Rozdział 19 Tylko do nastolatków chrześcijan Jones Rick – Schody do piekła

Urodziłem się i wychowałem w domu kaznodziei.
Modliłem się modlitwą grzesznika, gdy miałem sześć lat.
Całe swoje życie spędziłem w chrześcijańskiej szkole.

Nigdy nie opuściłem ani jednego spotkania młodzieżowego.
Jestem taki szczęśliwy, że jestem chrześcijaninem i nie muszę się martwić
o to, że pójdę do piekła.

Jan jest jednym z najsmutniejszych przypadków ze wszystkich. Widzisz, w wieku 21 laty zginął na miejscu w wypadku samochodowym, gdy jego auto straciło przyczepność na śliskiej drodze i spadło w urwisko.

Gdy nadszedł czas, aby stanął przed Bogiem, dumnie wkroczył, trzymając uniesioną głowę. Nie mógł się już doczekać chwili, gdy dostanie klucze do swojej nowej posiadłości i wybierze się na pierwszą wycieczkę po wysadzanych złotem ulicach niebios. W końcu, czyż nie był chrześcijaninem? W końcu nadeszła jego kolej. Zatrząsł się zszokowany niewiarą w to, co usłyszał:
– Nigdy cię nie znałem, odejdź ode mnie

Wyrzucił z siebie:

– Boże, z pewnością nie mówisz do mnie. Byłem synem pastora, modliłem się modlitwą grzesznika, gdy miałem sześć lat”.

Bóg uciął jego mowę i kontynuował:

„Odejdźcie ode mnie przeklęci, do ognia wiecznego, przygotowanego diabłu i jego aniołom”.

Choć grał chrześcijanina, został posłany do piekła, gdzie będzie płonął na zawsze. Cóż za tragedia!
Przez całe swoje życie, Jan szedł drogą do piekła… lecz wydawało mu się, że miał pewność nieba, ponieważ wyrecytował krótką modlitwę jako dziecko. Dowiedział się straszliwej prawdy, że został zwiedziony przez swego przeciwnika, Szatana, dopiero wtedy, gdy umarł i było już za późno…

Miliony więcej

Największą tragedią jest to, że jest wiele milionów więcej takich jak Jan, którzy wierzą, że mogą żyć jak im się podoba i nadal iść do nieba, tylko dlatego, że kiedyś tam pomodlili się modlitwą i poprosili Jezusa, aby wszedł do ich serc. Pomimo, że ich życie było całkowitą ruiną, wielu problemowych nastolatków, z którymi pracowałem, twierdziło, że są nowo narodzonymi chrześcijanami. Pierwszym naszym zadaniem było zerwać szatańską maskę zamieszania i pokazanie im, że w rzeczywistości zmierzali wprost do potępienia w piekle.

Chrześcijański” nastolatku, mam do ciebie pytanie. Czy rzeczywiście jesteś chrześcijaninem?
Zanim rzucisz we mnie faktem, że odgwizdałeś krótką modlitwę zbawienia, gdy miałeś osiem lat, spójrzmy na pewne fragmenty Pisma (Jak 4:4):

Wiarołomni, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem, to wrogość wobec Boga? Jeśli więc kto chce być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga.

Złapałeś, o co chodzi? Jeśli kochasz świat to ty jesteś nieprzyjacielem Boga. Gdybym miał podsumować przeciętną młodzieżową grupę z pośród setek, które widziałem to powiedziałbym, że „oni kochają świat”. Wyglądają jak świat, mówią jak świat, działają jak świat, myślą jak świat i grzeszą jak świat.

A ty, „chrześcijański” nastolatku? Zrzućmy tą cienką religijną maskę, którą nosisz i spójrzmy na twoje rzeczywiste „ja”. Kogo faktycznie kochasz? Boga… czy świat? Nie kłam.

Co bardziej kochasz? Cudowną Łaskę czy ostatnią, diabelską pieśń rockową? Bądź szczery. Gdzie wolałbyś raczej się udać, poczytać Biblię czy wąchać marychę z przyjaciółmi.
Czy nienawidzisz Bożych zasad i wolałbyś być taki, jak twoi rówieśnicy ze świata?

Kogo kochasz? Boga….czy świat? Jeśli kochasz świat, Bóg mówi, że jesteś Jego
przeciwnikiem!

Jak oni mogą zostać zbawieni?

Tammy właśnie zaufała Chrystusowi jako swemu Zbawicielowi, była tak podekscytowana właśnie odkrytą wiarą w Chrystusa. Picie i wąchanie skończyły się natychmiast, spaliła wszystkie albumy rockowe i wyznała wszystkie swoje grzechy. Płonęła radością, pokój i zadowolenie z poznania Chrystusa sprawiły, że jej twarz jaśniała. W końcu wyraźnie to zobaczyła: Szatan zwiódł ją. Prześmiewcy trzymali ją na drodze do piekła, lecz teraz Chrystus ją uwolnił. Wypatrywała następnego kroku, spotkania innego nastoletniego chrześcijanina, z którym mogłaby mieć społeczność.

W niedzielę rano ubrała się szybciutko i pobiegła do kościoła na godzinę młodzieżowej szkółki niedzielnej. Nie mogła doczekać się spotkania pobożnych przyjaciółek, w tym wierzącym w Biblię, głoszącym ją i zdobywającym dusze dla Chrystusa kościele.

Jej serce wkrótce pogrążyło się. Podsłuchała przepełnioną pożądliwością rozmowę dwóch dziewczyn siedzących za nią. Rozmawiały o świeckim koncercie rockowym, na który się wybierały razem ze swymi chłopcami i były zmartwione, ponieważ musiały przynieść swoje własne piwo. Te wspaniałe, honorowe członkinie kościoła tkwiły we wszystkich grzechach, z których Tammy właśnie została uwolniona! Była w szoku! Te dziewczyny nie kochały Boga, lecz świat! „Jak one mogą być chrześcijankami i służyć wiernie Szatanowi rok po roku?” Poczciwa Tammy – nie mogą!

Drogi nastolatku, możesz myśleć, że udaje ci się oszukać wszystkich swoją gładką powierzchownością, lecz Bóg doskonale widzi poprzez nią. Jeśli sądzisz, że możesz palić marihuanę, pić, uprawiać seks, słuchać muzyki rockowej, kraść, kłamać i nadal iść do nieba, ponieważ kiedyś zmówiłeś modlitwę, nie popełniaj tego błędu… śmiertelnie się mylisz.

Podobnie jak twoi zgubieni przyjaciele, ty jesteś na tych samych schodach do piekła! Prawdziwi chrześcijanie nie kochają świata, lecz kochają Boga. Biblia stawia sprawę wyraźnie (1 Lista Jana 2:15):
Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie! Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca.

Sprawdź swoje zbawienie. Jeśli kochasz to, co jest ze świata bardziej niż to, co Boże to Biblia mówi, że jesteś wrogiem Boga.

Ja już jestem chrześcijanką”

Pamiętam ten dzień, gdy Diane weszła do mojego gabinetu. Miała 13 lat i jej życie zostało podarte niemal na strzępy przez grzech.
Była aktywna seksualnie już od dwóch lat.
Spędziła ostatnie osiem miesięcy w szpitalu psychiatrycznym za próbę zakłucia swej matki na śmierć rzeźniczym nożem.
Była uzależniona od narkotyków i alkoholu, i nie mogła normalnie funkcjonować bez przepisanych leków.
Nie chciała mieć zupełnie nic do czynienia z Bogiem czy jakimikolwiek zasadami. Jej życiem rządziła całkowicie rebelia.

Ogromnie się zirytowała, gdy w czasie rozmowy powiedziałem, że Jezus Chrystus jest jedyną odpowiedzią na jej problemy. Odważnie ogłosiła, że jest już narodzoną na nowo chrześcijanką. Chwaliła się tym, że modliła się modlitwą grzesznika na chrześcijańskim obozie młodzieżowym kilka lat temu. Jakież zwiedzenie!

Tragiczne jest to, że nie jest ona odosobnionym przypadkiem! Wielu młodych ludzi, z którymi rozmawiałem, czuło, że bez względu na sposób prowadzenia życia, są zbawieni, ponieważ wymamrotali jakieś słowa kilka lat wcześniej.

Proszę mnie źle nie zrozumieć. Jesteś zbawiony przez wiarę, a nie przez uczynki. Tylko krew Chrystusa może zmyć nasze grzechy (List do Efezjan 2:8-9):
Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.

Lecz kiedy zostałeś naprawdę zbawiony, twoje życie zmienia się. Nie możesz przyjąć Jezusa Chrystusa jako Pana i Mistrza i nadal służyć swemu staremu mistrzowi, Szatanowi! (Ew. Mateusza 6:24): Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi…

Już jestem chrześcijaninem”

Joe jest następnym młodym człowiekiem, który przychodzi mi na myśl. W ostatecznej desperacji rodzice przyprowadzili swego nieczułego syna do nas po pomoc. Jego życie pędziło w dół szybciej niż woda spłukiwana w toalecie. Był już wielokrotnie aresztowany, a kryminalne kartoteki rosły w górę. Jego życie kręciło się wokół narkotyków, alkoholu, muzyki rockowej i przestępstw. Nie zgadzał się na przestrzeganie żadnych zasad, robił wyłącznie to, na co miał ochotę, „nikt nie będzie mu mówił, co ma robić”.

Zanim wyszedł powiedziałem mu, że potrzebuje Chrystusa jak swego Zbawiciela. Ku mojemu zdumieniu, ogłosił: „”Ja już jestem chrześcijaninem”. On też burknął coś na temat proszenia Jezusa o zbawienie wiele lat temu.

Joe nie był zbawiony bardziej niż ktokolwiek inny. Uwierzył w jedno z największych diabelskich kłamstw. Myślał, że jak wymamrocze kilku słów o tym, że Chrystus zbawia go i pójdzie dalej w świat robiąc, co mu się podoba, to nadal zmierza ku niebu.

Młodzieżowe grupy chrześcijańskie na całym świecie są przepełnione zwiedzionymi młodymi ludźmi, którzy znajdują się na tej samej tonącej łodzi.

Chrześcijański” nastolatku, być może, że dlatego nie możesz osiągnąć żadnego zwycięstwa w swym chrześcijańskim życiu, ponieważ w rzeczywistości w ogóle nie jesteś chrześcijaninem. Może kiedyś wyrecytowałeś małą modlitwę, lecz w zbawieniu chodzi o coś znacznie więcej:
Czy kiedykolwiek przekazałeś kontrolę nad swoim życiem Jezusowi Chrystusowi i uczyniłeś GO Panem i Mistrzem?
Czy kiedykolwiek pokutowałeś ze swego grzesznego życia i obiecałeś zmienić go?

Nie oszukuj samego siebie. Czy rzeczywiście jesteś zbawiony?
Największym problemem jaki odkryłem w przypadku „chrześcijańskich” nastolatków jest to, że oni w ogóle nie są chrześcijanami. Jeśli Duch Święty przekonuje ciebie teraz, przełknij swoją dumę i postaw sprawę zbawienia raz na zawsze. Odwróć się tyłem do diabła i wszystkich jego zabawek.
Oddaj swoje serce i życie Jezusowi Chrystusowi i zejdź z szatańskich schodów do piekła. Będziesz zdumiony zmianami jakie zajdą w twoim życiu, gdy prawdziwie będziesz zbawiony.

раскрутка

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.