Codzienne rozważania_29.05.2017


Hbr 12:18-21
WY NIE PODESZLIŚCIE DO GÓRY, KTÓREJ MOŻNA DOTKNĄĆ, DO PŁONĄCEGO OGNIA, MROKU, CIEMNOŚCI I BURZY
ANI DO DŹWIĘKU TRĄBY I GŁOŚNYCH SŁÓW, NA KTÓRYCH ODGŁOS CI, KTÓRZY JE SŁYSZELI, PROSILI, ABY JUŻ DO NICH NIE PRZEMAWIANO;
NIE MOGLI BOWIEM ZNIEŚĆ NAKAZU: GDYBY NAWET ZWIERZĘ DOTKNĘŁO SIĘ GÓRY, UKAMIENOWANE BĘDZIE.
A TAK STRASZNE BYŁO TO ZJAWISKO, IŻ MOJŻESZ POWIEDZIAŁ: JESTEM PRZERAŻONY I DRŻĄCY.

Sposób w jaki Bóg objawiał się swojemu ludowi na górze Synaj odbywał się poprzez zmysły; był wizualny, słyszalny, a nawet namacalny. Górę dało się dotknąć, wiatr poczuć, trąbę i głos usłyszeć, dymiący płomień powąchać a ponurą ciemność zobaczyć. Było to przerażające. Istniało niebezpieczeństwo, że jeśli jakieś zwierzę dotknęłoby góry, zostałoby zabite, lecz z dystansu, nie bezpośrednio ludzką ręką, z obawy przed skażeniem. Co mogłoby się więc stać z człowiekiem, który popełnił wykroczenie? Wszystko to było tak trudne do zniesienia, że ludzie pragnęli, aby Boży głos zamilknął. Punkt kulminacyjny opisu został wzięty z przeżycia Mojżesza po incydencie ze złotym cielcem (V Mojż 9:19). Gdy pojawił się przed tego rodzaju Bogiem, aby wstawić się za naród, nawet jego ogarnęło przerażenie, mimo że osobiście nie ponosił winy za bunt. Ukazanie się Boga ludziom, którzy „podeszli” do góry Synaj stworzyło dystans i barierę, wywołując w ich sercach i umysłach przerażenie, mimo faktu, że zostali wyratowani z Egiptu. Oto cechy Starego Przymierza, podkreślone przez autora: dystans do Boga i strach przed Nim. To właśnie o nich cały czas przypominała świątynia i sprawowane w niej obrzędy.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.