Rozdział 3 – Przygotowanie do Przebudzenia.

Heflin Ruth

Iz. 6,1-4
W roku śmierci króla Uzjasza widziałem Pana siedzącego na tronie wysokim i wyniosłym, a kraj jego szaty wypełniał świątynię.
Jego orszak stanowiły serafy, z których każdy miał po sześć skrzydeł, dwoma zakrywał swoją twarz, dwoma zakrywał swoje nogi i na dwóch latał.
I wołał jeden do drugiego: Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów! Pełna jest wszystka ziemia chwały jego.
I zatrzęsły się progi w posadach od tego potężnego głosu, a przybytek napełnił się dymem.

Bóg daje nam możliwości przygotowania się do przebudzenia. Wielu ludzi czuje to, że nie są w stanie oddać Mu teraz czasu potrzebnego do przebudzenia. Ich życie jest zbyt skomplikowane, a ich zaangażowanie zbyt wielkie. Bóg pracuje z nami nad tym, abyśmy ułożyli swoje sprawy w takim porządku, byśmy byli dostępni na to nadchodzące wielkie i chwalebne poruszenie Boże. W wielu miejscach już jest.
Na krótko przed przebudzeniem w Pansacoli na Florydzie, Bóg wywarł nacisk na moich przyjaciół Martiego Mitchell i jego żonę, aby pozałatwiali wszystkie swoje sprawy handlowe, przeszli na spoczynek i uwolnili się całkowicie na służbę dla Pana. Nie rozumieli tego, co im Pan mówił. Marty sądził, że po prostu uwalnia się do dłuższych wakacji i będzie mógł zrobić parę rzeczy, którymi chciał się zająć już od wielu lat. Lecz wkrótce po tym, jak posłuchali Pana i uporządkowali wszystkie swoje sprawy, nastąpiło przebudzenie i oboje byli w stanie oddać się od tej pory całkowicie przebudzeniu w Brownsville. Wielu innych członków tego wielkiego zboru przeżyło takie doświadczenie, byli gotowi na przebudzenie, gdy ono przyszło.

Przebudzenie w Brownsville jest bardzo imponujące z wielu względów, lecz to, co na mnie robi największe wrażenie, to gotowość całego zboru do zmian w życiu, gotowość do zmiany planów ze względu na przebudzenia.
Są członkami chóru, witającymi przy drzwiach, członkami zespołów usługujących, nagłaśniających, administracji, obsługi parkingów, i wielu innych. Oczywiście moją ulubioną osobą jest tam Lila Terhune, szef wstawienników. Oni rzeczywiście oddali siebie Ciału Chrystusa i przebudzeniu.

Na jednej z konferencji pastorów, Brenda Kilkpatrick, żona pastora Johna Kilkpatricka, i ktoś z jej zespołu opowiadali o tym, jak przeżyć przebudzenie. Mówiła o wielu zmianach, jakie musieli wprowadzić do swojego życia. Na przykład musieli zrezygnować z gotowania i wypieków wielu przysmaków, którymi niegdyś się cieszyli. Zostali zmuszeni do uproszczenia swojego życia we wszystkich dziedzinach.
To nie jest tak, że Bóg odbiera sprawy z rąk swoich ludzi. On ich po prostu uwalnia do tego, aby mogli płynąć razem pod Bożą dobrocią do zebrania żniwa.
W lecie 1996 roku otrzymałam w Jerozolimie błogosławieństwo w postaci wywiadu dla sieci telewizyjnej Club 700. Nagranie miało miejsce na Górze Scopus górującą nad Jerozolimą. Po nagraniu mogłam porozmawiać z moim przyjacielem i producentem Normanem Mintle. Powiedział mi, że bardzo dużo rozmyślał nad tym, co mój brat prorokował mu kilka miesięcy wcześniej. Bóg powiedział mu, że usunie z jego życia ciężary, zapytał mnie o to:
– Kiedy Bóg to zrobi?
Odpowiedziałam mu z uśmiechem
– czasami Bóg czeka na nas, abyśmy mu pomogli.

Później, we wrześniu tego samego roku, ponownie byliśmy na festiwalu przebudzeniowym w CBN i spotkaliśmy Normana. Powiedział, że po nagraniach w Jerozolimie wrócił do hotelu nieco odpocząć i gdy był pod prysznicem, Bóg powiedział do niego, aby podjął czterdziestodniowy post. Był właśnie pod koniec postu i wyglądał naprawdę wspaniale.
Wprowadził w życie proces usuwania ciężarów i był już gotowy na przebudzenie. Słyszę wspaniałe relacje o tym, jak Bóg używa go w służbie chwały i uwielbienia w Prezbiteriańskim Kościele w Virginia Beach, aby wprowadzić ludzi do chwały, podobnie jak na seminariach chwały i uwielbienia.
Kilka lat temu Bóg przemówił do nas tutaj na obozie, żebyśmy uporządkowali swoje sprawy. Niektórzy z tych, co słyszeli słowo Pana, odkryli, że wcale nie jest łatwo zrobić porządek, lecz musieliśmy to zrobić. Gdy przebudzenie będzie w pełnym toku, nie będzie na to czasu.

Mówię ludziom, że jeżeli czegoś nie nosili lub nie używali przez ostatnie dwa lata z ubrań czy sprzętów składanych w garażu, to powinni się tego pozbyć. Była taka usługa, którą głosiłam zgodnie z tą myślą, dzięki której mój przyjaciel Bill Wilson z Atlanty ruszył z miejsca.
Bóg mówił do niego i jego żony Connie, aby przeprowadzili się do stolicy Capitol Hill w Waszyngtonie, aby Mu tam służyć. Byli wolni, ponieważ Bill przeszedł na wcześniejszą emeryturę z biura inżynieryjnego w Wydziale Dróg. Byli chętni do przeprowadzki, lecz byli powstrzymywani za każdym razem, gdy myśleli o czasie potrzebnym na przemyślenie, w jaki sposób przenieść dobytek nagromadzony przez całe życie, a zgromadzony obecnie w ich piwnicach.
Bil otrzymał taśmę z moją usługą i wciąż ją odtwarzał. W konsekwencji wykonali wiele wyjazdów do organizacji charytatywnych przekazując im część zbiorów przeszłości, z których większość warta była tylko wspomnienia, tak że w końcu mogli się przeprowadzić. Przeprowadzili się do Waszyngtonu i od tej chwili znaleźli się na ruchomym rydwanie przebudzenia chwały.

Czas nie jest już taki jak był w przeszłości, a to zdaje się nie mieć sensu. Dni nadal są 24-godzinne, godziny nadal mają po 60 minut, lecz w Duchu nastąpiło zdecydowane przyspieszenie czasu. Wszystko porusza się szybciej.
Wszystko, co się dzieje wokół nas nie da się z niczym porównać, chyba że znajdziemy się w rzeczywistości chwały. Jeżeli znajdujemy się poza chwałą, możemy poruszać się zgodnie z rytmem naturalnego biegu czasu, lecz jeżeli jesteśmy w chwale doświadczamy przyspieszenia Ducha.
Jeżeli czas porusza się tak szybko, w jaki sposób uda nam się wszystko zrobić? To jest tajemnica. Z jednej strony jest przyspieszenie, a z drugiej Bóg zdaje się dotykać wiecznością to, co robimy; a w wieczności nie ma żadnych ograniczeń czasu. Jeżeli więc trwamy w chwale w każdej godzinie jest wystarczająco dużo minut i wystarczająco dużo godzin w ciągu dnia, aby wykonać całą powierzoną pracę, zebrać całe żniwo zanim Jezus przyjdzie.

Odkryłam, że jeżeli Bóg ma jakieś specjalne zadanie do wykonania, wyszukuje jakąś bardzo zajętą osobę. Kiedy już miałam całkowicie zapełniony kalendarz, widziałam Go w wizji jak wbijał złoty klin w zegar i otrzymywałam wystarczająco dużo czasu, aby wykonać to do czego mnie powołał.

Nie tak dawno temu, na jednym z obozów zobaczyłam najbardziej zadziwiającą rzecz, jaką kiedykolwiek widziałam. Bóg spuszczał na ziemie chwile czasu. Po raz pierwszy widziałam czas w ten sposób. Wiemy o tym, że czas należy do Ziemi i w niebie nie będą nam przeszkadzać ograniczenia czasu. Niemniej widziałam Boga mierzącego czas i spuszczającego go na nas. To, co było najważniejsze to fakt, że czas nie jest już dla nas mierzony w latach, miesiącach czy dniach, każda chwila była drogocenna i musi być zaliczona na Bożą chwałę. Jest bardzo mało czasu i każda chwila jest złota, ceń ją i wykorzystuj w pełni.
Miłuj chwile.
Ostatniej środy w naszym zborze w Richmond całe nabożeństwo – ważne pieśni, proroctwa, zwiastowanie – było na temat przyjścia Pana. To nie było wcześniej planowane. Było to spontaniczne działanie Ducha Pańskiego. Siostra Rut Carneal, jedna z naszych pracownic, powiedziała mi o wizji tego nabożeństwa, którą miała wcześniej. Usłyszała, fizycznie głos Pana mówiący: „Przyjdę wkrótce.”
Wraz ze słyszalnym głosem nagle wszystkie sprawy w jej życiu poukładały się we właściwym porządku. Różne rzeczy nagle straciły swoją ważność.
On znów stał się najważniejszy w jej życiu.

W nadchodzących dniach będziemy oglądać setki tysięcy przychodzących do Chrystusa w ciągu jednego nabożeństwa nabożeństwie. W przeszłości cieszyliśmy się, gdy słyszeliśmy o tym, że dwadzieścia tysięcy nowych wierzących było przydawanych do Kościoła w Afryce każdego dnia, lecz to, co się dzieje teraz przerasta wszystko, co kiedykolwiek wcześniej widzieliśmy. Koła wewnątrz kół poruszają się teraz szybciej. Zwykły czas już się skończył, jesteśmy obecnie w okresie, intensywnego doświadczania Bożego prowadzenia w kierunku Jego przyjścia. Może się okazać konieczne, aby wszystko co masz, zebrać i zrzucić na Boga. Weź od Niego ducha bez opamiętania. On weźmie wszystko, co ty Mu zaoferujesz. On akceptuje każdą twoją ofiarę.

Czas na normalne usługi już przeminą, Bóg czyni rzeczy niezwykłe. Musi być nowy pośpiech w naszych usługach, a usługi same muszą być objawieniami.
Nie możemy odejść sprzed oblicza Pana tacy sami jak przyszliśmy, musimy wrócić jako zupełni inni ludzie, ponieważ Pan daje nam nowe namaszczenie. Musimy nosić chwałę na swoich ramionach i być przygotowani, aby zrobić wszystko, co jest niezbędne, by przygotować się na przebudzenie.

Są również pewne materialne przygotowania, które muszą być podjęte na czas przebudzenia. Urządzenia na naszym obozie w Ashland są bardzo proste. Mój brat starał się o zdobycie dodatkowych budynków wzniesionych w celu zebrania schodzących się tłumów, lecz nie mógł uzyskać zgody Komisji Planowania, więc jego plany opóźniły się.
Ostatniego lata, gdy wróciłam z konferencji pastorów w Brownsville, opowiedziałam mu to, co tam zobaczyłam. Nie mają żadnych miejsc sypialnych do wynajęcia, a jednak ludzie przyjeżdżają z całego świata, biorą udział w nabożeństwach i są błogosławieni, lecz nocują w pobliskich hotelach. Zamiast koncentrować się na zakwaterowaniu, kupowali sąsiednie domy, burzyli i tworzyli olbrzymie parkingi. Problem z parkowaniem był tak poważny, że ludzie przyjeżdżający z daleka musieli parkować wiele kilometrów od zboru i wędrować do zboru, zanim ci uporali się z dodatkowymi parkingami.
Z tą perspektywą zdecydowaliśmy się rozszerzyć drogę dojazdową oraz rozbudować urządzenia parkingowe. Brat właśnie to robił, gdy Pan powołał go do domu, lecz my mogliśmy skończyć to, co zaczął. Jeżeli aniołowie zamierzali przywołać ludzi, aby przybywali na nasze nabożeństwa, to musieliśmy się przygotować na przyjęcie tych tłumów.
Bóg daje nam wizje i On ją wypełnia. Z naszej strony musimy zrobić wszystko, aby być przygotowanymi.
Niektórzy wątpią w to, że przebudzenie przyjdzie do Ameryki. Niektórzy czują, że Bóg ominął Amerykę, lecz są w błędzie. Bóg działa w naszym narodzie i chwila przebudzenia przybliża się szybko. Nie bądź zadowolony z tego, żeby je tylko zobaczyć. Postanów być jego częścią, ja osobiście zamierzam wyznaczać jego kierunek.
Niektórzy z was, czytających te słowa będą kluczowymi postaciami w przebudzeniu a niektórzy będą używani nie tylko w Ameryce, lecz także za granicami. Narody są przygotowane do przebudzenia, uporządkuj swój dom, Bóg może wykorzystać twoje życie gdziekolwiek indziej.
Jeżeli chcesz być częścią wielkich rzeczy, które Bóg robi, możesz być.
Jeżeli tego pragniesz to będzie twoje. Pan wyniesie cię i przeniesie, i będziesz wiedział, że potężna ręka Pana jest nad tobą, i że wszystko, co ci się wydarzyło w przeszłości było właśnie w tym celu, aby cię doprowadzić do tego miejsca, w którym dziś jesteś.
Bóg działa na twoją korzyść i przeszedł przed tobą, aby ci przygotować drogę tak, aby On sam mógł czynić wspaniałe rzeczy w tobie. Ustawił przed tobą szerokie wrota, nie będziesz musiał się przeciskać przez wąskie otwór, ponieważ On otworzył szeroko drzwi wejścia i akceptacji dla ciebie i będziesz w stanie wejść i osiągnąć wszystko, do czego cię Pan powołał, abyś zrobił.
Żałuje bardzo tych wszystkich, którzy wierzą, że Bóg nie mówi dziś do Swoich ludzi. Bóg się nie zmienił a Jego pragnienie porozumiewania się z ludźmi jest dziś tak samo rzeczywiste jak było zawsze. On chce mówić do CIEBIE. Jego głos będzie zstępował na twojego ducha, i jak namaszczenie przynosił uzdrowienie z wszelkich wątpliwości i niedowiarstwa przeszłości. Jego głos będzie balsamem na wszelkie twoje zranienia i wszelkie rany tak, abyś mógł iść pewnie do przodu i mógł stać się częścią przebudzenia przychodzącego do Bożych ludzi.

Przygotuj się na przebudzenie!

Panie.
Podsyć ogień przebudzenia we mnie. Spraw abym bez względu na życiowe sytuacje była gotowa na pracę w przebudzeniu.

W imieniu Jezusa, Amen!раскрутка сайтов москва

[Głosów:1    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.