Więcej w kwesti żydowskiej

Więcej na temat kwestii żydowskiej
John Torrel
14 sierpnia 2006, otrzymaliśmy następujący e-mail dotyczący Żydowskiej Kwestii. Wierzę, że w szczególny sposób jest odpowiedni, ponieważ wyrażane w nim przez siostrę w Panu poglądy są reprezentatywne dla wielu chrześcijan we współczesnym świecie i oddają ich poglądy na polityczne państwo Izrael.

    Drogi Bracie Torell,
    Po przeczytaniu artykułu „Tańcząc wokół Świętej Krowy” nie miałam pokoju w sercu z powodu kilku rzeczy, które tam napisałeś. Chcę ci powiedzieć, że do tej pory ceniła twoje nauczanie i dzieliłam się nim z innymi.. LECZ to wprawiło mnie w zakłopotanie. Nie jestem uczonym czym teologiem, tak więc wiele z tego czym się podzieliłeś przeleciało mi nad głową. Podzieliłam się więc tym z nauczycielem, którego bardzo szanuję i oto kilka rzeczy, które musiał powiedzieć na temat tego artykułu. Proszę otwórz swoje serce, aby posłuchać, co duch mówi…

    Główna przesłanka, której p. Torell zdaje się sprzeciwiać to odnowione polityczne państwo Izrael i w konsekwencji chrześcijańskie poparcie udzielane temu narodowi w każdej postaci.

    Gen 12.1-3 wyraźnie wskazuje, że ci, którzy błogosławią Izraela, będą błogosławieni. Ten wers, sam w sobie, uprawnia każde chrześcijańskie poparcie okazane Izraelowi.

    Co więcej, pomimo, że mocno naciska on na to, że Królestwo Boże mieszka w ludziach i nie może być zobaczone; Pismo NIGDY nie zrównuje Królestwa Bożego z narodem Izraelskim. Obietnice dane Abrahamowi pozostają wiecznym oddzielnym przymierzem od przymierza ratyfikowanego przez Chrystusa. Jedno przymierze jest przymierzem w ciele, a drugie jest przymierzem w duchu. Wydaje się, że autor podejmuje próby łączenia tych dwóch bardzo odrębnych przymierzy.

    W innym miejscu, odnosi się on do współczesnego żydostwa (Judaizmu) jako przedstawicielstwa „Synagogi Szatana”, o której mówi Pismo. Osobiście uważam, że duchowość i teologia żydostwa jest o wiele bliższa biblijnemu wzorcowi i paradygmatowi niż teologia i duchowość chrześcijańska; jednak żydostwo (judaizm) jeszcze nie rozpoznało Chrystusa. Z drugiej strony, Chrystus, którego głosi chrześcijaństwo faktycznie nie reprezentuje biblijnego nauczania o Nim.

    Ujmując to maksymalnie zwięźle, jak tylko możliwe, żydostwo właściwie nie wierzy w Chrystusa z powodu ignorancji – po prostu w ciągu współczesnej historii nigdy nie przedstawiono im rzeczywistego, biblijnego przesłania o Chrystusie, podczas gdy z drugiej strony chrześcijaństwo zna Chrystusa, lecz ma zepsute i wypaczone jego przesłanie i nauczanie. Dla mnie, dobrowolne wypaczenie prawdy jest bardziej diabelskie niż nieznajomość prawdy.

    Jeśli pan Torell uważa się za obiektywnego i poinformowanego naukowca, to niewątpliwie przyzna, że ogromna część historii kościoła charakteryzuje się bardziej antybiblijnym nauczaniem i antybilijnymi praktykami niż biblijną poprawnością. W rzeczywistości cały protestancki ruch ma na sobie świadectwo wielkiego błędu, którym kościół zalał ludzkość. Idąc nawet jeden krok dalej, każdy współczesny dzień przebudzenia świadczy o tym, że kościół CIĄGLE przylega do diabelskich schematów – inaczej przebudzenia nie byłyby potrzebne w ogóle!

    To chrześcijański kościół jest miejscem, w którym diabeł ma najsilniejsze warownie. Nowoczesny kościół jest synagogą szatna – nie żydostwo! (Proszę zdawać sobie sprawę z tego, że mówię BARDZO stereotypowo, są z pewnością ogniska światła nawet w chrześcijaństwie, lecz jest ich mniej i są bardziej przyćmione, niż ktokolwiek śmie przyznać!)

    Im więcej chrześcijan aktywnie uczestniczy we wspieraniu Izraela i współczesnego żydostwa, tym więcej będzie ich chciało słuchać tego, co chrześcijanie mają im do powiedzenia. Większość ludzi chce widzieć to, że troszczysz się o nich, zanim będzie chciało słuchać tego, co ty wiesz. Kto wie, jeśli chrześcijanie nie będą zbyt dumni, mogą nauczyć się nawet wspaniałych rzeczy od Żydów o tym, co to RZECZYWIŚCIE znaczy służyć Bogu i nauczyć się tego jak poprawnie interpretować Pisma (tak, rzeczywiście tak uważam!!!!).\

    Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie… rozważ i szukaj Boga w tych sprawach. W Jego Imieniu . . .
    Siostra w wierze.

Droga Siostro,
Dziękuję za to, że napisałaś do mnie. Przeczytałem to, co Ci tamta osoba przekazała i chciałem odpowiedzieć na jego komentarze. Już dużo napisałem o tym na jakim stanowisku stoję w The Jewish Question i polecam przeczytanie go najpierw.
Poniżej odpowiadam na niektóre stwierdzenia znajdujące się w powyższym emailu, aby głębiej wyjaśnić moje stanowisko w tej sprawie.

    Główna przesłanka, której p. Torell zdaje się sprzeciwiać to odnowione polityczne państwo Izrael i w konsekwencji chrześcijańskie poparcie udzielane temu narodowi w dowolnej postaci.
    Gen 12.1-3 wyraźnie wskazuje, że ci, którzy błogosławią Izraela, będą błogosławieni. Ten wers, sam w sobie, uprawnia każde chrześcijańskie poparcie okazana Izraelowi.

      Bóg powiedział, że ci, którzy błogosławią Abrahama będą błogosławieni, lecz nic nie mówił o państwie Izrael. Obietnica Boża jest powtórzone w Gen 22:16-18, gdzie Bóg wykłada to błogosławieństwo Abrahamowe, jako błogosławieństwo również dla jego potomka.

I Moj. 22:16-18
(16) Przysiągłem na siebie samego, mówi Pan: Ponieważ to uczyniłeś i nie wzbraniałeś się ofiarować mi jedynego syna swego,
(17) będę ci błogosławił obficie i rozmnożę tak licznie potomstwo twoje jak gwiazdy na niebie i jak piasek na brzegu morza, a potomkowie twoi zdobędą grody nieprzyjaciół swoich,
(18) i w potomstwie twoim błogosławione będą wszystkie narody ziemi za to, że usłuchałeś głosu mego.

Państwo Izrael nie jest potomstwem Abrahama a ap. Paweł potwierdził to, gdy mówił, że potomstwo Abrahama to teraz jest każda osoba, która narodziła się na nowo. Nie ma żadnego znaczenia czy jesteś Żydem, Grekiem, czy z jakiejkolwiek innej narodowości; wszyscy jesteśmy jedno w Chrystusie.

Rzm. 4:13-14
(13) Albowiem nie na podstawie zakonu była dana obietnica Abrahamowi bądź jego potomstwu, że ma być dziedzicem świata, lecz na podstawie usprawiedliwienia z wiary.
(14) Bo jeśli dziedzicami są tylko ci, którzy polegają na zakonie, tedy wiara jest daremna i obietnica wniwecz się obróciła;

Gal. 3:1-29
(1) O nierozumni Galacjanie! Któż was omamił, was, przed których oczami został wymalowany obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego? (2) Chcę dowiedzieć się od was tego jednego: Czy przez uczynki zakonu otrzymaliście Ducha, czy przez słuchanie z wiarą? (3) Czy aż tak nierozumni jesteście? Rozpoczęliście w duchu, a teraz na ciele kończycie? (4) Czy daremne były tak liczne wasze doznania? Rzeczywiście, byłyby daremne. (5) Czy ten, który daje wam Ducha i dokonuje wśród was cudów, czyni to na podstawie uczynków zakonu, czy na podstawie słuchania z wiarą? (6) Tak Abraham uwierzył Bogu i poczytano mu to ku usprawiedliwieniu. (7) Z tego możecie poznać, że ci, którzy są z wiary, są synami Abrahama. (8) A Pismo, które przewidziało, że Bóg z wiary usprawiedliwia pogan, uprzednio zapowiedziało Abrahamowi: W tobie będą błogosławione wszystkie narody. (9) Tak więc ci, którzy są ludźmi wiary, dostępują błogosławieństwa z wierzącym Abrahamem. (10) Bo wszyscy, którzy polegają na uczynkach zakonu, są pod przekleństwem; napisano bowiem: Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w pełnieniu wszystkiego, co jest napisane w księdze zakonu. (11) A że przez zakon nikt nie zostaje usprawiedliwiony przed Bogiem, to rzecz oczywista, bo: Sprawiedliwy z wiary żyć będzie. (12) Zakon zaś nie jest z wiary, ale: Kto go wypełni, przezeń żyć będzie. (13) Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem, gdyż napisano: Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie, (14) aby błogosławieństwo Abrahamowe przeszło na pogan w Jezusie Chrystusie, my zaś, abyśmy obiecanego Ducha otrzymali przez wiarę. (15) Bracia, przytoczę przykład ze stosunków ludzkich: Nawet uprawomocnionego testamentu jakiegoś człowieka nikt nie obala ani do niego nic nie dodaje. (16) Otóż, obietnice dane były Abrahamowi i potomkowi jego. Pismo nie mówi: I potomkom – jako o wielu, lecz jako o jednym: I potomkowi twemu, a tym jest Chrystus. (17) Powiadam więc to: Testamentu uprzednio przez Boga uprawomocnionego nie unieważnia zakon, który został nadany czterysta trzydzieści lat później, tak żeby obietnica była unicestwiona. (18) Jeśli bowiem dziedzictwo wywodzi się z zakonu, to już nie z obietnicy. Bóg zaś obdarzył nim łaskawie Abrahama przez obietnicę. (19) Czymże więc jest zakon? Został on dodany z powodu przestępstw, aż do przyjścia potomka, którego dotyczy obietnica; a został on dany przez aniołów do rąk pośrednika. (20) Pośrednika zaś nie ma tam, gdzie chodzi o jednego, a Bóg jest jeden. (21) Czy więc zakon jest przeciw obietnicom Bożym? Bynajmniej! Gdyby bowiem został nadany zakon, który może ożywić, usprawiedliwienie byłoby istotnie z zakonu. (22) Lecz Pismo głosi, że wszystko poddane jest grzechowi, aby to, co było obiecane, dane było na podstawie wiary w Jezusa Chrystusa tym, którzy wierzą. (23) Zanim zaś przyszła wiara, byliśmy wspólnie zamknięci i trzymani pod strażą zakonu, dopóki wiara nie została objawiona. (24) Tak więc zakon był naszym przewodnikiem do Chrystusa, abyśmy z wiary zostali usprawiedliwieni. (25) A gdy przyszła wiara, już nie jesteśmy pod opieką przewodnika. (26) Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa. (27) Bo wszyscy, którzy zostaliście w Chrystusie ochrzczeni, przyoblekliście się w Chrystusa.
(28) Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie.
(29) A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy.

    Co więcej, pomimo, że mocno naciska on na to, że Królestwo Boże mieszka w ludziach i nie może być zobaczone; Pismo NIGDY nie zrównuje Królestwa Bożego z narodem Izraelskim. Obietnice dane Abrahamowi pozostają wiecznym oddzielnym przymierzem od przymierza ratyfikowanego przez Chrystusa. Jedno przymierze jest przymierzem w ciele a drugie, jest przymierzem w duchu. Wydaje się, że autor podejmuje próby łączenia tych dwóch bardzo odrębnych przymierzy.

To teologiczne myślenie jest niebilijne i pochodzi z nauczania takich ludzi jak John Darby i Cyrus Scofield. W Liście do Hebrajczyków w 8 rozdziale, ap. Paweł wyraźnie naucza, że drugie przymierze zawarte przez Chrystusa unieważniło to pierwsze i spowodowało jego przedawnienie. Niemniej, jak dopóki ktoś uważa, że pierwsze przymierze ciągle obowiązuje wraz z drugim, nie ma sensu próbować z nim rozmawiać. Jest to ten sposób myślenia, który wydał coś, co jest znane jako „dwu-wiążący” plan zbawienia, Jeden dla Żydów, a drugi dla pogan. Księga Dziejów jest historycznym zapisem tego, że Żydzi wierzący w Chrystusa wyłamali się spod pierwszego przymierza i odrzucili Judaizm jako środek do zbawienia.

    Z drugiej strony, Chrystus, którego głosi chrześcijaństwo faktycznie nie reprezentuje biblijnego nauczania o Nim.
    Ujmując to maksymalnie zwięźle, jak tylko możliwe, żydostwo właściwie nie wierzy w Chrystusa z powodu ignorancji – po prostu w ciągu współczesnej historii nigdy nie przedstawiono im rzeczywistego, biblijnego przesłania o Chrystusie, podczas gdy z drugiej strony chrześcijaństwo zna Chrystusa, lecz ma zepsute i wypaczone jego przesłanie i nauczanie. Dla mnie, dobrowolne wypaczenie prawdy jest bardziej diabelskie niż nieznajomość prawdy.

        Jest to nieprawdziwe twierdzenie. Wszystkie żydowskie dzieci uczone są ich systemie edukacyjnym, że Maria była dziwką, która zaszła w ciążę z rzymskim żołnierzem a Jezus jest bękartem przeklętym przez Boga. To nauczanie można znaleźć w Talmudzie, który większość Żydów ceni bardziej niż Stary Testament. Tak więc, Żydzi nie są nieświadomi, lecz zostali zaindoktrynowani kłamstwami o Jezusie i Jego matce. Zatem chrześcijanin musi podjąć decyzję czy wierzy temu, co jest napisane w całej Biblii (Nowym i Starym Testamencie) czy też wierzyć w to, co żydowscy liderzy chcą, aby chrześcijanie wierzyli

    Jeśli pan Torell uważa się za obiektywnego i poinformowanego naukowca, to niewątpliwie przyzna, że ogromna część historii kościoła charakteryzuje się bardziej antybiblijnym nauczaniem i antybilijnymi praktykami niż biblijną poprawnością. W rzeczywistości cały protestancki ruch ma na sobie świadectwo wielkiego błędu, którym kościół zalał ludzkość. Idąc nawet jeden krok dalej, każdy współczesny dzień przebudzenia świadczy o tym, że kościół CIĄGLE przylega do diabelskich schematów – inaczej przebudzenia nie byłyby potrzebne w ogóle!

Apostołowie mieli świadomość wielkiego zniszczenia jakie miało przyjść na chrześcijański kościół w ciągu wieków. Ostrzeżenia można znaleźć w następujących miejscach:

1 Tym. 4:1
A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich,

2 Ptr. 2:1
Lecz byli też fałszywi prorocy między ludem, jak i wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzać będą zgubne nauki i zapierać się Pana, który ich odkupił, sprowadzając na się rychłą zgubę.

Ostrzegał nas również Jezus (Mat. 24) o wielkim zwiedzeniu, jakie miało przyjść, lecz to nie oznacza, że odrzuciliśmy Biblię i wszystko, czego Jezus nauczał. Zawsze będą fałszywi nauczyciele i prorocy; niemniej powinniśmy się skupić na Jezusie i Słowie Bożym dla naszej inspiracji, a nie ich. Przez wiele lat ujawniałem fałszywe nauczania i namawiałem ludzi, aby wrócili do prawdy Biblii.

 

    To chrześcijański kościół jest miejscem, w którym diabeł ma najsilniejsze warownie. Nowoczesny kościół jest synagogą szatna – nie żydostwo! (Proszę zdawać sobie sprawę z tego, że mówię BARDZO stereotypowo, są z pewnością ogniska światła nawet w chrześcijaństwie, lecz jest ich mniej i są bardziej przyćmione, niż ktokolwiek śmie przyznać!)

    Im więcej chrześcijan aktywnie uczestniczy we wspieraniu Izraela i współczesnego żydostwa, tym więcej będzie ich chciało słuchać tego, co chrześcijanie mają im do powiedzenia. Większość ludzi chce widzieć to, że troszczysz się o nich, zanim będzie chciało słuchać tego, co ty wiesz. Kto wie, jeśli chrześcijanie nie będą zbyt dumni, mogą nauczyć się nawet wspaniałych rzeczy od Żydów o tym, co to RZECZYWIŚCIE znaczy służyć Bogu i nauczyć się tego jak poprawnie interpretować Pisma (tak, rzeczywiście tak uważam!!!!).\

 

Jeśli ktoś naprawdę wierzy, że Jezus jest Synem Bożym i Mesjaszem, powinien zwracać uwagę na to, co mówi. W 23 rozdziale ew. Mateusza Jezus udziela żydowskim przywódcom nagany i nazywa ich ślepymi przewodnikami. Byli ślepi wówczas i są ślepi teraz.

Podsumowując to wszystko razem w jednym zdaniu: „CZY JEZUS JEST SYNEM BOŻYM CZY NIE?”

———————————————————————————————————————————

Po wysłaniu powyższego listu tej drogiej siostrze w Panu, otrzymałem od niej drugi email:

Bracie John, moje oczy wzbierają łzami… musiałam podjąć decyzję dokąd zmierzałam z tym studium … Badałam również moje własne serca co do moich uczuć lub ich braku wobec Izraela. To jest moje serce.. Jest tylko jedna droga do Ojca i jest to przez Jezusa Chrysusa.. Czy jesteś Żydem, Hindusem, czy Afrykaninem, itd., itd., Pan nie ma względu na osobę. Jednak w Psalmach jest napisane, abyśmy modlili się o Jerozolimę, lecz to wszystko, co mogę zebrać… Izrael będzie zbawiony w taki sam sposób jak wszyscy inni.. A gdy poganie wejdą w pełni wtedy zdarzy się coś nadnaturalnego.. Prawdopodobnie doświadczenie z drogi do Damaszku dla Żydów, Izraela itd..

Przekazałam też twoją odpowiedź autorowi tej debaty..

Twoja Siostra

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.