Stan 16-19.01.2020


Stan Tyra
16,01
Chrystus wyzwolił nas, … nie poddawajcie się znowu pod jarzmo niewoli” (Ga 5:1).
Wolność jest istotą miłości. Bez wolności nie ma miłości, a tylko powinność, strach i obowiązek. „Przyjemna religia” zawsze czuje się zagrożona wolnością, ponieważ boska wolność umożliwia Bogu zmianę nas. Jeśli ludzie są rzeczywiście wolni to jest tak dlatego, że przełamali zasady wet za wet i religijne quid pro quo (rekompensatę), i kochają tak, jak kocha Bóg. Jezus mówi: „Jeśli kochacie tych, którzy was kochają, to cóż z tego? Nawet poganie tak robią!”  (Mt 5:46 -48). Jan Chrzciciel jest „największy z tych, którzy narodzili się z niewiasty” (Łk 7:28) dlatego, że wyszedł poza przyjemną przewidywalną religię i stworzył własny rytuał inicjacyjny. Jednak Jezus „przebił’ cały ten niekonwencjonalny, nieortodoksyjny rytuał! Pomyśl o tym. Jezus często odrzucał rytuały „normalnego” kościoła i zamiast tego przedstawiał coś, co wydawało się pomysłami szaleńca. Faktem jest, że główne spotkanie Jezusa z Ojcem miało miejsce, gdy uczestniczył w rytuale Jana! Każda pobożna podróż musi iść na pustynię, co wychodzi poza „normalność”. Musi iść do miejsca, które często jest zwane „dziwacznym”, w którym jest odrzucenie, niepewność, prawdopodobnie upadek i ogromne ryzyku. Jan udowodnił, że to właśnie tam rzeczywiście rozpoznaje się „tego Baranka”. Niemniej, wielu woli pozostać w bezpiecznym świecie religijnych idei, przekonań i opinii, gdzie można liczyć na poważane role i status. Częściowo problemem jest to, że nasza zachodnia i kultura, a w szczególności chrześcijaństwo, wydało niewielu przewodników, którzy faktycznie byli na pustyni, doświadczyli nieortodoksyjnej wolności i wrócili, aby poprowadzić nas ku tej drodze mądrości. Większość funkcjonujących jako „klerycy” czy pastorzy nie należy do ludzi podejmujących ryzyko, a są ekipą, która zobowiązuje się do strzeżenia status quo, więc nie podejmują żadnego ryzyka. W najlepszym wypadku niektórzy przeszli z garniturów do dżinsów i myślą, że na tym polega życie na krawędzi. Wolność nie uczy tego, jak unikać czy wychodzić z problemów, lecz jest to podróż do, poprzez i ponad problem, co zawsze wydaje się mętnym zamieszaniem, często skandalem, a jednak Jezus nieustannie jest wzorem. Do tego rodzaju wolności uwolnił nas Chrystus. Nie poddawaj się ponownie jarzmu jakiejkolwiek niewoli, a w szczególności religijnemu niewolnictwu.

17.01
Do wolności zostaliście uwolnieni Dla mnie, prawdopodobnie, największym rozczarowaniem światowymi religiami jest to, że udało im się, pomimo wszystkich dziwactw, sprawić, aby ludzie bali się Boga. Powoduje to, że mistyczna podróż staje się nie do wykonania, ponieważ strach jest paraliżujący. Zmienia religię w służące sobie samemu maklerstwo, które nieodwołalnie produkuje więcej ateistów niż uczniów.
Każdy, kto przeżył autentyczne wewnętrzne doświadczenie, wie że Bóg jest tylko miłością a miłość jest zawsze i wiecznie bezwarunkowa, wszystko obejmująca i pełna miłosierdzia. Taki wolny i kochający Bóg jest wielkim zagrożeniem dla biznesowej religii, ponieważ usuwa strach a zatem uniemożliwia kontrolę czy zarządzanie tym procesem. Powoduje, że staje się bezsilna i zmienia język z wykonywania i osiągania na poddanie i bezbronność, a to nie jest język większości religii, a szczególnie zachodniego chrześcijaństwa. W żaden sposób nie jesteś w stanie kontrolować Boga, a dotyczy to również twojego dobrego zachowania. Każdy, kto próbuje kontrolować Boga swoim zachowaniem będzie czuł się bardzo bezużyteczny, niedołężny i nieskuteczny. Gdy w końcu przyznasz, że e ogóle nie możesz kontrolować Boga, czy równie dobrze siebie, albo się poddasz, albo będziesz próbował kontrolować innych. Fałszywa religia, zdecydowała się na drugie.

19.01
Co to znaczy być „dojrzałym” wierzącym. Myślę, że jest to znacznie prostsze niż chcielibyśmy. Wydaje mi się, że jest to ktoś, kto przeszedł podróż przez różne stany wzrastania, odpuszczania, przekazywania i uczenia się żyć swoim własnym prawdziwym życiem. Być może jest to ktoś, kto przestał nienawidzić, osądzać, potępiać, przekazywać śmierć i negatywizm. W ten sposób doszedł do takiej życiowej stacji, gdzie niebo jest doświadczane na ziemi. Większość z tego, co znamy jako „religijną” aktywność, nie zachęca nas do wzrostu, ponieważ preferuje chronienie nas przed „sprawdzianami” czy to przez uchylanie się czy wyparcie. Jest to płytka Petriego, na której wzrasta duchowa mierność i sztuczność. Jeśli całe twoje życie opiera się na tłoczeniu się z ludźmi, którzy zgadzają się z tobą i słuchaniu stale i wciąż tego, co już ogłosiłeś jako prawdę, to nie ma wiele miejsca na przemianę, ponieważ ta wymaga przytrzymania w Arce (rzeczywistość Królestwa) razem ze wszystkimi przeciwnościami, aż do pojawienia się nowego życia. To nieuniknione okoliczności przeobrażają nas. Rzeczywistość jest największą kazalnicą, z jakiej kiedykolwiek głoszono. To są te rzeczy, z którymi nic nie możesz zrobić, a które zazwyczaj najwięcej robią z tobą. Nauczałem tysiące razy, prowadziłem setki spotkań i obozów, i odkryłem, że odkryłem, że gdy mówię, ludzie zostają zainspirowani, czasami nawet gorąco, lecz rzadko przekształcani. Tak naprawdę to tylko nieliczni są głęboko zmieniani. Nauczyłem się tego, że, aby to się stało, potrzeba czegoś więcej niż słowa i idee. Nie nawracasz się taki, jak jesteś, jak jesteśmy uczeni, czy „taki jak jestem”, jak to śpiewamy, dopóki nie zostaniesz skonfrontowany z tym, kim rzeczywiście jesteś. Musisz opuścić dom i zostać postawiony wobec rzeczywistości, za którą nie jesteś odpowiedzialny ani nic z nią zrobić nie możesz. Mówiąc inaczej: „idź do ziemi, której nie znasz”. Nikt nie bierze się za poprowadzenie swego plemienia (rodziny) na pustynię. Podobnie, jak w przypadku Jezusa, najpierw sami w samotności musimy stanąć wobec swoich sprzeczności czy „demonów”. Przemiana nie może zajść wewnątrz grupowego myślenia z murem otaczającym system wierzeń. Nikt nie nawraca się sam. Wszyscy zostajemy nawróceni i zazwyczaj wbrew sobie. Nawet nasze: „niech mi się to stanie” nie zaczyn się od „tego”. „To” zostało już tobie uczynione. Nie ty Go wybrałeś. On wybrał ciebie.

Gdzie będzie można oglądać cuda – 2

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Mówiłem o tym, że jedną z rzeczy, którymi dzielił się ze mną Pan, były „cuda społeczne”, których to będzie można doświadczyć w domowych kościołach, na spotkaniach oraz w rodzinie i wspólnocie wiary.

Szukanie w niewłaściwych miejscach

Ci z nas, wychowani w wierze w tradycyjnym kościele, zostali nauczeni, aby wyglądać cudów w ramach spotkań kościelnych. Nie jest to krytyka, tylko spostrzeżenie, ponieważ byłem tam i sam tak robiłem.

Jeśli już jakiś pastor poczuje się wystarczająco bezpieczny, aby zaufać liderom jakiejś grupy domowej i pozwolić odstąpić lekko w bok od oficjalnego planu kościelnego, aby pozwolić Duchowi płynąć poprzez uwielbienie i modlitwę, to ma to miejsce relatywnie rzadko. Wszystkie programy kościelne nakierowane są na to, aby wszystko prowadziło w końcu do niedzielnego nabożeństwa w budynku kościoła.

Tak więc uczestnicy nabożeństw z szacunkiem spoglądają na nie, jako źródło Bożej mądrości i miejsce, gdzie cuda się dzieją. Kiedy ma wystąpić zaproszony mówca, to powszechne jest wyczekiwanie, że Bóg może uczynić dziś coś szczególnego. Dodaj do tego wszystko to, co pokazuje się w telewizji chrześcijańskiej, filmach różnych służb, słyszy się w opowieściach misyjnych, w których zdarzyły się wielkie cuda, i wszystko to potwierdza, że tradycyjne nabożeństwo jest miejscem, w którym Bóg porusza się przez Swego Ducha.

Gdzie miały miejsce cuda w Nowym Testamencie?

Continue reading

ONZ i UK traktują prześladowanych chrześcijan jak „wrogów”.

12/26/2019 by Raymond Ibrahim







Wygląda na to, że Agencja ds Uchodźców Narodów Zjednoczonych poświęciła się uniemożliwianiu prześladowanym chrześcijanom otrzymania jakiejkolwiek pomocy. Jak podaje ostatni raport CBN News:

„Muzułmańscy urzędnicy Narodów Zjednoczonych w Jordanie uniemożliwili udzielenie jakiejkolwiek pomocy syryjskim uchodźcom, którzy są chrześcijanami.
Jeden z tych uchodźców, Hasan, syryjski konwertyta na chrześcijaństwo, powiedział nam w rozmowie telefonicznej, że muzułmańscy urzędnicy NZ odpowiedzialni za obóz „wiedzieli, że jesteśmy muzułmanami, którzy zostali chrześcijanami i potraktowali nas prześladowaniami i szyderstwami. Nie wpuścili nas do biura, zignorowali nasze podania”.
Obecnie Hasan wraz z rodziną ukrywają się, obawiając się, że zostaną aresztowani lub nawet zabici przez jordański policję.. W Jordanie nawrócenie na chrześcijaństwo jest poważnym przestępstwem.
Jak podaje Timothy, jordański muzułmanin nawrócony na chrześcijaństwo: „Ze wszystkich urzędników NZ [w Jordanie] 99 procent to muzułmanie, i ci traktują nas jak wrogów”.
Brytyjski prawnik ds praw człowieka, Paul Diamond, zajmując się tą sprawą objaśnił ostatnio:
„Mamy do czynienia z absurdalną sytuacją. Próba pomocy syryjskim uchodźcom i ludziom w największej potrzebie, chrześcijanom, na których dokonuje się „ludobójstwo” nie jest mozliwa Nie mogą nawet dostać się do obozów po żywność. Jeśli wejdziesz i powiesz, że jesteś chrześcijaninem, bądź nawróconym, muzułmańskie straże nie pozwolą ci wejść, śmieją się z ciebie szydzą a nawet grożą… [mówiąc]: „Nie powinieneś był się nawracać. Masz to, co masz” – coś w tym sensie.

Continue reading

Gdzie będzie można oglądać cuda? – część 1

https://churchwithoutwallsinternational.org/

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Wskrzesił zmarłych, rozmnożył jedzenie dla tysięcy ludzi, uzdrowił trędowatych, prorokował i wiele więcej – i nie mówię tu o Jezusie.

Więcej z tego, co powiedział

W ciągu ostatnich 3 tygodni dzieliłem się częścią z tego, co Pan powiedział o pracy, którą wykonuje w sercach ludzi – nazwijmy ich ‘cielesnymi wierzącymi’. Dzisiaj podzielę się rzeczami, które powiedział dla wierzących, którzy już z Nim chodzą.

Jedną z tych rzeczy, jest to, jak Ojciec będzie czynił cuda w kościołach domowych oraz poprzez relacje w tych kościołach. Powiedział , że kościoły domowe staną się znane jako miejsce, gdzie otrzymuje się odpowiedzi na modlitwę, gdzie mają miejsce uzdrowienia i cuda. Powiedział, że będzie to przypominało dni przebudzenia charyzmatycznego z lat siedemdziesiątych, jednak będzie odmienne on niego, ponieważ obecna kultura jest inna i miliony ludzi będą opuszczać charyzmatyczne kościoły, aby Go szukać.

„W przeszłości ludzie szukali cudów na nabożeństwach, w tradycyjnym kościele i wielu robi to nawet teraz, ale Ja nigdy naprawdę nie wyszedłem z domu. Tu właśnie w obfitości doświadczysz uzdrowienia i cudów. Nadchodzą dni, w których o spotkaniach domowych będzie się powszechnie mówiło jako o miejscu, gdzie można doświadczyć cudu, uzdrowienia, odpowiedzi na modlitwę, doświadczyć realności wiary. Powiedziałem wam: „jak było na początku, tak być musi być i teraz.”

Continue reading

Zimowy dar

Z powodu przedłużonej awarią komputera przerwy nie miałem możliwości napisać nic na temat daru, który zebrałem dla kościoła w Nepalu. Wysłałem 1700 zł, tj.: 47361.35 NPR (Nepalskich Rupii).
Otrzymałem od pastora Prema Tamang następujące podziękowania i zdjęcia z akcji pomocy udzielonej między innymi za te pieniądze:

27.12.2019
Pozdrowienia z Nepalu od biednych i potrzebujących.
Chciałbym podziękować Wam za wsparcie. Obecnie mamy w Nepalu zimę i temperatura spada w nocy do -4C. Wielu starszych ludzi i dzieci każdego dnia umiera z zimna. Dzięki Waszej pomocy mogliśmy pobłogosławić ciepłą odzieżą 50 starszych ludzi i 50 dzieci, 20 kocami dla potrzebujących oraz 20 workami ryżu. Poniżej zdjęcia. Mam nadzieję na pozyskanie funduszy, aby błogosławić więcej.
W Nim
Prem Tamang

Continue reading

Słowo od Pana 12.01.2019, część 3

https://churchwithoutwallsinternational.org/

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Dzisiaj w bardziej konkretny sposób odniosę się do tego, co Pan powiedział w czasie ostatniej, bardzo intensywnej wizytacji, a co dotyczyło ciała Chrystusa. Wielu wierzących przypomina kościół w Laodycei i podobnie jak oni, jeśli sami siebie nie osądzą, znajdą się w niebezpieczeństwie. Wizytacja Pana dotyczyła tej części ciała Chrystusa, które przypomina kościół w Laodycei.

Laodycea

Laodycea została założona niedaleko gorącego źródła, które było bogate w minerały. Ludzie przybywali z całego Cesarstwa Rzymskiego, aby wziąć kąpiel w leczniczych wodach i zaaplikować na siebie błoto bogate w minerały. Miasto było tak bogate, że gdy w roku 60-tym uległo zniszczeniu w następstwie trzęsienia ziemi, odrzuciło propozycję pomocy Nerona w odbudowie i odbudowało się samo z własnych środków.

Szczególne znaczenie w mieście miało centrum leczenia chorób oczu, gdzie przygotowywano maść, którą nakładano na oczy wierząc, że wyciągnie z ciała truciznę sprawiającą złe widzenie. Rzymianie chcąc dostarczyć wodę do miasta, budowali rurociągi, ale woda była tak bogata w minerały, że zatykała rury, które wymagały nieustającej konserwacji. Wiadomo też, że zanim woda dotarła do miasta, była jeszcze za gorąca, aby ją od razu pić, ale jednocześnie zbyt chłodna, aby w niej gotować. Była po prostu letnia.

Wygodny kościół

Jezus użył tego lokalnego obrazu zwracając się do nich: „Znam uczynki twoje, żeś ani zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, a nie gorący ani zimny, wypluję cię z ust moich” Obj. 3: 15-16

Słowo „uczynki” to „erga”, od którego pochodzi słowo „ergonomiczny”, co oznacza projekt, który jest wydajny i wygodny do pracy i życia. Mieszkańcy wiedli łatwe i przyjemne życie. Ich ‘dawanie innym’ nie wymagało od nich wysiłku. Ich życie było „ergonomiczne” – łatwe, letnie i wygodne.

Continue reading

Słowo od Pana 01.12.2019 – część 2

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Dzieliłem się z Wami odnośnie wizytacji Pana z 1 grudnia i rzeczy, które dotyczyły ciała Chrystusa, które to powinno osądzić samo siebie i zakończyć romans z tym światem. Tysiące osób zapoznało się z tym poprzez Facebook, YouTube i GodTube, i wszystkim Wam za to dziękuję. Mam nadzieję, że to, co udostępniam, będzie dla Was błogosławieństwem.

Pan odniósł się do fragmentu z Ewangelii Jana 6, gdzie ujawnił się podział na tych, którzy szli za Nim z czystego serca oraz na tych, którzy mieli ukryte powody i polecił mi, abym to przestudiował.

Sytuacja opisana w Jan. 6

Widzimy Jezusa, który nakarmił 5000 mężczyzn oraz kobiety i dzieci. W wersecie 15 widzimy, że ludzie byli tak zachwyceni, że chcieli siłą obwołać Jezusa swoim królem. W odpowiedzi na to Jezus odesłał uczniów łodzią, każąc im przeprawić się na drugi brzeg. Sam w tym czasie poszedł na górę.

Wcześnie rano Jezus szedł po wodzie. W pewnej chwili zbliżył się do łodzi która, jak czytamy, pokonała dopiero połowę drogi. W 48 wersecie czytamy, że chciał ich ominąć i pójść dalej, ale zatrzymał się widząc uczniów, którzy przestraszyli się na Jego widok. W Mat. 14:29 widzimy opis Piotra chodzącego po wodzie. Jan 6:21 dodaje szczegół, które inne ewangelie pomijają:

„Chętnie więc zabrali go do łodzi, a łódź od razu przybiła do brzegu, do którego płynęli”. Tak właśnie było – Jezus, ludzie, łódź zostali w jednej chwili „przetransportowani” na drugą stronę jeziora w nadprzyrodzony sposób, około 3 mil / 5 km.

Jednak pozostali ludzie, którzy musieli obejść jezioro Galilejskie, gdy znaleźli Jezusa, spytali (6: 25-26): „kiedy to przybyłeś”. Jezus odpowiedział, że nie szukali Go z powodu cudów, ale dlatego, że ich nakarmił. To objawiło ich prawdziwe motywacje i skłoniło do zadania pytania, co w takim razie muszą zrobić? W wersecie 29 odpowiedział, że mają po prostu w Niego wierzyć – z czystego serca, bez żadnych ukrytych motywacji.

Continue reading