Co robić, gdy jesteś zmęczony, wypalony, wszystko jest rutyną_2


John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Ostatnim razem dzieliłem się na temat sposobów na odzyskanie duchowej siły i energii, mówiąc na temat osobistego uwielbienia.

Dziś kolejna rzecz – nadprzyrodzone odświeżenie. Byłem raz w 1986r na wyprawie misyjnej w Meksyku. Zatrzymałem się tam u znajomych misjonarzy. Po pierwszej kolacji nasz gospodarz wręczył mi listę nazwisk 22 osób, które zadeklarowały się przeprowadzić do Meksyku, aby z nimi pracować. Poprosił mnie, abym spytał Ojca, którzy z nich powinni przyjechać, aby z nim pracować i może jeszcze coś dodatkowego, co usłyszę od Niego w tej kwestii.

Odpowiedziałem: „Ty znasz tych ludzi, nie ja. To ty powinieneś pytać Ojca, kto ma przyjechać”. Odpowiedział na to „Jestem zbyt zajęty, aby się modlić, jestem zbyt zajęty pracą w służbie, aby poświęcić jeszcze czas na modlitwę o to. Proszę, zrób to dla mnie.”

 

Takie jest właśnie życie

Nie ma znaczenia, czy jesteś misjonarzem za granicą, czy też przebywasz w domu, starając się normalnie żyć. Wszyscy czasem czujemy się jak ten mój przyjaciel misjonarz – zbyt zajęci różnymi rzeczami, aby jeszcze znaleźć  czas na modlitwę. W rzeczywistości tak to wygląda w życiu większości ludzi. Istnieje jednak na to rozwiązanie.

W 1 List do Koryntian 14: 18-25 Paweł naucza właściwego używania osobistego języka modlitwy w porównaniu z językiem, który potrzebuje wykładu. Paweł powiedział, że jeśli masz słowo, które potrzebuje wykładu to, jeśli masz taką możliwość, wypowiedz je dając możliwość innej osobie wyłożyć to słowo. Możesz jednak też być cicho i mówić tylko do siebie (w.27-28)

W tym fragmencie Paweł cytuje z Izajasza 28:11 odnosząc się do mówienia językami: „przez jąkających się i mówiących obcym językiem przemówi do tego ludu”

Nadprzyrodzone odpocznienie i odświeżenie w chwili, gdy nie możesz sobie pozwolić na odpoczynek.

Pełne proroctwo Izajasza na temat języków mówi: „Zaiste, przez jąkających się i mówiących obcym językiem przemówi do tego ludu ten, który im rzekł: To jest odpoczynek, dajcie odpoczynek zmęczonemu, i to jest wytchnienie! Lecz nie chcieli słuchać.. (mówiąc o niewierze Izraela w Jezusa).

Zgodnie z Pawłem jak i proroctwem Izajasza, języki są dla nas odświeżeniem i odpocznieniem. Możemy też powiedzieć, że otrzymanie Ducha Świętego JEST duchowym odpocznieniem, którego wszyscy szukają. Lecz wymiarze osobistym jest to też klucz do naszego własnego odpocznienia i odświeżenia.

Pewnego dnia byłem w podróży. Byłem bardzo zmęczony, szukałem odpoczynku i odświeżenia gdy ten fragment wypłynął z mojego ducha. Położyłem się na łóżku i zacząłem modlić się cicho językami. Mój umysł szybko przestał się błąkać i skupił się na tym, co wychodziło z mojego ducha. Szybko minęło 10 minut. Poczułem się naładowany od środka. Kilka razy tego potem próbowałem. Jak dla mnie około 10-15 minut takiej modlitwy odpowiada 2-godzinnej drzemce.

Sam tego spróbuj. Oczywiście każdy człowiek jest inny, ale dla mnie działa to bardzo dobrze w chwilach gdy nie mam czasu na odpoczynek.

 

Nadprzyrodzone odpocznienie i odświeżenie w życiu codziennym

Przede wszystkim musimy zmienić nasze myślenie z myślenia tradycyjnego kościoła na myślenie zgodne z kulturą Nowego Testamentu.

Kultura chrześcijańska zachęca do planowania osobistego czasu modlitwy tuż przed rozpoczęciem dnia lub na jego zakończenie. Wygląda to tak, jakbyśmy mieli planować wyjście do dentysty. Chrześcijańskie księgarnie wypełnione są ‘modlitwami na każdy dzień’ które mówią, że musisz mieć dla Boga specjalny czas i popierają to to odpowiednim Psalmem.

Oczywiście chrześcijański ‘marketing’ różni się tu w zależności od produktu. Coś w stylu: „Lecz ja, Panie, do ciebie wołam, A rankiem wita cię modlitwa moja”, z Psalmu 88:14 działa bardzo dobrze jeśli chcesz sprawić w kimś poczucie winy aby zaczął się modlić o poranku. Dla osób zbyt zajętych rano a które mają problemy z zaśnięciem hasłem jest Psalm 119 „O północy wstaję, aby ci dziękować za sprawiedliwe sądy twoje” .

A żeby poczuć się najbardziej winnym sugerują Psalm 55:17 „Wieczorem, rano i w południe narzekać będę i jęczeć, I wysłucha głosu mojego”

Bardzo szybko nauczyłem się, ze brakuje mi  dyscypliny…

… aby wyznaczyć Mu czas, gdy będę się z Nim spotykał. Mój harmonogram, rodzina, różne sezony życia skutecznie przeszkadzały mi mówić „każdego ranka od 4:45 do 5:00 będę się modlił i studiował Pismo”. Już wtedy nie pozwalałem jednak sobie czuć się potępionym z powodu tego, że nie robiłem wystarczająco dużo w tej sprawie.

„Hmmm Panie… popatrzmy. Mam prezentację w pracy, więc nie mogę z Tobą porozmawiać dziś rano, ale mogę zaplanować mój lunch wcześniej, więc może wtedy się spotkajmy. Jeśli to nie zadziała spotkajmy się wieczorem, ale…hmmm…. dzisiaj leci w TV „Survivor” a nie chcę tego przegapić. Więc jeśli nie uda nam się spotkać w czasie lunchu, to może spotkajmy się powiedzmy między 22:00 a 22:15 – tuż po tym, jak obejrzę ten odcinek.”

Oczywiście nie neguję tego, ze potrzebujemy spędzać czas z Panem. Po prostu odrzucam całą kulturę potępienia, która czyni mnie obywatelem Królestwa drugiej kategorii, jeśli nie wstaję o 5 rano, aby modlić się trzymając w rękach ‘modlitwę na każdy dzień’

 

Prawdą Nowego Testamentu jest to, że Chrystus jest w nas…

więc zabieramy Go ze sobą, gdziekolwiek idziemy i cokolwiek robimy. Oznacza to, że modlitwę i społeczność z Nim możesz mieć bez ustanku. Oznacza to także, że odczujesz w swoim duchu, kiedy masz odłożyć na bok swoje codzienne sprawy aby spędzić z Nim czas. Obie te rzeczy współdziałają w równowadze.

Ta wspólnota i społeczność z Nim to modlitwa. Nie wstajecie rano i nie „wchodzicie” w społeczność z Panem… Jeśli tylko oddychacie, macie z Nim społeczność – w tym sensie, że On przebywa w nas 24/7. Wszystko, co musimy zrobić, to skupić na Nim uwagę, zacząć kierować ku Niemu swoje myśli. A potem możemy pozostawać cicho słuchając odpowiedzi, które przychodzą w formie pokoju, utwierdzeniu czy też w jakichś słowach.

Chrystus jest w nas, jesteśmy powołani do społeczności z Nim. (I Koryntian 1: 9). Po prostu zwracaj się do Niego przez cały dzień! On nie jest „gdzieś tam”. On jest w tobie! Musisz tylko zwrócić uwagę na Chrystusa w tobie … Odkryłem, że gdy modlę się językami, gdy spoglądam w głąb mojego ducha, zaczynam odczuwać to odpocznienie, pokój, to ciepło Jego obecności we mnie.

Narzuciłem sobie dyscyplinę w tym, ze gdy nie pracuję czy zajmuję się innymi rzeczami, gdy np. jadę samochodem, to modlę się w duchu. To chwila odpoczynku pomiędzy różnymi aktywnościami. Szukam tego odpocznienia. Dbam o to, aby wejść w nie kiedy tylko to jest możliwe, wypowiadając w duchu nawet tylko parę zdań.

Kiedy chodzę po sklepie, gdy siedzę przy komputerze nie zajmując się niczym szczególnym  to modlę cicho w duchu. Wypowiadam czasem tylko zdanie czy dwa. Ale powracam do tego przez cały dzień. Tutaj jedno czy dwa zdania, a to tam jedno czy dwa zdania. Zawsze „utrzymując silnik w ruchu” staram się gdy mogę kierować moje myśli ku Niemu, ponieważ to jest odpoczynek, odświeżenie płynące  z ducha do mej duszy i ciała.

 

Co się stało z prośbą misjonarza?

Wziąłem listę, poszedłem do mojego pokoju i powiedziałem Ojcu: „Ojcze, wiesz, że nie chcę tego robić, ale jestem tutaj pod jego dachem, usługując pod jego autorytetem. Wiesz, że nigdy bym o to nie prosił, ale czy mógłbyś pomóc w tej sprawie i powiedział mi coś na temat każdej z tych 22 osób aby mój gospodarz mógł być spokojny?” I On to zrobił, co zapisałem  i przedstawiłem misjonarzowi, który przejrzał moje notatki, skinął głową, zadał kilka dodatkowych pytań i powiedział: „Wszystko w miarę zgadza się z tym co miałem w swoim wnętrzu. Dzięki. ” I to było na tyle.

Co robić, gdy jesteś zmęczony, wypalony, wszystko jest rutyną_3

 

John Fenn

[Głosów:5    Średnia:4.8/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.