Codzienne rozważania_24.07.2017

2 Tym 2:22.
MŁODZIEŃCZYCH ZAŚ POŻĄDLIWOŚCI SIĘ WYSTRZEGAJ, A ZDĄŻAJ DO SPRAWIEDLIWOŚCI, WIARY, MIŁOŚCI, POKOJU Z TYMI, KTÓRZY WZYWAJĄ PANA Z CZYSTEGO SERCA.
Jest prawdą, że Bóg w swym niepojętym zamyśle wybierał czasem nieczyste naczynia jako instrumenty swego sądu czy też zbawienia. W czasach Starego Testamentu określił pogańską Asyrię jako „laskę mojego gniewu”, która uderzyła krnąbrnego Izraela i którą następnie odrzucił (Iz 10:5). Również króla babilońskiego Nabuchodonozora nazwał Bóg „moim sługą”, przez którego potem osadził swój lud, a króla perskiego Cyrusa swym „pasterzem” i „pomazańcem”, którego użył, aby ich wyzwolić. Były to wyjątkowe przypadki, gdzie w grę wchodziły narody a nie poszczególni ludzie. Całe Pismo podkreśla, że Bóg wybiera do swego użytku czyste naczynia, „oręż sprawiedliwości” (Rz 6:13) dla wypełnienia swych celów. Z pewnością więc Tymoteusz zgodnie z wezwaniem Pawła musi oczyścić samego siebie, jeśli ma być przeznaczony do użytku samego Boga. Tymoteusz ma wystrzegać się młodzieńczych pożądliwości. Odnosi się to do niebezpieczeństwa pewności siebie jak i pobłażania samemu sobie, egoistycznych ambicji, zawziętego uporu, arogancji i do wszystkich przewrotnych impulsów młodości. W sensie pozytywnym Tymoteusz ma zdążać do osiągnięcia czterech podstawowych celów chrześcijanina – sprawiedliwości, wiary, miłości i pokoju – i ma dążyć do tego otoczony odpowiednimi ludźmi, chodzi o tych, którzy wzywają Pana z czystego serca, czyli tych, którzy dzielą z Tymoteuszem ten sam głód sprawiedliwości i którzy szczerze wołają do Boga by ten głód zaspokoił.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

[Głosów: 0   Average: 0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.