Stan_17.03.2018

Stan Tyra
Jak często powtarzam, nadmiar słów jest pewną drogą do błędnego scharakteryzowania Boga. To dlatego właśnie parabole, analogie i metafory są najlepszym, co możemy czy powinniśmy zrobić, ponieważ one nieustannie mówią do nas: „Bóg jest jak…” czy „Bóg jest podobny do…”, zamiast mówić: „Bóg jest taki”. Z chwilą, gdy powiemy: „Taki jest Bóg” usuwamy tajemnicę i czcimy teologię. Bez tajemnicy religia zawsze czci samą siebie i własne wnioski, a nigdy Boga.

Pamiętaj o tym, że tajemnica to nie jest coś, czego nie da się zrozumieć, lecz coś, co podlega nie kończącemu się przenikaniu. Nigdy nie można powiedzieć: „Ok!!! Złapałem!” To tajemnica zawsze i na zawsze łapie nas. Greckim źródłosłowem „metafory” jest „przenosić” – z jednego miejsca na inne.

Jesteśmy jak ślepi ludzie dotykający żyrafy i opisujący tylko tą drobną część, którą w danej chwili czujemy. Jedynym sposobem na to, aby „rozumieć/widzieć” więcej czy „przenieść” są metaforyczne opisy innych. Jeśli nie jesteśmy już dłużej w stanie szanować metaforycznych opisów tego, jaki Bóg jest dla innych – w tej chwili i w miejscu gdzie oni dotykają i są dotykani – jesteśmy duchowo ślepi,

Nie próbuj i nie kontroluj Ducha. Duch wieje gdzie chce i nie mówi, skąd przychodzi ani dokąd idzie. Bóg zna mnóstwo rzeczy, o których kościół nie wie, a kościół wie wiele rzeczy, o których Bóg nie wie.

Życie wśród cudów_2

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Będąc nastoletnim wierzącym doświadczałem chrześcijaństwa żyjącego od cudu do cudu zamiast życia w realności cudów. Wielu moich rówieśników wydawało się być po prostu niezdolnym do chodzenia w społeczności z Ojcem. Ich duchowe życie obracało się wokół ostatniego cudu, którego doświadczyli oraz następnego cudu, którego potrzebowali. W międzyczasie znajdowali się na pustyni, w ciemnej dolinie, żyjąc i wyczekując następnego cudu. Wiedzieli więcej co Ojciec dla nich uczynił niż znali Go naprawdę.

Zbliż się do mych dróg i myśli: Iz. 55:7-9
Niech bezbożny porzuci swoją drogę, a przestępca swoje zamysły i niech się nawróci do Pana, aby się nad nim zlitował, do naszego Boga, gdyż jest hojny w odpuszczaniu! Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje – mówi Pan, lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze”.

Wiele kazań wygłoszono i wielu nauczycieli używało tych wersetów sprowadzając poczucie potępienia na zgromadzenie głosząc, że Boże drogi i myśli są wyższe niż nasze, a zatem są niemożliwe do poznania. Ale spójrzmy na to dokładniej – w rzeczywistości jest to zaproszenie do porzucenia, do zostawienia swych własnych dróg i myśli i powrotu do Niego, do Jego dróg i myśli. To zaproszenie do życia w wymiarze Jego dróg i myśli. To NIE jest oświadczenie stwierdzające jak wielki i nieosiągalny jest Bóg.

Realia Nowego Testamentu

Powyższy fragment z Księgi Izajasza 55 podkreśla różnicę między myśleniem Starego Testamentu a myśleniem Nowego Testamentu. Jeśli ktoś ma trudności z dostrzeżeniem w tym fragmencie zaproszenia do podążania za myślami i drogami Pana, to pokazuje to jak bardzo jego myśli są przesiąknięte myśleniem Starego Testamentu. Mamy porzucić nasze drogi i myśli i zwrócić się do Pana. To jest myślenie Nowotestamentowe – oto prawda Nowego Testamentu, więc musimy dostosować nasze myślenie do poniższego:

Kol. 1: 26-27 mówi, że mamy Chrystusa w nas.
I Kor. 2: 10-16 mówi nam, że mamy umysł Chrystusowy oraz mamy Ducha Świętego badającego dla nas głębokości Boże.
II Kor. 5:17 mówi nam, że wszystkie stare rzeczy przeminęły i wszystko jest nowe w Chrystusie, ponieważ jesteśmy w Nim nowym stworzeniem.
Gal. 5: 17-25 mówi nam, że możemy porzucić uczynki ciała i chodzić w owocach ducha (Ducha) – które są Jego drogami i myślami.

Continue reading

Stan_18/19.02.2019 O dojrzałości

Facebook

Stan Tyra

Wygląda na to, że wymagamy dojrzałości od wszystkich z wyjątkiem siebie, jakbyśmy w ogóle mogli w jakikolwiek sposób zaplanować proces dojrzewania. W rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie: zazwyczaj dojrzewasz przechodząc przez kryzysy i upadki, z których się uczysz, w przeciwieństwie do tolerowania ich po czym przekształceniu w zgorzknienie.

Dojrzałość obejmuje tajemnicę znacznie większą niż nasze małe ego i rozumie to, że takie rzeczy jak miłość, śmierć, cierpienie, wieczność i Bóg nie dadzą się zmieścić w małej, zatwardziałej i ograniczonej przestrzeni, w której mamy nadzieję je przytrzymać na późniejszy termin. O ile brak dojrzałości świetnie kwitnie w dualizmie i niemal wszystko dzieli na dobro i zło, czy na właściwe i niewłaściwe. Dzieje się tak dlatego, że niedojrzałość nie jest w stanie przerobić i żyć ponad logiczne, racjonalne myślenie, tak więc unika miłości, bądź oskarża kogoś innego o to, że nie kocha.

Proces dojrzewania prowadzi nas przez trzy stopnie rozwoju, a co najmniej potencjalnego rozwoju: dzieci, młodzi mężczyźni i ojcowie (1J 2:1-12). Jeśli jesteś nowy to wiedz, że nie ma to nic wspólnego z płcią, lecz całkowicie z człowieczeństwem. Jeśli jesteś kobietą to, jeśli tego potrzebujesz, swobodnie możesz to ogłaszać wraz z własnym imieniem: „dzieci, dziewczyny i kobiety”.

Każdy z tych stopni jest ważny pod warunkiem, że daje fundament i moment pędu dla następnego poziomu dojrzałości. W uproszczeniu: jako dzieci jesteśmy zarówno ciekawscy jak i roszczeniowi. Stale chodzi o mnie i „moje”! Głównym celem jest zaspokojenie moich życiowych celów i niestety zbyt długo jest to celem dla nas. W jednej chwili świetnie się bawimy z innymi w następnej bijemy lalką Barbie, którą wspólnie się bawimy. Na tym poziomie odkrywamy , coś gdzie znajdują się ograniczające ściany tego, co nazywa się życiem.

Continue reading

Rządy cywilne a Królestwo Boże czyli co ma piernik do wiatraka?

Mark Drake
W czasie jaki charakteryzuje współczesny polityczny/religijny klimat jest to bardzo ważne pytanie. Niemal wszyscy odczuwają, że mamy obecnie do czynienia z najbardziej dziwnym jak dotąd politycznym okresem. Wierzę, że Nowy Testament daje nam wyraźne odpowiedzi od czasu, kiedy rząd pod którym żyli pierwsi chrześcijanie, Rzym, był im bardzo wrogi.

Po pierwsze: w Nowym Testamencie nie mamy żadnego nauczania dotyczącego tego, w jaki sposób ma się cywilny rząd prowadzić. Jezus i apostołowie nie nauczali o cywilnych królestwach, lecz o Królestwie Bożym. Królestwo Boże Nowego Przymierza nie może być zarządzanie przez jakiekolwiek ustanowione przez ludzi prawodawstwo, ponieważ Król żyje i rządzi w sercach każdego. „Obywatel”, nie ma też ziemi czy terytorium, którym można by rządzić poza obszarem ludzkiego serca. Pewnego dnia cała ziemia będzie dosłownie należeć do Niego i On będzie realnie nią rządził. Nie można stosować nauczania Jezusa , do tego, jak cywilny rząd powinien funkcjonować w obecnym czasie, ponieważ znamy Jego słowa: „… beze Mnie nic uczynić nie możecie” (J 15:5).
Czy w Nowym Testamencie istnieją słuszne zasady, które mogą być zastosowane do życia wszystkich ludzi? Tak, lecz są to zasady, które funkcjonują wyłącznie wtedy, gdy w ich sercach rządzi Król. Jeśli masz co do tego wątpliwości to spójrz na to, jak często Ciało Chrystusa jest łamane, walczy ze sobą i jest podzielone dlatego, że nie pozwalamy , aby teraz rządził w nas Król. Trudno mi sobie wyobrazić Kościół rządzący dziś narodami tego świata, skoro jeszcze nie możemy ze sobą nawzajem wytrzymać., kiedy rząd pod którym żyli pierwsi chrześcijanie, Rzym, był im bardzo wrogi.

Po pierwsze: w Nowym Testamencie nie mamy żadnego nauczania dotyczącego tego, w jaki sposób ma się cywilny rząd prowadzić. Jezus i apostołowie nie nauczali o cywilnych królestwach, lecz o Królestwie Bożym. Królestwo Boże Nowego Przymierza nie może być zarządzanie przez jakiekolwiek ustanowione przez ludzi prawodawstwo, ponieważ Król żyje i rządzi w sercach każdego. „Obywatel”, nie ma też ziemi czy terytorium, którym można by rządzić poza obszarem ludzkiego serca. Pewnego dnia cała ziemia będzie dosłownie należeć do Niego i On będzie realnie nią rządził. Nie można stosować nauczania Jezusa , do tego, jak cywilny rząd powinien funkcjonować w obecnym czasie, ponieważ znamy Jego słowa: „… beze Mnie nic uczynić nie możecie” (J 15:5).
Czy w Nowym Testamencie istnieją słuszne zasady, które mogą być zastosowane do życia wszystkich ludzi? Tak, lecz są to zasady, które funkcjonują wyłącznie wtedy, gdy w ich sercach rządzi Król. Jeśli masz co do tego wątpliwości to spójrz na to, jak często Ciało Chrystusa jest łamane, walczy ze sobą i jest podzielone dlatego, że nie pozwalamy , aby teraz rządził w nas Król. Trudno mi sobie wyobrazić Kościół rządzący dziś narodami tego świata, skoro jeszcze nie możemy ze sobą nawzajem wytrzymać.
Continue reading

Nepal, najnowsze informacje

Bardzo dawno nie informowałem o tym, co się dzieje u zaprzyjaźnionego pastora i zboru w Nepalu. Ostatnio było pożarze kościoła (2017) i trzęsieniu ziemi w 2015. Dzięki dużej hojności czytelników można było wspomóc wielu ludzi żyjących bez dachu nad głową żywnością, odzieżą, kocami oraz cynkowanymi blachami, z których pobudowano chaty do tymczasowego zamieszkania.
Zbór ma siedzibę w stolicy, Katmandu, ale pastor jest bardzo aktywny, jeździ często do odległych wysokogórskich wiosek z pomocą oraz szkoląc liderów kościołów lokalnych.

Prem Tamang w drodze w góry.
Krótka fotograficzna relacja poniżej.

Mimo 4 lat, które upłynęły od trzęsienia mnóstwo ludzi nadal tak mieszka.
Pomimo prześladowań i państwowego zakazu nawracania na inne religie to, co się dzieje obecnie w Nepalu, Prem nazywa przebudzeniem – dużo ludzi nawraca się.

Nepalska wioska
Nepalska wioska

Poniżej zdjęcie z pobytu pastora Prema u liderów lokalnych kościołów. Te „domy” zostały zbudowane przez zbór pastora.

Continue reading

Stan_15/16.02.2019

Stan Tyra
15 lutego
Czasami coś, co jest ukryte wprost przed oczyma, może być po prostu postawione na głowie, lub, jeśli wolisz, nogami do góry. Ten schemat jest oczywisty w całej naturze i życiu. Jest tak oczywisty, że zastanawiam się dlaczego w ogóle uważamy to za tajemnicę. Pierwszą książkę napisałem ponad 20 lat temu, choć nie polecałbym jej czytać. Niemal jedyna prorocza rzecz tam zawarta była w tytule: „Droga na szczyt prowadzi w dół”. Jak to często bywa w moim przypadku, moje dalekowzroczne patrzenie, zrozumienie i pokój w tej sprawie, otworzyły mi oczy na wiele rzeczy.

Myślę, że ta koncepcja drogi w dół, jako czegoś „nowego w górę” jest tajemnicą dlatego, że po prostu nie chcemy tego zobaczyć. Czy chce ktoś zaczynać swoją podróż w dół? Jest to przecież powód dla którego większość ludzi nigdy nie dochodzi do pełni swego życia. Dopóki wszystkie nasze osiągnięcia nie rozpadną się i nie okażą się niczym, nigdy nie wyjdziemy poza nie, aby odkryć to, co jeszcze pozostaje, jak na przykład: wiara, nadzieja i miłość.

Duchowy wzrost znacznie szybciej przebiega wtedy, gdy zawodzimy niż wtedy, gdy robimy wszystko dobrze. Doskonałość, czy dojrzałość, może kształtować się z tego, jak dobrze radzimy sobie ze słabościami innych, a w szczególności z własnymi, a nie dzięki temu, jak dobrze nam idzie. Jakże mądrze Bóg ukrył świętość! Jest to miejsce, które może zostać odkryte wyłącznie przez pokorę.
Ego woli wszystko inne poza upadaniem, upadaniem czy umieraniem. Z jakiegoś dziwnego powodu to ego czepia się niemal wszystkiego, co wygląda jak „odskocznia w górę”, nawet jeśli to nie działa.

Jeśli jesteś zadowolony ze swego ostatniego miejsca, to jest to w rzeczywistości pierwsze miejsce, ponieważ „pierwsi będą ostatnimi, a ostatni pierwszymi”. Ci którzy padli, bądź zwiedli, odkrywają jedyną drogę w górę, ponieważ tylko „opuszczając dom” można odkryć pokorę, po czym wrócić do domu i świętować.

Continue reading