorocy i aniołowie.

(Nie przeszkadza to, że zdarzyło się temu Synowi być również stworzycielem Wszechświata i „dokładną reprezentacją” Boga. Podejrzewam, że nawet ułatwiło Mu to zadanie.)

Przeżuwam to: oczywiście, zwracaj uwagę na słowa proroków, lecz jeszcze większą uwagę zwracaj na słowa, które Jezus mówi do ciebie. Tak, ufaj usługiwanie aniołów, lecz ufaj pracy Jezusa jeszcze bardziej.

Tak, rzeczywiście wszystko sprowadza się do Jezusa, czyż nie?

We wszystkich chodzi o Niego!

[Głosów:5    Średnia:3.6/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.