Twój klucz do osobistego przebudzenia

Fragment ebooka, który można za darmo ściągnąć w j. angielskim   TUTAJ

Chip Brogden

Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie” (Jn. 15:5).

Jezus powiedział, że On przygotuje miejsce dla nas, że On przyjdzie do nas i weźmie nas do Siebie. „Przyjdźcie do MNIE”, powiedział. Ja wierzę, że to „miejsce”, które On przygotował, jest W NIM SAMYM. On przygotował dla nas miejsce i jest to miejsce zamieszkiwania i przebywania w Nim Samym. „Ja jestem Droga, Prawda, i Żywot” – mówi. On ma miejsce i On jest tym przygotowanym dla nas miejscem, On jest Drogą do tego Miejsca. On jest naszym Przeznaczeniem, On jest naszym Celem, On jest naszą Obiecaną Ziemią, On jest naszym Dniem Sabatowym, On jest naszym Odpocznieniem.

Tak więc, Ekklesia, kościół , który Jezus buduje, jest duchowym domem składającym się z żywych kamieni. Jest zebraniem razem, W CHRYSTUSIE, tych, którzy są wywołani z tego ziemskiego, cielesnego, naturalnego, światowego, z tego wszystkiego, co zwykłe, ludzkie, z ciemności, ze śmierci do tego co duchowe, co niebiańskie, do samego Życia Samego Boga.

Jakże jest to wspaniałe! Jak cudowne to jest! Czy naprawdę jesteś wstanie dostrzec to, jak bardzo zawodzimy, gdy usiłujemy sprowadzić Ekklesia w dół, na ziemię, zrobić z niego coś naturalnego, myśleć o nim tylko w kategoriach uczestnictwa w zgromadzeniach, głoszonych kazań czy zastosowanych programów? Jest przecież czymś znacznie większym, znacznie bardziej cudownym, bardziej niż wszystko, cokolwiek możemy sobie wyobrazić czy zdefiniować przy pomocy naszych ziemskich terminów. Ponieważ jest duchowy, ponieważ jest niebiański., ponieważ jest zgromadzeniem w Duchu, W SAMYM JEZUSIE CHRYSTUSIE i jest poza tym wszystkim, co nie należy do Chrystusa, Ekklesia ŻYJE.

Może jesteś przyzwyczajony do myślenia o Ekkleisa w kategoriach Wina i Winorośli. Zazwyczaj myślimy o tym w odniesieniu do naszej osobistej relacji z Bogiem czy osobistego chodzenia z Bogiem. Z pewnością obejmuje również te rzeczy, lecz nauczanie Jezusa z Ewangelii Jana 15:5 nie mówi o Krzewie i Winorośli (w l. pojedynczej), lecz jest to nauczanie o Krzewie i Winoroślach (w l. mnogiej). Myśl w tym ukryta jest taka, że istnieje żywa jedność między Krzewem i Winoroślami. Jest to żywa jedność, która istnieje między Panem i Ekklesia, która jest zgromadzeniem tych, którzy zostali wywołani z ciemności do Jego cudownego światła; z miejsca, w którym są do jedności z Chrystusem. Ta idea jest ukryta w Krzewie i Winoroślach. Są one połączone ze sobą w sposób organiczny. Połączone są ze sobą nawzajem w swej istocie, w duchu i mają wspólnie to samo Życie.

Z 15 rozdziału Ewangelii Jana jest oczywiste, że Pan chce, abyśmy trwali w Nim, abyśmy byli razem z Nim. Chce tego tak bardzo, że mówi, że bez tego trwania, niczego nie możemy zrobić. Prawdą jest, że możemy dużo rzeczy zrobić bez Niego, lecz istotą jest to, że wszystko to, co robimy bez Niego w ogóle się nie liczy! Wszystko, co jest poza Nim, co nie wynika z trwania w Nim, co jest budowane bez tej żywej jedności z Jezusem, nie niesie ze sobą konsekwencji i jest dla Królestwa Bożego bezwartościowe. Dlaczego? Ponieważ ON jest Życiem Ekklesji, On jest Życiem Wierzącego, a wszystko co jest poza Nim, wszystko, co jest z dala od Niego, jest duchowo martwe. W Nim jest Życie: „JA JESTEM, Drogą, Prawdą i Życiem”. Tak, te rzeczy, które są robiona dla Boga lecz bez Boga, są martwe. To, co robi się dla Jezusa, co robi się w imieniu Jezusa, lecz nie wynika z trwania w relacji z Jezusem, jest bezowocne, martwe.

Tak więc, Ekklesia składa się z tych, którzy trwają w Chrystusie i wspólnie korzystają z Jego Życia. Ponieważ Ekklesia została wywołana ze śmieci ku Życiu, Ekklesia żyje. Jakie są tego implikacje? Wśród wielu innych jest to fakt, że Ekklesia żyje i trwa w Chrystusie, co usuwa potrzebę przebudzenia (dosł. „revival” – ożywienie, odrodzenie, wskrzeszenie -przyp.tłum.)! Czym jest ożywienie? Jest to wyraz zaczerpnięty z łaciny i oznacza „ponownie ożywić”. Znaczy to, że coś umarło i zamierzamy to przywrócić do życia. To jest przebudzenie/ożywienie. Jak już jednak zauważyliśmy, gdy trwamy w Chrystusie, korzystamy z Jego Życia. Ekklesia żyje, ponieważ Chrystus żyje. Tak więc, Ekklesia nie potrzebuje ożywienia, ponieważ ma już udział w życiu Pana.

Widzimy, że próbujemy brać koncepcję „ożywienia/przebudzenia” i stosować ją do martwych rzeczy, które są poza Ekklesia – naszych kaplic, religijnych programów, naszych nabożeństw, naszego członkostwa i mamy nadzieję, że przez „przebudzenie/ożywienie” nasza służba będzie wzrastać, kościół się powiększy, więcej ludzi zostanie zbawionych czy cokolwiek, co tam sobie jako cel postawimy. Mnie natomiast chodzi o to, że Ekklesia nie potrzebuje ożywienia/przebudzenia. Usiłujecie przy pomocy przebudzenia/ożywienia przywrócić coś do życia, lecz Ekklesia żyje.

Ekklesia wzrasta duchowo, rozszerza się. Jak wzrasta? Jak się rozszerza? Czy liczbowo? Być może, lecz prawdziwą miarą wzrostu nie są kategorie liczbowe czy dolary. Ekklesia wzrasta duchowo wzrostem Chrystusa. Mówiąc inaczej: Ekkelsia cieszy się jednością z Jezusem i w wzrasta duchowo (i pozwolę sobie powiedzieć, wzrasta spontanicznie) bez wysiłku, jest owocna, gdy trwa w tej duchowej jedności, która już istnieje w Chrystusie.

Jeśli więc wierzysz, że potrzebujesz przebudzenia/ożywienia, nie próbuj i nie wzbudzaj czegoś martwego – po prostu wejdź do Chrystusa, który jest Życiem! Zacznij trwać w tej relacji z Jezusem, którą cieszy się Ekklesia, do duchowej jedności z Nim i będziesz miał udział w Jego Życiu, owocności w Duchu i wzroście w mierze Chrystusa. Dlaczego? Ponieważ na podstawie tej duchowa jedności „Ja przygotuję wam miejsce” mówi Jezus, „Przyjdę i wezmę was do Siebie, abyście, gdzie Ja jestem, wy byli” (Jn. 14;3). To jest jedność! Ponieważ On żyje, my żyjemy. Ponieważ On jest Życiem, my żyjemy razem z Nim……

—If you liked this message, download the

FREE “Ekklesia” eBook.

 aracer.mobi

[Głosów:5    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.