Co robić, gdy jesteś zmęczony, wypalony, wszystko jest rutyną_3

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Czasami dochodzimy do momentu, w którym jeden dzień odpoczynku nie wystarcza, aby się zregenerować. Poświęcenie czasu na uwielbienie nie wystarcza. Modlitwa w duchu nie wystarcza. Czujemy się jak T-shirt, który widziałem „To piękny dzień, żebyś dał mi święty spokój”. 😊

Choć potrzebujemy zmiany scenerii, czegoś co odciągnie naszą uwagę przez tydzień lub dwa – to mimo tego czasem czujemy się winni z tego powodu. Czy powinniśmy wydać na to pieniądze? Czy w ogóle mamy pieniądze na taką przerwę? A co z całą pracą, którą musimy wykonać?

Izrael miał 3 „wakacje” wbudowane w ich roczny kalendarz – kalendarz, który dał im Bóg. Co to nam pokazuje, że Bóg nakazał rocznie co najmniej 3 wakacje, z których każde trwały co najmniej tydzień (czas podróży w jedną i druga stronę)?

Izraelskie „wakacje”

Księga Powtórzonego Prawa 16:16 nakazywała, że 3 razy w roku dorośli mężczyźni musieli udać się do świątyni i oczywiście było to wydarzenie rodzinne. Te 3 nakazane „wakacje” to Święto Paschy, Zielonych Świąt i Święto Namiotów.

W Ewangelii Łukasza 2:40-52 widzimy 12-letniego Jezusa w świątyni rozmawiającego w czasie Paschy z przywódcami religijnymi. Werset 41 mówi: „A rodzice jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy„. I tak było każdego roku. Każdego! Czas dla rodziny!

Tydzień paschalny obejmował Święto Przaśników, a niedziela po sobotnim szabacie tego tygodnia była Świętem Pierwocin. W naszym kalendarzu przypada to na Marzec-Kwiecień. W roku 2019 jest to dokładnie 19-27 kwietnia.

Zaledwie 50 dni po Święcie Pierwocin nadchodził dzień Zielonych Świąt – drugie wymagane wakacje. W 2019 roku niedziela Zesłania Ducha Świętego przypada 9 czerwca. Około 4 miesiące później było Święto Namiotów, które w 2019 roku przypada 13-19 października. Większość Izraelitów przybywała przed Świętem Namiotów na Jom Kippur, który wypadało tydzień wcześniej (9 października 2019), co oznacza, że „wakacje” w tym przypadku trwały co najmniej 2 tygodnie.

Wszędzie, dokąd zmierzali, musieli iść pieszo. W czasie tych podróży do miasta nie mieli codziennych religijnych obowiązków. Ich obowiązkiem było tylko złożenie ofiary w świątyni w czasie święta, a przez resztę tygodnia mogli robić, co tylko chcieli. Tak więc każdy taki tydzień był prawdziwymi rodzinnymi wakacjami dla całego narodu.

W ich czasach nie było telefonów komórkowych, więc kiedy udawali się w podróż, naprawdę odłączali się od swojego codziennego życia. Bóg nakazywał im opuszczeniu domu i pracy na trzy tygodniowe przerwy (plus czas podróży), więc musi to być zdrowe dla nas ludzi, byśmy mogli ładować swoje baterie w ten sposób.

Czy możemy wziąć jakieś wskazówki z Bożego nakazu dotyczącego tych „wakacji”? Czy jest to dla nas pomocne już jakieś 3400 lat po nadaniu tego nakazu? Ich podróże były nisko-budżetowe. Pakowali się, opuszczali dom, szli lub jechali do miasta, biwakowali tam lub zostawali w gospodzie, byli z rodziną lub przyjaciółmi. Zabierali ze sobą pieniądze, zboże lub inwentarz żywy na ofiarę oraz pieniądze na własne wydatki. Prawdopodobnie lubili te podróże do „wielkiego miasta” na zakupy, spotkania z przyjaciółmi i dalszą rodziną. Brzmi to bardzo podobnie do tego, co robimy w naszych czasach.
To był Boży pomysł, ponieważ wiedział, że pozostawieni sami sobie pracowalibyśmy do wyczerpania albo nawet jeszcze czegoś gorszego.

Cel tych przerw

Kiedy zdajemy sobie sprawę, że były to wydarzenia dla całych rodzin, dla wspólnot to oczywiste wydaje się, że Pan miał w tym jakiś większy zamysł. Pomyślcie – kiedy Jezus miał 12 lat, jego rodzina opuściła miasto wracając do Nazaretu. Ludzi było tak wiele, że nawet nie wiedzieli gdzie jest ich syn! Najwyraźniej było to dość bezpieczne wydarzenie, że na początku nawet nie zwracali na to uwagi sądząc, że jest z innymi rodzinami.

W jaki sposób możemy skopiować to, co Bóg wbudował w roczny kalendarz Izraela? Dla mnie osobiście to odłączenie się od elektroniki i podłączenie się do społeczności i mojej rodziny. To nie oznacza wyłącznie bycie gdzieś fizycznie. Mam na myśli sytuacje, gdy nie ma cię gdzieś fizycznie, ale może korespondujesz z kimś przez FB lub SMS-ujesz do domu. Oznacza to brak pracy, brak mediów społecznościowych poza tymi, które są niezbędne do kontaktu z bliskimi. Mówię tu o czasie z rodziną jak i o spotykaniu się z innymi ludźmi.

Spójrzcie na czas Bożych „wakacji”: kwiecień, czerwiec, październik. Na półkuli północnej jest to wiosna, późna wiosna / wczesne lato i jesień. Po Święcie Namiotów do następnej przerwy było około sześć miesięcy. Bóg nie wymagał podróży w czasie trudniejszych, zimowych miesięcy. Tak troskliwy jest nasz Ojciec! Taki łaskawy.

Jak wygląda twoje życie?

Po tym, jak odnowimy nasze umysły i przyjmiemy, że to Bóg wymyślił wakacje i chciałby, abyśmy trzymali się danego nam przykładu, czujemy się komfortowo usprawiedliwiając potrzebę wolnego czasu. Potem przychodzi ustalanie budżetu i planowanie. Wszystko pozostaje w równowadze – czas na uwielbienie, czas na modlitwę w duchu, cały dzień wolny każdego tygodnia, wyjechanie poza znajome otoczenie, pozostawienie za sobą wszystkich problemów. Równowaga … znajdź w sobie ten spokój, a On pokieruje tobą, pomoże ustawić twój czas, byś mógł napełnić baterie swego ducha, duszy i ciała.

John Fenn

[Głosów:1    Średnia:4/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.