DS_09.12.09 Obj. 7

HeavenWordDaily

David Servant

Siódmy rozdział, wrzucony między „sądy pieczęci”, jest wstępem do rozdziału ósmego, w którym ostatnia siódma pieczęć świętego zwoju zostaje przez Chrystusa złamana, co z kolei rozpoczyna kolejne siedem „sądów trąby”. Najwidoczniej ważne jest, aby przed rozpoczęciem tych sądów zostali opieczętowani na czołach „wierni słudzy Boga” przed tymi sądami, aby nie cierpieli z powodu tego, co spadnie na świat. W rozdziale dziewiątym będziemy czytać o szarańczy, która ma dręczyć tych, „którzy nie mają pieczęci Boga na swych czołach” (9:4).

Później dowiadujemy się o tym, że znak na czole tych 144.000 jest imieniem Baranka i imieniem Jego Ojca (14:1). Dalej dowiadujemy się też, że wszyscy wierni słudzy Boży będą mieli pieczęć na swoich czołach (22:3-4). Dlatego też można wyciągnąć niewłaściwy wniosek, jakoby tylko te 144000 potomków Izraela otrzyma znak w tym czasie, o którym wspomina księga. Istnieje taka możliwość, że będzie wtedy więcej niż 144000 wiernych sług Bożych na ziemi, a jeśli tak, to z pewnością jest możliwe, że będą oni również opieczętowani, lecz tych 144000 potomków Izraela jest tutaj wymienione z jakiegoś powodu. Niektórzy teoretyzują, że są to ludzie powołani na ewangelistów, lecz to czysta spekulacja. Są oni wymieni ponownie w 14:1-5, lecz w tym czasie znajdują się już w niebie oddając cześć przed tronem Bożym, albo ze względu na męczeństwo, albo dzięki porwaniu. Tak wiele tajemnic!

Jak możliwe będzie wybranie 12000 potomków z każdego z dwunastu plemion Izraela, skoro przez ostatnie 2000 lat te plemiona tak bardzo się ze sobą zmieszały? Oczywiście, jeślibyśmy mieli traktować liczbę 12000 dosłownie to ci, którzy zostaną naznaczeni niekoniecznie będą posiadać czystą linię jednego plemiona, lecz będzie ona dominująca. Bóg zna genetykę każdego. Sugeruje się również, że te 144000 to starożytni wierzący Żydzi, którzy już są w niebie, a którzy dzięki temu mogą posiadać czystą linię genetyczną. Z drugiej strony, wydaje się, że nie ma żadnego powodu, aby pieczętować tych, którzy już są w niebie. Ponownie widzimy, że jest więcej pytań niż odpowiedzi.

Sugeruje się również, że to właśnie w tym okresie między sądem szóstej i siódmej pieczęci wierzący zostaną porwani z ziemi. Uzasadnia się to w taki sposób, że w tym rozdziale Jan widzi w niebie tłumy odkupionych, którzy są tak opisani: „to są ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i wyprali szaty swoje, i wybielili je we krwi Baranka” (7:14). Niemniej, w rozdziale dziewiątym będziemy czytać o wypuszczeniu szarańczy, która będzie dręczyć tylko tych, którzy nie mają pieczęci Boga na swych czołach, co wskazuje na to, że będą jeszcze wtedy ludzie posiadający znak Boży. Z drugiej strony możemy mylić się zakładając, że to, co czytamy w rozdziale dziewiątym następuje chronologicznie po wydarzeniach z rozdziału siódmego! Może być również tak, że wielkie tłumy, które widział Jan to raczej tłumy męczenników, niż „porwanych”! Ja tego nie wiem!

W każdym razie pewni możemy być tego: choć wierzący, którzy będą żyć w czasie ucisku być może nie zostaną uratowani od cierpień związanych z politycznym systemem antychrysta, to nie będą celem gniewu Bożego, który zostanie wylany na ziemię. Są tylko trzy możliwości: 1.zostaną męczennikami, 2. zostaną porwani, 3. będą chronieni. „Bóg nie przeznaczył nas na gniew” (1Tes. 5:9).

Zamiast martwić się tym, co może przynieść współczesna przyszłość, cieszmy się tym, co leży przed nami w wiecznej przyszłości. Jak powiedział anioł Janowi, Bóg „osłoni (nas) obecnością swoją” (7:15) oraz „otrze wszelką łzę” z naszych oczu (7:17). W „nadchodzących czasach” On „Okaże nadzwyczajne bogactwo łaski swojej w dobroci wobec nas w Chrystusie Jezusie” (Ef. 2:7). Chwała Bogu!

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

раскрутка

[Głosów: 0   Average: 0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.