Author Archives: admin

Zaufaj Bogu i idź

Jedną rzeczą jest czytać o tym, jak świadczyć innym, a inną jest wdrożyć w praktykę to, czego się nauczyło. Mówię moim studentom:
– Jeśli chcecie świadczyć to idźcie świadczyć.
Jest to najlepszy, choć nie najłatwiejszy sposób, aby się nauczyć.
Nazywam to: „Zaufaj i idź”.  Ufaj Bogu i idź świadczyć. Moja pierwsza ewangelizacyjna próba wyglądała właśnie tak. A oto, co się stało.

Moja pierwsza ewangelizacyjna przygoda… To naprawdę się wydarzyło.
Mieliśmy wraz z moim przyjacielem Chuck’iem gorliwe serca. Studiowaliśmy już od pewnego czasu nauczanie różnych kultów, mormonizmu i świadków J. i byliśmy gotowi wyjść i „uczyć świat”.
Pomodliliśmy się, wsiedliśmy do mojego samochodu, przejechaliśmy kawałek, pomodliliśmy się, przejechali, pomodlili… Po jakiejś pół godzinie doszliśmy do wniosku, że trzeba przestać jeździć i zacząć mówić.
Następna ulica na jaką jechaliśmy miała nazwę Omega Street. Jezus jest nazwany Alfa i Omega (Obj. 1:8). Ponieważ raczej nie byliśmy zbyt pewni siebie, uchwyciliśmy się tej duchowej słomki i Omega Street stała się świadkiem naszej pierwszej próby świadczenia – to zdumiewające jak Bóg używa dziwnych rzeczy i ludzi do szerzenia Swojego Słowa.

Znowu pomodliliśmy się. Wysiedliśmy z samochodu i podeszli do jakiegoś domu. Drzwi były uchylone. Zapukaliśmy. Z wnętrza usłyszeliśmy kobietę gorączkowo mówiącą do telefonu:
– Przyślijcie karetkę na …. – i tu podała adres.

Wymieniliśmy z Chuck’iem spojrzenia.
Pięć minut później przybyło pogotowie. Weszli do sąsiedniego domu i zabrali na noszach starszego mężczyznę. Jeśli kiedykolwiek byłeś w pobliżu, gdy pojawia się pogotowie z wyjącymi i migajacymi syrenami, włączonymi światłami to wiesz dobrze jak szybko zbiera się tłum.
Dokładnie tak się stało i po odjeździe karetki z chorym (na zawał serca), nagle znaleźliśmy się z Chuck’iem z bibliami w rękach patrząc wprost w oczy podnieconego tłumu. Jakiś maluch na rowerze zauważył biblie i zapytał:

– Co wy tu, chłopaki, robicie?

Nie byliśmy geniuszami, lecz nie trzeba było wiele czasu, aby zobaczyć w tym dzieło Pana. Powiedzieliśmy mu, że jesteśmy tutaj, aby zwiastować Ewangelię. Za bardzo bałem się mówić, więc Chuck rozmawiał z nim i innymi o Jezusie, grzechu i zbawieniu. Ludzie słuchali. Nikt nie padł na kolana w pokucie ze szlochem, lecz słuchali ewangelii. To było lata temu. Od tej pory świadczyłem tysiące razy.
To jest proste! Jeśli jesteś gotowy do tego, aby być użytym przez Boga i zrobisz krok wiary, ufaj Bogu, On może zrobić zdumiewające rzeczy.

Czy jesteś dostępny?
Czy jesteś dostępny dla Boga? Czy chcesz się modlić, podjąć ryzyko, zaufać Bogu i iść? Jeśli tak, jeśli masz pragnienie i chęć uczenia się to Bóg użyje ciebie. On pragnie chętnych, podatnych na naukę i dostępnych osób bardziej niż najbardziej wykształconego umysłu.
Jeśli staniesz się dostępny, On uzdolni cię do tego. Bądź gotowy! On użyje ciebie!поисковая оптимизация в москве

Jak przyprowadzić kogoś do Pana?

W porządku, więc wiesz już o Zakonie, Ewangelii, grzechu, zbawieniu, czterech prawach duchowego życia, rzymskiej drodze, lecz w jaki sposób przyprowadzisz kogoś do Pana? W jaki sposób przedstawisz go Chrystusowi?
Przede wszystkim, powiedz mu o Bogu, grzechu i Jezusie umierającym na krzyżu. Następnie, powiedzmy, że po tym wszystkim, osoba, której świadczysz jest poruszona przez Boże Słowo i chce zostać chrześcijaninem, mówisz…

– Czy rozumiesz to, o czym ci mówiłem?
– Tak.
– Czy chcesz przyjąć Jezusa jak Zbawiciela?
– Tak, chcę.
– W porządku, lecz najpierw muszę ci coś powiedzieć. Bycie chrześcijaninem oznacza życie dla Chrystusa. Znaczy, szukanie Jego woli, a nie swojej własnej. Nie zawsze będzie to łatwe. Szatan będzie ci utrudniał życie cały czas. Możesz stracić przyjaciół i różne sprawy niekoniecznie ulegną poprawie w ciągu jednej nocy. Bycie chrześcijaninem może kosztować. W rzeczywistości, Jezus powiedział, że musisz zaprzeć się siebie samego, brać swój krzyż codziennie i iść za Nim (Łuk 9:23). On chce, abyś Go naśladował, szedł za Nim zawsze – nawet wtedy, gdy inni nie chcą ci na to pozwolić. Jeśli nadal chcesz Jezusa jako twojego Zbawiciela i Pana, chętnie się z tobą pomodlę.
– Tak, chcę. Rozumiem to i nadal chcę Jezusa.
– To módlmy się.

Powiedz, aby powtarzał za tobą to, co mówisz. Można pochylić głowy, zamknąć oczy, lub nie…To nie ma znaczenia.

Przykład tego, co można powiedzieć:  – Drogi Jezu, wiem, że zgrzeszyłem przeciwko tobie. Wyznaję, że jestem grzesznikiem. Przyjmuję ofiarę jaką złożyłeś na krzyżu za mnie. Proszę cię, aby wszedł do mojego serca. Proszę oczyść mnie z moich grzechów, daj mi życie wieczne. Pokutuję z moich grzechów i składam moje zaufanie w Tobie. Dzięki Ci Jezus. Amen.

Ten paragraf jest tylko przykładem tego, jak można przyprowadzić kogoś do Chrystusa. Jak już wcześniej powiedziałem, nie ma jakiejś formuły, lecz tylko rozpoznanie czyjejś grzeszności przed Bogiem, wyznanie, pokuta z grzechów i zaufanie w ofiarę Jezusa za grzechy .

Ja osobiście, chciałbym w szczególny sposób zaznaczyć fakt, że bycie chrześcijaninem nie jest łatwe. W zasadzie, robiąc chcesz my wyperswadować zbawienie, lecz to, co faktycznie się dzieje w takiej chwili, to trzy rzeczy:
1) sprawiasz, że nawrócenie jest realne, 2) ostrzegasz osobę przed tym, co się wydarzy, 3) próbujesz zapobiec „fałszywemu nawróceniu” i wymówce jakiej może użyć później jak np.: „O, już raz próbowałem być Chrześcijaninem. To nic mi nie pomogło”.
Pamiętaj, przyjmujemy Chrystusa, aby nasze grzechy zostały przebaczone, a nie, żeby „sprawy lepiej szły”. Chcesz również, aby osoba przyszła do Chrystusa z pełną wiedzą o tym, co to znaczy być chrześcijaninem.

Jeśli nie chcemy iść za Jezusem przez troski i radości to nie jesteśmy godni nazywać się Jego uczniami. Mamy kochać Go bardziej niż cokolwiek innego (Łuk. 14:26-28).
Również niewiele warte jest krótkie zdanie w tej modlitwie. Nie martw się o to, co dokładnie powiedzieć. Po prostu mów Prawdę, wyznawaj grzech, proś Jezusa o przebaczenie. Mów powoli i używaj krótkich zdań.
Dzięki temu nie będzie zamieszania.продвижение

Cztery prawa duchowego życia

Jeśli zaczniesz z kimś dyskutować i chcesz mu zaprezentować ewangelię w prosty i systematyczny sposób to mogą być bardzo pomocne „Cztery prawa duchowego życia”. Są proste i korzystają z Pisma, aby skazać, przekonać o grzechu i nawrócić. Oto one:

Bóg cię kocha:
Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy kto weń wierzy nie umarł, ale miał żywot wieczny (Jn 3:16)

Człowiek jest grzeszny i oddzielony od Boga.
„Ponieważ wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej (Rzym 3:23).
Zapłatą za grzech jest śmieć (Rzym 6:23).
To wasze grzechy oddzieliły was od Boga, (Iz. 59:2).

Jezus jest jedynym Bożym zabezpieczeniem dla ludzkich grzechów.
Ja jestem droga, prawda i żywot i nikt nie przychodzi od Ojca inaczej jak tylko przez Mnie (J 14:6).
Lecz Bóg okazał nam swoją miłość przez to, że gdy jeszcze byliśmy grzesznikami, Chrystus za nas umarł (Rzym 5:8).

Musimy osobiście przyjąć Jezusa jako Zbawiciela i Pana.
Tym, którzy Go przyjęli dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego (Jn 1:12).
Jeśli ustami wyznasz, że Jezus jest Panem i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz (Rzym 10:9).
Łaską zbawieni jesteście przez wiarę i to nie z was, Boży to dar (Ef. 2:8).

Droga rzymska.
Inna lista wersetów używanych podobnie jak „Cztery prawa duchowego życia” to „Rzymska droga”. Zaletą tego układu jest to, że wszystkie siedem wersetów pochodzi z jednej księgi: Listu do Rzymian.
Czasami jest korzystne to, że nie musisz wertować wielu kartek.

Rzym

3:10, „Jak napisano: nie ma ani jednego sprawiedliwego..

3:23, „Ponieważ wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej”

5:12, „Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli..”

6:23, „Albowiem zapłatą za grzech jest śmieć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym”

5:8,Bóg zaś daje nam dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł

10:9-10, „bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził Go z martwych, zbawiony będziesz; Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu.

10:13, „Każdy bowiem, kto wzywa imienia Pańskiego zbawiony będzie”.

Polecam, aby „Rzymska droga” znalazła się w twojej Biblii. Znajdź Rzym 3:10 i podkreśl to, po czym przejdź do Rzym 3:23 i zapisz go obok zaraz jako następny. Następnie idź do Rzym 3:28, podkreśl i napisz Rzym 5:12 obok niego i tak dalej.
W ten sposób będziesz musiał pamiętać wyłącznie miejsce początkowe tj. Rzym 3:10.раскрутка

Zakon a Ewangelia


„…ponieważ przez zakon jest poznanie grzechu”
(Rzym.. 3:20).

W okresie Starego Testamentu Bóg dał przez Mojżesza zakon. Są to przykazania i zasady, który strzegły ludzkiego zachowania. W Nowym Testamencie Bóg dał Ewangelię przez Jezusa. Jest to przesłanie o zbawieniu z łaski przez ofiarę śmieci i zmartwychwstania Jezusa za nasze grzechy.
Zakon to „czyń i nie czyń” moralnego postępowania. Składa się z 10 przykazań (Wyj. 20), zasad socjalnego życia (Wyj. 21:1-23:33), zasad uwielbiania Boga (Wyj. 25:1-31:18). Było to przymierze uczynków między Bogiem a człowiekiem i nie mogło (i nie może) nas zbliżyć do wiecznej społeczności z Panem. Zakon jest bardzo wymagający, ponieważ żąda zachowywania doskonałych standardów moralnego zachowania. W przypadku niepowodzenia, zakon potępiał nas na śmierć. Uczynki nie zarabiają na zbawienie ani nie odgrywają w nim żadnej roli. Biblia mówi, że człowiek jest usprawiedliwiony jest z wiary niezależnie od uczynków zakonu (Rzym 3:28).

Z drugiej strony ewangelia jest dobrą nowiną o śmierci, pogrzebie i zmartwychwstaniu Jezusa za nasze grzechy (1 Kor 15:1-4). Jest toprz esłanie o tym, co Bóg zrobił dla nas, o naszym uwolnieniu od grzechów i kary wymaganej przez zakon.

„Zakon i Ewangelia” są również częścią naszego fundamentu i dobre zrozumienie wzajemnej relacji między nimi bardzo nam pomoże w świadczeniu. Jak? Jeśli zrozumiesz Zakon Boży to, że jest standardem doskonałości, że objawia grzech, że nie jesteśmy wstanie nie złamać go i że Ewangelia uwalnia nas od potrzeby doskonałego przestrzegania zakonu, to będziesz w stanie lepiej przekazywać przesłanie zbawienia, aby niezbawieni mogli przyjąć przebaczenie grzechów.

Zakon jest czymś innym niż Ewangelia

Większość chrześcijan ma już podstawowe zrozumienie różnicy między zakonem a ewangelią; oni po prostu nie wiedzą o tym. Na przykład: „jesteś grzesznikiem (zakon). Potrzebujesz Jezusa jak twojego Zbawiciela (Ewangelia). Stary Testament (Zakon) był przed Nowym Testamentem (Ewangelia). Zakon pokazuje nam, dlaczego jesteśmy winni, a Ewangelia uwalnia nas od winy przez łaskę. Najpierw musimy wiedzieć o tym, że jesteśmy winni (zakon), zanim zrozumiemy potrzebę proszenia o przebaczenie (Ewangelia).

Zakon zabija, Ewangelia daje życie. Gdy Mojżesz schodził z góry po otrzymaniu Zakonu i zobaczył Izraela pogrążonego w bałwochwalstwie, rzucił tablice z Zakonem na nich i 3000 ludzi zginęło (Wyj 32:28).
Później ap. Piotr głosił Ewangelię i 3000 ludzi zostało zbawionych (Dz. 2:41).

Mają lepsze zrozumienie zakonu łatwiej będzie ci wytłumaczyć grzech.
Bez Zakonu, nie można poznać grzechu. Rzym 3:20 mówi: „przez zakon jest poznanie grzechu” (p. również Rzym 7:7). Jeśli nie ma poznania grzechu, to nie ma poczucia potrzeby Jezusa. To dlatego wspominasz o zakonie, gdy rozmawiasz z tymi, którym świadczysz. Jak Pytając ich czy kiedykolwiek zgrzeszyli. Powiedz im, że kłamanie, oszukiwanie, kradnięcie, pożądanie, brak czci dla Boga itd.. to wszystko jest grzechem. Każdy człowiek jest winny jakiegoś grzechu (Rzym 3:23) tak więc każdy potrzebuje uwolnienia. Wszyscy potrzebują Ewangelii.
Zakon jest osobliwy. Mówi: „bądź święty”, lecz pokazuje, że nie możesz taki być. Mówi: „nie kłam” lecz pokazuje, że kłamiemy. Mówi: „czcij twojego Pana, Boga” lecz pokazuje, że zawodzimy. Ponieważ nikt z nas nie jest w stanie przestrzegać całego prawa to znajdujemy się pod potępieniem. Nie ma drogi wyjścia. Co możemy zrobić? Nic! To dlatego „zakon stał się naszym przewodnikiem do Chrystusa, abyśmy z wiary usprawiedliwieni zostali” (Gal 3:24). Zakon prowadził nas do Niego. W jaki sposób to robił? Pokazując nam, że próba zachowania Zakonu (nasze uczynki) nie wystarczy do tego, aby otrzymać wieczne życie i że Ewangelia łaski jest jedyną drogą do Boga.

Innymi słowy, musisz pomóc takiej osobie zdać sobie sprawę z tego, że nie jest wystarczająco dobra, aby zasłużyć sobie na Bożą przychylność.
Ludzie mają zwyczaj sądzić, że ponieważ są „szczerzy” czy „nie tacy znowu źli” to będą w Bogiem, gdy umrą. Lecz Biblia ujawnia nam, że „szczerość” i „niezbyt zły” to za mało. Bóg wymaga doskonałości.

Boże zbawienie
To dlatego zbawienie należy do Pana (Ps. 3:80, przez wiarę a nie z uczynkpw (Rzym 4:5). To dlatego jest darmowy dar Boży (Rzym 6:23), z łaski (Ef. 2:8-9). To dlatego Bóg stał się człowiekiem (J 1:1,14) i wypełnił Zakon: „Ponieważ to, czego zakon nie mógł dokonać w czym był słaby z powodu ciała,, tego dokonał Bóg; przez zesłanie Syna swego w postaci grzesznego ciała, ofiarując je za grzech, potępił grzech w ciele” (Rzym 8:3) oraz „gdyby bowiem nadany został zakon, który może ożywić, usprawiedliwienie byłoby istotnie z zakonu” (Gal 3:21); „albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, nie z uczynków… (Ef 2:8). Kto zaś nie spełnia uczynków, ale wierzy w tego, który usprawiedliwia bezbożnego, wiarę jego poczytuje mu się za sprawiedliwość” (Rzym 4:5).

Prezentując ewangelię pokaż w jaki sposób wymaganie zachowywania Zakonu zostało w sposób doskonały usunięte. Powiedz coś takiego „biblia mówi, że jeśli złamiesz jedno Boże przykazanie, jesteś potępiony (Jk 2:10-11)”. Często dodaję: „Grzech może zostać przebaczony, lecz jego skutki trwają. Skutkiem grzechu jest śmierć. Twój grzech jest obrazą dla dawcy zakonu, Boga, lecz Jezus, który jest Bogiem w ciele, poniósł nasze grzechy na krzyż i umarł z nimi. Jeśli chcesz przebaczenia grzechów musisz przyjść do Jezusa i prosić Go, aby ci przebaczył. On to zrobi”.продвижение сайтов в поисковые системы

Chrześcijańskie CPR

(CPR – cardiopulmonary resuscitation – ratunkowa procedura stosowana często np. w przypadku ataku serca.)
(Tutaj: Confess, Pray, Read – wyznawaj, módl się, czytaj)

„Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości. (1 Jn 1:9).

Świadczenie jest duchową walką, w której zmagasz się nie tylko z ignorancją i uprzedzeniami, lecz również z Szatanem. On będzie usiłował utrudnić twoje wysiłki, atakować cię duchowo i podejmował tysiące innych rzeczy, aby cię powstrzymać. Możesz więc cierpieć duchowe wysuszenie spowodowane tymi atakami. Co, zatem, należ robić, aby zachować duchowe życie. Proste…

Niemal każdy słyszał o CPR. Ta procedura ratuje życie. Chciałbym pokazać wam chrześcijański CPR, który uratuje twoje duchowe życie.
Jest prosty: wyznanie, modlitwa, czytanie.

Wyznanie
Pierwsze jest wyznawanie; nasza ludzka potrzeba. Każdy, kto świadczy powinien mieć swoje życie z Bogiem uporządkowane. Nie znaczy to, że ma być doskonały, lecz oznacza to aktywne staranie się o chodzenie zgodnie z Bożą wolą. Oznacza to regularne wyznawanie Bogu grzechów i odrzucanie ich. To robi się w modlitwie.
Grzech nie jest czymś, co można lekko traktować. Jest to coś tak złego, wstrętnego, że kosztowało życie Jezusa. Największa ofiara Chrystusa pokazuje na ogrom głębokości grzechu. Wymagał czegoś tak niewiarygodnego jak Bóg na krzyżu, aby usunąć go. Grzech może zmniejszyć twoją skuteczność, należy więc upewnić się, że twój grzech został Bogu wyznany. On przebaczy ci a twoja społeczność z Nim odnowiona. W tej właściwej relacji, Pan będzie prowadził cię i uprawni cię do odważnego mówienia dla Niego.
Biblia mówi: „Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości. (1 Jn 1:9).
Wyznanie jest dobre dla duszy i to jest prawda. Dobrze jest uklęknąć przed Panem w pokorze i szukać Jego przebaczenia: „Uniżcie się przed Panem a wywyższy was” (Jk 4:10). Bądź gotów do wyznania i porzucenia swoich grzechów. Tego wymaga Bóg.



Modlitwa

Następnie jest modlitwa; twój szczególny przywilej.
Poprzez modlitwę wchodzisz w społeczność z Świętym Stwórcą wszechświata. Możesz do Niego mówić, możesz Go uwielbiać, kochać i spędzać czas z Nim. Dzięki temu, co uczynił Jezus dla ciebie na krzyżu, Bóg wysłuchuje twoich modlitw.
Czy, gdy pragniesz modlitwy to jest to pragnienie twojego ciała? Nie.
Ponieważ twoje naturalne ego nie szuka Boga i ponieważ ciągle jesteś w grzesznym ciele, gdy pojawia się zachęta do modlitwy to Bóg woła do ciebie, abyś spędził z Nim czas. On chce mieć z tobą społeczność. 1 Kor 1:9 mówi: „Wierny jest Bóg, który was powołał do społeczności Syna swego Jezusa Chrystusa, Pana naszego”
On chce, abyś był w Jego obecności i był od Niego zależny. Jeśli ktoś znajduje się w Jego obecności to serce zostaje napełnione Nim. Nie może nie mówić o Nim: „Z obfitości serca mówią usta” (Mat.12:34). Gdy Mojżesz znajdował się w obecności Bożej, jego twarz jaśniała (2 Kor 3:7). Gdy ty znajdziesz się w obecności Bożej, twoje serce będzie świecić.
Modlitwa jest to zwyczaj przebywania w obecności Bożej. Jeśli chcesz być skuteczny, potrzebujesz być w społeczności z Bogiem, a żeby być w społeczności, musisz się stale modlić.

Czytanie
Trzecie miejsce zajmuje czytanie: twój chleb powszedni. To właśnie przez czytanie Biblii Bóg mówi do ciebie. Biblia, oczywiście, jest Słowem Bożym. Jest „natchnione przez Boga i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany. (2 Tym. 3:16-17).

Słowo Boże jest jednym ze sposobów w jaki Bóg daje ci siebie poznać.
Jest światłem twojej duszy, pokarmem dla myśli i przewodnikiem, który powinien kształtować twoje życie.

Przez czytanie i zapamiętywanie Pisma jesteś znacznie większym zagrożeniem dla Szatana. Co zrobił Jezus, gdy był kuszony przez Szatana, aby go zgromić? Cud? Potężne zmiecenie go ręką. Nie. Pan cytował Pisma (Mat 4).
Naśladuj Jezusa. Ucz się wersetów. Używaj ich. Niech mieszkają w twoim sercu i umyśle. Grom przeciwnika przy ich pomocy. Ucz się z ich, one cię pokrzepią.

Modlitwa i społeczność.
Społeczność z Bogiem jest wielkim przywilejem i błogosławieństwem. Nie ma nic lepszego i większego. Celem chrześcijańskiego CPR jest pomóc ci przypomnieć o wymaganiach społeczności z Bogiem. Społeczność z Panem powinna być numerem jeden wśród twoich życiowych priorytetów.
Jeśli nie jest, to spraw, aby tak było.
Gdy Salomon został zapytany przez Boga, czego pragnie, to powiedział, że chce mądrości (1 Król 3:5-6). Gdy Dawid został zapytany o to, czego pragnie powiedział: „Abym mógł mieszkać w domu Pana, przez wszystkie dni życia mego” (Ps. 27:4). W Nowym Testamencie tam, gdzie wspomina się o Salomonie, nie jest to w najlepszym świetle. Czytamy, że: „nawet Salomon w całej swojej chwale nie był tak przyodziany jak jedna z nich” (Mat 6:28-29). A jednak Dawid, morderca i cudzołożnik, został nazwany przez Boga mężem „według Jego serca” (Dz. 13:22). Dlaczego? Wierzę, że dlatego, że Dawid szukał społeczności z Bogiem. Dawid chciał stale znajdować się w obecności Pana. Dawid, grzesznik, kochał Boga.

Jezus był w domu Marii i Marty (Łuk 10:38-42). Marta był zajęta przygotowaniami, a Maria siedziała u stóp Jezusa. Marta wspomniała o tym, że Maria nic nie robi i zostawiła całą pracę jej. Odpowiedź Jezus jest bardzo pouczająca. Powiedział: „Marto, Marto, troszczysz się i kłopoczesz o wiele rzeczy, niewiele zaś potrzeba, bo tylko jednego; Maria bowiem dobrą cząstkę wybrała, która nie będzie jej odjęta”.
Pan pragnie tego, abyś spędzał czas z Nim. Ważniejsze jest to, niż wszystkie inne twoje obowiązki, nawet świadczenie. Jeśli jesteś w społeczności z Panem, to będziesz wtedy silniejszy, twoja miłość odważniejsza, a twój grzech słabszy. Będziesz świecił jako światło tego świata (Mat 5:14) i świat będzie wiedział, że jesteś Jego uczniem (Mat 5:16).

Jeśli odczuwasz pragnienie modlitwy, odpowiedz na nie. To Bóg wzywa cię do spędzenia czasu w Jego cudownej obecności i napełnienia się Nim. Tam zaś, w Jego obecności, zdobywasz największe korzyści i stajesz się najpotężniejszym świadkiem.

Jak widzisz CPR jest łatwym do zapamiętania narzędziem, które powinno pomóc ci zrozumieć wagę wyznania, modlitwy i czytania. W swym codziennym czasie modlitwy, szukaj Boga. W codziennym czytaniu, szukaj Boga. Bądź jak Dawid, który pragnął mieszkać w domu Pana na zawsze.
Bądź jak Maria, która chciała siedzieć u stóp Jezusa i być z Nim. Bądź jak Jezus, który często chodził się modlić, na społeczność z Bogiem.
Bądź posłuszny Ojcu, który nakazał nam mieć społeczność z Jezusem. W Nim jest wszelkie błogosławieństwo, które utrzyma przy życiu twoje serce, ponieważ: „prawda i łaska stały się przez Jezusa Chrystusa” (Jn 1:17). To w prawdziwej społeczności z Jezusem odnajdujemy to, co w świadczeniu najlepsze. Świadczenie to nie tylko słowa – to jest sposób życia.deeo.ru

Krzyż i Tablica

Dlaczego zgubieni (straceni) są ZGUBIENI (STRACENI)?

Możesz być zgubiony lub ZGUBIONY, w zależności od tego co masz na myśli. Na przykład, jeśli dziecko oddzieli się od matki w centrum handlowym, to zdarzenie jest póśniej opisywane rodzinie jako zgubienie (dziecko zaginęło, zgubiło się, przyp. tł). I tak było, są strumienie łez i wspomnienia na dowód tego. Podobnie do tego zdarzenia, sam zgubiłem się jadąc Hollywood Freeway, również mój zespół futbolowy przegrał ostatni mecz i stracił szansę gry w rozgrywkach ligowych. „Strata” w tych wszystkich przypadkach oznacza nieco zakłopotania czy niewygody, lecz przykłady nie wydają się być poważne. Każdy z nich daje szansę na lepsze czasy czy następny dzień.

Są też takie sytuacje, gdy zgubieni (straceni) ludzie są rzeczywiście straceni, czasami odnajdywani martwi lub wcale.
Jest to prawdziwa tragedia, prowadząca do godnych pożałowania konsekwencji.

Lecz nawet to blednie wobec tego, czego naucza Słowo Boże o wiecznym ZGUBIENIU (ZATRACENIU)! Konsekwencje są tutaj czasowe i wieczne, a sytuacje opisywane w Biblii są w najbardziej horrorystycznych terminach, których Bóg nigdy dla człowieka nie zamierzał!

Chcę zająć się tutaj wiecznym aspektem zgubienia człowieka, co w powszechnym pojęciu funkcjonuje jako piekło.

Bóg jest sprawiedliwy

Pojęcie piekła jest zakorzenione w charakterze żywego Boga i często jest odrzucane lub śle rozumiane w związku z naszym zniekształconym obrazem Boga. Bez zrozumienia Boga człowiek jest pozostawiony wyobrażeniu o jakimś boskim gladiatorze ostrzącym swój miecz krwią bezbronnych, podwładnych, wiecznie dręczących niewinne ofiary dla swej własnej przyjemności. Z takiego samego niezrozumienia wypływa również widzenie Boga oparte na ludzkim myśleniu życzeniowym, że jeśli On w ogóle istnieje, to jest miłością i koniec. Biblia uczy nas, że ponieważ „Bóg jest święty” (1 Ptr 1,15/16) w swym charakterze, to nasz grzech, czy brak świętości jest dla Niego ważną kwestią i On zapewnia nas, że świnny nie ujdzie kary!ś Mocno zachęcam cię, abyś dokładnie przebadał ten temat w kontekście całej Biblii, aby zobaczyć ten obraz wyraśnie. Gwarantuję ci, że zdobędziesz nowe uznanie dla Bożej świętości, a nawet jeszcze większe uznanie dla Jego łaski!

Jesteśmy związani przez Biblię

Faktem jest, że wieczna kara i oddzielenie od Boga, często po prostu odnoszona jest do piekła, jest przedmiotem nauczania Biblii. Chociaż nie wiemy wszystkiego, co jest do poznania, to jednak przekazano nam wystarczający obraz, aby uciekać z dala od jakiejkolwiek możliwości skończenia tam i podjąć każdy wysiłek, aby pomóc innym również uciec.
Czytamy (Tes. 1.7-9):
2 Tes. 1:7-9 „….gdy się objawi Pan Jezus z nieba ze zwiastunami mocy swojej.
W ogniu płomienistym, wymierzając karę tym, którzy nie znają Boga, oraz tym, którzy nie są posłuszni ewangelii Pana naszego Jezusa. Poniosą oni karę:
zatracenie wieczne, oddalenie od oblicza Pana i od mocy chwały jego”
(BW).

W tym jednym fragmencie widzimy:

  • kara jest zniszczeniem
  • jest wieczna
  • oznacza oddzielenie od Boga
  • dotyczy tych, którzy nie znają (ci, którzy nie wiedzą o…) Boga
  • jest wielu takich, którzy nie są posłuszni Jezusowi Chrystusowi

Trzeba przyznać nie jest to przyjemny temat do zatrzymania się, lecz myślę, że ważne jest naświetlenie tego, co mówi Słowo Boże.

Jan 3,16 to prawdopodobnie najlepiej znany wers Pisma dotyczący miłości Bożej, obietnicy „wiecznego życia” poprzez wiarę w Jezusa Chrystusa jako alternatywy do „zgubienia” bez Niego. Zgubienie jest zdefiniowane nieco później w tym samym rozdziale w wersie 36: nie ma żywota, lecz gniew Boży ciąży nad nim. Biblia mówi o dniu Bożego gniewu (Rzym 2,5 i Kol. 3,6) i zachęca wszystkich do tego, aby uciekali przed nadchodzącym gniewem! (Mat. 3,7).

Księga Objawienia 20,7-15 opisuje wrzucenie diabła do jeziora ognistego, gdzie znajduje się też zwierzę i fałszywy prorok, i będą dręczeni dniem i nocą na wieki wieków (BW). Dalej w tym samym rozdziale czytamy o ostatecznym sądzie Bożym, gdzie ...wielcy i mali…, zostali osądzeni…, i śmierć i Piekło zostały wrzucone do jeziora ognistego. To jest druga śmierć. I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego (BW). Zwróć uwagę na to, że jest to miejsce cierpienia i że dzieje się to w towarzystwie tego, który najbardziej uosabia zło, samego diabła.

Mat 7, 13-14 mówi nam o tym, że: szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą (BW).

Uwaga: wielu ją wybiera.

Łuk 16,19-31 jest opisem dwóch mężów, z których jeden po śmierci znalazł się w Hadesie (piekle), gdzie: cierpiał męki…… w płomieniukto nie chciałby uciec lub uzyskać pomocy!
Żadne błagania i prośby nie mogły zrobić niczego dla tych, którzy podążali jego śladami do tego strasznego miejsca. Jest w pełni świadom swego położenia i bezsilności wobec sytuacji!

On nie przestał jedynie istnieć.

Ciekawe jest to, że Jezus często mówi o sądzie i jego wiecznych konsekwencjach, a co najmniej równie często jak o niebie i życiu wiecznym. Poza tym czemu się przyglądaliśmy, Jego opisy zawierają takie rzeczy jak: ciemności zewnętrzne,…,płacz i narzekanie, i zgrzytanie zębami,… wieczne osądzenie. (Mat 25). Dlaczego Ten, który okazał ponad wszelki cień wątpliwości miłość mówił takie rzeczy?
Czynił tak, dlatego, że znając rzeczywistość piekła najlepiej, aby obudzić nas, z których wielu pędzi w stronę piekła przez życie w grzechu i odrzuceniu prawdy.
Istnienie piekła jest jedną z przyczyn, która sprawiła, że chciał ponieść tak wielką ofiarę na rzecz ludzkości. Jak mówi Jego Słowo (2 Ptr. 3,9): Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania(BW).

Ten fragment i wiele innych podobnych, nie daje nam żadnych powodów, aby nie wierzyć, że wieczne oddzielenie od Boga jest czymś straszliwym. Z pewnością nie jest to miejsce, które ktoś może sobie wyobrazić i żartować, z niego. Towarzysze grzechu, pozbywający się tych wszystkich „świętoszków” są wreszcie wolni do gwałtu i grabieży, jak tego zawsze chcieli. Diabeł poddał się już swojej stracie i chodzi wokół rozdzielając azbestowe garnitury i gaśnice tym, których naciągnął do przyłączenia się! Każda wzmianka o piekle potwierdza prawdę zawartą w Hebr. 10:31: Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego (BW).

Niektórzy nie zgodzą się z tym!

Niektórzy, oczywiście gwałtownie sprzeciwią się temu wszystkiemu. Jest wiele alternatywnych punktów widzenia, z których część pochodzi od grup popierających swoje widzenie nauczaniem Biblii. Popularne wierzenia dotyczące wiecznej kary różnią się bardzo.

  • Wieczne potępienie jest nie-istnieniem.
    Wytwór czyjejś przewrotnej wyobraśni i wierzeń nieoświeconych ignorantów.
  • Piekło to jest to, co uczynili niektórzy ludzie ze swego życia na ziemi.
  • Czyściec jest tak zły, że dostają się tam wszyscy, oprócz Hitlera i jemu podobnych, i po długim czasie oczyszczania zarobimy na wejście do nieba. (Przy okazji, nie twierdzę, że istnieje czyściec, jako że nie znajduję dowodu na to w Biblii. Ten rozdział jest oparty na księgach apokryficznych , jest bardzo niejasny, nie wspominając o tym, że Żydzi nigdy nie zaakceptowali go jako części Pisma).
  • Reinkarnacja ś sprawia, że wracasz stale i wciąż, a co gorsze jako istota gorsza, ewentualnie jest jakiś inny świat, który ma być wspaniały, lecz nikt nie wie co to jest.
  • Anihilacja ś ma miejsce po śmierci.
    Twoje ciało rozkłada się w grobie jeszcze długo po tym, gdy twój duch i dusza przestają istnieć, a wraz z nimi wszelka świadomość. Wszystko czym kiedykolwiek byłeś staje się pożywieniem dla roślinek!

To nie może tak być!

Inni będą się upierali, że to, co Biblia mówi o wiecznym sądzie może być prawdą, lecz musi być interpretowana metaforycznie. Robią często tak, ponieważ zaczynają z założeniem, że cokolwiek tak straszliwego i ostatecznego jest nie do pomyślenia, niewyobrażalne, nierealistyczne, nieprzyjemne…! Upierając się przy tym, że to nie może być, usiłują zmienić znaczenie tych wersów na łatwiejsze do przyjęcia. Robią to prawdopodobnie z najlepszymi zamiarami, chcąc aby Bóg przez to wyglądał lepiej, a Biblia brzmiała rozsądnie.

Trzeba przyznać, że niektóre używane terminy są bez wątpienia opisami rzeczywistości, do której nie potrafimy się odnieść z powodu ograniczonego zrozumienia. Ja sam nie będę dyskutował na temat temperatury jaka jest w piekle, czy też umeblowania tego miejsca. Lecz żadne naciąganie wyobraśni nie może doprowadzić do wniosku, że jest to Boży sposób wyrażenia się:

  • Jeśli nie będziesz się dobrze zachowywać, to dostaniesz klapsa po łapie.

Nawet jeśli to wszystko to jest język przenośny, będziesz zmuszony do takiego wniosku, że jesteśmy przez Biblię ostrzegani, aby podjąć wszelkie możliwe wysiłki w celu uniknięcia tego niewyobrażalnego cierpienia. Piekło jest STRASZLIWE!

Czy mamy wybór?

Miałem takie doświadczenie w szkole, które pokazuje, jak bardzo jesteśmy zdecydowani dostrzegać tylko to, co chcemy zobaczyć… i była to śchrześcijańskaś szkoła sztuk liberalnych! Poproszony, aby na następną lekcję przynieść dziesięć podobieństw na temat Boga tj., takich „Bóg jest jak…” przygotowałem swoją listę biorąc pod uwagę różne atrybuty Boga, włączając w to również gniew. Lekcja przebiegała tak, że różne osoby czytały głośno to, co napisały. 100% tego, o czym mówiono, zanim doszło do mojego czytania, dotyczyło miłości bożej…”Bóg jest jak miłujący ojciec!” „Bóg jest jak najlepszy romantyczny ukochany!” „Bóg jest jak sucha pieluszka!” (?!?) itp., itp. Miałem również coś o miłości Bożej, lecz zdecydowałem zacząć od czegoś innego i powiedziałem:

  • Bóg jest jak niewiarygodnie cierpliwy nauczyciel z uporczywie hałaśliwą klasą.

Nastąpiła oszałamiająca cisza, po której rozległy się gwizdy i syczenia, uspokoiły się dopiero, gdy dr Adams zapytał mnie, skąd wziąłem taki pomysł! Wyjaśniłem to tak, że przewertowałem Biblię poszukując do swej listy różnych aspektów Bożego charakteru. Zostałem zatem oskarżony o fundamentalizm i połączony z tymi, którzy wierzą w literalne zło! Powinniście usłyszeć wybuch jaki nastąpił w klasie, gdy powiedziałem, że tak wierzę!

A co z tymi, którzy nigdy nie słyszeli?

Lecz co z tymi, którzy nigdy nie słyszeli? Czy to nie jest niesprawiedliwe ze strony Boga potępić ludzi, którzy nigdy nie mieli szansy dowiedzieć się o Jezusie? Ludzie nie są potępieni dlatego, że nie słyszeli o Jezusie, lecz dlatego że należą grupy określonych: wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej (Rzym 3,23). Jezus przyszedł, aby szukać i zbawić zgubionych, tych, którzy już są zgubieni i nie mogą być zbawieni w żaden inny sposób (Łuk 19,10). W Dz. Ap. 4,12 czytamy o Jezusie, że: nie ma żadnego innego imieniaprzez które mogli byśmy być zbawieni.
Z drugiej strony, gdyby nieznajomość Jezusa czyniła ludzi niewinnymi, to najrozsądniejszą dla chrześcijan decyzją byłoby zamknąć usta i jeśdzić po świecie strzelając do misjonarzy! Dlaczego? Ponieważ wiemy o tym, że wielu z tych, którzy usłyszą ewangelię, odrzucą ją, zatem czyż nie lepiej pozostawić ich w ignorancji i niewinności?!?

Łzy są właściwe

Co jest gorsze? Ci którzy przy każdej okazji krzyczą: „Nawróć lub spłoń,” nalegający na to, że traktowanie piekłem jest jedynym sposobem zdobycia ludzi dla nieba, czy ci, którzy odrzucają istnienie piekła i rozwadniają to wszystko?

Rozdźwięk miedzy tymi dwoma pozycjami przypomina mi, że z konia można spaść po obu stronach! Jeśli twoje rozumienie wiecznej kary i stanu ludzkości nie wywołuje czasami łzy w oku, ani pragnienia, aby to nie było prawdą, to zdecydowanie potrzebujesz przemyśleć to, w co wierzysz.

świat niesprawiedliwości nie jest w stanie tego sobie wyobrazić

Ludzki bunt będzie rozpatrywany sprawiedliwie.
Ta koncepcja jest trudna do przyjęcia w dzisiejszym świecie, gdzie sprawiedliwość niemal nie istnieje. W Księdze Ezechiela (18,4) czytamy takie ostrzeżenie: Dusza, która grzeszy umrze! a dotyczy to zarówno życia fizycznego jak i duchowego, o czym Biblia wyraża się jasno.
Piekło jest prostą zapłatą za złe uczynki w oczach absolutnie sprawiedliwego Boga, który to ogłosił. W istocie to człowiek otrzymuje ostatecznie i całkowicie to, na co, jak mówi Bóg, zasługuje, zbierając plony decyzji, które podejmuje. Upiera się przy niezależnym od Boga życiu przez całe swoje życie, więc teraz jego pragnienie jest spełnione na stałe!
Nie oszukujcie się, Bóg się nie da z siebie naśmiewać, co człowiek sieje, to i żąć będzie. Kto sieje dla ciała, z ciała żąć będzie skażenie…
(Gal 6,7/8). Jest to niezaprzeczalnie straszliwe, lecz służy pokazaniu nam, jak horrendalny jest nasz grzech przed Bogiem. Wieczna kara, taka jak opisana w Biblii, jest tym, czym śpłaciś człowiek, jeśli odwróci się od Boga i upiera się przy płaceniu samemu za swe grzechy. To właśnie robią ludzie, którzy odrzucają Jezusa Chrystusa! W taki czy inny sposób grzech musi być spłacony, zawsze i przez każdego.

Doszedłem do wniosku, że Dobra Nowina jest tak DOBRA, ponieważ zła jest taaak zła!seo оптимизация сайта цена

Krzyż i Tablica

Ewangelia to Człowiek, nie plan!

Dobra Nowina nie jest formułą, filozofią, czy planem.
Jest to Osoba Jezusa Chrystusa. Bóg nie posłał zestawu instrukcji jak być zbawionym, lecz raczej Swego jedynego Syna, Tego, którego możemy znać osobiście.
Życie wieczne jest opisane w ew. Jana 17,3 jako: poznanie Boga i Tego, którego posłał. Jest to osobista społeczność z Bogiem, która zaczyna się, gdy człowiek rozpoznaje swój zgubiony stan i zwraca się do Jezusa po zbawienie. Taki przywilej jest możliwy dlatego, że, jak to ujmuje Piotr (1 Ptr 3,18): Chrystus umarł za grzechy raz na zawsze, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przywieść do Boga.

Społeczność, a nie polityka ubezpieczeniowa

Przykład tego można znaleźć w historii bogatego młodzieńca (Mar 10,17-31). Ten człowiek przyszedł do Jezusa pytając o życie wieczne i jak podaje wielu miał całkowicie futurystyczne pojęcie rzeczy.
Chciał tego samego poczucia bezpieczeństwa na wieczność, które, jak czuł, już miał poprzez pozycję i stan posiadania. Wiedział, że któregoś dnia umrze i chciał być pewien, że wszystko będzie dobrze, gdy spotka się z Bogiem. Szukał polisy ubezpieczeniowej niebios i nic więcej, lecz Pan Jezus chciał, aby ten młodzieniec odłożył na bok “bożka mamony” i przyłączyłsię do Niego natychmiast. Ten nie czuł “potrzeby,” pragnienia społeczności jaką oferował Jezus i odszedł zasmucony tym, że jego własne pragnienie nie zostało zaspokojone. Do chwili, gdy odszedł, Jezus nawet nie wspomniał o ż yciu wiecznym, później było to tylko wspomniane w kontekście wyjaśnienia uczniom, że “życie po śmierci” jest tylko częścią tego, co Bóg chce od nas.

Dobra Nowina dotyczy w istocie osobistej społeczności z Prawdą i Żywym Bogiem, poprzez Jezusa Chrystusa. Ważne jest, aby to przemyśleć, gdyż generalnie jesteśmy lepsi w przedstawianiu planu zbawienia niż przedstawiania ludziom cudownej Osoby.

Używamy Jego imienia i dzielimy się istotnymi faktami na temat Jego śmierci, lecz nasze przedstawienie koncentruje się raczej na owocach społeczności tj. niebie, niż na osobie, przez którą Boże dobra płyną. Czy nie jest to prawda?

Niebo jest wspaniałym miejscem

Czy twierdzę, że niebo nie jest ważne? Ależ nie!
Lecz chcę wyjaśnić, że zbawienie to coś znacznie więcej niż miejsce wiecznego zamieszkania. Jest “tu i teraz” społeczność z Bogiem, naszym niebieskim Ojcem, Jego cudownym Synem i błogosławionym Duchem Świętym. Niebo jest miejscem, gdzie ta społeczność będzie trwała na wieki wieczne.

Drzewa nie kiełkują z uciętego drewna!

Jedna ważna implikacja tego wszystkiego jest widoczna w naszych wysiłkach ewangelizacyjnych. Nasza własna społeczność z Panem musi być żywa i zdrowa. Praktycznie rzecz biorąc oznacza to, że musimy spędzać czas, aby poznać Pana poprzez Jego Słowo i w modlitwie.
Wszelkiego rodzaju więzi znaczą cokolwiek tylko wtedy, gdy zachodzi troska o nie i one wzrastają. Jeśli masz żywą, wzrastającą i pogłębiającą się społeczność z Bogiem, to będzie skutkowało życiem i entuzjazmem w twoim świadczeniu.
Życie rodzi życie! To jest szczerość, świeci przez prawdę naszych słów, gdy nasza społeczność z Bogiem jest żywa. Ewangelia jest ciągle prawdziwa bez względu na to, czy nią żyjemy, czy nie, lecz nasze osobiste życie może uwydatnić, potwierdzić i wzmocnić ją.

Czy prawdziwy Pan Jezus chciałby przyjść?

Ci, którym świadczymy muszą być pewni tego, kim Jezus rzeczywiście jest. To, że oni po prostu używają Jego imienia, Jezus Chrystus, wcale nie znaczy, że znają choćby najprostsze prawdy o Nim.
Niestety Jezus Chrystus jest imieniem, którego używają wszyscy- politycy, filozofowie, dyrektorzy Hollywood, okultyści, bluźniercy, aż do znudzenia – lecz każde z nich znaczy coś istotnie innego, gdy o Nim mówią! Nasze świadczenie wymaga nauczania prawdy duchowo zdeprawowanych i źle poinformowanych ludzi, a ja wcale nie chcę aby to brzmiało uwłaczająco. Naszym  najważniejszym zadaniem jest przedstawić ich Rzeczywistemu, Historycznemu, Biblijnemu Panu Jezusowi Chrystusowi! Jeśli jesteś zadowolony z wyimaginowanego Jezusa, to będziesz musiał być zadowolony z wyimaginowanego zbawienia!

Kasiu, chciałbym cię przedstawić….

Zatem w jaki sposób zrobić to przedstawienie?
Chciałbym zasugerować, abyśmy się nauczyli od samego Pana. Czy kiedykolwiek zauważyłeś, że nigdy nie przedstawiał się używając Swego Imienia?

  • Witaj, Jestem Jezus, przez “J.” Nazywam się Chrystus z tytułem “Pan” tj., Pan Jezus Chrystus.”

Raczej widzimy Go, gdy przedstawia się przy pomocy opisów tego, kim i czym On jest. Możesz to zaobserwować w Nowym Testamencie, lecz najbardziej widoczne jest to w ewangelii Jana, gdzie występują zwroty “Ja Jestem…” Jest to szczególnie użyteczne, gdy rozmawiamy o Nim z innymi. Te osobiste opisy objawiają nam Jego budząca respekt postać, Jego miłość, Jego zrozumienie, współczucie i troskę o zgubionych. To odpowiada różnym “odczuwanym potrzebom” ludzkim, rzeczy z których okradł ich grzech.
Przedstawiając siebie w ten sposób Pan Jezus pokazuje nam jak bardzo się troszczy i jak bardzo jest skupiony na tym, abyśmy doświadczyli obfitego życia jakie Bóg przeznaczył dla naszej radości!

Porozmawiajmy więc nieco o tych “Ja Jestem…” i zobaczmy jak one si ę mają do tych rzeczy. Są to oczywiście tylko przykłady, polecam abyś sam rozważył je bardziej szczegółowo, zarówno dla twojej korzyści jak i dla tych, którym będziesz świadczył. Im więcej dla ciebie znaczy Pan Jezus, tym lepiej przedstawisz Go innym.

Idąc po kolei zaczniemy od…

Jan 6,35 – Ja jestem chlebem żywym; kto przychodzi do mnie nigdy łaknąć nie będzie, a kto wierzy we mnie, nigdy pragnąć nie będzie. Współczesny człowiek ma skłonności do szukania we wielu kierunkach zaspokojenia, odrzucając jedną rzecz po drugiej, jak również ludzi, którym nie udało się pomóc zapełnić ich pustki. Ludzie często muszą nauczyć się ciężkiej lekcji, że ich praca, materialne rzeczy i relacje, napoje, religie itp. rzeczy “nie mogą dać satysfakcji!” Trzeba im powiedzieć o tym, że podobnie jak fizycznepotrzeby mogą być zaspokojone tylko przez fizyczne jedzenie, picie, tak ich serca i duchy mogą znaleźć to, do czego tęsknią, gdy znajdą Bożą odpowiedź w Jezusie. Problem polega na tym, że jesteśmy uzdolnieni do nadmiernego zaspokajania potrzeb fizycznyc h i lekceważenia, a nawet odrzucania, naszych duchowych potrzeb. Właściwie zrozumiany, Jezus Chrystus jest tym Chlebem, który daje całkowite zadowolenie. Aby odkryć tą prawdę, ludzie często muszą przebadać i wyczerpać niemal każdą inną możliwość, podobnie jak Syn Marnotrawny, który musiał spróbować tego świata zanim mógł docenić to, co miał dla niego ojciec. “Spróbujcie i zobaczcie, że dobry j est Pan!” jest to Boże zaproszenie dla tych, którzy są głodni i spragnieni.

Jan 8,12 – Ja jestem światłością świata; kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światłość żywota. Jest takie wewnętrzne pragnienie bezpieczeństwa, zwrócenia się w kierunku, którego końcem nie będzie hańba, rozczarowanie czy też ostateczna katastrofa. A wraz z tym idzie również potrzeba posiadania pomocy dostępnej, gdy zamieszania i trudny czas nadejdzie, każdy to wie, że się tak dziać będzie. Człowiek chce wierzyć, że jest ostateczna przyczyna ludzkiego życia; że jest coś więcej niż zwykła egzystencja. Pan Jezus powiedział, że można polegać na Jego prowadzeniu, że On wyprowadzi nas z mgły niepewności, zamieszania, które pozostawiają nas w wątpliwościach po co żyjemy, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy. Lecz inaczej niż w innych religiach, filozofiach i programach samopomocy, On nie mówi, że On pokaże nam światło, lecz że On jest ŚWIATŁEM. Nie ważne gdzie ktoś jest na swej życiowej ścieżce, Pan Jezus może wnieść potrzebne światło w obecną sytuację, jak również oświetlić ich drogę do wiecznego, bezpiecznego nieba.

Jan 10,9: Ja jestem drzwiami; jeśli kto przeze mnie wejdzie; zbawiony będzie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie. Przy tak wielu głosach wołających “to jest ta droga,” Chrystus mówi, że On jest tym wejściem do obfitego życia z Bogiem. Wejście do życia, jakie Bóg ma dla nas nie znajduje się w jakimś miejscu, formule, mistycznym doświadczeniu czy rytuale. Ono znajduje się w Osobie Jego Syna. Zaufanie Mu, wprowadza cię do Jego wiecznej rodziny.
Słowo “owczarnia” sugeruje doświadczenie pokoju i spokoju.

Jan 10,11 – Ja jestem dobrym pasterzem; dobry pasterz życie swoje kładzie za owce.
Pasterz prowadzi swoją trzodę, karmi ją, opiekuje się nią i odpiera ataki wroga. Obraz pasterza pokazuje nam Tego, który wie dobrze i troszczy się o to, co jest Jego własnością. W trosce o nas może On ponieść najwyższą ofiarę swego życia, abyśmy mogli zostać zbawieni od mocy i kary za nasze grzechy. Ponieważ już tak wiele uczynił, możemy być pewni, że On będzie z nami każdego dnia. Psalm 23 pokazuje olbrzymią dobroć naszego Pasterza.

Jan 11,25 – Ja jestem zmartwychwstanie i żywot, kto we mnie wierzy choćby i umarł, żyć będzie. Większość ludzi boi się śmierci bardziej niż czegokolwiek innego, nawet bardziej niż pająków. W rzeczywistości, śmierć jest często określana jako wróg człowieka.
Któż nie stracił przyjaciela, czy członka rodziny i nie musiał walczyć z całym tym problemem? Lecz Jezus jest Bożą odpowiedzią dla człowieka na tą “matkę wszystkich problemów.” Zaufanie w Jezusie Chrystusie oznacza bezpieczeństwo w wiecznym życiu. Lecz co dowodzi tego, że Jezus może wzbudzić ludzi z martwych? Rozważ kontekst tego stwierdzenia skąd jest wzięte, jak również z historycznego dowodu Jego własnego zmartwychwstania. To nie są tylko pobożne słowa. W Chrystusie zatem, możemy powiedzieć za Pawłem: “o śmierci, gdzież jest żądło twoje.” Nie musimy się już zgadzać z Frankiem Sinatrą, który śpiewa: “Wszyscy chcą się dostać do nieba, lecz nikt nie chce umrzeć!” ponieważ my wiemy, że jest życie poza grobem!

Jan 14,6 – Ja jestem drogą i prawdą i życiem i nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie.” On nie jest jakąś drogą, jakąś prawdą i jakimś życiem; choć jest jedną z wielu możliwości, wielu, które mogą zaspokoić twoje potrzeby. Poznanie Boga, naszego niebieskiego Ojca jest absolutnie jednym z największych przywilejów, jakie ktokolwiek może sobie wyobrazić i może stać się rzeczywistością tylko przez Jezusa Chrystusa. Czy to stwierdzenie nie brzmi zbyt ekskluzywnie dla uszu współczesnego człowieka? Niektórzy z pewnością będą mieli z tym trudności, lecz muszą sobie zdać sprawę z tego, że “droga, która prowadzi do życia, jest wąska.”

Jan 15,5 – Ja jestem krzewem winnym, a wy jesteście winoroślami, kto trwa we mnie, ten wydaje wiele owocu, bo beze mnie nic uczynić nie możecie. Wszelkie dobro, którego Bóg chce udzielić Swoim ludziom i rozdzielić poprzez Swoich ludzi płynie bezpośrednio od Niego. Te “owoce” nie rodzą się dzięki naszym mądrym inicjatywom, czy naturalnym zdolnościom jakby to była zwykła nauka komputerowa czy zdolności sportowe. Choć te zdolności pochodzą od Boga, On bardziej interesuje się charakterem, motywacjami i tym podobnymi cechami i wyłączenie dzięki pracy Ducha Świętego mogą one się manifestować w naszym wewnętrznym życiu i zewnętrznych działaniach. Podobnie jak życie płynie od pnia drzewa do gałęzi, tak i życie Boże płynie do nas przez Ducha Świętego jako żywaspołecz ność z Panem Jezusem.

Dwa inne “Ja Jestem…” pomogą nam wiedzieć i przekazywać Osobę naszego Pana i Zbawiciela innym. Pierwszy znajdujemy w ew. Jana 8,58, gdzie On sam identyfikuje siebie jako Bóg Jahwe, wielki JA JESTEM. Ten, który objawił się Mojżeszowi w płonącym krzaku w księdze Wyjścia 3.
Przez to stwierdzenie, żydzi dokładnie wiedzieli, co Jezus miał na myśli, jako że w następnym wersie widzimy ich usiłujących ukamienować Jezusa za Jego bluźnierstwo. Kilka innych wersów jasno pokazują, że Jego stwierdzenie o Nim samym było wyraźnym zakomunikowaniem Jego Boskości i równości wobec Ojca. Za każdym razem Żydzi byli rozwścieczeni i chcieli Go ukamienować.
Spójrz na J 5,18, 1031 oraz 19,7. Gdy Jezus mówi: “Ja Jestem Synem Bożym.
(10,36), stwierdza wyraźnie swoją boskość. Gdyby miał na myśli cokolwiek innego, mógłby z łatwością skorygować swój błąd i oszczędzić sobie wielu konfliktów, wraz z ukrzyżowaniem. Jego śmierć jest bezpośrednio związana z tymi stwierdzeniami (Łuk 22,66-71).

Istota jest tutaj taka: Pan Jezus Chrystus był, jest i zawsze będzie BOGIEM. Jest to precyzyjne ponieważ dlatego On mógł przedstawiać siebie Samego i wypełnić opisy, którym przyglądaliśmy się.

Dziś, jutro i na zawsze

Z własnego doświadczenia wiem, że ludzie są równie zainteresowani aktualną pomocą, jak i tym, co wydarzy się po śmierci, a być może nawet bardziej. Ich walka z codziennymi problemami życiowymi pozostawia po sobie wrażenie słabości i niemocy. Potrzebują pomocy teraz… dzisiaj jak i na wieki. Jezus powiedział: Przyszedłem, aby miały życie i miały je w obfitości (J 10,10).
Jest tak wielką radością móc przedstawić TEGO JEDYNEGO, który obiecał i udowodnił: że jest zdolny zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga! (Hebr. 7,25).
бесплатная раскрутка продвижения сайта