Author Archives: pzaremba

Stan 21.10.2021

Tyra Stan
21.01.2021
Końcowy stan mądrości często jest przedstawiany na filmach i w literaturze jako stary czarnoksiężnik, łagodny król, święty czy coś, co lubmy nazywać „dziadkiem” bądź „babcią”. O ile wiek nie gwarantuje życia na tym „dziadkowym” poziomie to jest wielu wiekowych ludzi, którzy nigdy nie zostali starszymi. Nie chodzi o dziadków i babcie, lecz o ludzi, którzy utrzymują, oczyszczają i przemieniają życie w wielki sposób.

Gdy jesteś już w stanie kochać swoich wrogów wzniosłeś się na poziom dojrzałości, do którego niewielu w ogóle aspiruje. Gdy można już powierzyć czyjeś życie i podróż nie żądając nic od niego i nie rozumiejąc go, uwalnia się duchową energię o wspaniałej jakości. Ogromnej dojrzałości wymaga odpuszczenie własnej potrzeby, aby wszystko szło tak, jak się chce, jak uważamy, że jest „właściwe” i zachęcać kogoś innego do podróży, która będzie we wszystkim podobna do naszej własnej.

Ludzie, którzy osiągnęli dojrzałą mądrość mogą potwierdzać i bić brawo temu, jak ktoś inny prowadzi swoje życie, nie domagając się spełniania „swoich” oczekiwań.

Continue reading

Znasz Słowo, czy Słowo-Osobę 3

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Część 1

W późnych latach siedemdziesiątych i latach osiemdziesiątych popularne było nauczanie po hasłem „wyznawaj z wiarą” (name it and claim it). Dzisiaj mamy coś podobnego w postaci coraz popularniejszego „deklaruj to i obwieszaj” (ang. decree and declare). Obie koncepcje opierają się na wypowiadaniu nad czyimś życiem wersetów Biblii lub innych dobrych rzecz w przekonaniu, że wypowiadając je sprawia się, że te rzeczy się zadzieją lub ochronią człowieka przed wrogiem, albo jedno i drugie.

Ostatnio mówiłem o tym, że Jezus jest Słowem mocy Ojca, zaś wydrukowane słowa na kartce taką mocą nie są. Gdyby moc tkwiła w wydrukowanym wersecie, to każdy, po przeczytaniu choćby jednego wersetu, narodziłby się na nowo. Gdyby moc tkwiła w drukowanym słowie, to każda deklaracja spełniłaby się.

Jednak Jezus powiedział, że Duch ożywia Jego słowa (Jan 6:63). Bez Ducha, są to tylko wypowiedziane słowa, które nic nie czynią, ponieważ Duch Św. nie jest nie zaangażowany. Oczywiście, to są dobre rzeczy – nie zrozumcie mnie źle – ponieważ nie ma niczego złego w przypominaniu sobie pobożnych  rzeczy. Jednak niektórzy używają takich ‘deklaracji’, aby coś uzyskać – posługują się tym jak jakimś zaklęciem, zamiast zacząć od sprawdzenia z osobą, która jest Słowem, czy te rzeczy mają zastosowanie do ich sytuacji.

Continue reading

Stan 15.01.2021

Stan Tyra
15.01
Religie tego świata skutecznie, wbrew wszelkim oczekiwaniom, przekonały ludzi, że są oddzieleni od Boga i muszą zamknąć tą przepaść przez wiarę i zachowania. Doprowadziło to do tego, że prawdziwa przemiana czy mistyczna podróż, stały się niemożliwe. Takie podejście zmienia religię w służące sobie usługi maklerskie, które mimowolnie wydaje więcej niewierzących niż naśladowców.

Każdy, kto przeżył jakiekolwiek autentyczne wewnętrzne doświadczeni wie, że Bóg jest wyłącznie miłością, a miłość zawsze jest bezwarunkowe, obejmująca wszystko i pełna miłosierdzia. Taki miłosierny i obejmujący wszystko Bóg jest wielkim zagrożeniem dla biznesowej religii ponieważ usuwa strach i w rzeczywistości odbiera możliwość kontrolowania czy reżyserowania procesu przemiany. 
Zmienia to myślenie z osiągania na tajemnicę, zdumienie, poddanie i podatność.

Boga nie można kontrolować absolutnie żadnymi środkami w tym również dobrym zachowaniem.
Każdy, kto próbuje kontrolować Boga swoim zachowaniem, będzie czuł się bezużyteczny i nieskuteczny. Z chwilą, gdy w końcu przyznasz, że Boga nie da się niczym kontrolować albo się poddasz, albo będziesz próbował kontrolować innych, aby wyrównać sobie swoje rzekome niepowodzenie.

Posłuchaj! Nie jest to w ogóle tak skomplikowane, jak ci powiedziano. Jezus powiedział, że Jego głównym celem jest dać ci odpocznienie. Czy jesteś odprężony i wolny od jakiegokolwiek „ciężaru” religijnego obowiązku? Jeśli nie to nie idziesz za Chrystusem, bez względu na to w jak wielu spotkaniach uczestniczysz czy jak wiele wersów zapamiętujesz.

< —- | —- >

Stan 05.01.2021

Ogłaszając, że „z pewnością Bóg był na tym miejscu, a ja nie wiedziałem o tym„, Jakub wskazał na to, że uświadomił sobie coś nowego w dobrze mu poprzednio znanym miejscu. Takie zdarzenie powinno mieć wielokrotnie miejsce w czasie naszej podróży przez życie.

Ta opowieść mówi nam o aniołach zstępujących i wstępujących po drabinie. Anioł oznacza również: „posłaniec”. Jest to historia, która daje nam żywe wejrzenie w to jakie mają miejsce relacja, przebudzenie i przemiana.
Pomimo zapisanych w Biblii tak licznych historii przebudzonej przemiany, którą doświadczały liczne biblijne postacie, większość „chrześcijan” zapuściło korzenie i przywarło do dobrze okopanego grupowego myślenia, próżnych wniosków, znanych religijnych uprzedzeń. Wydaje się, że dzieje się tak pomimo zawsze obecnych „posłańców”, którzy przedstawiają nam wszystkim większego i obszerniejszego Boga niż wcześniej postrzegaliśmy, lecz, niestety, często nie odpowiadamy: „Łał! Bóg był na tym miejscu przez cały czas, a ja nie wiedziałem o tym”. Odpowiedzią jest: „Nie. To nie jest Bóg, a ja nie potwierdzę tej boskiej obecności na tym miejscu!”

Tragedią jest to, że wielu religijnych ludzi twierdzi, że jako jedyni „właściwie” interpretują Biblię, Boga, życie i ewangelie. Posłuchacie mnie uważnie: jeśli twoje patrzenie na Boga nie zmieniło się radykalnie w ciągu lat, to jest tak dlatego, że zaprzeczyłeś wszystkim posłańcom, którzy mówili do ciebie: „chodź wyżej”. Biblia to nie „chrześcijańska” księga. Jest to księga o obecności, życiu, ludzkości i o tobie. Nie spadła z nieba dla jakiejś szczególnej grupy. Została napisana przez ponad 40 ludzi w ciągu 1500 lat i jest przepełniona zagadkami, przypowieściami, historiami i zmaganiami ludzkości. Nie musisz być chrześcijaninem, żeby ją zrozumieć, a tak naprawdę to może być wielką przeszkodą to, jak „chrześcijanie” mają zwyczaj czytać ją tak, jak chcą, bądź jak im powiedziano, w przeciwieństwie do zawsze rozwijającej się historii Boga i człowieka, którą reprezentuje.

Musisz chcieć pozwolić duchowi prowadzić cię do prawdy, BEZ WZGLĘDU na to, gdzie cię poprowadzi. Czytanie Biblii w taki sposób, że się dochodzi do faktów, wniosków i idei o Boga nie na wiele się przydaje do autentycznej przemiany. Możesz zachowywać się inaczej, lecz nigdy nie staniesz się inny.
Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują” (1 Kor 2:9).

Nie jesteś w stanie doświadczyć tego będąc zablokowanym we wnioskach.

< —- | —- >

Znasz Słowo, czy Słowo-Osobę 2

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Część 1

Większość z was wie, że nasz najstarszy syn Chris, z powodu pępowiny owiniętej wokół szyi, urodził się z uszkodzeniem mózgu. Każde uszkodzenie mózgu występujące podczas porodu nazywane jest „dziecięcym porażeniem mózgowym” (CP) i jest to uraz a nie choroba – nic demonicznego, po prostu uraz spowodowany brakiem dopływu tlenu do mózgu.

Kiedy po raz pierwszy dowiedzieliśmy się tym urazie, Chris miał około 6 miesięcy i właśnie przeprowadziliśmy się do obszaru Boulder w Kolorado. Zwróciliśmy się do pediatry, ponieważ Chris nie siadał i nie poruszał się jak jego rówieśnicy. Nigdy nie zapomnę, gdy będąc w pracy odebrałem telefon od Barb. Płakała i szlochała – próbując opanować się przekazała, że lekarz po prostu poinformował ją, że Chris ma CP i dodał: „Oddaj go i zapomnij, że go kiedykolwiek miałaś. Wygląda na to, że możesz jeszcze mieć kolejne, normalne dzieci. Oddaj go więc i zapomnij. Musisz żyć dalej i mieć normalne dzieci.” Pomijając jego całkowity brak wyczucia i taktu, przekazana nam informacja całkowicie nas rozłożyła.

Continue reading

Do wolności powołał was Pan

Wolność, kocham i rozumiem - Bazylika Mariacka w Krakowie

Piotr Zaremba

1Kor 7:23
Drogoście kupieni; nie stawajcie się niewolnikami ludzi.
Gal 5:1
Chrystus wyzwolił nas, abyśmy w tej wolności żyli. Stójcie więc niezachwianie i nie poddawajcie się znowu pod jarzmo niewoli.

Rzm 14. w wersji na potrzeby dnia dzisiejszego (2021r.):

3.
Niechże ten,
kto się ZASZCZEPI, nie pogardza tym, który tego nie zrobi,
a kto się nie ZASZCZEPI, niech nie osądza tego, który to zrobi;
albowiem Bóg go przyjął.
4.
Kimże ty jesteś, że osądzasz cudzego sługę? Czy stoi, czy pada (ZASZCZEPI SIĘ CZY NIE), do pana swego należy; ostoi się jednak, bo Pan ma moc podtrzymać go.

7.
Albowiem nikt z nas (ZASZCZEPIONY CZY NIE) dla siebie nie żyje i nikt dla siebie nie umiera;
8.
bo jeśli żyjemy (ZASZCZEPIENI CZY NIE), dla Pana żyjemy;
jeśli umieramy (ZASZCZEPIENI CZY NIE), dla Pana umieramy;
przeto czy żyjemy, czy umieramy, Pańscy jesteśmy.
9.
Na to bowiem Chrystus umarł i ożył, aby i nad umarłymi i nad żywymi panować (SZCZEPIONYMI CZY NIE).
10.
Ty zaś czemu osądzasz swego brata? Albo i ty, czemu pogardzasz swoim bratem? Wszak wszyscy (ZASZCZEPIENI CZY NIE) staniemy przed sądem Bożym. (11) Bo napisano: Jakom żyw, mówi Pan, ugnie się przede mną wszelkie kolano i wszelki język wyznawać będzie Boga. (12) Tak więc każdy z nas z(ZASZCZEPIONY CZY NIE)a samego siebie zda sprawę Bogu.

13.
Przeto nie osądzajmy już jedni drugich (SZCZEPIONYCH CZY NIE), ale raczej baczcie, aby nie dawać bratu powodu do upadku lub zgorszenia.

Czy Pan daje i odbiera błogosławieństwa?

Richard Murray

Czy Pan daje nam błogosławieństwa jedną ręką, a zabiera drugą? Czy Jego lewa ręka przekleństwa wchodzi w „bitwę klepania” z prawą ręką błogosławieństwa?

Konkretny przykład: Czy Jego lewa ręka gniewu wysyła na nasze drogi mordercze burze, podczas gdy Jego prawa ręka miłości „gromi” później te same burze, aby nam nie zrobiły krzywdy?

Twierdzę, że nie.

Każdą komórką mego istnienie wierzę, że Jezus jest tym, który przerywa burze, a NIE sprowadza ich. Niemniej jednak współcześnie wielu się z tym nie zgadza. Twierdzą, że Pana „niezbadane i wyższe” sposoby działania w jakiś sposób koniecznie obejmują w Jego naturze ZARÓWNO cechy tego, który sprowadza burze jak i ucisza je.

Niezgoda. Błędna koncepcja Jezusa, który zarówno sprowadza jak i zatrzymuje burze, ma naprawdę oszałamiająco cudaczne implikacje.

Usiłuję sobie wyobrazić Jezusa, który gromi ten sam zabójczy sztorm, który sprowadził. Jak to działa? Gdy zgromił burzę, zgromił samego Siebie? Czy uderzył Siebie samego w twarz? Przede wszystkim po co gromił burzę, za to, że robiła coś, co jej wcześniej nakazał? Jakże głupi obraz.

Lewą ręką przywołuje: „burzo przyjdź!”, a następnie prawą ręką gestykuluje: „burzo odejdź!” Jego ręce prowadzą walkę ze sobą na ciosy, rywalizując o dominację, która ręka zwycięży i ta silniejsza zdecyduje czy też która, przywoła burzę, a która ją uciszy?

„Dom podzielony w sobie nie ostoi się” – powiedział Jezus, gdy faryzeusze bezsensownie oskarżali Go o wyrzucanie Szatana Szatanem. Twierdzenie, że Jezus jest ZARÓWNO tym, który wywołuje burze, jak i je ucisza opiera się na tym samym błędnym założeniu.

Continue reading