Rozdział 05 – Presja rówieśników „niewidzialny klej”. Jones Rick – Schody do piekła

„Moje życie rzeczywiście stało się pikowym lotem w dół, gdy zacząłem włóczyć się ze złymi ludźmi”.

Możesz na pewno liczyć na to, że Szatan użyje twoich „przyjaciół” do tego, aby cię sprowadzić i utrzymywać na schodach do piekła. Nie podlega dyskusji, że to jacy są twoi przyjaciele dziś, taki sam będziesz jutro ty sam.

Zadaj się z narkomanami a zanim się zorientujesz, będziesz brał narkotyki.
Zostań przyjacielem złodziei, a zanim zdołasz wypowiedzieć „kradzieże sklepowe” będziesz kradł.

To bardzo smutne, że większość młodzieży nastoletnie to rozpaczliwi naśladowcy, gorączkowo szukający kogoś, kto poprowadzi ich. Szatan z ogromną przyjemnością dostarcza przywództwa tym, którzy tego szukają. Twój przeciwnik wie o tym, że jeśli ma cię utrzymać na schodach do piekła, będzie musiał wykorzystać kogoś, kto już przełknął jego kłamstwa, kogoś kto cię wciągnie w dół. Wejdź w niewidzialny klej, który trzyma razem mistrzowski plan Szatana….

– presja rówieśników!

Każdy chce być lubiany i popularny. Nikt nie chce, aby się z niego naśmiewano a szczególnie w młodym i późnym wieku. Wszyscy chcą być akceptowani i chcą być częścią „w” tłumie. Nikt nie chce być postronnym (Pamiętasz Steva Newberry z pierwszego rozdziału?).

Bardzo dobrze wie o tym twój przeciwnik i wykorzystuje to na swoją korzyść. Czasami wydaje się, że nastolatki zrobią wszysko, aby należeć (do grupy). Tacy jak Steve zostali dosłownie zbici na śmierć w swym dążeniu do przynależności.

Jak śmieszny jest widok młodej osoby inhalującej się swym pierwszym papierosem. Dusi się, blednie, niemal wymiotuje a żołądek się buntuje, lecz aby zrobić wrażenie na swych kolegach próbuje dalej.

Przypominam sobie pierwsze doświadczenie pewnego nastolatka z „piciem”. Wraz z kilkoma kolegami stali trzęsąc się przed samochodem w jakiejś pustynnej okolicy w temperaturze poniżej zera. Gdy spróbował pierwszego łyka lodowatego piwa, chciał go wypluć. Już był niemal zamarznięty i ostatnia rzecz jakiej pragnął to było zimne piwo. Wtedy pojawiła się myśl: „Co pomyślą moi koledzy?” Wypił więc ten łyk i jeszcze kilka następnych, które zostały w niego wepchnięte. Przyznał później, że była to najbardziej żałosna noc jego życia. Następnego dnia przechwalał się wszystkim swoim kolegom, jaki to wspaniały czas spędzili razem poprzedniego wieczoru. Wszyscy mu zazdrościli; gdyby tylko znali prawdę.

Dziś, gdy miliony nastolatków walczy o to, aby stać się częścią „w” tłumie (grupie), większość w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego, że ten tłum, w którym chcą się znaleźć, stacza się bez kontroli po schodach do piekła.

Kiedy byłem w średniej szkole, gdy ktoś zdobył wyróżnienie (a ja nie miałem z tym problemów) to wielu szukało go i wyśmiewało się z niego. Lecz jeśli byłby aresztowany lub wyleciał z kilku klas to był bohater szkoły. Powinno być odwrotnie, lecz co to kogo obchodzi, jeśli oznaczało to bycie częścią „w” tłumie.

Jak już pewnie do tej chwili domyśliłeś się, presja rówieśników również nie jest przypadkiem; jest to jeszcze jedno z potężnych narzędzi twojego przeciwnika. Jeśli poddajesz się tej presji, to nie tylko jesteś zabawką w ręku diabła, lecz również odrzuciłeś szczere ostrzeżenia Boga mówiące o konsekwencjach. Przez całą Biblię Bóg mówi, aby trzymać się z daleka od tych, którzy czynią zło, ponieważ On zna tą potężną moc i presję nastolatków, i bez względu na to czy jesteś z nimi, czy poza, czy jesteś „cool”, czy „wstrętny” twoje zniszczenie będzie równie bolesne i rzeczywiste.

Spójrz na to, co Bóg mówi ci dla twojej własnej ochrony:

Synu mój, jeżeli chcą cię zwabić grzesznicy, nie daj się!…. Synu mój, nie idź z nimi ich drogą, wstrzymaj swoją nogę od ich ścieżki! Gdyż ich nogi biegną do złego, śpieszą się, aby przelać krew. Przypowieści 1:10,15-16

Na drogę bezbożnych nie wchodź i nie krocz drogą złych ludzi! Unikaj jej i nie wchodź na nią; odwróć się od niej i omiń ją! Przypowieści 4:14-15

Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą bezbożnych Ani nie stoi na drodze grzeszników, Ani nie zasiada w gronie szyderców, (…)
Gdyż Pan troszczy się o drogę sprawiedliwych, Droga zaś bezbożnych wiedzie donikąd.
Psalm 1:1.6

Odkryła odrobinę za późno

Danise chciała być akceptowana. Jej rodzice byli bogaci i miała wszystko z wyjątkiem bogatego i przystojnego chłopaka. Robiła wrażenie na wszystkich swoich znajomych, bez wyjątku. Gdy pojawił się potencjalny „Pan Cudowny” nie mogła znieść myśli, że pozwoli mu odejść. „Wszystko, aby go zatrzymać” myślała. Zanim się zorientowała, była w ciąży. Sprawy nie podążały tak jak by sobie tego życzyła. Nigdy tak nie idą jeśli kupujesz towar Szatana. Matka wymusiła na niej aborcję, a i ona sama nie chciała być „uwiązana” dzieckiem i zrezygnować ze zabaw, w których brała udział. Gdy obudziła się po aborcji, wybuchła wielkim niekontrolowanym płaczem. Nagle uderzyło to w nią jak bomba atomowa.
Zdała sobie sprawę z tego, została ogromnie zwiedziona i wiedziała, że zamordowała drogie, niewinne małe życie, swoje własne dziecko.

Odkryła to, nad czym Szatan pracował zawzięcie, lecz było już kilka minut za późno. Jej małe dziecko już było w worku na śmieci w drodze do utylizacji. Diabeł niewątpliwie szczęśliwy, naśmiewał się z tego, że wykończył następne młode życie.

Muszę robić wrażenie na moich kumplach

Tom miał problem, chciał mieć przyjaciół. Obserwował niektóre dzieciaki w szkole i one były całkiem „cool”. Wydawało się, że świetnie się bawią i wszyscy chcą należeć do ich grupy. Słyszał o tym, że aby być przez tą grupę zaakceptowanym trzeba palić, więc zaczął palić. Później usłyszał, że trzeba pić, więc również zaczął robić i to. Następnie dowiedział się, że aby być rzeczywiście „cool” trzeba uciec z domu. To też zrobił.

W końcu, aby rzeczywiście zrobić na nich wrażenie, zaczął palić marihuanę. Te dzieciaki, które były „cool” zareagowały i wkrótce on sam stał się również „cool”. Był „Panem Popularnym”.

Teraz kiedy już zdobył reputację, musiał ją utrzymywać, więc za tym poszło więcej silnych prochów, dilerstwo i przestępstwa – wszyscy byli pod wrażeniem. Teraz był ekstra cool. Tom ani jego przyjaciele nie mieli pojęcia, że Szatan wykorzystał presję rówieśników do zniszczenia jeszcze jednego młodego życia. Gdy Tom zmarł z przedawkowania narkotyku diabeł śmiał się ostatni. ToM nie był cool, był głupcem. Presja rówieśników zabiła jeszcze jednego.

Jeśli Szatanowi udało się to, że włóczysz się dziś ze złymi ludźmi to wykorzysta tą samą presję, aby cię zwlec w dól po schodach do piekła. Zajmowałem się setkami nastolatków, którzy sądzili, że im jako pierwszym uda się igrać z ogniem i nie spłonąć.
Oni wszyscy skwierczeli; tutaj nie ma wyjątków.

Jeśli pozwolisz na to, aby z powodu presji rówieśników zrobić coś, czego robić nie powinieneś to zgadzasz się z Szatanem, a nie ze swoimi przyjaciółmi i równocześnie robisz następny krok w dół, na coraz bardziej pogrążających się w ciemnościach schodach do piekła.

Teraz możesz się z tego śmiać, ale czytaj dalej, wkrótce przestaniesz. Twój przeciwnik, diabeł, będzie śmiał się ostatni, gdy przyglądał się będzie twojemu skręcającemu się ciału wrzucanemu do wiecznie płonącego jeziora ognistego.

сайт

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.