Codzienne rozważania_13.12.2017

Jon 1:10
WTEDY CI MĘŻOWIE BARDZO SIĘ ZLĘKLI I DOWIEDZIAWSZY SIĘ, ŻE UCIEKA SPRZED OBLICZA PANA, BO IM TO BYŁ POWIEDZIAŁ, RZEKLI DO NIEGO: DLACZEGO TO UCZYNIŁEŚ?

Wyznanie proroka spotęgowało strach żeglarzy, ponieważ uświadomili sobie, że Bóg Jonasza, żywy Bóg, który rządzi wiatrem i falami, został urażony przez grzech. Wyznanie Jonasza pomogło im w zrozumieniu prawdy o tym, że Bóg ma prawo do ich życia. Nie odetchnęli z ulgą po tym jak odkryli, kto ponosi winę. Zmuszeni byli do zastanowienia się nad tym, co Jonasz powiedział o swoim Bogu i o swoim grzech. Zrozumieli, że jak Bóg rozgniewał się na grzesznego wierzącego, to tym bardziej miał coś do powiedzenia politeistycznym poganom, którzy jeszcze przed chwilą wołali swoich pozbawionych mocy bożków. Żeglarze zostali zewangelizowani przez świadectwo Jonasza, ponieważ wyjątkowo jasno przedstawiło ono prawdę o Bogu i człowieku. Uświadomili sobie, że Pan ścigał również ich. Nie byli niewinnymi świadkami problemów, które dotyczyły kogoś innego. Wbrew temu co mogli myśleć, nie byli niemymi ofiarami występków Jonasza. Wiedzieli, że Pan ma pretensje także do nich i będą musieli odpowiadać przed nim za swój własny stan duchowy. Burza trwała nadal pomimo tego, że Jonasz wyznał już swój grzech. Trwająca nieprzerwanie burza uczy nas, że prośba o przebaczenie to zaledwie początek. Miłosierdzie Boże nigdy nie dzieje się kosztem jego sprawiedliwości. Bóg kontynuuje spór z Jonaszem, aby wymierzyć stosowną karę. Wyznanie grzechów nie wystarczy – grzesznik musi nawrócić się do Pana i przyjąć zapłatę za grzech. Jeżeli ufa Panu zda się na miłosierdzie. Tylko wtedy, gdy jesteśmy gotowi ponieść odpowiednią karę, Pan daje odpuszczenie, ponieważ prawdziwa pokuta akceptuje sąd sprawiedliwego Boga. Burza nie ucichła. Pan nadal doświadcza Jonasza i żeglarzy, aby poznali, w czyje ręce wpadli. Ostatecznym celem Boga było jednak okazanie łaski. Pan ścigał ich, aby zdobyć ich dla siebie. Jonasz został odnaleziony przez Odkupiciela, który go zbawił, nawet jeśli nie było to jego wolą. „Byłem przystępny dla tych, którzy o mnie nie pytali, dałem się znaleźć tym, którzy mnie nie szukali” (Izajasz 65:1).
Życzę błogosławionego dnia.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.