Smak nieba na ziemi – królestwo i przebudzenie #Toronto

Wszyscy otrzymujemy przedsmak nieba. Nie jest to jeszcze danie glówne, lecz przedsmak tego, co ma przyjsc. Kaseczek nieba na ziemi. George Edon Ladd, teolog i pisarz na temat Królestwa, mówi: #

Siedziałem kiedyś przy stole z przyjacielem,
który jest właścicielem restauracji, w której jedliśmy obiad. On nie musiał
czytać menu; znał go na pamięć. Każdy kelner był gotów spełnić jego żądanie.
Oferując zamówienie dla nas obu, uśmiechnął się i powiedział:

Chcesz trochę rybek?

Wkrótce wielki półmisek znalazł się
na naszym stole i zakopaliśmy się w nim.

Chętnie jadłem, myśląc, że to jest
późna wieczorna przekąska. Wtedy pojawiły się zupy, za którymi podążały
pasty. Następnie zaserwowano nam sałatki i mięsa. Za każdym razem przypuszczałem,
że to jest właśnie główne danie i jadłem do pełna. Nie trzeba mówić, że
do końca wieczoru byłem „wypchany!” początkowe przystawki, które pożerałem
na początku, teraz zostały przysłonięte przez następującą po nich smakowitą
serię. Te przystawki miały tylko przygotować mnie na danie główne, a nie
być samym posiłkiem.

Odkąd zaczęło się obecne wylanie kilka
lat temu, Bóg „zsyłał” na ludzi przystawki. Wszyscy otrzymujemy przedsmak
nieba. Nie jest to jeszcze danie główne, lecz przedsmak tego, co ma przyjść.
Kąseczek nieba na ziemi. George Edon Ladd, teolog i pisarz na temat Królestwa,
mówi: „Nadchodzący wiek jest ciągle przyszłością, lecz możemy zakosztować
mocy tego Wieku.” Biblia mówi o tych, którzy „zakosztowali mocy wielu przyszłego”
(Hebr 6,5).

Jezus zawsze zdawał się wprawiać w
zdumienie swych uczniów, gdy mówił o nadchodzącym królestwie. Z jednej
strony mówił, że nadejściu królestwa będzie towarzyszyć wielka chwalą,
jak u Mat. 13,41-43. Z drugiej strony mówił jednak, że królestwo jest pośród
nich (Łuk 17,20-21). Innym zaś razem modlił się „przyjdź królestwo twoje,”
jakby przywołując przyszłość do obecnej rzeczywistości. Czy to możliwe,
aby królestwo, panowanie Boga, mogło być obietnicą przyszłości i równocześnie
obecnym błogosławieństwem? Czy to możliwe, że każde uzdrowienie jest przystawki
przed przyszłym królestwem? Czy dramatyczne uwolnienia są zwykłą zapowiedzią,
która mówi: „Jeszcze niczego nie widzieliście!”? Wierzę, że tak jest!

Jak wykazują studia nad nauczaniem
Jezusa na temat królestwa, Pan wprowadził je w wiek, który jest

rozszerzeniem obecnego wieku na wiek
przyszły. Co to dla nas dziś oznacza? Ciągle jesteśmy ciałem i krwią i
żyjemy w tym upadłym świecie, lecz koniec został już napisany i Jezus jest
zwycięzcą. Dlatego więc żyjemy na tym świecie, lecz nie jesteśmy z tego
świata. Nasze obywatelstwo należy do nieba i jest wieczne. Gdy chodzimy
po ziemi, okresowo otrzymujemy „zrzuty” królestwa Bożego z nieba. To zmienia
wszystko, co dotyczy naszego życia. Królestwo to „sprawiedliwość, pokój
i radość” (Rzym 14,17). „Totonto Blessing” jest, na przykład, takim „zrzutem”
Jego Królestwa. Jest zakąską rzeczy przyszłych. Przyszła radość zstąpiła
do tej rzeczywistości szczególnie w Toronto i innych miejscach wylania.
W rezultacie tego, dziesiątki tysięcy doświadczyło radości, które daje
tylko niebo. Odnowienie jest przedsmakiem i przedpłatą tego, co ma przyjść.
To jest niebo na ziemi!

Wierzę, że zbliżamy się do Drugiego
Przyjścia Chrystusa, będą powstawały większe „wyłomy” w niebie i więcej
Jego królestwa będzie wylewane jako wzrastający przedsmak tego, co ma przyjść.
Za każdym razem, gdy się modlisz: „Więcej Panie,” zapraszasz wszystko,
co ma niebo do zaoferowania do dotknięcia twojej sytuacji. Wybuchom Jego
miłości i radości często towarzyszą ostre manifestacje, ponieważ nasze
fizyczne ciała nie są zaznajomione z mocą tej rzeczywistości! To właśnie
dlatego będziemy potrzebowali w przyszłości, po życiu tutaj, nowego ciała,
abyśmy mogli wziąć udział w pełni, której zaledwie skosztowaliśmy tutaj
na ziemi. Ciągle staram się zrozumieć implikacje Jego królestwa. Wiem o
tym, że nigdy nie doświadczę jego chwały dopóki nie stanę przed Nim. W
międzyczasie, na ziemi, mam dostęp do poznania, radości, mocy i pokoju,
które normalnie istnieją tylko w niebie.

Czytałem kiedyś książkę napisaną przez
tych, którzy zmarli i odwiedzili niebo. Mówili, że podczas pobytu w niebie
zauważyli tam liczne magazyny. Gdy zapytali Pana, co to jest, odpowiedział,
że tam są pomysły, pieśni i błogosławieństwa, które mają być powołane przez
ludzi na ziemi. To zdaje się być w zgodzie ze słowem z 1 Kor 2,9: „Czego
oko nie widziało, ucho nie słyszało, to przygotował Pan tym, którzy Go
miłują.”

Czy mogą być przechowywane w niebie
błogosławieństwa, które mają być dopiero objawione? Czy modlitwa i wiara
mogą „przywołać” te rzeczy z nieba, aby ukazały się w tym czasie i miejscu
na ziemi? Nawet teraz w niebie przygotowywane są „przystawki” dla ciebie
i twego kościoła. Choć to nie jest danie główne, będą przygotowywane, aż
do chwili, gdy to ostatnie się pojawi! Niemal słyszę zaproszenie z nieba,
aby dosunąć krzesła, czy część kobierca przy Jego stole, aby „spróbować
i zobaczyć, że dobry jest Pan” (PS 34,8).

Przypomina mi się pieśń, którą zwykle
śpiewamy: ‚Przyjdź i spożywaj, wzywa Pan, przyjdĄ i spożywaj. Ten, który
karmił tłumy, zamienił wodę w wino, teraz przywołuje głodnych: „Chodźcie
i spożywajcie!” Tak więc, następnym razem, gdy „wylądujesz” na dywanie
i zaczniesz odczuwać ostrą obecność Pana, spójrz w niebo i powiedz: „OK,
tak smakuje niebo. To jest smak Twojego królestwa, Panie Jezu!”


aracer.mobi

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.