Rozdział 11_Chrystus ogłasza, że sam nie jest pod prawem

Wstęp
Przedsłowie

Rozdział_1 Jezus Chrystus inicjuje Nowe Przymierze

Rozdział_2 Królestwo Boże zaczyna się od Jana Chrzciciela
Rozdział_3 Jan Chrzciciel i Jezus Chrystus głoszą królestwo
Rozdział_4 Uczniowie Chrystusa głoszą Królestwo
Rozdział_5 Paweł głosi Królestwo
Rozdział_6 Występowanie wyrazu „łaska” w Ewangeliach
Rozdział_7 Prawo nie jest z wiary
Rozdział_8 Chrystus naucza w Ewangeliach o wierze
Rozdział_9 Zbawieni przez łaskę w Ewangeliach
Rozdział_10 Chrystus wypełnił Prawo
Rozdział_11_Chrystus ogłasza, że sam nie jest pod prawem
Rozdział_12
Rozdział_13
Rozdział_14
Rozdział_15

Chrystus i podatek świątynny

Czy Chrystus sam uważał, że znajduje się pod Prawem? Postawa jaką Chrystus miał wobec poddania Prawu jest pokazana w różnorodny sposób. Na przykład, gdy zostaje skonfrontowany do poddania się Prawu, kiedy przychodzi zbierający podatek, aby pobrać Podatek Świątynny. W tej sytuacji Prawo nakazywało, aby podatek był płacony przez każdego mężczyznę powyżej 20 roku życia. Takie jest przykazanie w Prawie Mojżeszowym:

I rzekł Pan do Mojżesza te słowa: Gdy będziesz liczył synów izraelskich, podlegających spisowi, każdy złoży dla Pana okup za swoje życie podczas spisu, aby nie spadła na nich jakaś plaga, gdy będą spisywani. A to niech da każdy, kto podlega spisowi: Pół sykla według sykla świątynnego, a sykl to dwadzieścia gerów. Pół sykla wynosi więc dar ofiarny dla Pana. Każdy, kto podlega spisowi, od dwudziestego roku życia wzwyż, niech da dar ofiarny dla Pana. Bogaty nie da więcej, a ubogi nie da mniej niż pół sykla jako dar ofiarny dla Pana, na okup za wasze życie. Weźmiesz te pieniądze jako przebłaganie od synów izraelskich i przeznaczysz je na służbę przy Namiocie Zgromadzenia. Będzie to dla synów izraelskich na pamiątkę przed Panem okupem za wasze życie” (Gen 30:11-16).

Przywódcy świątyni odkryli, w jaki sposób, wykorzystując to prawo, zarabiać pieniądze. Spis ludności był dokonywany corocznie po to, aby zarabiać pieniądze na świątynię. O ile wykorzystanie tego fragmentu wydaje się być wątpliwe, podatek był wymagany. W Ewangelii Mateusza poborca podatkowy przyszedł, aby pobrać podatek na rzecz świątyni zgodnie z Prawem. Oto, co się wydarzyło:

A gdy przyszli do Kafarnaum, przystąpili do Piotra poborcy dwudrachmowego podatku i rzekli: Nauczyciel wasz nie płaci dwu drachm? Rzecze Piotr: Owszem. A gdy wchodził do domu, uprzedził go Jezus, mówiąc: Jak ci się wydaje, Szymonie? Od kogo królowie ziemi pobierają cło lub czynsz? Od synów własnych czy od obcych? A on rzekł: Od obcych. Na to Jezus: A zatem synowie są wolni. Ale żebyśmy ich nie zgorszyli, idź nad morze, zarzuć wędkę i weź pierwszą złowioną rybę, otwórz jej pyszczek, a znajdziesz stater; tego zabierz i daj im za mnie i za siebie (Mt 17:24-27).

W wyniku zaistniałej sytuacji Chrystus zadaje Piotrowi ważne pytanie o to, kto jest poddany podatkowi. Pyta go czy królewski podatek dotyczy ich rodziny, czy obcych. Oczywiście, że królowie obciążają podatkiem tylko obcych. Członkowie rodziny króla zawsze są zwolnieni z podatku. Ponieważ Chrystus i Piotr byli dziećmi Boga (który jest prawdziwym Królem), byli zwolnieni z tego podatku nakładanego przez Prawo. Niemniej, ponieważ poborcy nie rozumieli tego, Chrystus płaci ten podatek, aby ich nie zgorszyć.

Chrystus objął tym pytaniem Piotra, dwukrotnie używając wyrazu „my” i używając liczby mnogiej „synowie”. Oznacza to, że Piotr już był synem Bożym, synem Króla. Ma to miejsce przed Pięćdziesiątnicą i przed śmiercią i Zmartwychwstaniem Chrystusa. Ponownie widzimy „zaliczkę łaski” w działaniu.

Podatek świątynny był płacony jako akt posłuszeństwa Prawu Mojżeszowemu. Nikt będący pod Prawem nie był zwolniony z niego. Ponieważ Chrystus mówi, że zarówno On sam jak i Piotr są zwolnieni, oznacza to, że nie byli pod Prawem ani nie byli poddani Prawu. Chrystus zapłacił ten podatek nie dlatego, że prawo Mu to nakazywało, lecz po to, aby uniknąć zgorszenia Żydów, by tego nie zrozumieli

Zasada poddania Prawu w szczególnych sytuacjach, aby uniknąć zgorszenia, jest czasami widoczna w życiu i służbie apostoła Pawła (Dz 16:1-3, 21:23-26, Rzm 14:19-21,1 Kor 9:20). Sugeruje to, że w sytuacjach, gdy wydaje się, ze Chrystus poddaje się prawu, to Jego rzeczywistym celem może być uniknięcie niepotrzebnego zgorszenia.

 

Kobieta złapana na cudzołóstwie

W przypadku innej sytuacji Chrystus nie robi tego, co nakazuje Prawo. Kobieta została złapana na akcie cudzołóstwa i przyprowadzona do Jezusa. Oto ta historia:

Potem uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili kobietę przyłapaną na cudzołóstwie, postawili ją pośrodku i rzekli do niego: Nauczycielu, tę oto kobietę przyłapano na jawnym cudzołóstwie. A Mojżesz w zakonie kazał nam takie kamienować. Ty zaś co mówisz? A to mówili, kusząc go, by mieć powód do oskarżenia go. A Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A gdy go nie przestawali pytać, podniósł się i rzekł do nich: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamieniem. (I znowu schyliwszy się, pisał po ziemi. A gdy oni to usłyszeli i sumienie ich ruszyło, wychodzili jeden za drugim, poczynając od najstarszych, i pozostał Jezus sam i owa kobieta pośrodku. A Jezus podniósłszy się i nie widząc nikogo, tylko kobietę, rzekł jej: Kobieto! Gdzież są ci, co cię oskarżali? Nikt cię nie potępił? A ona odpowiedziała: Nikt, Panie! Wtedy rzekł Jezus: I Ja cię nie potępiam: Idź i odtąd już nie grzesz (J 8:3-11)

Jest to sytuacja, w której wydaje się, że Chrystus ponownie uzupełnia prawo i po raz kolejny rzuca światło zasadę Nowego Przymierza. Gdyby zachowywał Prawo w taki sposób, jak jest to rzeczywiście napisane, nie miałby innej możliwości, jak tylko skazanie na śmierć tej kobiety. Prawo wymagało tego. Prawo jest bardzo konkretne i wyraźne w tej sprawie. Tak mówi Prawo:

Mężczyzna, który cudzołoży z żoną swego bliźniego, poniesie śmierć, zarówno cudzołożnik jak i cudzołożnica” (Lev 20:10).

Chrystus wprowadza konieczność doskonałego oskarżyciela, który jest bez grzechu, aby dokonał wykonania kary według Prawa. Prawo nie dawało takiej możliwości, która wymagałaby doskonałego oskarżyciela (bez grzechu), aby oskarżać. Gdyby tak było, to nigdy żaden wyrok śmierci z Prawa nie byłby wydany i zastosowany. Nie znaleziono by żadnego doskonałego oskarżyciela, bez żadnego grzechu, w żadnej sprawie, co oznaczałoby anulowanie wszystkich kar śmierci w Prawie.

Chrystus w tej sytuacji nie funkcjonuje pod Prawem Mojżeszowym, ponieważ musiałby się zgodzić na ukamienowanie tej kobiety. Dzieje się tutaj coś w oczywisty sposób innego, poza zachowaniem Prawa Mojżeszowego. Chrystus pokazał jej przebaczenie według Nowego Przymierza, miłosierdzie i łaskę.

Niektórzy spekulowali, że Chrystus nie potępił jej zgodnie z Prawem, ponieważ powinien być skazany i ukamienowany jeszcze cudzołożnik. Niemniej, Chrystus niczego nie mówi na ten temat, lecz wskazuje na hipokryzję jej oskarżycieli, którzy sami mając grzech, potępiają.

 

Osądzanie drugich jest zabronione w nauczaniu Nowego Przymierza

Prawo nie dawało możliwości nie wykonywania Prawa. Prawo nakazywało całkowite posłuszeństwo i nie było klauzuli ucieczki, która pozwoliłaby komukolwiek żyjącemu pod Prawem na nie wykonanie tego Prawa. Gdyby ktoś żyjący pod Prawem zdecydował się nie wykonać czegoś, co ono nakazuje, byłoby to złamaniem Prawa.

Zwyczajnie nie było takiej możliwości, takiej opcji w Prawie na to, co Chrystus zrobił. Chrystus wyraźnie nie zachowywał Prawa tak, jak było napisane. Zamiast tego, wypełnił i uzupełnił to Prawo ponownie, dodając ten nowy element potrzeby doskonałego oskarżyciela. Wydaje się to bardzo spójne z innymi miejscami nauczania Nowego Testamentu, Nowego Przymierza. Na przykład: Chrystus zabrania w Kazaniu na Górze innym ludziom osądzania.

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą. A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim? Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego” (Mt 7:1-5).

Chrystus zabronił osądzania innych ludzi. Ostrzegał, że takie osądzanie innych spowoduje osądzenie osoby, która osądza. Ponownie zilustrował w tym rozdziale potrzebę doskonałego sędziego. Pokazał, że nikt nie może sądzić drugiej osoby, ponieważ każdy ma ten sam problem. Tak naprawdę to osobą osądzająca ma prawdopodobnie w mniejszym lub większym stopniu ten sam problem, co ta, którą osądza.

Chrystus nauczał o ludzkim fenomenie, który został zauważony przez psychologów i został nazwany „projekcją”. Ten termin oznacza, że jeśli ktoś jest gniewny to lubi osądzać każdego innego, kto jest gniewny, w tym Boga. Jeśli dręczy go pożądliwość to prawdopodobnie osądza każdego innego, kto jest pożądliwy. Jakakolwiek jest nasza słabość to też prawdopodobnie będziemy przenosić na innych ludzi. Ten ludzki fenomen powoduje, że wszyscy ludzie są słabymi sędziami innych.

Chrystus określił sądzenie tej kobiety za jej cudzołóstwo jako „hipokryzję”. W powyższym fragmencie nazywa tego, kto osądza innych „hipokrytą”. Skupia się na faryzeuszach, którzy osadzali tę kobietę sami podszyci własnym grzechem. W tym fragmencie Chrystus skupia uwagę Swoich uczniów na wyciąganiu „belki z własnego oka”. Chrystus nie działa na podstawie Prawa, On je uzupełnia i konsekwentnie uczy stylu życia w łasce.

 

Chrystus deklaruje, że wszelka żywność jest czysta

W czasie dyskusji ze Swoimi uczniami Chrystus powiedział, że to, co wchodzi do ust człowieka nie może go zanieczyścić, lecz to, co wychodzi z serca zanieczyszcza go:

Nie rozumiecie, że wszystko, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może go kalać. Bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka, i wychodzi na zewnątrz, oczyszczając wszystkie pokarmy. (Tak więc, ogłosił, że wszystkie pokarmy są czyste.) (Mk 7:18b-19).

Prawo całkowicie zabraniało spożywania pewnych pokarmów, jednak Chrystus uzupełnia Prawo i przenosi zainteresowanie z zewnętrznego spożywania pokarmów na sprawy serca. Marek pokazuje, że w ten sposób Chrystus ogłosił wobec żydowskich słuchaczy, że wszystkie pokarmy są czyste. Dzieje się to na długo przed wieczerzą Pańską, Krzyżem i Pięćdziesiątnicą. Chrystus pokazywał w Ewangeliach łaskę ( a nie Prawo).

W następnym rozdziale ponownie przyjrzymy się postawie Chrystusa wobec Prawa. Zobaczymy, jaka była Jego pozycja w sprawie zachowywania Sabatu.

aracer

[Głosów: 0   Average: 0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.