Umiejętność rozeznawania_01

Otwórz się

John Fenn

Pierwszy krok do umiejętności rozeznawania.
Oto jest biblijna prawda, która może spowodować, że niektórzy z was może zmienią swoje myślenie: uzdrowienia w czasie spotkania, NIE są znakiem tego, że nauczanie duchownego jest biblijnie poprawne, ani nie są Bożym potwierdzeniem dla osoby czy ruchu, nawet jeśli jest on określany jako „wylanie”.

Jezus nigdy nie powiedział, że „przez znaki i cuda poznacie ich” czy też: „jeśli są uzdrowienia to ja potwierdzam takie przywództwo”, a raczej „przez owoce poznacie ich”. (Mt 7:20) NIE mówię, że ktokolwiek jest/był fałszywym prorokiem, po prostu to, że Jezus powiedział, że znaki i cuda nie są żadną miarą.

Ludzie, którzy używają uzdrowień/znaków/cudów jako przymiaru do określenia tego, czy Bóg wylewa Swego Ducha, nie rozumieją serca Ojca i nie idą za nauczaniem Jezusa, który mówił o tym, jak dokonywać orzekania. Tak więc, gdy usługujący (duchowny) upada, gmatwają się i są zranieni, myśląc, że Bóg potwierdzał jakiegoś człowieka czy ruch, czy spotkanie, podczas gdy faktycznie tak nie było.

Ludzie będą uzdrawiani przez Ojca, wszędzie gdzie jest wiara. Pamiętaj, że został uzdrowiony sługa setnika, Syrofenicjanka zobaczyła swoją córkę uzdrowioną, kobieta z upływem krwi została uzdrowiona i ślepy Bartymeusz odzyskał wzrok, nie przez wiarę Jezusa, lecz, jak powiedział, „twoja wiara uzdrowiła cię” (Mt 8:13,15:28, Mk 5:34, 10:52)

Ojciec jest miłosierny i zawsze zrobi to, co może i gdzie może za każdym razem – czy to, pobudzając kogoś do modlitwy na parkingu za obcego, czy to powodując, aby przemówiła oślica i przestrzegła przed wielkim błędem (Lb. 22:28) – Ojciec zawsze zrobi to, co najlepszego w takiej sytuacji może, a to, że chce dotknąć ludzi nie jest jego potwierdzeniem dla nich samych, ruchu czy spotkań, jest to po prostu przejaw dobroci Bożej. Jezus powiedział, że fałszywi prorocy i fałszywi Chrystusowie powstaną i „będą czynić wielkie znaki i cuda; aby, jeśli to możliwe, zwieść wybranych” (Mt 24:24).

Ponieważ są prawdziwe znaki i cuda, które towarzyszą wierzącym, słudzy przeciwnika również produkują podróbki znaków i cudów, i one „się przenikają nawzajem”, gdy chodzi o ich rozeznawanie i to dlatego Jezus daje nam inny przymiar – to jest przez owoce ich życia będziemy ich poznawać.

Szymon
Czarnoksiężnik

Szymon był czarownikiem, który pojawia się w 8 rozdziale Dziejów Apostolskich. Chciał kupić Ducha Świętego, lecz Piotr powiedział mu, że nie jest w porządku wobec Boga i nakazał mu pokutować (8:21). Szymon nie pokutował, lecz zaczął imitować apostołów i wprowadzać błędne nauczanie o tym, że aniołowie stworzyli świat, prorokował za pieniądze, sprzedawał również talizmany. Stał się tak popularny, że cesarz Klaudiusz zrobił jego posąg. (Dobry przegląd życia Szymona można znaleźć w internetowej encyklopedii wikipedia.) Ludzie byli tak zdumieni jego znakami i cudami, że byli gotowi odłożyć na bok sprawy jego charakteru, właściwego nauczania i biblijnego stylu życia. Używali znaków i cudów jako miary, aby określić to czy jego spotkania były od Boga, zamiast zrobić to, co Jezus powiedział i przez to zostali zwiedzeni. Powtarzam, nie twierdzę, że przywództwo z Flordy było czymś w rodzaju fałszywego proroka; po prostu stwierdzam, że zarówno prawdziwy przedmiot jak i fałszywy czynią znaki i cuda, więc (Jezus powiedział), że nie należy używać znaków i cudów do określania czy osoba bądź ruch są od Boga.

Zdefiniowane owoce
Do ‚owoców’ osobistego życia należy charakter i sposób prowadzenia życia. Biblia interpretuje Biblię i Paweł uczył później Tymoteusza i Tytusa na temat przywódców; czynnikiem decydującym jest  jakość ich małżeństwa i życia rodzinnego, to jak prowadzą siebie sami w miejscach publicznych i prywatnie.
Jako wniosek końcowy zapisał w Liście do Galacjan, że „owoc” jest zdefiniowany następująco (5:22-23): miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność (podatność na naukę, pokora), samokontrola. Piotr pisał o cnocie (moralnej doskonałości), poznaniu (Boga i życiowych lekcji w Chrystusie), samokontroli, konsekwencji, cierpliwości, dobroci, braterskiej miłości, bezwarunkowej miłości (1 Ptr. 1:5-8).
To są wszystko cechy charakteru, bądź jak powiedział Jezus jest to „owoc”. W 7 rozdziale ewangelii Mateusza, Jezus powiedział, że chore drzewo nie może dawać zdrowych owoców, a zdrowe drzewo nie może rodzić chorych owoców, tak więc, po owocach poznacie ich; jest to przypowieść jest o osobistym życiu, o stylu życia i charakterze.

Jeśli widzisz spotkania, na których twierdzi się, że są wielkie uzdrowienia, patrz poza zewnętrzny wygląd na owoce osobistego życia: jeśli duchowny jest arogancki, mija się w swym nauczaniu z Biblią, życie jego jest sprzeczne z pokorą Jezusa, jeśli na jego/jej życie rodzinne składają się nie rozwiązane sprawy, to taki duchowny i jego spotkania szybko będą ujawnione, podobnie jak to jest z chorym drzewem. Tak więc, pierwszą rzeczą na którą należy patrzeć nie jest to, co Bóg jest w stanie zrobić przez kogoś czy na jakimś spotkaniu, lecz raczej jakiego rodzaju „owoce” – rysy charakteru – są widoczne w jego/jej życiu?
Czy ten człowiek jest wierny we wszystkim? Czy jest pokorny i okazuje samokontrolę (powściągliwość)? Czy jest łagodny? Czy chodzi w miłości? Czy małżeństwo i inne relacje są ułożone? Czy styl życia jest zrównoważony, a nie stoi ponad tym, którym usługuje?

Charakter wspomaga dary
W mojej książce „Leaving the Church to Find God” pisałem o tym, że Chrystus będzie starał się rozwinąć nasz charakter, który daje wsparcie dla darów i fundament, na którym i przez który Bóg może poruszać się w swych darach; darach Ducha oraz darach i talentach, z którymi się rodzimy. Świat niewiele dba o charakter i często osobiste dary nadmiernie przerastają charakter – aktorzy, muzycy, biznesmeni czy ludzie usługujący wzrastają w darach i rozwijają je, lecz nie mają charakteru, który wspomaga te dary, tak więc ich życie osobiste to jest jeden wielki bałagan i upadają. Ludzie więc pytają, dlaczego tak obdarowana osoba zaczyna i zrywa tak wiele związków, kończy na rehabilitacji, odwyku itd,… – dary przekraczają charakter.

Owocem ducha w osobistym życiu jest jest silny Boży charakter. Człowiek musi być skupiony i dojrzały od wewnątrz, aby być osobą pełną miłości, radości, wytrwałości, łagodności, dobroci, wierności, łagodności i wstrzemięźliwości. Nie da się podrobić takich cech charakteru.
Tak więc, Jezus, ucząc jak być mającym rozeznanie człowiekiem w Chrystusie, powiedział, że czynnikiem determinującym jest owoc – charakter, styl życia i zachowanie, które (wcześniej czy później) ujawni prawdę i jest to ważniejsze niż czynnik znaków i cudów, które Bóg może czynić pomimo tego człowieka.

Drugim czynnikiem składającym się na osobę mającą rozeznanie jest: Przekonanie Chrystusa w tobie.
Chrześcijanie muszą wiedzieć, jak rozeznawać drogi Ducha Prawdy w nich. Jest to drugi czynnik. 1700 lat tradycyjnej struktury kościoła nauczyło ludzi kwestionować lub odkładać na bok prawdę objawioną w nich przez Ducha Świętego, na rzecz tego, że „duchowny wie lepiej”. Jak wielu czytelników odczuwało smutek w swym duchu, gdy głębokie uwielbienie zostało nagle przerwane po to, aby utrzymać zaplanowany porządek? To jest Duch Święty, Duch Prawdy wewnątrz, mówiący, że pastor zasmucił go, przez skrócenie uwielbienia. Zostaliśmy jednak wyszkoleni do myślenia, że to MY się mylimy, ponieważ pastor czy duchowny „wie więcej ode mnie”. Tak więc odsuwamy od siebie uzasadnienie Ducha Świętego w nas na rzecz wiary, że pastor nie może się mylić. Po jakimś czasie ludzie stają się głusi i nie znają dróg Ducha, stając się równocześnie uzależnieni od tego, aby duchowny słuchał Boga dla nich.

Jak wielu bywało zasmucanych przez duchownych rzucających książki i płyty CD w spanikowany tłum, odsuwając od siebie czy nie rozumiejąc tego wewnętrznego smutku? Czy byłeś kiedyś zasmucony, gdy duchowny (pastor) wykrzykiwał „Oh, BOŻE!” czy „MÓJ BOŻE”, aby podkreślić wniosek, czując, że jest to nadużycie imienia Pańskiego, lecz zignorowałeś to, ponieważ „taki, a taki” z pewnością nie używa imienia Pańskiego nadaremnie!

Duch Prawd w nas, Duch Święty, będzie dawał świadectwo w naszym duchu, że coś lub ktoś jest w porządku lub błądzi, czy być może częściowo jest w porządku, lecz błąd jest w tym obecny. Głównym naszym priorytetem jest ufać Duchowi Świętemu w nas, a następnie prosić Ojca, aby potwierdził to, co wiemy wewnątrz, poprzez dowód w postaci złego owocu w życiu tej osoby. Traktuj poważnie przekonanie w Duchu Świętym, który jest w tobie! Ucz się ufać Jemu a jego głos stanie się głośniejszy i bardziej wyraźny.

Oto kolejny przykład: jest taki blondyn gromadzący fundusze w wielu programach chrześcijańskiej telewizji, który wywołuje w moim duchu skurcze. Nie znam tego człowieka, lecz, jak tylko go zobaczę, wewnątrz mego ducha mam dziwaczne i smutne odczucia. Aby potwierdzić to, co czułem, że Duch Święty mi ujawnia, kilka razy zatrzymałem się i przysłuchiwałem temu, co mówi, że Biblia mówi i było to tak dalekie, tak bez kontekstu, że wiedziałem, że mam potwierdzenie. Tych dwoje pracuje razem: głos Ducha Świętego podnosi alarm w duchu człowieka oraz naturalna obserwacja stylu życia i doktryny. Gdy zarówno Duch jak i to co naturalne zgadzają się ze sobą, że coś jest nie tak, to znaczy, że tak właśnie jest.

Wewnętrzne świadectwo
Gdy już raz mamy wewnętrzne świadectwo pochodzące od Ducha Świętego, że coś nie jest tak, spoglądamy na Ojca, aby potwierdził to, że ktoś jest nie w porządku, aby ukształtować opinię. Jeśli nie mam potwierdzenia to musimy powstrzymać się od budowania opinii, aż do czasu gdy potwierdzenie, które jest w drodze lub coś innego dotrze.

Ojciec działa zgodnie z nauczaniem Biblii, które mówi, że na świadectwie dwóch lub trzech świadków ma być oparta każda sprawa. Jest to zasada wypływająca z Biblii, zaczynając od zasad prawa Starego Testamentu mówiących, że potrzeba więcej niż tylko jednej osoby, aby świadczyć przeciwko drugiemu, przez polecenia Nowego Testamentu, aby nie przyjmować oskarżeń przeciwko przywództwu, chyba że na podstawie zeznania dwóch lub trzech świadków i Jezusa mówiącego, że jeśli brat zgrzeszy i nie chce pokutować to należy zabrać jedną, dwie lub więcej osób, aby z nim porozmawiać, jak i Pawła mówiącego, że „na zeznaniu 2 lub 3 świadków każde słowo będzie potwierdzone” (2 Kor. 13:1)

Czy mogę mieć świadectwo – duch, dusza, ciało.
Gdy więc Duch Święty objawi coś w naszym duchu, że osoba, spotkanie czy nauczanie nie jest w porządku, dostarczy również następnego „świadka”, aby poprzeć to, co objawił. Główne obszary, w których to potwierdzenie następuje to rzeczywistość ducha, duszy i ciała (fizyczna).

Najlepszy przypadek na stwierdzenie tego, że usługujący jest od człowiekiem pobożnym, jest wtedy, gdy wszystkie trzy dziedziny – duszy, ducha i ciała – są zgodne, lecz nie zawsze tak jest. Jeśli coś jest nie tak w jednej lub więcej z tych trzech dziedzin, Duch Święty pozwoli nam obserwować to i użyje jako potwierdzenia tego, co już nam pokazał, tak aby z ust 2 czy 3 świadków każde słowo było potwierdzone. (Odwrotna sytuacja jest również prawdziwa, jeśli ktoś jest w porządku w którymś obszarze, Duch Święty da świadectwo również temu w innych obszarach.)

Duch ludzki alarmuje
. . .
cdn.

раскрутка

[Głosów:2    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.