Stan 15/16.05.2020

Stan Tyra

15 maja
Czym jest pustka i dlaczego może być korzystna?Wschodnie religie mają ogromny wkład do religii zachodu jeśli chodzi o zrozumienie duchowych  koncepcji takich jak pustka. Pustka oznacza, że wszystko jest pozbawione znaczenia dopóki nie przypiszemy mu tego. Rzeczywistość jest jak puste płótno, puste dopóki nie przyjdzie malarz i nie stworzy na tej pustce czegoś.

Dobrym przykładem czegoś w naturalny sposób pustego, a czego mimo wszystko doświadczamy jako pełnego znaczenia są słowa. Każde słowo, które teraz znasz kiedyś było zwykłą kombinacją dźwięków, całkowicie pozbawioną znaczenia, dopóki ktoś w pewnym momencie historii nie zdecydował o tym, że jakieś szczególne dźwięki powinny mieć szczególne znaczenie. Gdybyśmy nie przypisywali znaczenia do dźwięków, które wydajemy, byłyby po prostu dźwiękami.

Pustka, jako duchowa mądrość, to próba interpretacji rzeczywistości zaczynając od tego miejsca, od postrzegania rzeczywistości tylko jako pustej kanwy na której można namalować (nadać – przyp. tłum.) znaczenie. Jesteśmy tak przyzwyczajeni do znaczeń, które zostały przekazane przez kulturę, politykę, religię, rodzinę, edukację itd., że rzadko zatrzymujemy się, aby zastanowić się dłużej i namalować być może własne znaczenie, takie, które nie zawsze usiłuje ustanowić zwycięzców i przegranych. Dzięki temu stajemy się twórcami znaczenia, a nie bezmyślnymi robotami, które tylko echem odbijają to, co zostało w nas sztucznie zaprogramowane jako prawda.

Jest taka wspaniała buddyjska przypowieść ilustrująca dobrze tą myśl:

Continue reading

Stan 13/14.05.2020

13 maja
Pismo mówi nam, abyśmy zwracali uwagę na swoje myśli, ponieważ one definiują dla nas rzeczywistość. „Jak człowiek myśli w sercu swoim, taki jest” stanowi bardzo wyraźne przesłanie. Mówi nam się, w jaki sposób rozbijać warownie (fortece egoistycznych wniosków) – „wziąć wszelką myśl w posłuszeństwo”.

Ponieważ tradycyjne chrześcijaństwo nauczyło nas tego, że wszystko zaczyna się na zewnątrz nas, odmawiamy wzięcia odpowiedzialności za stworzone przez siebie sterowane myślami wewnętrzne zło. Dochodzimy do wniosku: „Diabeł mnie do tego zmusił”. Dobro i zło nie są jakimiś zewnętrznymi siłami, lecz wewnętrznym stanem umysłu, który jest tam obecny i realny, bez względu na to czy na jego podstawie jest podejmowane działanie czy nie.

Zamiast myśleć, że zło jest jakimś zewnętrznym czynnikiem działającym na nas, musimy zrozumieć i przyznać się do chciwości, nienawiści, osądzania z których rodzą się złe działania. Jezus przypomniał nam o tym, że to na serce należy zwracać uwagę (Mt 5:17:48).

Nasze złe myśli są projekcjami chorego serca, które odzwierciedla brak zrozumienia bądź ignorancję co do natury rzeczywistości. Na przykład: jeśli uważamy, że pewne rzeczy są niezależne od innych, nie możemy dostrzec, że w rzeczywistości wszystko jest współzależne. Rzeczywiście, nikt nie jest samotną wyspą. Najbardziej niebezpieczną manifestacją ignorancji prowadzącą do zła jest założenie, że ja istnieję niezależnie od wszystkiego innego.

Continue reading

Stan 11/12.05.2020

11 maja
Jeśli wrzucisz kostkę lodu do miski z ciepłą wodą to lód po pewnym czasie stopi się i po prostu zmiesza z wodą. Kostka lodu traci swoją formę, lecz nie traci istoty. Jej istotą jest H2O, czyli taka sama woda jak w całej misce. Kształt kostki umożliwiał jej przez pewien czas wyróżniać się z reszty wody, lecz ostatecznie nie będzie jej ani więcej, ani mniej. Wszelkie formy wody jak: deszcz, chmury, śnieg, szron są po prostu innymi formami swego oryginału. Być może jest to lepszy sposób na opisanie ziemskich religii. Jeśli wkurza cię to, to zwróć na to uwagę i zastanów się „skąd” bierze się twój gniew.

Być przebudzonym do doświadczyć Jedności dla siebie samego. Zaczynasz swoją podróż od założenia, że jesteś oddzieloną formą, lecz po pewnym czasie, otoczony przez rzeczywistość życia przestajesz próbować być inny i rozpuszczasz się (poddajesz się) do formy, która stanowi wszystko. Początkowo to, co Boskie, wydaje się inne od ciebie, lecz na końcu odkrywasz, że jest tylko to, co Boskie i obejmuje to również ciebie. Słuchaj uważnie tego, co ci mówię: nie chcę być zagadkowy, po prostu nie wiem, jak inaczej powiedzieć to, co chcę powiedzieć. Kiedy ten poznający (ty) sam wie, że jest poznany (przez Boga) wtedy ten poznający nie jest już czymś innym, niż tym, co znane i obaj znikają w przeżywaniu poznania, które jest w istotą Jedności. Taka jest modlitwa Jezusa w J 17:21.

Continue reading

Zaskoczenie w Niebie 3

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Część 1
Część 2

Zaskoczenie w niebie (a co z … religią?)
Mówiłem o złoczyńcy na krzyżu, który wg prawa Mojżeszowego nie był sprawiedliwy, ale mimo tego znalazł się w niebie, oraz o żebraku imieniem Łazarz, który to również nie był sprawiedliwy.

Rzymski Setnik
W Ewangelii Mateusza 8: 5-13 rzymski setnik prosi Jezusa, aby uzdrowił jego sługę. Kiedy Jezus odpowiada, że pójdzie do jego domu, człowiek powiedział: „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod mój dach, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa zostanie uzdrowiony”.

Na te słowa Pan odpowiedział, że nie widział w całym Izraelu tak wielkiej wiary. Następnie wypowiadając się na temat nie-żydowskich wierzących, takich jak Setnik, powiedział: „wielu przybędzie ze wschodu i zachodu (poganie), i zasiądą do stołu z Abrahamem i z Izaakiem, i z Jakubem w Królestwie Niebios. Synowie Królestwa (naród żydowski) zaś będą wyrzuceni do ciemności na zewnątrz; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”.

Wyjaśnienie kulturowe: Określenie „zewnętrzna ciemność” pierwotnie odnosiła się do sytuacji, gdy ktoś został wyproszony z przyjęcia. W nocy dom przyjęcia i okolica były oświetlone wieloma naftowymi lampami, a osoba wyproszona za złe zachowanie lub osoba, która nie była tu zaproszona w ogóle była wyrzucana na zewnątrz, w ciemność tzn. poza miejsce oświetlone lampami. Takie osoby w gniewie złorzeczyły – stąd też określenie „płacz i zgrzytanie zębów”.

Gdybyście byli Żydami, uczono by was, że poganie tacy jak setnik, nie mają udziału w Bogu. Jednak setnik najwyraźniej miał – nie dzięki prawu, ale poprzez wiarę w Jezusa. Najwyraźniej to nie przestrzeganie Prawa Mojżeszowego usprawiedliwia człowieka, ale jego wiara w Pana.

Continue reading

Stan 9/10.05.2020

Stan Tyra
9 maja
I zwoławszy dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi demonami i moc uzdrawiania chorób” (Luk 9:1).

Praktycznie rzecz biorąc demony reprezentują oskarżenia nieświadomej siebie czy śpiącej świadomości. Skoro Jezus wymienił tutaj razem demony i uzdrowienie wskazuje na to, że są ze sobą połączone. Dobrą nowiną jest to, że my tworzymy nowy światowy porządek, w którym pierwszym zadaniem jest uzdrawiać siebie nawzajem. Robimy to „niszcząc dzieła diabła” (1J 3:8), którymi są kłamstwa i oskarżenia, które umysł napełniony ego powtarzał tak długo, aż uwierzyliśmy, że są prawdą. Jest to ten sam głos, który reprezentuje w Ogrodzie wąż, oskarżając Ewę o to, że nie jest doskonała, pełna i że Bóg coś z Siebie ukrył przed nią, a co teraz ona miała zdobyć i na co zapracować. Największy krok ku uzdrowieniu to przypominanie sobie nawzajem, że w Nim jesteśmy „doskonali nie brak nam niczego” (Jk 1:4). Tak naprawdę to ten wers wyraźnie stwierdza, że pełnia nie jest czymś, co da się osiągnąć, lecz czymś, co odkrywa się, gdy doświadcza się rzeczywistości poprzez łaskę i cierpliwość zarówno własną jak i innych.

W cytowanym fragmencie z Ewangelii Łukasza Jezus nie wspomina nic o tym jak być nienagannym czy jak być dobrym członkiem kościoła. Niczego nie mówi o uczeniu się wersów na pamięć czy postępowaniu według ścisłych zasad moralnych. Zamiast tego demonstruje, w jaki sposób uzdrawia twoje życie. W Piśmie w różny sposób oddane jest uzdrowienie. Jednym z nich jest „sozo” oznaczające „pełnie/zdrowie”, lecz najczęściej używanym jest „terapeia” – „terapia”. Wszyscy cierpimy emocjonalnie, fizycznie, duchowo i w relacjach. Wszyscy potrzebujemy uzdrowienia, a tak naprawdę Jezus mówi, że przyszedł tylko do tych, którzy są chorzy. Wszyscy jesteśmy chorzy, lecz jeśli udajemy  zdrowych, odrzucamy rozwiązanie. Nie da się uzdrowić problemu, któremu ktoś zaprzecza.

Wydaje mi się, że ciągle nie jesteśmy uzdrowicielami z powodu chronicznego udawania i nieustannego zaślepienia sobą. Skutek jest taki, że nie mamy świadomości siebie. Jezus zawsze był świadom innych i reagował na wszelkiego rodzaju cierpienia innych z ogromnym współczuciem i reakcją.

Ktoś opowiadał o sytuacji, w której się ostatnio znalazł z powodu samobójstwa człowieka, który mieszkał koło niego. Ta osoba powiedziała mi: „Myślę, że miał mnóstwo problemów. Zatrzymałem się kiedyś i zaprosiłem go do kościoła, lecz nigdy nie przyszedł”. Wszystko we mnie krzyczało: „Czemu nie zaprosiłeś go do swojego życia, swego domu, do swojej obecności?!” Większość „chrześcijan” ignoruje wzór pozostawiony przez Jezusa i odrzuca powołanie na uzdrowicieli w tym świecie. W rezultacie albo zignorowaliśmy chorego, który jest w pobliżu, sugerując terapię, bądź zaprosiliśmy go do kościoła. Zwróć uwagę na to, że Jezus nigdy nie zrobił nic z tych rzeczy! Jezus zapraszał ich do siebie, błogosławił im, przebaczał, okrywał, wysłuchiwał, udawał się z nimi do domu na obiad. O ile mam pewną wiarę w to, że medycyna i terapia ma swoją rolę w uzdrowieniu człowieka, nie sądzę, aby żeby dla nas, którzy twierdzimy, że jesteśmy w Chrystusie, istniała opcja: albo-albo.

Continue reading

Gwałty i zapładnianie niewiernych: „Inna forma dżihadu”

05/20/2020
Raymond Ibrahim

Ponieważ większa społeczność oznacza większą moc i wpływy muzułmanie wszelkich  odłamów– nawet Muammar Gaddafi – dali wyraźnie do zrozumienia, że akt prokreacji jest pewną formą dżihadu. Tak więc, w Wielkiej Brytanii: „Muzułmański fanatyczny nienawistny plan to przejęcie Brytanii przez posiadanie więcej dzieci i zmuszenie populacji do eksplozji” ujawnia raport z 2008 roku: „Rozmnożona  muzułmańska populacja wystarczy, żeby pokonać Brytanię od środka”.

Erytrejka, chrześcijanka, wolontariuszka i tłumaczka w centrum migracyjnym w Niemczech, często uważana przez imigrantów za muzułmankę, wyznała, że: „Muzułmańscy imigranci często zwierzali się jej i mówili o swej niechęci do chrześcijan, a wielu tych, z którymi rozmawiała okazywało nienawiść do chrześcijan i determinację zniszczenia tej religii”. Jeśli chodzi o to w jaki sposób ma się to stać, „niektóre kobiety powiedziały mi: „Będziemy się dużo i szybko rozmnażać. Musimy mieć więcej dzieci niż chrześcijanie, ponieważ jest to jedyny sposób w jaki możemy ich tu zniszczyć”.

Jest jednak  jeszcze bardziej złowieszczy i powszechnie znany sposób wykonywania dżihadu „prokreacji” – sposób na zabicie dwóch ptaków jednym kamieniem: łapanie i zapładnianie nie-muzułmanek muzułmańskimi dziećmi. W ten sposób pozbawia się kobiet z szeregów niewiernych i dzieci, które mogłyby im urodzić, równocześnie przymnażając jednych i drugich islamowi.


Jak już wspomniano informacja o dżihadzie prokreacji pochodzi z Niemiec – gdzie muzułmańskie migrantki „okazują nienawiść do chrześcijan i determinację zniszczenia tej religii” – co może wskazywać na to, że chrześcijanie są szczególnym celem tego typu działania.

Continue reading

Stan 5/8.05.2020

Stan Tyra
5 maja
To Słowo Boże było edytowane niezliczoną ilość razy przez niezliczoną ilość autorów. Czy rzeczywiście da się „edytować” SŁOWO BOŻE? Same tylko podstawowe pisma hebrajskie i greckie zostały drastycznie zmienione tak, aby pasowały do łacińsko – katolickiej narracji, zanim zostały zredagowane do czegoś, co wielu nazywa NAJŚWIĘTSZĄ BIBLIĄ KRÓLA JAKUBA. Zarówno łacińska religia jak i kościół anglikański potrzebowały religii mocno opartej na strachu i późniejszej biblii, aby utrzymać ludzi w strachu, poddaniu i płaceniu. Kolejne edycje miały na celu zapewnienie władzy, kontroli i finansów.

W zależności od preferowanej wersji religii będziesz trzymał się mocno Biblii jako niezawodnej, równocześnie podważając prawdziwość wielu wersów jako nieprawdziwych, bądź nie na dziś. Na przykład: wino nie było winem tylko sokiem owocowym, a dary przeminęły wraz z apostołami i już nie są dla nas na dziś. No, może poza Pastorem, Nauczycielem i Ewangelistą. Nie chcielibyśmy, aby apostoł czy prorok ujawnił naszą wersję mocy Kościoła, prawda?

Żaden z autorów nie pisał żadnej księgi myśląc: „Muszę to zrobić dobrze, ponieważ kiedyś będzie to część Słowa Bożego!” Nie usłyszysz Jezusa mówiącego do Mateusza: „Przeczytaj mi ten fragment jeszcze raz, chcę być pewien, że przekazałeś dokładnie to, co chciałem mieć tutaj w 4 rozdziale, 2 wierszu. Mojżesz nie napisał ksiąg, które nazywamy Torą (Od Rodzaju do Powtórzonego Prawa, nie żył już 300 lat wcześniej, zanim pierwsze wyrazy Tory zostały zapisane.)

Continue reading