Przekleństwa 07 – Jeden pełny system prawny

Sapp Roger

Zakon jest jednym pełnym systemem

Zakon dany przez Mojżesza jest całym, kompletnym i spójnym systemem. Zawiera setki przykazań, które obejmuję każdy aspekt życia Izraelity. Ma szczególnie złożone błogosławieństwa za całkowite przestrzeganie i złożone przekleństwa za każde nieposłuszeństwo. To dlatego Paweł mówi raczej o „przekleństwie Zakonu” niż o „przekleństwach Zakonu”. Jest to bardzo ważne dla naszej dyskusji, poświęcimy więc nieco więcej wysiłku na badanie tego w dalszej części. Mojżesz mówi nam o pełności tego systemu prawnego tak 1):

Powt. 4,1-2 A teraz, Izraelu, posłuchaj ustaw i praw, które was uczę (Mojżesz) wypełniać, abyście zachowali życie, weszli i wzięli w posiadanie ziemię, którą wam daje Pan, Bóg waszych ojców. 4,2 Niczego nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i niczego z tego nie ujmiecie, przestrzegając przykazań Pana, waszego Boga, które ja wam nakazuję.

Mojżesz nakazuje, żeby nikt niczego nie dodawał do Pisma ani z niego nie odejmował. Nic nie może być zabrane ani dodane. To jest pełny system. Podobnie jest z tym, że nieposłuszeństwo wobec jednego aspektu Zakonu powoduje, że taka osoba narusza cały Zakon.

Ap. Jakub odnosi się do tej ważnej prawdy w swym liście tak:

Jak 2,10-11 Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego. Bo Ten, który powiedział: Nie cudzołóż, powiedział też: Nie zabijaj; jeżeli więc nie cudzołożysz, ale zabijasz, jesteś przestępcą zakonu.

Jakub mówi nam, że jeśli ktoś łamie jeden przepis staje się winny przestępstwa wobec całego Zakonu. Innymi słowy: Zakon jest pełnym systemem. Nie można w poprawny sposób wziąć z Zakonu kilku rzeczy, aby być im posłusznym, a ignorować setki pozostałych przykazań Zakonu. Nie ma żadnego znaczenia to, że ktoś przestrzega kilku punktów. Jeśli usiłuje przestrzegać Zakonu to jedno przestępstwo wobec dowolnej jego części, stawia go w stuacji takiej, jakby narszuali wszystkie przepisy.

Przestrzeganie całego Zakonu

W całym Starym Testamencie są liczne zachęty skierowane do dzieci Izraela, aby przestrzegali całego Zakonu. Przyjrzymy się kilku takim miejscom. Zwróć uwagę na słowa Jozuego:

Joz 1,7 Tylko bądź mocny i bardzo mężny, aby ściśle czynić wszystko według zakonu, jak ci Mojżesz, mój sługa, nakazał. Nie odstępuj od niego ani w prawo, ani w lewo, aby ci się wiodło wszędzie, dokądkolwiek pójdziesz.

Jozue, aby mieć powodzenie, musiał zachować cały Zakon. Sam Jozue zachęcał do tego samego dzieci Izraela mówiąc do nich:

Joz. 23,6 Starajcie się tylko nader usilnie o to, aby przestrzegać wszystkiego i czynić to, co jest napisane w księdze zakonu Mojżeszowego i nie odstępować od niego ani w prawo, ani w lewo, nDzieci Izraela musiały przestrzegać wszystkiego, co było napisane w księdze Prawa. Pod koniec swego życia, gdy przygotowywany był Jeden Pełny System Prawny przed wejściem do Ziemi Obiecanej, Mojżesz nakazał dzieciom Izraela, aby wykonywali wszystkie słowa tego Zakonu.Powiedział do nich tak;

Powt. 31,12b …pilnie spełniali wszystkie słowa tego zakonu; ich synowie zaś, którzy go jeszcze nie znają, niech go wysłuchają i nauczą się bojaźni Pana, Boga waszego, po wszystkie dni waszego życia na ziemi, do której przeprawicie się przez Jordan, aby ją objąć w posiadanie. Jest wiele innych fragmentów, które zachęcają do zachowania całego Zakonu we wszystkich jego aspektach; niemniej na potrzeby tej książki zacytujemy tylko jeszcze jedno. Ten wers zawiera obietnicę daną przez Boga dzieciom Izraela pozostającym w Ziemi Obiecanej, pod warunkiem, że będą przestrzegać całego Zakonu:

2 Kron. 33,8 jeżeli tylko będą ściśle wykonywać to wszystko, co im przykazałem przez Mojżesza zgodnie z całym zakonem, z przykazaniami i ustawami. Dwa zwroty są oczywiste w tym wersie: wykonywać wszystko orazz całym zakonem, z przykazaniami i ustawami. Nikt nie może wziąć kilku przykazań i przestrzegać je ignorując pozostałe.Niestety, następnych kilka wersetów mówi nam o niepowodzeniu izraelitów w przestrzeganiu tego Prawa. Boży sąd usunął ich z tej ziemi rękoma wojska babilońskiego i asyryjskiego.

Przekleństwa Zakonu są jednym przekleństwem.

Powiedzieliśmy w poprzednich dwóch rozdziałach, że będziemy przyglądać się ostatecznemu zestawowi miejsc znajdujących się w Nowym Testamencie, które mówią o przekleństwach. Chcieliśmy przygotować grunt, zanim przystąpimy do tych wersetów. Niektórzy być może zauważyli, że ap. Paweł w Liście do Galacjan w trzecim rozdziale mówi przekleństwie w liczbie pojedynczej, a nie w mnogiej przekleństwa.

Gal. 3,10 Bo wszyscy, którzy polegają na uczynkach zakonu, są pod przekleństwem; napisano bowiem: Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w pełnieniu wszystkiego, co jest napisane w księdze zakonu. Trudno nie zauważyć, że Paweł odnosi się do prawdy zachowywania całego zakonu. Mówi, że ten, kto próbuje zachować Zakon musi trwać w pełnieniu wszystkiego, co jest napisane w księdze zakonu. Jeśli taka osoba zawiedzie w wypełnianiu całego Zakonu, to staje pod zawierającymi wszystko przekleństwami tego Prawa. Zaraz, kawałek dalej w tym fragmencie Paweł pisze tak:

Gal 3,13 Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem, gdyż napisano: Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie,

Widzimy tutaj, że Chrystus zapłacił cenę za przestępstwa wobec Zakonu Mojżeszowego. Chrystus stał się za nas przekleństwem. Zauważamy, że nic nie mówi o chrześcijanach łamiących przekleństwa.

W rzeczywistości, kontekst tego fragmentu dotyczy tych, którzy przystępują do przestrzegania zakonu. W tym fragmencie nie chodziło o chrześcijan, którzy nie starają się przestrzegać Zakonu Mojżeszowego. Ponownie Paweł używa pojedynczej liczby pisząc przekleństwem. Dla przypadkowego obserwatora może być kilka przekleństw w Prawie Mojżeszowym, lecz faktycznie różnią się one tylko sposobem wyrażania skutków jednego głębokiego przekleństwa Zakonu. To przekleństwo dotyka wszystkich aspektów życia. Innymi słowy: różnorodne przekleństwa zebrane razem są jednym przekleństwem Zakonu. Jeśli ktoś usiłuje przestrzegać Zakonu i zawodzi w jednym to staje po przekleństwem złamania wszystkich jego aspektów. Oto dwa krótkie wersety, które ujawniają tą prawdę:

Powt. 27,26 Przeklęty, kto nie dochowa słów tego zakonu, aby je spełnić.

Zauważamy, że przekleństwo w tym wersie dotyka każdego, kto usiłuje wykonać tylko część Zakonu. Należy wykonać cały Zakon, wszystkie słowa Prawa, jeśli chce się przestrzegać jakąkolwiek jego część. Ci, którzy nauczają na temat przekleństw często wyciągają wersety z Zakonu i stosują je fragmentarycznie do wierzących. Jeśli wierzący uchwyci się jakiejkolwiek części Zakonu, to musi być posłuszny wszystkim jego słowom, aby nie być pod przekleństwem. A zatem, zdecydowanie zachęcamy do tego, aby nie robić niczego w celu przestrzegania Zakonu, skoro zrobił to już Chrystus dla ciebie.Pamiętaj, że tam, gdzie nie ma zakonu, nie ma też przestępstwa. Powiemy więcej o tym później. W następny rozdziale Księgi Powtórzonego Prawa, wypowiedziane jest następne przekleństwo, które ma takie same uwarunkowania. Osoba pod Zakonem musi wykonać w całości wszystkie przykazania i ustawy lub wszystkie przekleństwa tego Prawa spadną na nią. Mojżesz powiada:

Powt. 28,15 Lecz jeżeli nie usłuchasz głosu Pana, Boga twego, i nie będziesz pilnie spełniał wszystkich jego przykazań i ustaw jego, które ja ci dziś nadaję, to przyjdą na cię te wszystkie przekleństwa i dosięgną cię.

Ten wers odnosi się do Bożych ustaw, które Mojżesz nakazał tamtego dnia. Innymi słowy: stosuje się do Zakonu Mojżeszowego i do niczego innego. Nie ma od tego dnia zastosowania poza Zakonem czy Bożymi przykazaniami. Pamiętaj o tym, że niczego nie wolno było dodawać do słów wypowiedzianych przez Mojżesza. Zakon Mojżeszowy był zupełny w każdym aspekcie. Niemniej jednak, dla nas, którzy znamy Jezusa Chrystusa przestarzały jest sposób podejścia do Boga, który ma tak zgubne konsekwencje dla tych którzy przystępują dzisiaj.

Przekleństwo zakonu w zarysie

Widzimy, zgodnie z Powt. 28:15, że ci, którzy są pod Zakonem, muszą wykonać wszystkie przykazania i ustawy, bo inaczej spadną na nichwszystkie przekleństwa, które są opisane w rozdziale 28 Księgi Powtórzonego Prawa. Jakie to przekleństwa? Te przekleństwa razem wzięte są przekleństwem Zakonu. Następne wersety tego rozdziału ogłaszają wszystko-obejmującą naturę przekleństwa:

28,16-20 Przeklęty będziesz w mieście i przeklęty będziesz na polu. Przeklęty będzie twój kosz i twoja dzieża. Przeklęte będzie twoje potomstwo i plony twojej ziemi, i rozpłód twojego bydła, i przychówek twoich trzód. Przeklęte będzie twoje wejście i twoje wyjście. Rzuci Pan na ciebie klątwę, zamieszanie i niepowodzenie w każdym przedsięwzięciu twoich rąk, które podejmiesz, aż będziesz wytępiony i nagle zginiesz z powodu niegodziwości twoich uczynków, przez które mnie opuściłeś.

Kilka wersów dalej, Mojżesz mówi nam o powadze nieprzestrzegania całego Zakonu. Mówi, że wszystkie przekleństwa spadną na osobę, która nie wykonuje wszystkich jego przykazań i ustaw.

Powt. 28,45 Spadną na ciebie te wszystkie przekleństwa i będą cię ścigały, i dosięgną cię, aż zginiesz, gdyż nie słuchałeś głosu Pana, Boga twego, aby przestrzegać jego przykazań i ustaw, jakie ci nadał. Być może nie wydaje się to widoczne, że każdy chrześcijanin, powinien unikać prób zachowywania jakiegokolwiek aspektu Zakonu. Wiele zamieszania w Ciele Chrystusa, chorób, słabości, niemocy i braków bierze się z prób zachowywania części Zakonu i życiem wiary w Chrystusa równocześnie.

Mieszanie tych dwóch, zupełnie różnych przymierzy wywołuje skutek unieważniania Nowego Testamentu i umieszczania wierzących pod przekleństwem Zakonu. Jest to problem wierzących pierwszego wieku, o którym Nowy Testament mówi więcej niż o jakimkolwiek innym problemie. Jest to również najbardziej powszechny problem współczesnego kościoła. Jest często nazywany legalizmem, to jest, problem podejmowania życia bardziej uczynkami, zasadami i przepisami niż przez odkupieńcze dzieło Jezusa Chrystusa. O ile Nowy Testament nie ujawnia, aby przekleństwa stanowiły jakiś problem, którym należy się zająć na gruncie indywidualnym to wskazuje na wagę i powszechność problemu związanego z przekleństwem Zakonu. Rozwiązaniem dla tego przekleństwa nie jest rozróżnianie indywidualnych przekleństwa działających w życiu wierzących, lecz raczej niewchodzenie pod Zakon w żadnym z jego aspektów. Jesteśmy zupełni w Chrystusie i już błogosławieni. Po prostu potrzebujemy usunąć wszelkie próby zachowywania zakonu spośród nas tzn. próby mieszania go z łaską. Zajmowanie się przekleństwami w życiu wierzących często ma pewne niezamierzone skutki. Niektórzy nauczyciele wydają się zapożyczać wiele przerażających przekleństw z Zakonu przez swoje „objawienie” 2). Zapożyczanie przekleństw z Zakonu i stosowanie ich do wierzących jest sposobem na umieszczenie wierzących z powrotem pod Zakonem. Innymi słowy: o ile motywy były dobre i pragnieniem było uwolnienie człowieka to rzeczywistym, długoterminowym skutkiem jest umieszczenie człowieka pod głębokim przekleństwem Zakonu.

Znalezienie się raz pod Zakonem powoduje, że każde nieuchronne złamanie pojedynczego przepisu wywołuje całe, głębokie przekleństwo Zakonu.

Łamanie Zakonu i wpływ głębokiego przekleństwa jest absolutnie nieuniknione dla tych, którzy przystępują do zachowywania Zakonu z jednego powodu: nie ma już zaopatrzenia w przebaczenie grzechów przez Zakon. Świątynne ofiary ustały. Nikt nie może utrzymywać tego świadczenia Zakonu w ten szczególny sposób, jaki Zakon przewidywał. Nie ma już namaszczonych kapłanów porządku Lewiego, którzy składaliby ofiary za grzechy. Jezus Chrystus nie jest ich porządkiem kapłańskim. On pochodzi z plemienia Judy, nie może składać właściwych ofiar zgodnie z Zakonem 3).

Faktycznie, Chrystus jest Arcykapłanem najwyższego, innego porządku kapłańskiego w nowym, lepszym przymierzu. Rzeczywiście, Bóg nie wymaga już od nikogo zachowywania Zakonu w żadnym aspekcie, ze względu na to, co zrobił Jezus na krzyżu. Zakon wypełnił się w Chrystusie. Chrystus jest końcem Zakonu dla tych, którzy wierzą.

Ilustracja dwóch przymierzy

Aby zilustrować to w pewien ograniczony sposób przyjmijmy, że pewien człowiek żył na wyspie, która należała do dwóch narodów. Wyspa była podzielona przez środek tak, że słońce świeciło na jedną stronę, a druga była zatopiona w głębokim cieniu. Rząd jasnej strony wyspy był życzliwym królestwem. Potężny Król był dostępny, cierpliwy, dobry i mądry. Należały do niego wszystkie posiadłości, lecz łaskawie dzielił się nimi z mieszkańcami. Jego syn był bardzo uprzejmym, dobrym i przystępnym księciem mającym ogromne bogactwa. Osobiście spłacił wszystkie długi ludzi mieszkających po jasnej stronie.

Kiedyś wspaniałomyślnie wydał ogromne ilości pieniędzy na wielką ofiarę jedną za wszystkie grzechy ludzi. Dzięki tej ofierze zachęcił swojego ojca, aby zaadoptował do swojej rodziny wszystkich ludzi, którzy pamiętali o tej ofierze. Wszyscy, którzy pamiętali o tej ofierze nazywali króla „ojcem” ze szczerej miłości i szacunku, oraz faktycznego sensu poczucia przynależności do jego rodziny. Wszyscy mieszkańcy tej części wyspy znali „ojca” i mogli z nim regularnie rozmawiać. Obowiązywało u niego tylko jedno prawo i była to miłość do niego i miłość do wszystkich innych mieszkańców wyspy oraz, aby kochać siebie samych. On sam za darmo zapewniał prowadzenie i zachętę w tym jak stosować jego prawo miłości w codziennych sytuacjach wobec siebie nawzajem. Gdy ktoś zbłądził, szybko wybaczał swemu adoptowanemu dziecku i zachęcał je do zamiany myślenia. Była sprawiedliwość, pokój i wiele radości po tej stronie wyspy. Druga, cienista strona wyspy również miała Króla, który był potężny. Rzadko bywał widziany wśród mieszkańców.

Do tego Króla niemal niemożliwe było zbliżyć się i tylko kilku z mieszkańców wydawało się w ogóle go znać a oni sami często nie mieli wyraźnego zdania, co do jego zamiarów. Wydawał się być tajemniczy. Wydawało się również, że bardzo łatwo się obrażał, a trudno było go zadowalić. Miał w swym posiadaniu wszelkie dobra i pobierał tak wysokie opłaty, że wszyscy mieszkańcy byli bardzo zadłużeniu u niego. Mieszkańcy często nie byli przekonani o swej relacji z nim aż do tego stopnia, że uważali na to, aby nie wypowiadać jego imienia głośno, aby go nie obrazić. Kiedyś napisał księgę składającą się z ponad 500 szczegółowych praw. W tej księdze były również szczegółowe, ostre kary za łamanie jego prawa włącznie z wieloma przekleństwami, którymi karałby ich i ich dzieci z pokolenia w pokolenie. Miał też za sobą historię straszliwych kar na tych ludziach, gdy złamali jego prawa. Król stworzył również środki do stałego składania ofiar, aby uspokoić go za łamanie jego praw. Koszt tych ofiar był ogromnie duży. Trudno było ludziom po tej stronie wyspy znać wszystkie przykazania i to jak je stosować, skoro Króla nie było wśród nich, aby ich prowadzić. Okazjonalnie jeden z ludzi, który wydawał się znać go, przemawiał w jego imieniu, aby wyjaśnić przykazania, lecz działo się to niezbyt często.

Samo prawo Króla mówiło, że całe prawo musi być przestrzegane, bo inaczej nastąpią kary i przekleństwa. Wielu ludzi więc żyło w strachu przed Królem, który przychodził rozliczyć ich długi i za łamanie przepisów prawa. Wielu było już zmęczonych tym Królem, jego licznymi przepisami i kosztownym systemem ofiarniczym oraz pragnęło czegoś lepszego 4).

Czasami do cienistej strony wyspy docierały pogłoski o Królewskim synu z jasnej części wyspy, który spłacił wszystkie długi i wielkiej miłości Króla jako ojca. Niektórzy nawet nie wierzyli, że jest jasna część wyspy. Ich oczy były dostosowane do półmroku i czuli się tak, jakby żyli w jasnym świetle. Niemniej niektórzy szybko uciekli z cienia, przekroczyli granicę na jasną stronę wyspy. Byli przyjmowani jak synowie marnotrawni. Inni, gdy te pogłoski do nich dotarły, nie wierzyli im i nadal żyli w cieniach. Inni wierzyli, lecz byli ostrożni. Przenieśli się w pobliże granicy dzielącej te dwa kraje i przechodzili tam i z powrotem swobodnie. Król jasnej strony powiedział do ludzi koczujących wzdłuż granicy, że mogą zostać z nim na stałe i znać go osobiście, lecz oni złamali przyjaźń wracając do cieni.

Za każdym razem, gdy wkraczali do kraju cieni stawali się coraz bardziej zadłużeni i bardziej bali się kary. Gdy wracali do światła, syn płacił ich długi a ojciec przyjmował ich ponownie. Byli bardzo nieszczęśliwi przechodząc tam i z powrotem przez granicę. Z jednej strony byli zadłużonymi sługami nieprzystępnego Króla. Z drugiej, byli adoptowanymi, umiłowanymi synami i córkami, których długi zostały spłacone przez księcia.

Tak jest z wieloma z pośród z tych, którzy próbują żyć po obu stronach przymierzy równocześnie. We współczesnym kościele jest wiele błędnej syntezy chrześcijaństwa z Zakonem Mojżeszowym w dziedzinie duchowości. Wersety i przykazania wyjęte z Zakonu często są cytowane na dowód tego, że chrześcijanie powinni robić jakieś rzeczy jak zajmowanie się przekleństwami, które znajdują się wyłącznie w Zakonie Mojżesza.

Niebezpieczeństwo jest takie, że gdy ktoś raz zobliguje siebie do poddania się pojedynczej części Prawa, musi zachowywać wszystkie, bo inaczej staje się przestępcą całego Zakonu i wchodzi pod jego głębokie przekleństwo. Jest to pułapka, w która wpada dziś wielu.

To jest diabelski Koń Trojański legalizmu. Usiłują oni zajmować się indywidualnymi przekleństwami, które znajdują się wyłącznie w Zakonie Mojżeszowym, który umieszcza wierzących pod całym złożonym przekleństwem Zakonu negatywnie wpływającym na wszystkie aspekty życia wierzącego.

Chrystus wypełnił Zakon.

Jezus Chrystus mówi nam, że On jest wypełnieniem Prawa w Nowym Testamencie. Łukasz rejestruje:

Łuk. 24,44 Potem rzekł do nich: To są moje słowa, które mówiłem do was, będąc jeszcze z wami, że się musi spełnić wszystko, co jest napisane o mnie w zakonie Mojżesza i u proroków, i w Psalmach.

Pokazuje to, że celem Zakonu Mojżeszowego było objawienie Chrystusa. Innymi słowy: choć obejmował on wszystko, każdą dziedzinę życia, nadal był niezupełny. Brakowało mu tego ajważniejszego elementu. Brakowało mu tej ostatecznej jednej raz na zawsze złożonej ofiary za grzechy. Brakowało mu łaski, która zmienia naturę. Brakowało mu Samego Chrystusa objawiającego Ojca. Ewangelia Jana zapisuje coś podobnego na samym początku służby Chrystusa.

Jan 1,45 Filip spotkał Natanaela i rzekł do niego: Znaleźliśmy tego, o którym pisał w zakonie Mojżesz, a także prorocy: Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu.

Jezus Chrystus jest proroczym wypełnieniem Zakonu i proroków. Pierwszy kościół zaznaczał to w swym poselstwie. Księga

Dziejów mówi nam, o służbie ap. Pawła tak:

Dzieje 28,23 A naznaczywszy mu dzień, zeszli się u niego w jego mieszkaniu jeszcze liczniej, a on im wyłuszczał sprawę od rana aż do wieczora, składał świadectwo o Królestwie Bożym i przekonywał ich o Jezusie w oparciu o zakon Mojżesza oraz proroków.

Jezus jest wypełnieniem Zakonu Mojżeszowego. Paweł w Liście do Rzymian mówi nam, że zadanie usprawiedliwiania zakonu zakończyło się z powodu przyjścia Chrystusa.

Rzym. 10,4 Albowiem końcem zakonu jest Chrystus, aby był usprawiedliwiony każdy, kto wierzy.

Teraz sprawiedliwość przychodzi przez wiarę w Chrystusa, a nie przez zachowywanie Zakonu Mojżeszowego. Paweł mówi podobną prawdę w Liście do Galacjan:

Gal. 3,23-25 Zanim zaś przyszła wiara, byliśmy wspólnie zamknięci i trzymani pod strażą zakonu, dopóki wiara nie została objawiona. Tak więc zakon był naszym przewodnikiem do Chrystusa, abyśmy z wiary zostali usprawiedliwieni. A gdy przyszła wiara, już nie jesteśmy pod opieką przewodnika. Ten fragment również pokazuje nam, że cel Zakonu został wypełniony w tych z nas, którzy przyszli do Chrystusa. Zakon miał za zadanie prowadzić nas do Chrystusa, a potem, gdy mamy już Chrystusa, nie jesteśmy już więcej pod przewodnictwem nauczyciela. Cel Zakonu jest spełniony, gdy mamy Chrystusa. Jest to prawda podobna do tej, którą zbadaliśmy w poprzednim rozdziale. Odkryliśmy, że Nowy Testament mówi nam o tym, że era Zakonu i proroków zakończyła się wraz z przyjściem Jan Chrzciciela. Gdy przyszedł Chrystus, zadanie nauczyciela skończyło się, nie żyjemy już pod Zakonem Mojżeszowym, lecz pod łaską przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Następny werset w tym fragmencie

mówi:

Gal. 3,26 Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa.

Zakon Mojżeszowy nie mógł zrobić tego, co zrobił dla nas Chrystus. Wierzący są teraz adoptowanymi synami i córkami Boga Ojca. Są błogosławieni, a nie przeklęci w jakikolwiek posób w Chrystusie. Muszą mocno staćw tym błogosławieństwie i nie pozwalać na to, aby ktokolwiek przekonał ich, żeby wrócili do Zakonu Mojżeszowego i jego wszechogarniającego przekleństwa.

___________________________________________

1) Autor, dla jasności, dodaje te słowa jako wtrącenie.

2) „Objawienia” mogą być dawane chrześcijanom przez diabła i przez nadzwyczajnie rozpalone, emocjonalnie naładowane wyobrażenia, jak również przez Boga.

3) Hebr. 7:11-16

4) Zdajemy sobie sprawę ze wszystkich ograniczeń takiej ilustracji. Rozumiemy jej moc do zgorszenia bardziej wrażliwych spośród wierzących, przez to, że zostały użyte bardzo mocne słowa jak cienie. Niemniej jednak, NT opisuje ST jako cienie – Kol 2:16-17, Hebr. 8:5, 10:1.

раскрутка

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.