Codzienne rozważania_29.12.2015

Hurynowicz_rozwazania

Ps 88:7-8.
UMIEŚCIŁEŚ MNIE W NAJGŁĘBSZYM DOLE, W CIEMNOŚCIACH, W GŁĘBINACH, GNIEW TWÓJ CIĄŻY NA MNIE, A WSZYSTKIMI NAWAŁNICAMI TWYM PRZYTŁOCZYŁEŚ MNIE.

Podczas całego swojego życia, a także w pierwszych godzinach od chwili, gdy zawisł na krzyżu, Pan Jezus cierpiał pod naporem krzywd, jakie wyrządzili mu ludzie. Jednak w czasie trzech godzin ciemności cierpiał ze strony Boga. Co wtedy musiał wycierpieć nasz Zbawiciel? Cierpiał jako Sprawiedliwy za niesprawiedliwych, to znaczy, nie cierpiał dlatego, że był sprawiedliwy, lecz ponieważ my jesteśmy grzesznikami. On na swoim ciele poniósł na krzyż nasze grzechy. On, który nie znał grzechu, za nas został uczyniony grzechem. „Zraniony został za występki nasze, starty za przestępstwa nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia” (Izajasz 53:5). Jezus konając na krzyżu zawołał donośnym głosem: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” (Mat. 15:34) Przecież nie było żadnych powodów ku temu, aby został opuszczony przez Boga. Dzisiaj znamy odpowiedź na to pytanie: to z łaski On, jedyny Sprawiedliwy, cierpiał za nas – za niesprawiedliwych. W tych godzinach On, obarczony naszymi grzechami, znalazł się pod sądem Bożym. Tak, to nasza wina była powodem cierpień Tego, który z miłości ujął się za nami. swoim życiu doznawał cierpienia ze strony ludzi z powodu sprawiedliwości. Jednak jako umierający Zbawiciel cierpiał dotknięty ręką Boga z powodu grzechu.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.