Który to właściwie rok?


Jak tradycja żydowska (rok 5787) to liczy?

Dr Eli Lizorkin-Girzhel

W każdy żydowski Nowy Rok liczba w kalendarzu dyskretnie opowiada historię. Nie mówimy po prostu, że rozpoczął się nowy rok cywilny. Mówimy na przykład, że weszliśmy w rok 5787. Liczba ta sięga samego stworzenia, do słów otwierających Księgę Rodzaju: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” (Rdz 1,1).

Wydaje się to naturalne. Skoro Bóg stworzył świat, czas z pewnością powinien być liczony od początku.

Jednak sama Biblia nie posługuje się tym systemem. Pismo Święte nieustannie mówi o datach, latach, miesiącach, królach, świętach, wygnaniu i powrocie. Nigdy jednak nie określa daty wydarzenia jako mającego miejsce „w roku 2500 od stworzenia świata”. Znany żydowski sposób liczenia lat jest starożytny, znaczący i głęboko zakorzeniony w chronologii biblijnej. Nie był to jednak pierwotny język kalendarza biblijnego.

To odkrycie nie osłabia żydowskiego kalendarza. Pomaga nam dostrzec coś ważnego: Izraelici pamiętali czas nie tylko abstrakcyjnymi liczbami, ale także potężnymi dziełami Boga w historii.

(Niniejszy artykuł opiera się na badaniach opublikowanych w czasopiśmie Stern, S. (2025). Kalendarz: Kiedy zaczęliśmy liczyć od stworzenia? TheTorah.com.)

Biblia liczy czas poprzez historię życia
Pisarze biblijni zazwyczaj datują wydarzenia według panowania króla. Kiedy Sziszak z Egiptu najechał Jerozolimę, tekst podaje, że stało się to „w piątym roku panowania króla Roboama” (1 Krl 14,25). Omri objął władzę nad Izraelem „w trzydziestym pierwszym roku panowania Asy, króla Judy” (1 Krl 16,23). Podobnie postępują prorocy. Aggeusz rozpoczyna swoje proroctwo słowami: „W drugim roku panowania króla Dariusza” (Ag 1,1).

To było normalne w starożytnym świecie. Człowiek wiedział, gdzie się znajduje w czasie, pytając: Kto rządzi? Co się stało z naszym ludem? Na jakim etapie historii, którą pisze Bóg, jesteśmy?

Czasami Biblia posługuje się szerszym nazewnictwem historycznym. Salomon rozpoczął budowę Świątyni „w czterysta osiemdziesiątym roku po wyjściu Izraelitów z ziemi egipskiej” (1 Krl 6,1). Zwróć uwagę na punkt odniesienia. Nie chodzi o stworzenie, lecz o odkupienie.

Wyjście z Egiptu było pamiątką założycielską Izraela. Bóg wyprowadził niewolników z Egiptu, zawarł z nimi przymierze na Synaju i poprowadził ich do ziemi, którą obiecał. Datowanie Świątyni od czasów Wyjścia oznaczało, że dom Boży w Jerozolimie należał do tej samej historii, co wyzwolenie Izraela spod władzy faraona.

Więcej niż jeden początek
Późniejsze społeczności żydowskie wypracowały kilka sposobów liczenia lat. Niektóre liczyły od Wyjścia z Egiptu. Inne liczyły cykle szabatowe lub okresy jubileuszowe. Jeszcze inne liczyły od budowy lub zburzenia Świątyni.

Po powstaniu królestw greckich Żydzi również stosowali erę Seleucydów, często nazywaną minjanem szetarot , „erą liczenia dokumentów” lub „erą kontraktów”. System ten zapoczątkował Seleukos I w 312 roku p.n.e. i był szeroko stosowany na Bliskim Wschodzie przez wieki. Nawet Księgi Machabejskie datują wydarzenia w ten sposób. Profanacja ołtarza w Świątyni za Antiocha IV datowana jest na „sto czterdziesty piąty rok” (1 Mch 1,54).

Może to wydawać się dziwne współczesnym czytelnikom. Dlaczego dokumenty żydowskie miałyby podawać lata panowania obcego greckiego władcy?

Odpowiedź jest praktyczna. Kalendarze muszą umożliwiać ludziom zawieranie umów, rejestrowanie małżeństw, regulowanie spadków i ustalanie faktów prawnych. Wspólny system datowania umożliwia życie publiczne. Społeczności żydowskie żyły w czasach imperiów, handlowały z sąsiadami i potrzebowały rozpoznawalnego sposobu rejestrowania czasu.

Ale nie utracili przez to swojej tożsamości. Wręcz przeciwnie, nadal pamiętali o Wyjściu z Egiptu, Świątyni, wygnaniu i obietnicach Boga. Kilka kalendarzy mogłoby istnieć obok siebie, ponieważ każdy z nich podkreślał inny rozdział tej samej długiej historii.

Continue reading

Codzienne rozważania_10.09.2026

Orzeźwiająca posługa

Greg Laurie
Ludzie hojni będą prosperować; ci, którzy pokrzepiają innych, sami zostaną pokrzepieni” (Przysł 11:25).

Krąży opowieść o niesławnym piracie Juanie Carlosie, który podobno zakopał ogromny skarb w miejscu znanym tylko jemu. Pewnego dnia w Meksyku pewien mężczyzna podszedł do Juana Carlosa, powalił go na ziemię i powiedział: „Powiedz mi, gdzie są zakopane wszystkie twoje pieniądze, albo zabiję cię na miejscu!”.

Juan Carlos nie mówił ani słowa po angielsku i potrzebował tłumacza, więc zobaczył w pobliżu chłopca i zawołał go. Chłopiec przekazał wiadomość od mężczyzny Juanowi Carlosowi, a Juan Carlos, obawiając się o swoje życie, rzekł do chłopca: „Powiedz temu człowiekowi, że nie chcę umierać. Powiedz mu, że pieniądze znajdują się trzydzieści kroków na północ od miejskiej wieży ciśnień, pod dużym kamieniem”.

Chłopiec zwrócił się do mężczyzny i odpowiedział: „Juan Carlos mówi, że jest człowiekiem honoru i że nigdy ci nie powie, gdzie są pieniądze. Juan Carlos mówi, żebyś go natychmiast zabił”.

Są ludzie, którzy, gdy tylko zobaczą okazję, by coś dla siebie wywalczyć, zrobią to bez zastanowienia się nad konsekwencjami. Dla nich radość i satysfakcja płyną z posiadania. W kategoriach geometrycznych postrzegają błogosławieństwa Boże jako odcinek o ustalonych końcach. Błogosławieństwa zaczynają się w punkcie A, u Boga, i kończą w punkcie B, u nich.

Bóg natomiast postrzega swoje błogosławieństwa jako promień. Zaczynają się w punkcie A, u Niego, ale potem ciągną się w nieskończoność, przez punkt B i dalej. Apostoł Paweł wyjaśnił to w następujący sposób: „A Bóg hojnie obdarzy was wszystkim, czego potrzebujecie, abyście zawsze mieli wszystko, czego potrzebujecie, i będziecie mieli nadmiar, aby się dzielić z innymi” (2 Koryntian 9:8).

Ta perspektywa jest zgodna ze słowami Jezusa z Ewangelii Łukasza 6,38: „Dawajcie, a będzie wam dane; i cały wasz dar wróci do was, natłoczony, utrzęsiony, opływający i rozlany w zanadrza wasze. Ile dajesz, tyle otrzymasz” (Łk 6,38 NLT). To nie jest przepis na wzbogacenie się; to obraz przepełnionej hojności, którą Bóg pielęgnuje w swoim ludzie.

W Księdze Przysłów 11:25 czytamy: „Kto hojny, będzie miał powodzenie, a kto drugich pokrzepia, sam będzie pokrzepiony” (NLT).

Niesamowita prawda tkwiąca w sercu tych fragmentów jest taka, że ​​Bóg błogosławi nas, abyśmy mogli błogosławić innych. Ostateczna radość, satysfakcja i spełnienie nie wynikają z posiadania czy gromadzenia Bożych błogosławieństw, ale z przekazywania ich innym.

Jeden z najsłynniejszych hymnów, jakie kiedykolwiek napisano, zaczyna się od wersu: „Chwała Bogu, od którego płyną wszelkie błogosławieństwa”. Przepływ jest kluczem. Jego błogosławieństwa płyną do nas, a następnie przez nas do innych. Bóg chce, abyśmy uczestniczyli w tym, jak On błogosławi innym. Kiedy myślimy tylko o korzyściach dla siebie, tamujemy przepływ. Stajemy się przeszkodami w Jego błogosławieństwach dla innych.

Jedynym sposobem, aby lud Boży naprawdę prosperował, jest hojność. Wspieranie innych tym, co dał nam Bóg, jest jednym z naszych najważniejszych powołań.

Pytanie do refleksji: Jak wyglądałoby błogosławienie innych tym, co otrzymałeś od Pana w twoim życiu?

Codzienne rozważania_09.09.2026

Gotowy do skoku

Greg Laurie
Zostaniesz zaakceptowany, jeśli będziesz postępował właściwie. Ale jeśli odmawiasz, uważaj! Grzech czai się u drzwi, pragnąc cię kontrolować. Ale musisz go ujarzmić i być jego panem” (Rdz 4:7).

Wiele lat temu mój syn Christopher leżał na słońcu w naszym domu, kiedy obudził się i zobaczył ogromnego węża gopher, zwiniętego w kłębek i syczącego na niego, gotowego do ataku. Wąż musiał mieć dwa lub trzy metry długości. Przerażony, wbiegł do domu i zamknął za sobą drzwi.
Jego spotkanie ilustruje niebezpieczeństwo grzechu – zawsze jest gotowy uderzyć. Używając innej analogii, grzech czeka u drzwi naszego życia, szukając okazji, by wejść. W niektórych przypadkach już przekroczył próg i zadomowił się.

Oto zadziwiająca, ale trudna prawda, którą dziś przeanalizujemy: grzech stanowi potencjalne zagrożenie — nie tylko każdego dnia czy każdej godziny, ale każdej minuty naszego życia.

Księga Koheleta 3:1 mówi: „Wszystko ma swój czas i każda sprawa pod niebem ma swoją porę” (NLT). Niestety, grzech nigdy nie wychodzi poza swój czas, nawet jeśli wydaje się, że powinien. Wielu chrześcijan zbyt późno przekonało się, że są najbardziej podatni na grzech po „doświadczeniu na szczycie góry” – czyli silnym doświadczeniu duchowym. Ośmieleni poczuciem duchowego zwycięstwa lub dojrzałości, tracą czujność i narażają się na grzech.

Czasami to nie aż tak wzniosłe okoliczności czynią nas podatnymi na zranienie. Widzimy to w tragicznej historii Kaina i Abla w Księdze Rodzaju. Kiedy Kain zobaczył, że Pan przyjął ofiarę Abla, ale nie jego, rozgniewał się. Samo w sobie nie było to grzechem. Gniew jest emocją i nie zawsze jest grzeszny. Ale to, co robimy z gniewem, może być dobre lub złe.

Bóg rozpoznał słabą pozycję Kaina i dał mu ostrzeżenie. W istocie powiedział Kainowi, co się z nim stanie, jeśli nie opanuje się. „Będziesz przyjęty, jeśli będziesz czynił to, co słuszne. Ale jeśli nie będziesz czynił tego, co słuszne, strzeż się! Grzech czyha u drzwi i chce cię posiąść. Ty zaś masz go ujarzmić i panować nad nim” (Rdz 4,7). Grzech czyha jak dzikie zwierzę, gotowy do ataku.

Nie musimy być ofiarami jego ataków. W rzeczywistości nie walczymy z grzechem o własnych siłach. Nasz Ojciec Niebieski pomaga nam oprzeć się grzechowi i uśmiercić go.

Następnym razem, gdy grzech zapuka do twoich drzwi, możesz powiedzieć: „Panie, czy mógłbyś to przynieść? Będę stał w Twojej sile. Będę Ci ufał. Tylko Ty możesz dać mi siłę, by pokonać grzech”. Abyśmy mogli zapanować nad grzechem, musimy najpierw zostać opanowani przez Tego, który go pokonał.

Pytanie do refleksji: Jak nie stracić czujności wobec grzechu?

Trwające ludobójstwo chrześcijan


Prześladowania chrześcijan przez muzułmanów, maj 2026 r.

Zdjęcia satelitarne potwierdzają, że wbrew obietnicom władze Azerbejdżanu całkowicie zburzyły Katedrę Świętej Matki Bożej (główną katedrę Apostolską Ormian) i kościół św. Hakoba w Stepanakercie w Arcachu

Raymond Ibrahim
9 września 2026 r.

Drodzy, długi i bardzo bolesny tekst. Zamieszczam tutaj tylko pierwszy akapit….
Nie wiem, jak dużo pojawia się w wersji niesubskrypcyjnej, niemniej podaję link do całości:

Oryg.: TUTAJ

Zdjęcia satelitarne potwierdzają, że wbrew obietnicom władze Azerbejdżanu całkowicie zburzyły Katedrę Świętej Matki Bożej (główną katedrę Apostolską Ormian) i kościół św. Hakoba w Stepanakercie w Arcachu
Instytut Gatestone

Poniżej wymieniono niektóre z morderstw i nadużyć, jakich muzułmanie dopuścili się wobec chrześcijan w maju 2026 r.

Muzułmańska rzeź chrześcijan

Nigeria : 3 maja „muzułmańscy bojownicy Fulani zabili pięciu chrześcijan w kolejnym ataku na wioskę Fan” – poinformował mieszkaniec Bot James . Ofiary wpadły w zasadzkę, gdy wracały do ​​domów z pracy. Napastnicy Fulani z tego samego hrabstwa zabili również dwóch chrześcijan w wiosce Kassa 27 kwietnia oraz czterech chrześcijan – raniąc pięciu innych – w wiosce Hurum 19 kwietnia.

8 maja muzułmańscy bojownicy z plemienia Fulani zabili 13 chrześcijan w ataku przed świtem na społeczność Ngbra Zongo w stanie Plateau. „W wyniku ataku dziesiątki chrześcijan zostało rannych, a setki innych musiały opuścić domy” – relacjonował rzecznik społeczności. Wśród ofiar śmiertelnych były trzy kobiety w ciąży.

Jeden z mieszkańców, Lawrence Zongo, zauważył, że napastnicy „przemieszczali się z domu do domu, atakując chrześcijańskie ofiary w ich domach”. W tym samym regionie dochodziło do powtarzających się ataków na społeczności chrześcijańskie. 26 kwietnia w dzielnicy Rim milicja Fulani zabiła pastora Ayubę Choji, jego żonę i dwoje dzieci. Przywódcy Kościoła nazwali ich „męczennikami, których życie zostało odebrane w wyniku trwającego ludobójstwa chrześcijan w Nigerii”.

Według raportu z 20 maja, chrześcijański nauczyciel matematyki, Michael Oyedokun, został ścięty po tym, jak islamscy terroryści zaatakowali dwie szkoły średnie w stanie Oyo i porwali dziesiątki nauczycieli i uczniów. Później opublikowano nagranie z masakry. Skoordynowany atak wymierzony był w szkoły w społecznościach głównie chrześcijańskich, a porwano około 39 uczniów i siedmiu nauczycieli.

23 maja uzbrojeni napastnicy zaatakowali nocną modlitwę w kościele w wiosce Elerin w stanie Kwara, zabijając trzech chrześcijan i porywając 15 innych. Napastnicy otworzyli ogień do wiernych, a następnie porwali członków zgromadzenia i uciekli w pobliski busz.

31 maja muzułmańscy bojownicy z plemienia Fulani zaatakowali wioskę Gwomjang w stanie Plateau, zamieszkaną głównie przez chrześcijan, zabijając ośmiu chrześcijan – czterech mężczyzn i cztery kobiety – i raniąc co najmniej piętnastu. Atak rozpoczął się wieczorem, krótko po zakończeniu nabożeństw, gdy mieszkańcy wracali do domów. Według naocznych świadków, napastnicy otworzyli ogień do cywilów, a następnie uciekli.

Demokratyczna Republika Konga: 13 maja muzułmańscy bojownicy z Sojuszniczych Sił Demokratycznych (ADF), islamskiej grupy rebelianckiej powiązanej z ISIS, zaatakowali chrześcijan w Biakato, zabijając 21 osób i podpalając domy. Jeden z ocalałych wspomina:

„Rebelianci przyszli w nocy i zaczęli wiązać ludzi. Potem zaczęli zabijać wielu chrześcijan, którzy wołali do Jezusa Chrystusa. Schowałem się pod łóżkiem. Potem zacząłem słyszeć głośne uderzenia pangas (dużych noży) w ciała chrześcijan i krzyki wielu ludzi wołających o pomoc”.

19 maja ta sama grupa terrorystyczna zabiła co najmniej 17 chrześcijan w wioskach Mambasa, ponieważ region zmagał się również z poważną epidemią wirusa Ebola, co pogłębiło kryzys humanitarny.

30 maja ta sama islamska grupa terrorystyczna zabiła co najmniej siedmiu kolejnych chrześcijan w nocnym ataku na dzielnicę Beni w Ngadi. Ofiarom uniemożliwiono ucieczkę, a następnie ich stracono. Jeden z ocalałych wspominał:

„Obudzili nas i z islamskim okrzykiem „Allahu Akbar” rozpoczęła się strzelanina, a ludzi zaczęto mordować jak zwierzęta. W samym środku chaosu udało mi się uciec z obozu. … Jesteśmy Pigmejami. Nie znamy się na polityce, a oni nas zabijają”.

Kenia : Według doniesień z 1 maja, uzbrojeni muzułmańscy pasterze somalijscy zaatakowali Kwa Kamari w Mwingi North w hrabstwie Kitui, zabijając siedmiu chrześcijańskich rolników i paląc ich domy. Jedna osoba została w stanie krytycznym. Świadek wspominał: „Najpierw był hałas, mężczyźni skandowali po arabsku, potem strzały, potem krzyki, a na końcu ludzie uciekali”.

Pewien rolnik z lokalnej społeczności powiedział: „Ci ludzie wypędzają nas z naszych domów i gospodarstw. Zabijają bezlitośnie, pozostawiając rodziny, które nie znają swojego losu, uciekają się do modlitwy”.

Według raportu z 5 maja somalijscy terroryści, przemieszczając się przez pastwiska na lokalnych polach uprawnych, przypadkowo zastrzelili 14 -letniego chrześcijanina Jamesa Mutemiego. „Żaden rodzic nie powinien przez to przechodzić” – powiedział przywódca kościoła. Matka chłopca dodała :

„Był moją jedyną nadzieją. Odkąd mój mąż zmarł w zeszłym roku, to na nim się wzorowałam. Był moim pierworodnym. Teraz zostałam z jednym dzieckiem i nie wiem, jak sobie poradzę. Proszę, pamiętajcie o nas w modlitwie”.

W raporcie dodano:

„Chociaż Kenia jest krajem w przeważającej mierze chrześcijańskim, wierzący na wschodzie kraju często spotykają się z prześladowaniami, gdyż muzułmanie somalijscy nie tolerują tych, którzy wyznają wiarę w Chrystusa”.

Dlaczego Biblia JEST Słowem Bożym

Frank Viola
7 września 2026 r.
Oryg.: TUTAJ

Przez lata spotkałem wielu chrześcijan, którzy odrzucili autorytet, natchnienie i wiarygodność Biblii (w większości młodych postępowych ludzi).

Jednocześnie spotkałem wielu chrześcijan, którzy czcili Biblię, czyniąc z niej czwartą osobę Trójcy Świętej, kilka milimetrów wyżej od Ducha Świętego (głównie starsi fundamentaliści).

W reakcji na tę drugą grupę niektórzy zazdrośnie próbowali chronić wyjątkowość Jezusa i dystansować się od bibliolatrii, twierdząc, że „Jezus jest Słowem Bożym, a Biblia nie”.
Ale czy to stwierdzenie jest prawdziwe? I czy takie przekonanie jest konieczne, aby obalić bałwochwalczą adorację Pisma Świętego?

Biblia sama w sobie odpowiada na to pytanie
Paweł napisał, że Pisma Święte są natchnione przez Boga (2 Tymoteusza 3:16). A według Jezusa, od Księgi Rodzaju aż po prawdziwą skórę, objawiają, gloryfikują i prezentują Chrystusa (Ewangelia Jana 5:39). Książka „Jezus: Teografia” dogłębnie analizuje, jak to działa.

Jezus jest autobiografią Boga w ludzkim ciele. Biblia jest autobiografią Boga w formie pisemnej.
Z tego powodu od zarania naszej wiary naśladowcy Jezusa nazywali Pismo Święte spisanym słowem Boga, a Jezusa żywym Słowem Boga .
Ponieważ Pismo Święte jest natchnione przez Boga, zapisane są w nim Jego słowa. Dlatego Pismo Święte nazywane jest „słowem Bożym”, nawet przez samych autorów biblijnych.

Oto kilka przykładów:

Sam Jezus nazwał Pisma Święte „słowem Bożym” w Ewangelii Marka 7:13.
Jeśli przeczytasz kontekst, w wersetach 6–12 Jezus cytuje Stary Testament. I nazywa te cytaty ze Starego Testamentu „słowem Bożym”.
Jezus użył również zwrotu „słowo Boże” w odniesieniu do ewangelii, którą głosił, a mianowicie ewangelii o królestwie (Łukasza 8:11, 21).
W Ewangelii według św. Jana 10:34-35 Jezus łączy „słowo Boże” z Pismem Świętym.

W całej Księdze Dziejów Apostolskich, po wniebowstąpieniu Jezusa, „słowo Boże” było wypowiadane przez ludzi, słyszane przez ludzi, przyjmowane przez ludzi i rozpowszechniane przez ludzi.
W Dziejach Apostolskich zwrot „słowo Boże” odnosi się głównie do ewangelii o królestwie, która jest zapisana w Piśmie Świętym (Dzieje Apostolskie 4:31; 6:2, 7; 8:14; 13:5, 7, 46; 18:11).

Paweł głosił ludziom słowo Boże i niektórzy je przyjęli (1 Tesaloniczan 2:13).
Autor Listu do Hebrajczyków mówi o podstawowych naukach Jezusa Chrystusa (Hbr 6,1). Następnie mówi o „słowie Bożym”, odróżniając je od Ducha Świętego (6,4).

Prorocy Starego Testamentu wielokrotnie używają zwrotu „słowo Boże” (1 Samuela 9:27, 1 Królów 12:22 itd.) w odniesieniu do słowa, które wypowiedział Bóg („doszło do mnie słowo Pańskie”), a słowa te zostały zapisane w Piśmie Świętym.

Dlatego NIE będzie błędem stwierdzenie, że Pismo Święte jest słowem Boga, ponieważ Jezus i apostołowie tak twierdzili.

Oczywiście, błędem jest bałwochwalstwo wobec Biblii i zastępowanie jej żywą relacją z Chrystusem. Błędem jest również twierdzenie, że JEDYNYM sposobem, w jaki Bóg do nas przemawia, jest Biblia.

Ale każdy wielki chrześcijanin, zarówno żyjący dawniej, jak i dziś, który wierzył w Pismo Święte jako słowo Boże, wierzył również w żywą relację z Chrystusem. I żaden z nich nie czcił Biblii.

Po raz kolejny Pisma Święte świadczą, że są słowem Boga
Jezus jest WCIELENIEM słowa Bożego, który „przyszedł”, aby wypełnić wolę Bożą, „jak jest zapisana w zwoju księgi” (Hebrajczyków 10:7).

Chrystus jest Słowem, które stało się ciałem.
Poza tym wszystkim, proste ćwiczenie logiczne – słowo wywodzące się ze słowa logos – podpowiada nam, że Pismo Święte jest słowem Boga.

W całym Piśmie Świętym Jezus jest nazywany „Słowem Bożym”.

CAŁE Pismo Święte – każdy jego fragment, według samego Jezusa – wskazuje na Niego. Zatem, jeśli Jezus jest Słowem, a całe Pismo objawia, ukazuje, świadczy i świadczy o Jezusie, to ergo, nie jest błędem stwierdzenie, że Pismo Święte zawiera, przekazuje i ucieleśnia Słowo Boże.
Kiedy Bóg mówi, to Chrystus. A kiedy Bóg oddycha, to Chrystus. Dlatego wszystko, co Ojciec i Duch Święty mówią, to Chrystus. Dlatego Pismo Święte jest słowem Bożym.

Nawiasem mówiąc, nic z tego, co do tej pory powiedziałem, nie jest typową protestancką czy ewangelicką „formułą”.

Zanim napisałem ten artykuł, szukałem materiałów ze świata ewangelicznego/protestanckiego, które dowodziłyby, że Pismo Święte jest słowem Bożym, ale znalazłem bardzo niewiele przekonujących.
Choć zgadzałem się z ich wnioskiem (Pismo Święte to słowo Boże), sposób, w jaki do niego doszli, był moim zdaniem niewystarczający. Mam więc nadzieję, że ten fragment wniesie wartość do dyskusji.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze dwie rzeczy.

1) Słyszałem, jak niektórzy charyzmatyczni chrześcijanie twierdzili, że gdy Bóg przemawia za pomocą pisanego słowa, używa się greckiego słowa logos, ale gdy przekazuje komuś słowo prorocze (poza Biblią), używa się greckiego słowa rhema .

Nie znam żadnego grecyzmu, który popierałby ten wniosek. Co więcej, czołowy badacz Nowego Testamentu naszych czasów – Craig Keener (również charyzmatyk) – mówi o tym tak:

„Księga Jana po prostu (z jednym wyjątkiem) używała słowa logos w liczbie pojedynczej i rhema w liczbie mnogiej. W grece koine są one często używane zamiennie. Oczywiście istnieje różnica między samą znajomością Pisma Świętego a doświadczeniem Ducha Świętego przemawiającego do nas poprzez Pismo (porównajmy np. faryzeuszy i Jezusa!). Nie opierałbym jednak tego rozróżnienia głównie na tych dwóch greckich terminach”.

Biblista John Nugent zauważa to samo powiedzenie:

„Oba słowa ( logos i rhema ) odnoszą się do mowy proroczej i zwykłej mowy, pochodzącej od Boga i od ludzi. W tym sensie są używane zamiennie”.

2) Ci z nas, którzy na przestrzeni wieków opowiadają się po stronie chrześcijan, którzy nazywali Pismo Święte „słowem Bożym”, NIE wierzą, że Bóg przemawia do nas wyłącznie za pośrednictwem Biblii.

Wierzymy, że On przemawia do nas na wiele sposobów. Ale jeśli jest to prawdziwe słowo od Boga, nigdy nie będzie sprzeczne z Pismem Świętym.

W książce „Jezus mówi” omawiam, jak w praktyce usłyszeć i rozpoznać głos Jezusa dzisiaj, w Piśmie Świętym, poprzez innych ludzi i wewnętrznie.

Podsumowując: następnym razem, gdy ktoś będzie cię krytykował za nazywanie Biblii „słowem Bożym”, będziesz miał solidne podstawy. Stoisz bowiem na ramionach samego Jezusa, żywego Słowa, które nazywało Pismo „słowem Bożym”.

Poniższy film – JAK BIBLIA JEST AUTORYTATYWNA, DOKŁADNA I WIARYGODNA? – porusza kwestie dokładności historycznej, tzw. „błędów i sprzeczności” w Biblii, jej wiarygodności, gatunku literackiego, interpretacji itp.

Niniejszy artykuł i film wzajemnie się uzupełniają.

Dziękujemy za lekturę Frank Viola UNFILTERED! Subskrybuj bezpłatnie, aby otrzymywać nowe artykuły i wspierać jego twórczość.

Codzienne rozważania_08.09.2026

Myślę o Tobie

Greg Laurie
Gdy patrzę w nocne niebo i widzę dzieło Twych palców, księżyc i gwiazdy, które umieściłeś na swoim miejscu, czym są zwykli śmiertelnicy, że o nich myślisz, i czym są ludzie, że się nimi zajmujesz?” (Ps 8:3–4).

Jest takie stare powiedzenie: „Nie martwiłbyś się tak bardzo tym, co inni o tobie myślą, gdybyś wiedział, jak rzadko to robią”.
I choć prawda tego stwierdzenia może boleć, w Piśmie Świętym kryje się niesamowita prawda, która może przynieść ci ogromną pociechę, jeśli tylko zdołasz ją pojąć. Oto ona: Bóg myśli o tobie.

W Psalmie 8:3–4 Dawid, pasterz i pogromca olbrzymów, który miał zostać królem Izraela, próbuje uporać się z tą właśnie świadomością. Pewnej nocy, prawdopodobnie strzegąc swoich owiec, spojrzał w górę na niesamowity mnogość gwiazd nad sobą i wypowiedział te słowa: „Gdy patrzę w nocne niebo i widzę dzieło Twoich palców, księżyc i gwiazdy, które umieściłeś na swoim miejscu, czym są śmiertelnicy, że o nich myślisz, i czym są ludzie, że się nimi zajmujesz?” (NLT).

Continue reading

Codzienne rozważania_07.09.2026

Przydatne Panu

Greg Laurie
Tak więc czy jesz, czy pijesz, czy cokolwiek innego robisz, wszystko rób na chwałę Bożą” (1Kor 10:31).


Biblia jest pełna niesamowitych prawd. W tym tygodniu skupimy się na sześciu konkretnych prawdach i ich znaczeniu dla nas. Pierwsza z nich brzmi: Bóg może cię użyć w sposób, który ma głęboki wpływ.

Pamiętam, jak jako młody chrześcijanin siadałem w ławkach w kościele Calvary Chapel w Costa Mesa i słuchałem przemówienia starszego pastora Chucka Smitha. Myślałem sobie: „Zastanawiam się, czy Bóg kiedykolwiek mnie użyje. Zastanawiam się, czy Pan kiedykolwiek przemówi przeze mnie”. Nigdy w najśmielszych snach nie pomyślałem, że Bóg pozwoli mi zostać pastorem i mieć przywilej głoszenia ewangelii wielu ludziom. To przekraczało moje własne aspiracje.

Jeśli planujesz teraz swoją przyszłość, jeśli zastanawiasz się, jaką drogą chcesz podążać w życiu, proś Boga o Jego wskazówki. Powiedz: „Panie, chcę być osobą, którą Ty chcesz, abym był. Chcę, aby moje relacje i moja przyszłość były dla Ciebie godne. Chcę być w centrum Twojej woli. Nie chcę tego zepsuć. Pomóż mi wypełniać Twoją wolę”. Boże plany dla ciebie są lepsze niż cokolwiek, co kiedykolwiek zaplanowałeś dla siebie.

Bóg dał każdemu z nas pewne zdolności, talenty i zasoby. Pytanie brzmi: co z nimi robisz? Czy starasz się je wykorzystać dla Jego chwały? Czy ofiarowujesz Mu swoje zasoby i przyszłość? Apostoł Paweł napisał: „A zatem czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą” (1 Koryntian 10:31). To chyba wszystko, prawda? Chodzi mu o to, że oddawanie chwały Bogu powinno być naszym najwyższym priorytetem. Kiedy starasz się oddawać chwałę Bogu w każdej dziedzinie swojego życia, On może otworzyć drzwi, nawiązać właściwe relacje i zapewnić niesamowite możliwości.

Continue reading