Codzienne rozważania_14.09.2026

Wiara, która się podoba

Greg Laurie
A bez wiary nie można podobać się Bogu. Każdy, kto chce do Niego przyjść, musi wierzyć, że Bóg istnieje i że nagradza tych, którzy Go szczerze szukają” (Hbr 11:6).

W tym tygodniu skupimy się na nowotestamentowym Liście do Hebrajczyków. Dzisiejszy fragment zawiera kluczowe mądrości dotyczące wiary, ale najpierw potrzebujemy biblijnej definicji wiary. List do Hebrajczyków 11:1 stanowi doskonały punkt wyjścia do zrozumienia tego tematu: „Wiara objawia rzeczywistość tego, czego się spodziewamy, jest dowodem rzeczy niewidzialnych” (NLT).

Wiara odgrywa kluczową rolę w chrześcijańskim życiu nie tylko w wzniosłym, duchowym sensie, ale także w praktycznym, praktycznym wymiarze. Na przykład, wiara jest niezbędna do modlitwy. Mówiąc wprost, czasami nasze modlitwy nie otrzymują pozytywnej odpowiedzi, ponieważ po prostu nie wierzymy. List do Hebrajczyków 11:6 mówi: „Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu. Jeśli ktoś chce do Niego przystąpić, musi uwierzyć, że Bóg istnieje i że nagradza tych, którzy Go szukają” (NLT).

Kiedy zwracamy się do Boga z myślą: „Naprawdę nie wierzę, że to się może wydarzyć”, w zasadzie anulujemy własną modlitwę. Niewierzenie w to, co mówi Słowo Boże, to w istocie nazywanie Boga kłamcą. Jakub mówi nam: „Jeśli ci brakuje mądrości, proś naszego Boga, który jest hojny, a On ci ją da. Nie będzie ci miał za złe, że prosisz. Ale gdy Go prosisz, miej wiarę w Bogu. Nie wahaj się, bo człowiek chwiejny jest jak fala morska, miotana i miotana przez wiatr. Niechaj więc nie spodziewa się, że cokolwiek otrzyma od Pana” (Jk 1,5–7).

Musimy modlić się z wiarą. A jeśli nam jej brakuje, musimy pójść za przykładem człowieka, który powiedział do Jezusa: „Wierzę, ale pomóż mi przezwyciężyć moją niewiarę!” (Mk 9,24). Ta modlitwa działa. Nie musimy mieć nadzwyczajnej wiary, ale musimy mieć trochę wiary – i musimy ją zastosować w modlitwie.

Wierna modlitwa wiąże się z poczuciem oczekiwania. Nie oznacza to, że powinniśmy być zadowoleni z siebie, że Bóg da nam wszystko, o co prosimy, kiedy o to prosimy. Powinniśmy raczej zwracać się do Boga ze świadomością, że nasz Ojciec Niebieski poświęci nam całą swoją uwagę. On głęboko troszczy się o nasze życie, nasze okoliczności i nasze potrzeby. Obiecuje odpowiedzieć na nasze modlitwy zgodnie ze swoją wolą. A Jego wola jest o wiele większa niż cokolwiek, co możemy sobie wyobrazić. Ostatecznie Jego odpowiedzi na nasze modlitwy przyniosą nam większą mądrość, przygotowanie, radość, spełnienie i pokój.

W ten sposób podobamy się Bogu przez naszą wiarę, uwalniając ten sposób pełnię potencjału modlitwy w naszym życiu.

Pytanie do refleksji: Jak możesz w pełni wykorzystać potencjał modlitwy w swoim życiu?

Nowy Rok, który zaczyna się w siódmym miesiącu


Rosz ha-Szana, szofar i pierwsze wyznaczone czasy upadku Izraela

Tuvia Pollack
13 września 2026 r.

Shanah Tova! Szczęśliwego Nowego Roku!

Wczoraj Żydzi na całym świecie powitali żydowski Nowy Rok, jedli jabłka maczane w miodzie, dęli w róg szofaru i wkroczyli w rok 5787 od stworzenia świata, według błędnych obliczeń rabina Jose ben Halafty. (Podobnie, w styczniu wkroczymy w 2027 rok od narodzin Jezusa, według błędnych obliczeń Dionizego Małego. Kalendarze są fajne).

Piszę z Jerozolimy dla chrześcijan, którzy chcą zetknąć się z Pismem Świętym w jego oryginalnym, żydowskim kontekście. Dla tych, którzy wiedzą, że pod powierzchnią kryje się coś więcej.

Jest tylko jeden mały problem.
Według Biblii jest to pierwszy dzień siódmego miesiąca.

Co?
Tak, biblijna nazwa tego święta w Księdze Kapłańskiej to Zichron Tru’ah, co w NIV przetłumaczono jako „święte zgromadzenie upamiętniane trąbieniem”. Księga Liczb 29:1 nazywa je Jom Tru’ah, „dniem trąbienia”. To święto trąbienia przypada pierwszego dnia siódmego miesiąca. Jednak we współczesnym judaizmie ten sam dzień to również Rosz ha-Szana – dosłownie „połowa roku” – mimo że Tiszri pozostaje siódmym miesiącem w biblijnej numeracji. W jakiś sposób pierwszy dzień siódmego miesiąca stał się Nowym Rokiem, gdy zmienia się numer roku.

Pan rzekł do Mojżesza: „Powiedz Izraelitom: Pierwszego dnia siódmego miesiąca macie mieć dzień odpoczynku szabatowego, święte zgromadzenie, wspominane dźwiękiem trąb. Nie będziecie wykonywać żadnej pracy, lecz będziecie składać Panu ofiarę pokarmową”.
Księga Kapłańska 23:23-25

Niektórzy Żydzi mesjanistyczni przyjmują tradycyjne judaistyczne święto i świętują je jako Nowy Rok, podczas gdy inni wolą trzymać się ściśle opisu biblijnego i świętują je głównie jako Yom Tru’ah, Dzień Trąbienia.

W jaki więc sposób pierwszy dzień siódmego miesiąca stał się Rosz ha-Szana, „głową roku”?
Cóż, być może był to siódmy miesiąc, sądząc po tym, jak liczyli miesiące, ale wygląda na to, że zazwyczaj decydowali o początku nowego roku na podstawie rolnictwa.

Ktoś, kto uprawiał daktyle lub figi, mógł obchodzić Nowy Rok w siódmym miesiącu, podczas gdy ktoś, kto uprawiał pszenicę lub jęczmień, mógł obchodzić Nowy Rok wiosną. W Biblii znajduje się wiele fragmentów, które wskazują na koncepcję nowego roku jesienią. Przykładami są Księga Wyjścia 23:16, 34:22 i 1 Księga Królewska 8:2. Istnieją również starożytne targumy – parafrazy Biblii w języku aramejskim, napisane w czasach Jezusa lub tuż po nim – które na to wskazują.

Zatem nisan, miesiąc wiosenny, jest pierwszym miesiącem w systemie numeracji miesięcy Tory, co oznacza, że ​​święta jesienne przypadają w siódmym miesiącu. Ale pomysł jesiennego Nowego Roku nie wziął się znikąd.

Rosz ha-Szana to tak naprawdę pierwsze święto w naszym jesiennym okresie świątecznym – świętach, które nazywam „fallidays”. Wymyśliłem to kilka lat temu i używają tego tylko żenujący entuzjaści ojcowskich żartów, tacy jak ja. Przepraszam, nie przepraszam. Więc co właściwie świętujemy i dlaczego? Nie wiemy na pewno. To właśnie jest w nich takie niesamowite. Bóg po prostu powiedział nam: „Hej, te dni to święta, świętujmy je w ten sposób w te i te daty”. I to wszystko. Księga Kapłańska nawet nie nazywa ich świętami – nazywa je „mo’adim” – wyznaczonymi czasami. To tak, jak wtedy, gdy umawiasz się z kimś na spotkanie. To są dni, w które mamy umówione spotkanie z Bogiem. Bóg wybrał daty. Stawiamy się.

Cztery święta to:

Tishrei 1 — Rosz haSzana / Jom Tru’ah — Nowy Rok
Tishrei 10 — Jom Kippur — Dzień Pojednania
Tishrei 15–21 — Sukkot — Święto Namiotów
Tishrei 22 — Shemini Atzeret — Dzień Uroczystych Zgromadzeń

Dzisiaj jest 2. Tiszri, więc wczoraj obchodziliśmy Rosz ha-Szana. Będę publikować posty na Substacku w niedziele, więc artykuły o kolejnych trzech świętach nie będą pojawiać się dokładnie w dniu święta, ale w jego okolicach lub w pobliżu. Nie liczcie na mnie jako na kalendarz.

Czym więc tak naprawdę jest to święto, skoro nie jest to Nowy Rok, a „święto trąbek”?
Otóż ​​trąba, róg szofaru, w starożytności służyła zarówno do wzywania do wojny, jak i do koronowania nowego króla oraz do podpisywania przymierza. Dźwięk szofaru narastał, gdy Bóg zstępował na górę Synaj. W Księdze Izajasza 58:1 znajduje się nawet werset o używaniu trąby do przypominania ludziom o ich grzechach.

Wszystkie te słowa łączą się dla mnie w 1 Liście do Tesaloniczan 4,16: „Sam bowiem Pan zstąpi z nieba z donośnym hasłem, z głosem archanioła i z dźwiękiem trąby Bożej”. Kiedy Jezus powróci na obłokach nieba, ponownie usłyszymy dźwięk trąby. Nadchodzi Król, zbliża się sąd, a Bóg zstępuje, by spotkać swój lud. Każde kolano się zegnie i każdy język wyzna, że ​​On jest Panem.

Continue reading

Kochaj bliźniego swego jak siebie samego

Jak doszliśmy do biblijnego nakazu, który zmienia wszystko

Dr Eli Lizorkin-Girzhel

https://jewishstudiesforchristians.com/love-your-neighbor-the-command-that-reached-beyond-its-boundaries

W języku hebrajskim czasownik „miłość”, ahav (אָהַב), może opisywać uczucie, przywiązanie lub lojalne zaangażowanie. Jednak w Księdze Kapłańskiej 19 miłość ma konkretną treść moralną. Nie ogranicza się do uczucia. Wyraża się poprzez sprawiedliwe i wierne działanie.

Tuż przed dobrze znanym nakazem Izraelowi nakazano, aby nie oszukiwał ani nie okradał bliźniego, nie zwlekał z wypłatą wynagrodzenia, nie okazywał stronniczości w sądzie, nie szerzył oszczerstw ani nie stał bezczynnie, gdy życie innej osoby jest w niebezpieczeństwie (Kpł 19,13–16). Rozdział ten zabrania również ukrytej nienawiści, zemsty i uraz (Kpł 19,17–18).

Zastrzeżenie: Niniejszy artykuł jest częściowo oparty na badaniach Johna J. Collinsa pt. „Kochaj bliźniego swego: jak stała się złotą zasadą”, TheTorah.com (2020).

Samo polecenie brzmi następująco:

וְאָהַבְתָּ לְרֵעֲךָ כָּמוֹךָ Ve’ahavta lere’akha kamokha
„Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego” (Kpł 19:18).

Słowo re’a (רֵעַ) może oznaczać „towarzysz”, „stowarzyszony” lub „towarzysz”. W bezpośrednim kontekście Księgi Kapłańskiej 19 odnosi się ono przede wszystkim do współczłonka Izraela. Przykazanie następuje po odniesieniach do „twojego brata”, „twojego krewnego” i „dzieci twojego ludu” (Kpł 19:17–18).

Nie czyni to jednak miłości sentymentalną ani wąską. Miłość dotyczy osoby, na której utrzymanie, reputację, bezpieczeństwo i godność wpływają nasze działania. Biblijna miłość spłaca to, co jest winne. Odrzuca plotki. Osądza sprawiedliwie. Interweniuje, gdy ktoś jest w niebezpieczeństwie. Nie pozwala, by gniew przerodził się w zemstę.

Dlatego fraza kamokha (כָּמוֹךָ, „jak siebie samego”) jest tak ważna. Zachęca nas ona do kierowania się pragnieniem godności, sprawiedliwości, bezpieczeństwa i miłosierdzia w sposobie traktowania innych. Wiemy, jak głębokie rany zadaje niesprawiedliwość, gdy nas spotyka. Wiemy, jak bardzo chcemy, aby ktoś mówił o nas szczerze, bronił nas, gdy jesteśmy wrażliwi, i przebaczał nam, gdy żałujemy. Księga Kapłańska nakazuje nam traktować bliźniego z taką samą powagą.

Kamokha nie nakazuje miłości własnej, ale ją zakłada, wykorzystując naszą naturalną troskę o własne dobro jako miarę tego, jak traktujemy innych.

Cudzoziemiec zamieszkały za granicą jest wliczany
W tym samym rozdziale zastosowano tę samą normę do gera (גֵּר), czyli cudzoziemca mieszkającego na stałe w Izraelu:

Nie będziesz go uciskał. Przybysz, który mieszka u was, będzie dla was jak tubylec wśród was. Będziesz go miłował jak siebie samego, bo i wy byliście przybyszami w ziemi egipskiej” (Kpł 19,33–34).

Szczególnie wymowne jest to hebrajskie wyrażenie:

וְאָהַבְתָּ לוֹ כָּמוֹךָ
Ve’ahavta lo kamokha
Będziesz go miłował jak siebie samego” (Kpł 19:34).

Continue reading

Codzienne rozważania_12.09.2026

Wybaczaj tak, jak Bóg

Greg Laurie
PAN przeszedł przed Mojżeszem, wołając: „Jahwe! Jahwe! Bóg miłosierdzia i łaski! Jestem nieskory do gniewu, pełen nieskończonej łaski i wierności. Rozdaję nieskończoną miłość tysiącom pokoleń. Odpuszczam nieprawość, bunt i grzech. Lecz nie usprawiedliwiam winnych. Kładę grzechy rodziców na ich dzieci i wnuki; dotyka to całą rodzinę – nawet dzieci w trzecim i czwartym pokoleniu” (Wyj 34:6–7).

Nieprzebaczający chrześcijanin to sprzeczność sama w sobie, oksymoron. Twierdzenie, że jesteś naśladowcą Jezusa Chrystusa, a jednocześnie skrywasz w sercu brak przebaczenia, jest po prostu błędne. Ta rzeczywistość prowadzi nas do ostatniej, zdumiewającej prawdy w tym tygodniowym nabożeństwie: Nigdy nie jesteś bardziej podobny do Boga niż wtedy, gdy przebaczasz.

Alexander Pope napisał: „Błądzić jest rzeczą ludzką; przebaczać – boską”. Odzwierciedlamy naturę Boga w dramatyczny sposób, kiedy jesteśmy gotowi przebaczyć, ponieważ On jest Bogiem przebaczającym. Wyraźnie to zaznacza w Piśmie Świętym.

Continue reading

Obywatele królestwa nie myślą, nie reagują, ani nie żyją tak, jak świat

Frank Viola
luty 2019

Jak już gdzie indziej wskazałem, obywatele królestwa nie myślą, nie reagują ani nie żyją tak, jak świat. Ważne jest jednak, abyśmy stale przypominali sobie, kim jesteśmy i do jakiego królestwa należymy.

W tym roku stworzyłam 6 duchowych afirmacji, które czytam każdego ranka.

Te afirmacje uziemiają mnie i stabilizują jako obywatela królestwa na początku każdego dnia. Wydrukowałem nawet kilka kopii i umieściłem je w różnych miejscach mojego domu, żeby „odświeżyć” umysł popołudniami i wieczorami.

Są to:

  • 1) Porzuć myślenie, jak powinno wyglądać twoje życie i znajdź radość w jakimś miejscu, w tym, czym ono jest obecnie.
  • 2) Bezwzględnie wyeliminuj wszelkie oczekiwania co do tego, jak powinien wyglądać Twój dzień.
  • 3) Przyjmuj wszystko, co dzieje się dzisiaj, tak jakby przeszło przez suwerenne ręce Boga, zanim dotrze do ciebie.
  • 4) Wszystko, co się dzisiaj wydarzy – w tym irytacje i rozczarowania – będzie działać na twoją korzyść. List do Rzymian 8:28 nadal znajduje się w Biblii.
  • 5) Nie możesz kontrolować tego, co robią inni, ale możesz kontrolować to, co robisz sam i jak reagujesz.
  • 6) Przerzuć na Boga odpowiedzialność za zmianę tego, czego ty nie możesz. To Jego zmartwienie, nie twoje. 1 Piotra 5:7 nadal znajduje się w Biblii.

Możesz z nich korzystać samodzielnie. Możesz je też dostosować według własnego uznania.

Biblia bardzo dużo mówi o „odnawianiu” naszych umysłów. Takie afirmacje są częścią tego procesu odnowy.

I bez względu na to, jak długo ktoś piastuje stanowiska w królestwie, zawsze jest nam przypominane, kim jesteśmy i komu jesteśmy wierni.

Przenieśmy się do lutego 2026 roku, siedem lat później.

Continue reading

Codzienne rozważania_11.09.2026

Cierpliwa wytrwałość

Greg Laurie
Bóg błogosławi tym, którzy cierpliwie znoszą próby i pokusy. Potem otrzymają wieniec życia, który Bóg obiecał tym, którzy Go miłują” (Jk 1:12).

Kilka lat temu rozmawiałem po nabożeństwie z młodą kobietą na wózku inwalidzkim i jej koleżanką. Młoda kobieta miała poważną niepełnosprawność. Podczas rozmowy zapytałem ją: „Jak się czujesz?”.

„Wszystko w porządku” – powiedziała mi.

Następnie jej przyjaciółka wyjaśniła, że ​​kobieta właśnie przeszła dwie operacje mózgu mające na celu usunięcie raka i że operacje te zakończyły się sukcesem.
Spojrzałem na tę młodą kobietę, która właśnie przeszła przez tak trudny okres i pomyślałem: „Gdzie ona teraz jest? Jest w kościele”.
Pomyślałam o wszystkich wymówkach, jakie ludzie wymyślają, żeby usprawiedliwić swój brak możliwości pójścia do kościoła. Przeziębienie, albo zbyt długi czas oczekiwania na parking itd. A jednak ta młoda kobieta, pomimo zagrażającej życiu diagnozy i niedawnych operacji, była w kościele, chwaliła Boga i mówiła, że ​​ma się dobrze. Jej przykład mnie poruszył.

Powiedziałem jej: „Wiesz, Biblia obiecuje szczególne błogosławieństwo i koronę tym, którzy cierpieli w tym życiu. Podziwiam twoją wiarę. Jesteś dla mnie inspiracją”.

W historii tej młodej kobiety odnajdujemy zdumiewającą prawdę dnia dzisiejszego. List Jakuba 1:12 doskonale to wyjaśnia: „Bóg błogosławi tym, którzy wytrwale znoszą próbę i pokusę. Potem otrzymają wieniec życia, który Bóg obiecał tym, którzy Go miłują” (NLT).

Continue reading

Który to właściwie rok?

Jak tradycja żydowska (rok 5787) to liczy?

Dr Eli Lizorkin-Girzhel

W każdy żydowski Nowy Rok liczba w kalendarzu dyskretnie opowiada historię. Nie mówimy po prostu, że rozpoczął się nowy rok cywilny. Mówimy na przykład, że weszliśmy w rok 5787. Liczba ta sięga samego stworzenia, do słów otwierających Księgę Rodzaju: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” (Rdz 1,1).

Wydaje się to naturalne. Skoro Bóg stworzył świat, czas z pewnością powinien być liczony od początku.

Jednak sama Biblia nie posługuje się tym systemem. Pismo Święte nieustannie mówi o datach, latach, miesiącach, królach, świętach, wygnaniu i powrocie. Nigdy jednak nie określa daty wydarzenia jako mającego miejsce „w roku 2500 od stworzenia świata”. Znany żydowski sposób liczenia lat jest starożytny, znaczący i głęboko zakorzeniony w chronologii biblijnej. Nie był to jednak pierwotny język kalendarza biblijnego.

To odkrycie nie osłabia żydowskiego kalendarza. Pomaga nam dostrzec coś ważnego: Izraelici pamiętali czas nie tylko abstrakcyjnymi liczbami, ale także potężnymi dziełami Boga w historii.

(Niniejszy artykuł opiera się na badaniach opublikowanych w czasopiśmie Stern, S. (2025). Kalendarz: Kiedy zaczęliśmy liczyć od stworzenia? TheTorah.com.)

Biblia liczy czas poprzez historię życia
Pisarze biblijni zazwyczaj datują wydarzenia według panowania króla. Kiedy Sziszak z Egiptu najechał Jerozolimę, tekst podaje, że stało się to „w piątym roku panowania króla Roboama” (1 Krl 14,25). Omri objął władzę nad Izraelem „w trzydziestym pierwszym roku panowania Asy, króla Judy” (1 Krl 16,23). Podobnie postępują prorocy. Aggeusz rozpoczyna swoje proroctwo słowami: „W drugim roku panowania króla Dariusza” (Ag 1,1).

To było normalne w starożytnym świecie. Człowiek wiedział, gdzie się znajduje w czasie, pytając: Kto rządzi? Co się stało z naszym ludem? Na jakim etapie historii, którą pisze Bóg, jesteśmy?

Czasami Biblia posługuje się szerszym nazewnictwem historycznym. Salomon rozpoczął budowę Świątyni „w czterysta osiemdziesiątym roku po wyjściu Izraelitów z ziemi egipskiej” (1 Krl 6,1). Zwróć uwagę na punkt odniesienia. Nie chodzi o stworzenie, lecz o odkupienie.

Wyjście z Egiptu było pamiątką założycielską Izraela. Bóg wyprowadził niewolników z Egiptu, zawarł z nimi przymierze na Synaju i poprowadził ich do ziemi, którą obiecał. Datowanie Świątyni od czasów Wyjścia oznaczało, że dom Boży w Jerozolimie należał do tej samej historii, co wyzwolenie Izraela spod władzy faraona.

Więcej niż jeden początek
Późniejsze społeczności żydowskie wypracowały kilka sposobów liczenia lat. Niektóre liczyły od Wyjścia z Egiptu. Inne liczyły cykle szabatowe lub okresy jubileuszowe. Jeszcze inne liczyły od budowy lub zburzenia Świątyni.

Po powstaniu królestw greckich Żydzi również stosowali erę Seleucydów, często nazywaną minjanem szetarot , „erą liczenia dokumentów” lub „erą kontraktów”. System ten zapoczątkował Seleukos I w 312 roku p.n.e. i był szeroko stosowany na Bliskim Wschodzie przez wieki. Nawet Księgi Machabejskie datują wydarzenia w ten sposób. Profanacja ołtarza w Świątyni za Antiocha IV datowana jest na „sto czterdziesty piąty rok” (1 Mch 1,54).

Może to wydawać się dziwne współczesnym czytelnikom. Dlaczego dokumenty żydowskie miałyby podawać lata panowania obcego greckiego władcy?

Odpowiedź jest praktyczna. Kalendarze muszą umożliwiać ludziom zawieranie umów, rejestrowanie małżeństw, regulowanie spadków i ustalanie faktów prawnych. Wspólny system datowania umożliwia życie publiczne. Społeczności żydowskie żyły w czasach imperiów, handlowały z sąsiadami i potrzebowały rozpoznawalnego sposobu rejestrowania czasu.

Ale nie utracili przez to swojej tożsamości. Wręcz przeciwnie, nadal pamiętali o Wyjściu z Egiptu, Świątyni, wygnaniu i obietnicach Boga. Kilka kalendarzy mogłoby istnieć obok siebie, ponieważ każdy z nich podkreślał inny rozdział tej samej długiej historii.

Continue reading