Życie w miłości

Czy chodzenie śladami Jezusa jest niemożliwym marzeniem?

Kenneth Hagin sr.

Wielu ludzi twierdzi, że zna Boga; potrafią cytować długie fragmenty z Pisma; wielu spędziło nawet długie lata w seminariach studiując Biblię, lecz stale są okradani z tej więzi, którą Jezus chce z nimi dzielić. Ulegają zwiedzeniu myśląc: modlę się, czytam Słowo codziennie. Myślę, że to właśnie znaczy trwać w Jezusie. Istota jest to właśnie: co to znaczy trwać w Nim. Jakkolwiek ważne jest czytanie, rozważanie i słuchanie Słowa Bożego to nie kwalifikuje cię jako tego, który trwa w Nim. Aby prawdziwie trwać musisz iść jeden krok dalej. Musisz nie tylko znać Słowo, musisz również działać na jego podstawie.Trwanie jest posłuszeństwem. Jak powiedział Jezus w Ew. Jana 14.21: „Kto ma przykazania moje i przestrzega ich, ten mnie miłuje; a kto mnie miłuje, tego też będzie miłował Ojciec i Ja miłować go będę, i objawię mu samego siebie. Ew. Jana 14,23 : „Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy.” Ew. Jana 15,10:  „Jeśli przykazań moich przestrzegać będziecie, trwać będziecie w miłości mojej, jak i Ja przestrzegałem przykazań Ojca mego i trwam w miłości jego.” Ew. Jana 15,12:   „Takie jest przykazanie moje, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem .”

Słowo, które prawdziwie jest w nas żywe to nie Słowo, które znamy, lecz Słowo, które wykonujemy. Jak. 1:22 mówi, że ludzie do których pisał byli zwiedzeni , ponieważ nie byli wykonawcami Słowa, a tylko słuchaczami.

W 1 Jan. 2:2-6 ujmuje to w taki sposób: „On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata.   A z tego wiemy, że go znamy, jeśli przykazania jego zachowujemy. Kto mówi: Znam go, a przykazań jego nie zachowuje, kłamcą jest i prawdy w nim nie ma. Lecz kto zachowuje Słowo jego, w tym prawdziwie dopełniła się miłość Boża. Po tym poznajemy, że w nim jesteśmy. Kto mówi, że w nim mieszka, powinien sam tak postępować, jak On postępował.”

Jeśli trwamy w Jezusie to będziemy żyć w taki sposób jak On żył – w posłuszeństwie!

Jezus chodził w miłości, był posłuszny Bogu we wszystkim, nawet nic nie mówił, czego by Ojciec nie powiedział mu, że ma powiedzieć. Jan.6,38 :  „Zstąpiłem bowiem z nieba, nie aby wypełniać wolę swoją, lecz wolę tego, który mnie posłał.” Nie było to Jego życie, przeżyte dla Niego. Celem Jego życia było wypełnienie Słowa i planu Ojca. Miał być posłuszny. Czy wiesz jak Bóg reaguje na tego typu posłuszeństwo? Dał Jezusowi Ducha bez miary (Jan. 3:34), dzięki czemu Jezus żył na ziemi w całkowitym zwycięstwie, pokonał Szatana i niszczył jego działa w każdym miejscu. Wszędzie dokądkolwiek się udał, otwierał oczy ślepym, sprawiał, że chodzili kalecy a głusi słyszeli. Wypędzał demony i wzbudzał zmarłych.

Bez względu na to jak bardzo świat usiłuje nas przekonać, że bardziej ekscytujący jest grzech niż posłuszeństwo Bogu, Jezus udowodnił, że tak nie jest. Posłuszeństwo Bogu nie skaże cię na nudę i nie oszuka cię odbierając te dobre rzeczy z życia. Nie! Posłuszeństwo doprowadzi cię do najbardziej ekscytującego życia w takim zwycięstwie i błogosławieństwie jakiego nigdy byś sobie nie mógł wyobrazić.

Bóg pragnie wylać moc przez ciebie dokładnie tak samo jak wylał ją przez Jezusa. On pragnie dać ci wszystko, o co prosisz w modlitwie.  On chce zrealizować w twoim życiu obietnicę daną przez Jezusa w ew. Jana 14:12-15: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto wierzy we mnie, ten także dokonywać będzie  uczynków, które Ja czynię, i większe nad te czynić będzie; bo Ja idę do Ojca. I o cokolwiek prosić będziecie w imieniu moim, to uczynię, aby Ojciec był uwielbiony w Synu.  Jeśli o co prosić będziecie w imieniu moim, spełnię to.  Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie.”

Zbyt często chrześcijanie cytują te pierwsze trzy wersy pozostawiając ostatni, lecz w ten sposób nie będzie to działać. Jeśli chcemy czynić dzieła Jezusa to musimy żyć takim życiem, jakie On prowadził – musimy trwać w Nim,  a trwanie w nim oznacza posłuszeństwo jego przykazaniom.

Idź w miłości.

Może już zauważyłeś z tych kilku fragmentów, które cytowaliśmy, że Jezus łączył trwanie i posłuszeństwo z Bożą miłością. (Jan. 14:23) „Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go,…”

Boża miłość jest ci udzielana przez działania na podstawie poznania Słowa Bożego. Bez objawionego poznania funkcjonującego w działaniu miłość leży ukryta i egoizm ma w tobie nadrzędne władanie, pomimo tego, że możesz być nowym stworzeniem. Lecz kto zachowuje Słowo Jego, w tym prawdziwie dopełniła się miłość Boża (1 j 2:5). Wtedy, gdy działasz w posłuszeństwie na podstawie Słowa Bożego w tobie jest doskonalona miłość Boża. Wtedy właśnie Boża miłość przepływa przez ciebie ku innym.

Jak widzieliśmy wcześniej w J 15:12 Jezus podsumował przykazania jednym stwierdzeniem: Takie jest przykazanie moje, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem.

Apostoł Jan zajmując się sprawą modlitw, na które uzyskiwane są odpowiedzi, tak ujmuje ten temat: 1J 3:21-23: „Umiłowani, jeżeli nas serce nie oskarża, możemy śmiało stanąć przed Bogiem i otrzymamy od niego, o cokolwiek prosić będziemy, gdyż przykazań jego przestrzegamy i czynimy to, co miłe jest przed obliczem jego.  A to jest przykazanie jego, abyśmy wierzyli w imię Syna jego, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie, jak nam przykazał.”

Miłość Boża jest przykazaniem. Posłuszeństwo temu przykazaniu – życie w miłości – jest niezwykle ważne jeśli chcesz zachowywać żywy kontakt z Bogiem. 1 J 4:16 mówi: „Bóg jest miłością a kto mieszka w miłości , mieszka w Bogu, a Bóg w nim.”

Każdy krok wykonany bez miłości jest ruchem bez tego żywego kontaktu z Bogiem, ponieważ wtedy stajesz się nieposłuszny. Wiele lat temu, Rufus Moseley napisał, że żyli w posłuszeństwie dla tego przykazania miłości to Boża obecność zawsze byłaby obecna z nami. Napisał wiedziałem, że to jest sekret. Jeśli mieszkamy w Jego miłości i zawsze chodzimy w miłości czując, życząc i dając wyłącznie miłość i to całą możliwą miłość wszystkim ludziom i rzeczom, zawsze będziemy w Nimi pod Jego namaszczeniem. Stało się dla mnie jasne, że mogę pisać artykuły i robić wszystko inne, co da się zrobić w pełnymi miłości Duchu Chrystusa. Mógłbym być w miejscach niebieskich orząc ziemię mułem, przycinając drzewa, na sali sądowej, w celach śmierci, w każdym miejscu gdzie jest jakaś potrzeba, pod warunkiem że wszystko robię (lub robiłbym) w duchu miłości.

A właściwie, co to jest „duch miłości”. Jak on się przejawia?

1 Kor 13,4-8 daje nam wyraźną odpowiedź na to pytanie. Czytamy: „Miłość jest cierpliwa, miłość jest dobrotliwa, nie zazdrości, miłość nie jest chełpliwa, nie nadyma się, nie postępuje nieprzystojnie, nie szuka swego, nie unosi się, nie myśli nic złego, nie raduje się z niesprawiedliwości, ale się raduje z prawdy; wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi. Miłość nigdy nie ustaje; bo jeśli są proroctwa, przeminą; jeśli języki, ustaną, jeśli wiedza, wniwecz się obróci.” Musimy medytować i działać zgodnie z objawieniem, który z tych słów pochodzi, dopóki miłość Bożego rodzaju nie zdominuje naszych myśli i nie będzie naszą w naturalny sposób wypływać jako reakcja na podłość, egoizm, wszelkiego rodzaju prześladowania i zranienia. Boża miłość rozlana w naszych sercach przez Ducha Świętego nigdy nie zawodzi, gdy na nią zareagujemy. Dzięki Bogu za owoc naszego odnowionego ducha, który jest stworzony na podobieństwo Chrystusa.

Nie musisz polegać na sobie.

Jeśli siedzisz teraz i zastanawiasz się nad tym, że nigdy nie będziesz w stanie żyć konsekwentnie życiem pełnym miłości, że to jest po prostu za trudne dla ciebie, nie martw się. Nikt z nas, o własnych siłach tego nie może, lecz, dzięki Bogu, nie musimy polegać na sobie samych! To Jego moc w nas daje nam zwycięstwo. Widzisz, zamieszkiwanie w Jezusie uzdalnia nas do przynoszenia wszystkich owoców ducha, włącznie z miłością. Wszystkie możesz je znaleźć wypisane w Gal. 5:22-23.

Te wszystkie owoce zostały włożone do twojego wnętrza w chwili narodzenia na nowo i na zawsze już będą częścią odrodzonego ducha, ponieważ on został stworzony na podobieństwo Boga. On Sam włożył do naszego wnętrza swoją boską naturę a owoce ducha są cechami charakterystycznymi Jego natury. Pomimo tego, że są w twoim wnętrzu to bez względu na to jak bardzo będziesz się starał pracować nad nimi, nigdy nie będzie w stanie konsekwentnie przejawiać tych darów w swoim życiu dopóki nie będziesz mieszkał w Jezusie, spędzając z Nim czas w modlitwie i na czytaniu Słowa.  Pomyśl o ilustracji jaką nam Pan przekazał opowiadając o krzewie winnym, można to dostrzec z łatwością. (J. 15:1 i 4-5): „Ja jestem krzewem winnym…Trwajcie w mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym tak i wy, jeśli we mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, a wy latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie”.   Gałąź jabłoni nie unosi jabłek, ponieważ walczy i zmaga się. Ona je unosi, ponieważ jest połączona z pniem drzewa i życie tego drzewa przepływa przez gałąź w naturalny sposób rodząc jabłka. W taki sam sposób, jeśli trwasz w jedności i komunii z Jezusem – krzewem winnym – Jego boskie życie przepływa przez ciebie i rodzi duchowe owoce. Jezus jest twoją Życiową Siłą! Żywa społeczność z Nim determinuje duchowe wyniki. W przeciwieństwie do tego, co wielu ludzi wydaje się sądzić, nie możesz żyć od niedzieli do niedzieli, czcząc Pana raz w tygodniu ignorując Go przez cały tydzień i żyć w chrześcijańskim zwycięstwie. Przeczytajmy, co jest napisane w Ew. Jana 15,6: „Kto nie trwa we mnie, ten zostaje wyrzucony precz jak zeschnięta latorośl…” Zeschnięta oznacza: „wysuszona, pozbawiona energii, siły czy świeżości”. W chwili, w której latorośl zostaje odłamana od krzewu zaczyna umierać. Nie ma żadnego znaczenia jak blisko siebie są. Możesz umieścić gałązkę nawet na samym krzewie, lecz jeśli zerwana została jedność to nie będzie przepływu życia, soki nie popłyną już z krzewu do latorośli. Jest to bardzo żywy obraz tego, co się dzieje z nami, gdy nie mamy żywego kontaktu i żywej łączności z Panem. Gdy stajemy się zbyt leniwi, aby spędzać czas z Bogiem w modlitwie i Jego Słowie; gdy stajemy się zbyt zajęci naturalnym, ziemskimi sprawami i odłączymy się od komunii z Nim, natychmiast zaczynamy usychać. Ciągle do Niego należymy, nadal mamy Jego życie w sobie, lecz Jego energia nie przepływa przez nasze życie, więc nie możemy rodzić żadnych owoców.

Owoce przebywania w Nim i posłuszeństwa.

Oczywiście, nawet gdy mieszkasz w Nim, to Pan nie spowoduje wzrostu owocu dla ciebie. Podobnie jak pień drzewa nie bierze odpowiedzialności za gałąź i owoc nie wyrasta bezpośrednio z pnia. Pan po prostu wyposaża cię mocą i życiem a wtedy ty musisz przejąć swoją część odpowiedzialności   i poddać się w posłuszeństwie temu życiu. Przez akt posłuszeństwa naszej woli wobec tego, co Jezus włożył do naszego wnętrza, będzie On się manifestował na zewnątrz.

Gdy ktoś, na przykład, mówi coś złego do ciebie, musisz podjąć decyzję czy poddasz się cielesnej irytacji i odpowiesz coś złego? Czy też poddasz się swojemu duchowi i odpowiesz miłością? Odpowiedź na te pytania będzie zdeterminowana przez dwa czynniki. Po pierwsze, oczywiście, wybór, którego dokonujesz. Po drugie, stan twojego serca. Jeśli lekceważyłeś swój czas z Bogiem, spędzając większość czasu przed telewizorem niż ze Słowem Bożym to może okazać się, że jesteś zbyt słaby, aby być posłusznym głosowi Ducha. Pomimo tego, że twoje serce pragnie zareagować w miłości , ciało wygra walkę z niedożywionym duchem i odgryzie się gniewem na tym, który cię źle potraktował.

Zwyciężanie w miłości.

Ponieważ Duch Boży mieszka w nas, stale uzdalniając nas do wykonywania Jego woli, posłuszeństwo nie jest ciężarem – jest radością! Jan pisze tak (1J 5:3-4) „Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań jego, a przykazania jego nie są. Bo wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat, a zwycięstwo, które zwyciężyło świat, to wiara nasza.”

Jeśli jesteś narodzonym na nowo dzieckiem Bożym to jesteś zwycięzcą. Możesz jeszcze teraz nie zwyciężać, lecz masz w sobie to, co do zwycięstwa jest potrzebne. Możesz wejść w zwycięskie życie poświęcając czas na Słowo rozwijając swoją wiarę i na społeczność z Ojcem w modlitwie. Pozwól na to, aby Słowo zmieniało twoje spojrzenie na siebie samego. Może byłeś wykorzystany, krytykowany tak bardzo, że myślisz o sobie jako o kimś niekochanym i nieudaczniku. Jeśli tak to przestań koncentrować się na sobie i zwróć zamiast tego wzrok na Słowo Boże. Gdy złączysz się ze Słowem to nie będziesz siebie już nigdy widział w upadkach, będziesz widział siebie w Bogu! Zaczniesz czytać słowa takie jak: „Patrzcie jaką miłość okazał nam Bóg, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi… „ (1 J 3:1). Przez objawienie Ducha Świętego zaczniesz dostrzegać to, że Bóg jest twoim Ojcem i że On troszczy się o ciebie. Zacznij widzieć siebie tak, jak widzi cię Ojciec. Zawsze, gdy mówi o tobie, jako o swoim dziecku, to tak faktycznie jest. Wszystko, co musisz zrobić to zgodzić się z Nim i poddać się Jemu. Gdy tak zrobisz to poddajesz się Jego sprawiedliwości, a Boża sprawiedliwość jest Jego sposobem na bycie w porządku i robienie wszystkiego właściwie. Gdy zgadzasz się ze Słowem Bożym to będziesz mu posłuszny. Możesz sam z siebie nie czuć się zdolny do tego, lecz Stworzyciel mieszka w tobie i On daje ci tą zdolność. Jego miłość mieszka w tobie a zatem jesteś zdolny do kochania. Gdy zaczniesz trwać w Słowie  – stając się nie tylko słuchaczem, lecz wykonawcą – Boże życie i Boża miłość staną się dla ciebie rzeczywistością. Chodzenie śladami Jezusa nie będzie już niewykonalnym marzeniem, zanim się zorientujesz będziesz już żył w miłości!

все о раскрутке сайта

[Głosów:1    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.