Umiejętność rozeznawania_02

John Fenn

Duch ludzki alarmuje

Jeśli ktoś jest w porządku duchowo, jego nauczania przyniesie nam w duchu świadectwo, nawet jeśli są tam rzeczy, których nie rozumiemy w pełni intelektualnie; Duch Święty będzie poświadczał to naszemu duchowi, że jest to w porządku i będzie pokój.

Lecz jeśli czyjeś nauczania idzie w bok, będzie poczucie zasmucenia czy niepokoju, a czasami nasz umysł nie będzie wiedział czemu. Ot, po prostu coś nie dobrze się odczuwa w środku, gdy słuchamy tego nauczania. Czasami jest całkowicie błędne nauczanie, czego trudno nie rozpoznać, lecz nie zawsze tak jest. Czasami usługujący bardzo dobrze wybierają wersy z kontekstu i wykrzywiają je na własny użytek i, słuchając, taki błąd może spokojnie przejść przez nasz umysł, lecz pojawia się jakiś alarm w naszym duchu, pozostawiając nas z wątpliwościami, co się dzieje.

Zasmucenie w naszym duchu jest czymś, co należy rozważyć i o co należy pytać Ojca; lecz musimy mieć dodatkowe informacje, aby potwierdzić to, co odczuwamy, że Duch Święty nam ujawnia. Te dodatkowe informacje są przekazywane w rzeczywistości duszy i ciała i jako ostatnie 2 czy trzy muszą być ze sobą w zgodzie, aby zrozumienie było właściwe.

Dusza alarmuje

Jeśli w duszy człowieka jest arogancja lub pokora to widoczne będzie w tym, jak się „prezentuje na scenie”, w sposobie w jaki owoc ducha jego charakteru jest przedstawiany – łagodność, miłość, radość, pokój i tak dalej, oraz cechy charakteru, o których pisał Piotr – powściągliwość, dobrotliwość, konsekwencja w życiu.

Gdy otrzymujemy informacje o duchu człowieka i doktrynie przez Ducha Świętego, przekazującego te informacje naszemu wewnętrznemu człowiekowi, otrzymujemy je przede wszystkim przez nasze oczy i uszy.

Słuchamy przemawiającej osoby, obserwujemy w jaki sposób się zachowuje, czy jest arogancka, co jest przeciwieństwem ducha Chrystusowego? Czy jest pyszna? Łagodna? Czy jest uniżona?

Byłem kiedyś na spotkaniu popularnego kaznodziei z południa, który jest znany ze swego humoru. Powiedział: „Nie potrzebuję waszych pieniędzy, Bóg tak mnie pobłogosławił…” i przez 20 minut opowiadał o swoim bogactwie – tuż przed zbieraniem ofiary! (Tym razem pozwoliliśmy, aby koszyk nas ominął.)

Mój były uczeń został ochroniarzem pewnego znanego ewangelisty. W czasie obiadu w restauracji kelnerka przyniosła temu duchownemu sałatkę, na której były przyprawy, zamiast obok, jak sobie zażyczył. Wybuchł tak, że kelnerce stanęły w oczach łzy, ujawniając swoją dusze wobec około 75 gości obecnych tego dnia. Nic dziwnego, że ten student szukał u mnie porady – a ten incydent był tylko wierzchołkiem góry lodowej.

Pewien pastor pytał mnie dlaczego duchowny wysłał mu pięciostronicową listę wymagań na przyjazd do jego kościoła, które sięgały od minimalnej ofiary w wysokości 23.000$ do Jacuzzi i butelkowanej wody Evian o pokojowej temperaturze!

Tak to właśnie działa . . .

Jeśli masz smutek, jakieś skrępowanie czy alarm w swym duchu – coś jest nie tak w środku – i równocześnie obserwujesz zachowanie tego duchownego (pastora, usługującego – przyp.tłum.) w rzeczywistości duszy i obserwacje zgadzają się z tym, co czujesz, że przekazuje Duch, to masz 2 świadków i na tym można poprzestać.

Lecz chwilę, jest jeszcze więcej . . . alarmuje ciało

Jack Coe jest dobrze znany tym z was, którzy są pamiętają uzdrowieńcze przebudzenia z lat 50tych i 60tych. Słyszałem pastorów, którzy mówili, że na jego spotkaniach więcej ludzi kalekich, sparaliżowanych i na wózkach inwalidzkich było uzdrawianych, niż u kogokolwiek innego – bywało, że dwanaście osób na jednym spotkaniu!

Duchowo powiedzielibyśmy, że jest w porządku. Dobre nauczanie, któremu towarzyszą znaki i cuda, lecz w rzeczywistości duszy i ciała czegoś mu brakowało – stał się pyszny i chorobliwie otyły. Dał się również złapać w pułapkę trzech „g” służby: Gold, girls, glory, (złoto, dziewczyny i chwała) i zmarł bardzo młodo. Jego duchowa rzeczywistość była solidna, lecz miał braki w duszy i ciele.

Gdy widzę usługującego, który nadmiernie dba o wygląd, jest to dla mnie znakiem ostrzegawczym. Pewien pastor przyszedł do mnie po poradę, zanie pokojony gościnnie usługującym duchownym, który właśnie był w jego kościele. Upierał się on przy tym, że musi mieć kierowcę, kogoś, kto będzie wnosił jego biblię, gdy wchodzi na platformę (chciał zasiadać na platformie, a nie ze zgromadzeniem), i drugiego młodzieńca, który miał nieść jego płaszcz. Arogancja duszy i ciała!

Zostałem powołany na pastora w kościele przez pewnego mężczyznę, który był szefem społeczności kościołów, do których ten jeden należał. Był chorobliwie otyły, miał niemal tyle złota na palcach i szyi co pan T., i tkwił głęboko po stronie głoszenia prosperity. W swym duchu miałem zabawne świadectwo, jakby wszystko było w zasadzie w porządku, lecz daleko było do tego w innych obszarach. W połączeniu z rzeczywistością ciała pozbawioną równowagi, wiedziałem o tym, że jego społeczność i służba mają poważne problemy. Zmarł z powodów zdrowotnych kilka lat później, gdy społeczność jego kościołów zaczęła się rozpadać

Jeśli masz jakieś skrępowanie w swym duchu i znajdujesz coś w duchu, duszy czy ciele, co zgadza się z świadectwem Ducha Świętego, to wiesz, co Duch Prawdy myśli na ten temat. Będzie to prawda!

Nowy Testament jest jednoznaczny w tej dziedzinie.

„Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni” pochodzi z kazania na górze z 7 rozdziału ewangelii Mateusza, a Jezus kontynuuje tą myśl przez sześć wersów, od 1 do 6, pytając: A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie widzisz? i mówiąc, że taki człowiek powinien najpierw zwrócić uwagę na swoje oko, a dopiero wtedy będzie w stanie zobaczyć wyraźnie, aby pomóc swemu bratu usunąć źdźbło z jego oka.

Kontekst dotyczy tutaj postawy i punktu skupienia, a nie nauczania, które mówi, że nie wolno orzekać i formułować opinii. Nie mówi, aby nie patrzyć na źdźbło w oku brata, lecz aby najpierw zająć się swoją belką, aby później móc pomóc bratu. Temat ten dyskutuje 11 wersów dalej w w.15-20, mówiąc nam, abyśmy osądzali (usługujących) po owocach.

Jezus jeszcze bardziej naświetla sprawę w ewangelii Jana 7:24, gdy mówi ludziom: Nie sądźcie z pozorów, lecz sądźcie sprawiedliwie. Mówi tak dlatego, że w wersie 19 zadał pytanie: „Dlaczego chcecie mnie zabić?„, a ludzie mówią mu, że ma demona i że nikt nie chce go zabić. Lecz po tym, gdy mówi im, aby nie sądzili nikogo z wyglądu, lecz sprawiedliwie, ludzie biorą sobie jego przesłanie do serca i przyznają : „Czy to nie ten, którego chcą zabić?” (w. 25).

Prawdą jest. . .

Nie jesteśmy uczeni tego, jak sprawiedliwi sądzić. Zostaliśmy wychowani w myśleniu, że chrześcijaństwo jest słabą, pozbawioną kręgosłupa religią, która robi z ludzi wycieraczki, i że jest grzechem formowanie sprawiedliwych opinii (szczególnie dotyczących duchownych), ale współczesna kultura kościelna nie zgadza się z Jezusem, ani z całą resztą Biblii.

Paweł powiedział Tytusowi, aby nie słuchał przykazań ludzi, którzy odwracają się od prawdy,… którzy utrzymują, że znają Boga, lecz uczynkami swymi (owoc, styl życia) zapierają się go . . . (Tyt. 1:13-16)

W 3 Liście Jana, apostoł miłości mówi: Diotrefes, który lubi odgrywać wśród nich kierowniczą rolę, nie uznaje nas,… (czy możesz sobie wyobrazić brata sprzeciwiającego się wizycie apostoła Jana w ich kościele (domowym),..?) Dlatego, jeżeli przyjdę, przypomnę uczynki jego, że złośliwymi słowami nas obmawiał…”

Piotr mówi w swym ostatnim liście o niezrównoważonych nauczycielach, którzy: z chciwości wykorzystywać was będą przez zmyślone opowieści… (II Ptr. 2:3)

Ponownie Paweł mówi w 2 Liście do Koryntian w 11 rozdziale o nauczycielach i liderach, którzy fałszywie nauczają, głoszą inną ewangelię, wynoszą siebie samych, że są zwodzicielami, którzy robią z nich niewolników.

Jest to tylko powierzchowna znajomość ich opinii o nauczycielach i tych nazywających siebie usługującymi i prorokami – czy to brzmi jak tak, jakby żyli w religii wycieraczki?

Ach, no oni sądzili sprawiedliwym sądem, przez owoce osobistego życia; ich charakter i nauczanie.

Jeśli Duch Boży jest wewnątrz zasmucony, nie wolno nam obawiać się wyrażać zdania, że coś wydaje się być nie w porządku czy też gdy czujemy smutek słuchając jakiegoś duchownego czy nauczania, a dowody w postaci owocu są widoczne w rzeczywistości ducha, duszy i ciała.

Naucz się tego, żeby mieć zaufanie do Ducha Prawdy w tobie, a następnie myśl i rozsądzaj, w którym obszarze On wzbudza alarm – duchu, duszy, ciele – a nie pobłądzisz.

aracer

[Głosów:1    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.