Czego Bóg nie może uczynić_2

Dlaczego Pan nie odniósł się do pytania „Czy należysz do nas, czy do naszych nieprzyjaciół?

Mówiłem ostatnio o Prawdzie oraz o spotkaniu Jozuego z Panem w Jerychu. Gdy Jozue spytał Pana, czy jest z nimi czy przeciwko nim opowiedział On: „Nie, ale jestem wodzem wojska Pana”. Dlaczego nie powiedział „Tak, jestem z Izraelem! Tak, kibicuję Wam!”?

Odpowiedź jest prosta: To od Jozuego i Izraela zależało czy pójdą za Nim, czy też nie. On jest Prawdą, a prawda jest bezstronna; po prostu stwierdza prawdę. Jeśli Jozue pragnął Bożej woli, to Pan był z Izraelem. Jeśli jednak nie chciał Bożej woli, wówczas był przeciwko nim. On jest Prawdą, a prawda jest bezstronna, jest po prostu tym, „czego nie można ukryć”. Do nas należy jak na nią odpowiemy, jaką podejmiemy decyzję, czy wybierzemy to czy tamto.

Niektórzy decydują migać się przed światłem prawdy, lecz inni pragną ukorzyć się niczym małe dzieci, stanąć przed Nim obnażeni w sercu i umyśle.

Nie kłam wbrew prawdzie

Oznacza to, że wiesz co masz w sercu i gdy wiesz, że nie jest to Boża rzecz to nie kłam wbrew Prawdzie, która w tobie mieszka. Po prostu przyznaj to, pokutuj i pozbądź się tego. Nie wzmacniaj działania grzechu przez zaprzeczanie że go masz. Uczciwość z samym sobą oraz z Nim, gdy wyznajemy przed Nim lub innymi ludźmi grzechy ,wymaga od nas pokory, ale przynosi nam to wzrost w Panu.

Pozytywne wyznawanie a Prawda

Ludzie uczeni są różnych nauk. Np. „wyznawanie” ustami , gdy w tym samym czasie w sercu są pełni obaw. W latach 80-tych popularne było „pozytywne wyznawanie”. Pamiętam, jak poprawiano mnie surowo, gdy powiedziałem do kogoś, kto właśnie wychodził z mojego domu „Trzymaj się!” (w języku angielskim to brzmi „Troszcz się”). Osoba ta zatrzymywała się, patrzyła mi prosto w oczy i mówiła „Nie będę się troszczył! Gromię to! Jezus powiedział, abyśmy się nie troszczyli!”
Myślałbyś, że właśnie kopnąłem ich psa, bo taka była ich reakcja gdy mnie poprawiali. Słowa niosą przecież w sobie intencje i emocje, jednak dla nich, związanych swoją własną nauką musiało to brzmieć, jakbym chyba naprawdę im życzył kupy trosk i zmartwień.
To, co czyni tę hipokryzję tak głupią, to fakt, że byliśmy przecież dobrymi przyjaciółmi i wiedzieli oni, że nigdy nie chciałbym źle dla nich. Jednak uchwycili się tej nauki. Dla Barb i dla mnie to była głupota i rozmijanie się z Prawdą, jednak kochaliśmy ich i mieliśmy dla nich wyrozumiałość.

Przez lata…

Pojawiały się dziesiątki modnych nauczań, które w rzeczywistości stały w sprzeczności z Prawdą, które kłamały przeciwko Duchowi Prawdy, który jest w każdym wierzącym. Z końca lat 70-tych i początku lat 80-tych pamiętam nauczanie o „stukrotnym pomnożeniu”. Potem przyszła pora na pozytywne wyznanie. Dziesięć lat później było trzęsienie się i czołganie po ziemi jak wąż, co było nazywane czymś z Boga. Jeszcze później pojawiły się spotkania na których czekano aż „niebiosa się otworzą” (ignorując fakt, że Chrystus żyje w nas, a niebo jest nieustannie dla nas otwarte, więc możemy śmiało przystąpić do tronu łaski).
W ostatnich latach jest tego jeszcze więcej, poczynając od ludzi którzy za pieniądze będą ci prorokować a kończąc na szkoleniach, na których uczy się interpretacji duchowego znaczenia poszczególnych tatuaży. Ilu ludzi padło ofiarą tych naciągaczy? Większość z nich jest głucha na Ducha Prawdy, który w nich jest i nie zdają sobie sprawy, że tkwią w błędzie.
Na szczęście większość ludzi ostatecznie wraca do równowagi, bo może wydarzyło się o jedną rzecz za dużo, może przyjaciel nazwał te rzeczy po imieniu a może ktoś posunął się w czymś za daleko i w końcu osoba taka jest w stanie przyznać, że w swoim duchu odczuwa z tego powodu zasmucenie i w następstwie tego powrócić do równowagi.
Bóg jest prawdą – On tnie jak nóż, jeśli masz w sobie coś, co nie jest Prawdą. Ale też Bóg pozwoli każdemu odejść (podjąć własne decyzje) w nadziei, że w pewnym momencie powróci do Prawdy, kiedy będzie gotowy ją przyjąć. Pamiętajcie, że w Mar. 4: 33 Jezus nauczał ludzi stosownie do tego, jak mogli słuchać. On się nie zmienił. Pozwoli ludziom odejść w ich pogoni za duchowymi motylami. Prawda będzie czekała, aż ludzie zmęczą się różnymi modami, mając nadzieję, że do Niej wrócą, że wrócą do Niego.

Wiedz, jakiego Ducha jesteś

W Łuk. 9 Jezus zstąpił z Góry Przemienienia. Schodząc był w innym nastroju niż gdy na nią wchodził. Na górze ukazali się Mu Mojżesz i Eliasz, którzy mówili o jego zbliżającej się śmierci w Jerozolimie. Mojżesz mówił o wzorach różnych rzeczy w Zakonie gdy Eliasz poruszał proroctwa. Mówili kierując Jezusa ku przeznaczeniu, z którego powodu sam wiedział, że przyszedł na świat. Kiedy zstępował z góry zapytał retorycznie w wersie 41 „O rodzie niewierzący i przewrotny, jak długo mam być z wami i mam was znosić?
Ponieważ Jezus, zamiast pójść tam, gdzie go ludzie prosili, postanowił skierować się do Jerozolimy, sprawił, że niektórzy poczuli się tym urażeni. W wersetach 54-55 Jakub i Jan zapytali, czy powinni więc sprowadzić na nich ogień, tak jak uczynił to Eliasz w II Król. 1: 10-14. Jezus odpowiedział „Nie wiecie jakiego ducha jesteście”.
Jakub i Jan nie mieli pojęcia – używali Pisma, aby usprawiedliwić to, co sami chcieli. Nie znali Prawdy powodu przyjścia Jezusa na ziemię. On nie przyszedł, aby potępić, ale by zbawić. „Synowie gromu” byli tak bardzo skupieni na sobie i na ludziach, którzy obrazili się na Pana, że stracili z oczu Prawdę sytuacji.

I to prowadzi mnie do ostatniego punktu – naszego życia modlitewnego

Ponieważ On jest Prawdą, nie zamierza respektować modlitw odbiegających od prawdy. Modlitwa w językach, jak to mówi Rzym. 8: 26-27, pozwala Duchowi połączyć się z naszym duchem, aby wypowiadać Boże tajemnice nad tymi o których się modlimy. Zwykle bardzo mało modlę się po angielsku (moim ojczystym języku), bo jest to mało efektywne.
Kiedy chcę się pomodlić o moją siostrę na Florydzie, to nie wiem, co dzieje się w jej życiu w tym momencie. Na własną rękę mogę się modlić, żeby np. miała dobry dzień w pracy, podczas gdy ona w rzeczywistości jest właśnie na plaży. Zamiast tego, zaczynam mówiąc „Ojcze, przynoszę moją siostrę do Ciebie” i kontynuuję modląc się w językach, ponieważ wiem, że modlę się za nią zgodnie z Jego wolą. Często nawet odczuwam, o co się modlę i dzwonię do niej lub ona dzwoni do mnie pytając „o co chodzi?” i mówię, że odczułem potrzebę aby się o nią modlić i że czułem, że dotyczyło to takiej a takiej dziedziny życia.
Jeśli tylko na to pozwolimy, Prawda, którą mamy w sobie, będzie wpływała na każdy aspekt naszego życia. Jeśli dostroisz swój umysł do swojego ducha, natychmiast zorientujesz się, czy to, co słyszysz, jest właściwe, czy też nie. Albo będzie to dobrze brzmiało w twoim duchu, albo nie. On jest Prawdą – nie może kłamać, nie może naciągnąć prawdy na swoją korzyść, nie może być niczym innym, może tylko stwierdzić, jak rzeczy się mają. Może tylko przedstawić nam Siebie, a On jest Prawdą. Kiedy staniemy przed Nim, aby zdać sprawę z naszego życia, nie będzie ucieczki od prawdy – ale to jest dobra wiadomość dla tych, którzy kochają prawdę.

Jedna rzecz powtarzam, odkąd byłem nastolatkiem: Biegnę, aby być osądzony, biegnę do światła. Tak właśnie żyję, to jest moje serce. Oczywiście nie jest doskonały, a droga bywa czasami niezwykle trudna, ale też jest bardzo duchowo satysfakcjonująca.

John Fenn

[Głosów:2    Średnia:4/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.