Codzienne rozważania_25.07.2015

Hurynowicz_rozwazania

Dz 7:30-34.
A KIEDY MINĘŁO CZTERDZIEŚCI LAT, UKAZAŁ MU SIĘ NA PUSTYNI GÓRY SYNAJ ANIOŁ W PŁOMIENIU GOREJĄCEGO KRZAKA. A MOJŻESZ UJRZAWSZY TO, DZIWIŁ SIĘ TEMU ZJAWISKU; GDY ZAŚ PODCHODZIŁ, ABY SIĘ DOKŁADNIE PRZYPATRZYĆ, ROZLEGŁ SIĘ GŁOS PAŃSKI: JAM JEST BÓG OJCÓW TWOICH, BÓG ABRAHAMA I IZAAKA, I JAKUBA. A ZATRWOŻONY MOJŻESZ NIE ŚMIAŁ SIĘ PRZYPATRYWAĆ. PAN ZAŚ RZEKŁ DO NIEGO: ZZUJ OBUWIE Z NÓG SWOICH, BO MIEJSCE NA KTÓRYM STOISZ, TO ZIEMIA ŚWIĘTA. NAPATRZYŁEM SIĘ NA UDRĘKĘ LUDU MEGO W EGIPCIE I USŁYSZAŁEM WZDYCHANIE JEGO, I ZSTĄPIŁEM, ŻEBY ICH WYBAWIĆ; PRZETO TERAZ IDŹ! POSYŁAM CIĘ DO EGIPTU.

Często Bóg odsuwa nas na bok od naszej pracy, pozbawia zdolności działania i chce, abyśmy się jeszcze czegoś nauczyli zanim ponownie zaczniemy swoją służbę. Podczas wyścigu Formuły 1 kierowcy co pewien czas muszą zjeżdżać do boksu, wymienić opony. Pomaga im to bezpiecznie dojechać do mety i zakończyć wyścig. Również i Pan Bóg często zmusza nas do zatrzymania się i doprowadzenia siebie do należytego porządku przed rozpoczęciem następnego etapu naszej drogi i działalności.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.