Jak Pan pokazuje wizje indywidualnej przyszłości_2


John Fenn

Część 1:  TUTAJ

Barb i ja nawróciliśmy się w połowie lat 70., w czasie Charyzmatycznej Odnowy, kiedy miliony ludzi w kościołach denominacyjnych przychodziły do Pana. Podobnie jak miliony innych ludzi, również my otrzymaliśmy chrzest w Duchu Świętym i zaczęliśmy spotykać się w domu w ciągu tygodnia na  „spotkaniach modlitewnych” a w niedzielę chodziliśmy na nabożeństwa do kościoła denominacyjnego.

Obietnice, obietnice

Wszystko to miało miejsce przez pojawieniem się Ruchu Wiary w latach 80-tych, który uczył spójności Słowa Bożego. Do tego czasu wielu charyzmatycznym spotkaniom domowym brakowało wyważonego nauczania – wszystko przypominało historie z Dzikiego Zachodu. Musieliśmy zatem polegać na Duchu Świętym Prawdy rozsądzając wszystko, co słyszeliśmy i widzieliśmy. Wtedy po raz pierwszy nauczyłem się opierać się na Nim, słuchać jego głosu i świadectwa w swoim wnętrzu.

Ruch Wiary oczywiście miał swoje własne problemy ponieważ ludzie są ludźmi. Byli tacy, którzy poszli w skrajności w czasie Charyzmatycznej Odnowy, wiec znaleźli się też i tacy, którzy poszli w inne skrajności w Ruchu Wiary. I w tym wszystkim znaleźliśmy się razem z Barb.

Ci z was, którzy nas znają, wiedzą, że nasz najstarszy syn jest niepełnosprawny

W grudniu tego roku skończy 39 lat, ale z powodu niedotlenienia w czasie porodu, gdy pępowina owinęła mu się wokół szyi, dzisiaj umysłowo pozostaje na poziomie 4-latka. Jest on dla nas wielką radością, lecz także dużym obciążeniem. Diagnoza była, że to porażenie mózgowe. Uszkodzenie to może być bardzo poważne lub łagodne: zależy od tego, jak długo mózg był pozbawiony tlenu. Nie jest to choroba, a po prostu uszkodzenie mózgu powstałe przy porodzie.

Wpływ jaki Ruch Wiary miał w latach 80-tych na charyzmatyków, takich jak my, wykraczał poza tylko nauczanie na temat spójności Bożego Słowa. Część tego ruchu wniosła równowagę do szalonych lat 70-ch. Naprawdę było to potrzebne. Jednak ruch ten przyniósł ze sobą też pewną dozę niezdrowej kultury kościelnej.

Niezrównoważone nauczanie na temat uzdrowienia jest tym, czego doświadczyliśmy z naszym synem

Wielu ludzi, pozostających pod nauczaniem Ruchu Wiary pytała się nas, dlaczego nasz syn nie został uzdrowiony. Pytali, czy pościłem. Dawali wersety byśmy je wyznawali i ogłaszali. Niektórzy zauważywszy, że uszkodzenie mózgu spowodowało, że część mózgu umarła proponowali różne rzeczy, począwszy od komór hiperbarycznych aż do wersetów na temat powietrza, które mieliśmy wyznawać.

Niektórzy chcieli wyrzucić z niego demony. Ale porażenie mózgowe to uszkodzenie nie mające nic wspólnego z demonami. (Pan nie tylko wyjaśnił mi to podczas wizytacji, ale nauczył mnie Słowa, które pokazało, że On leczy rany, ponieważ są one po prostu ranami (obrażeniami). Pokazał mi obrażenia odniesione przez człowieka z uschniętym ramieniem. Pokazał chromych przyprowadzanych do Niego i do Pawła ( Dz 14, 8-10) i żaden z nich nie miał demonów. Mieli tylko obrażenia, które wymagały uzdrowienia.

Byli też tacy, którzy specjalizowali się w osobistych proroctwach, którzy na różne sposoby mówili: „Tak mówi Pan” – po czym następowało jedno z tych: Masz ukryty grzech, Bóg próbuje cię pobłogosławić, dając ci upośledzonego syna, Bóg stara się ciebie nauczyć czegoś. I nie zapominajmy o tych, którzy podawali konkretne ramy czasowe uzdrowienia mówiąc, że „za około rok będzie on uzdrowiony, lub „po prostu czuję, że jest to bardzo blisko” lub „tuż za rogiem”. A z czasem pojawili się też tacy, którzy spoglądali na nas z góry z wyrazem w oczach „co z tobą nie tak, że nie dostrzegasz obietnic Bożych w twoim życiu?”.

To, co Pan powiedział Chrisowi

Od tego wieczora, gdy dowiedzieliśmy się, że Chris ma uszkodzenie mózgu, aż do chwili obecnej mamy pokój w kwestii jego uzdrowienia. Każdej nocy, kiedy Chris kładzie się do łóżka, ostatnią rzeczą, którą mu mówię, jest „Jego sińcami”, na co od odpowiada „zostałem uzdrowiony”. Oczywiście z powodu swojego upośledzenia nie rozumie czasu przeszłego, jednak odpowiada tak, ponieważ robiliśmy to od lat, nie będąc w stanie jednak pojąć czegoś co się już dokonało .

Chris ma jednak inny punkt widzenia. Gdy miał około 22 lat, czołgał się raz po korytarzu (nie mógł chodzić, więc czołgał się jak żołnierz), mówiąc: „Tato, wiesz, co mi powiedział Jezus? On powiedział, że będzie ze mną chodził po górach! Tak, On mi to powiedział! Jachu! Czy to nie jest wspaniałe? Tak, On mi to powiedział, że będziemy razem chodzić po górach!”

Od tej chwili Chris, widząc w telewizji biegające dzieci mówił ”kiedy znajdę się w niebie, też tak będę biegał. Gdy będę w niebie, nie będzie już wózka inwalidzkiego”.

Wracając do tego, co mówiłem poprzednim razem widzimy, że Pan dał Chrisowi kompletną obietnicę  – obraz tego, jak to wszystko kończy. Jezus nigdy nie powiedział, że będą razem chodzić po górach w TYM wieku, więc Chris zakłada, że mówił o niebie.

Z powodu wagi tego słowa dla niego

Z powodu zadziwiającego rezultatu, jaki wywarła na Chrisie obietnica Pana, ma on pokój czekając na pójście do nieba, by być uzdrowionym. Nie mogę zaprzeczyć jego wierze. Jednak, do tego czasu, jak będzie zdrowy, musimy przechodzić ogromną  ilość trudnych chwil  życiu. Zanim dojdzie do wypełnienia obietnicy zawsze jest cena do zapłacenia.

Szczerze mówiąc, nie wiem, co zrobić z pokojem, jaki miałem przez te ponad trzy dekady w kwestii uzdrowienia Chrisa – może ten pokój oznacza, że będzie tak, jak Chris wierzy, że w niebie dopiero będzie w pełni zdrowy. Może jednak ten pokój oznacza, że zobaczę to po tej stronie nieba.

Dla mnie najważniejszą rzeczą na dzisiaj jest utrzymanie tego pokoju, który dostałem otrzymując osobistą obietnicę. Ta obietnica będzie kompletną wizją, obrazem końca. Zachowaj pokój i przestań zgadywać, jak i kiedy to się stanie. Kiedy Chris miał około 5 lat ciągle wyznawałem, ogłaszałem, cytowałem wersety dotyczące uzdrowienia. Przykładałem się do tego każdego dnia z wielką uwagą i intensywnością. Moje słowa niosły wiele emocji i stanowczości, ponieważ chciałem pokazać Panu, że naprawdę poważnie to traktuję. Gdy to wszystko robiłem nagle Ojciec zadał mi pytanie. Dajecie wiarę? Normalnie przerwał mi, gdy to wszystko wyznawałem!

„Na jakim wersecie stanąłeś?” (Nadal byliśmy pod wpływem nauczania Ruchu Wiary, więc posłusznie wybrałem werset i na nim „stanąłem”). Odpowiedziałem: „I Piotra 2: 24” , na co On: „Co tam jest?” Więc zacytowałem Mu ” On grzechy nasze sam na ciele swoim poniósł na drzewo, abyśmy, obumarłszy grzechom, dla sprawiedliwości żyli; jego sińce uleczyły was.”

Odpowiedział: „Bardzo dobrze, czy jesteś w stanie wierzyć tej obietnicy bez szukania jej manifestacji?”. Zaskoczyło mnie to bardzo, jednak po zastanowieniu odpowiedziałem, że ‘tak, mogę.” Odpowiedział: „Bardzo dobrze, zatem wierz w tę obietnicę, odpocznij w tej obietnicy, zabierz swój wzrok z jej manifestacji.”

Właśnie wtedy otrzymałem swój pokój w tej kwestii i przestałem szukać manifestacji. Od tego dnia, to już ponad 34 lata, chodzę w tym pokoju. Czy pościłem aby został uzdrowiony? Tak, przez 15 dni tylko o wodzie. Robiłem to do momentu w którym uświadomiłem sobie, że nie jestem w stanie zmienić zdania Ojca w tej kwestii.

Jeśli mnie znasz, to wiesz, że Pan wiele razy okazał mi łaskę pokazując mi się. Po raz pierwszy uczynił to w 1986r. Ponieważ zwykle pokazuje mi się, gdy jestem w domu, bardzo często Chris jest niedaleko mnie. Chciałem więc bardzo, aby przechodząc, Pan po prostu uzdrowił mojego syna. Były nawet takie chwile gdy Chris był tuż obok a Jezus stał na wyciągnięcie jego ręki, jednak wszystko co w tamtej chwili zrobił (Jezus), to tłumaczył mi jak trudno jest ludziom, od długiego czasu chorującym, przyjąć uzdrowienie. Mimo tego wszystkiego zachowuję pokój- nie opuścił mnie on przez wszystkie te lata. Strzegę go zazdrośnie.

Modlę się, abyś wrócił do ostatniej rzeczy, którą Pan powiedział ci na temat twojej ukochanej osoby lub jakiejś sytuacji i abyś odnalazł pokój w obietnicy ci danej, abyś zabrał swój wzrok z manifestacji tej obietnicy. Zachowaj pokój. Chris, ma pokój jak małe dziecko. Ja też go mam, więc i ty również możesz.

[Głosów:4    Średnia:4.8/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.