Wiara w skończone dzieło

Dr James B. Richards

Jeśli chodzi o wiarę to najczęściej pojawia mi się w umyśle słowo „sprzeczności” (niekonsekwencje). Wydaje się, że wierzący stale walczą o swoją wiarę, aby konsekwentnie działała. Wierzymy w wiele rzeczy i niektóre z nich wydarzyły się, a inne nie. Takie nieprzewidywalne wyniki podkopują nasza wiarę i są poważną przyczyną powątpiewania! Nasze przekonania (wiara) dotyczące wiary wyciągają nas ze zniechęcenia zawodu wiary i próbujemy znowu. Problem polega na tym, że staramy się ponownie przy pomocy tego samego podejścia, które nie było skuteczne za poprzednim razem. Ponieważ nie rozumiemy wewnętrznego działania wiary, spraw serca, robimy to, co widzimy u innych w nadziei, że w końcu zadziała.

Na początku lat siedemdziesiątych słuchałem mojego ulubionego radiowego kaznodziei, który wyjaśniał w jaki sposób korzystał ze swej wiary, aby uzyskać uzdrowienie. Jasno przedstawił każdy krok, który doprowadził go do uzdrowienia, po czym, w bardzo krasomówczy sposób zakończył, sugerując: „Jeśli zrobisz to samo, co ja, będziesz uzdrowiony!” Byłem zdumiony.
Siedziałem w samochodzie na parkingu, robiąc notatki, żeby wiedzieć, co zrobić następnym razem. Gdy tak siedziałem, przeglądając notatki, Duch Pański przemówił do mnie i powiedział: „To się tak nie stało”. Początkowo myślałem, że to był mój własny krytycyzm, lecz On mówił dalej: „Tak właśnie wyglądało to na zewnątrz, lecz to co widać na zewnątrz nie spowodowało cudu”. Pan pokazał mi to, że cały nacisk został położony na zachowania i działanie. Pomimo że nie użył wtedy dokładnie tej terminologii, zdałem sobie sprawę z tego, że muszę zobaczyć, co stoi za zewnętrznymi czynami. Możemy być jak małe dzieci Izraela, które obserwowały działania Boga, bądź możemy być jak Mojżesz, który nauczył się Bożych dróg (Ps. 103:70). Aby mieć spójną (konsekwentną) wiarę, musimy poznać Anatomię cudu! Anatomia to wewnętrzne działania; to jest to, co dzieje się na poziomie serca.
To, co ludzie robią, co jest widoczne, to tylko działania pomagające sercu w wierze w prawdę.

Jeśli to, co robię nie działa to nie próbuję tego robić dalej. Próbowanie tego samego z większą pasją nie spowoduje, że zadziała, lecz wywoła tylko większe zniechęcenie, gdy znów zawiedzie. Tak naprawdę, jak poucza Przyp. 13:12, taki cykl odwlekanej nadziei niszczy serce ( Przewlekłe oczekiwania sprawia sercu ból,… ). Jeśli osiągasz niespójne wyniki to zazwyczaj stajesz się jeszcze bardziej niekonsekwentny.
Jeśli twoja wiara działa konsekwentnie, to będziesz stawał się jeszcze bardziej konsekwentny. Wiara i doświadczenie naszej wiary stają się nieskończonym cyklem powtarzanej i błędnej logiki. Nasze wierzenia kształtują nasze doświadczenia. Wtedy, opierając się na tych samych wierzeniach, które stworzyły nasze doświadczenia interpretujemy nasze doświadczenie i przez to umacniamy się w logice, która stworzyła to doświadczenie. Jezus powiedział to w ten sposób: „Kto ma, temu będzie jeszcze dodane; lecz kto nie ma, temu odbiorą i to, co ma„. W dziedzinie wiary nieustannie próbowaliśmy tych samych rzeczy, które nigdy nie działały, lecz jesteśmy przekonani, że jeśli będziemy próbować jeszcze usilniej, to zadziałają.

Nie mielibyśmy problemów z tego typu sprawami, gdyby nie miliony błędnych pojęć o wierze, które są rozpowszechnione i chętnie akceptowane jako prawda. W kontekście przypowieści o siewcy i ziarnie, zdajemy sobie sprawę z tego, że jedynym sposobem na przełamanie tego cyklu jest zmiana wierzeń naszego serca. Zmiana wierzeń zaczyna się od elastycznej postawy, która umożliwia zmiany. Musimy chcieć prawdy bardziej niż chcemy zachować naszą religijną kulturę, po czym musimy wiedzieć, gdzie tej prawdy szukać. Ludzie czasami myślą, że mogą przypadkowo wybierać wersy z Biblii i znaleźć prawdę, niemniej prawda przestaje być prawdą, jeśli zostanie wyjęta z kontekstu.

Wiele z tego, co używamy jako „teksty dowodowe”, aby wyjaśnić nasze okoliczności, to fragmenty, które nie mają zastosowania w Nowym Przymierzu. Starotestamentowe wersy nie mogą być źródłem naszego zrozumienia nowotestamentowych prawd. Moja wiara powinna spoczywać wyłącznie i całkowicie na skończonym dziele Jezusa; wszystko inne to tylko szczegóły! Gdy wydaje się, że nasza wiara zawodzi, przedstawia się mnóstwo przyczyn, a wszystkie one podkopują naszą wiarę. Najpowszechniejszym są: „Nie masz na tyle wiary”, „Musi być jakiś grzech w twoim życiu!” i stara podpora: „Musiałeś otworzyć drzwi diabłu i on powstrzymuje twoje modlitwy!”
Jedna wspólna cecha tych błędnych koncepcji jest taka, że oskarżają ciebie! Oskarżenia są dziełem diabła. Jego imię oznacza „oskarżyciel” lub „oszczerca”. Jak mówi nam Jezus, oskarżenia są pierwszą rzeczą, która przychodzi, aby ukraść Słowo Boże z naszego serca!

Drugą sprawą związaną z tego rodzaju wyjaśnieniami jest to, że kierują ku uczynkom sprawiedliwości. Zawsze jest tutaj stawiany nacisk na coś, co musisz zrobić, aby twoja wiara zaczęła działać. Jak czytamy w Kol. 1:12-13, jeśli jesteś w Jezusie, już kwalifikujesz się do objęcia dziedzictwa i jesteś uwolniony spod panowania mocy ciemności. Ef. 2:8 mówi, że zostaliśmy zbawieni, uzdrowieni, uwolnieni, mamy powodzenie, ochronę, uzdrowienie i zostaliśmy oddzieleni przez wiarę, a nic z tego nie jest z nas, lecz jest darem Bożym. Bóg dał nam pełną miarę wiary! Mamy wystarczająco dużo wiary!

A oto sprawdzian: Co pokazuje nam Jezus? On jest naszym Wzorem. On jest Autorem i Dokończycielem naszej wiary, Kapitanem naszego zbawienia. To na Niego powinniśmy patrzeć się, aby określić jak wygląda doskonały wzór.
Nigdy nie zdarzyło się, aby Jezus starał się poprawiać ludzi, sprawiać aby ludzie, którym usługiwał, nadawali się do tego. Ani razu nie starał się ich doprowadzić do miejsca wiary! Nawet jeśli ostrzegał przed ewentualnymi przyszłymi szkodami związanymi z prowadzeniem grzesznego życia, najpierw uzdrawiał! Błędnie sądzimy, że cuda są zapłatą z prowadzenie wystarczająco dobrego życia, co oznaczałoby, że nie jest to już więcej dzieło wiary! Na cuda się nie zasługuje; w cuda należy wierzyć – zdaniem Jezusa!

Mamy wielu wspaniałych pionierów wiary, bez których nie bylibyśmy teraz w tym miejscu, w którym jesteśmy. Stoimy na ramionach wszystkich, którzy byli przed nami. To dzięki ich pomocy spoglądamy dziś na Królestwo Boże, mając nadzieję na to, że zobaczymy dalej niż oni byli w stanie widzieć.
Większość błędnych koncepcji na temat wiary nie pochodzi od tych pionierów, lecz jest dziełem ich następców, tych którzy byli ich uczniami. Niektórzy nie chodzili drogą życia, lecz zwyczajnie starali się powtarzać informacje. Ci mężczyźni i kobiety, którzy prowadzili nas ścieżkami wiary, przekazali nam wszystko, co odkryli w swym życiu; lecz ja pytam: „Dlaczego miałbym się tutaj zatrzymać?” 11 rozdział Listu do Hebrajczyków jest znany jako „lista mężów wiary” Wyraźnie jest napisane, że oni wszyscy poumierali nie otrzymawszy obietnicy. Nie zatrzymaliśmy się tam, gdzie oni stanęli; budujemy na tym, co nam pokazali. Podobnie i dziś, budujemy na tym, co pokazali nam nasi poprzednicy. Przecież nie hańbimy ich, jeśli wychodzimy poza to miejsce, w którym oni byli!

Problem z wiarą jest nie tyle w tym, że źle byliśmy nauczani, lecz w tym, że pewne brakujące elementy  uniemożliwiły zrozumienie. Te brakujące elementy pomogą nam zająć się wewnętrznymi uczynkami serca, zamiast powtarzać zewnętrzne zachowania! Myślę, że wspaniały miejscem, które prowadzi do zrozumienia najbardziej podstawowej części wiary znajduje się w Hebr. 11:1-2: „Wiara jest substancją tych rzeczy, na które mamy nadzieję, dowodem tych rzeczy, których nie widzimy” (wg wersji angielskiej – przyp.tłum.).
Chciałbym, abyśmy pokrótce przyjrzeli się perełkom ukrytym w tym fragmencie!
Wiara oznacza pełne wierzenie w coś. Podoba mi się zwrot „całkowicie przekonany”.
Gdy funkcjonujemy w wierze, nie ma powątpiewania, ponieważ jesteśmy absolutnie pewni. Dopóki nie ma absolutnej pewności, nie znajdujemy się jeszcze w miejscu wiary. Tak naprawdę, przedwczesne włączenie się wywoła presję, która doprowadzi nas do powątpiewania. Nie jest możliwe, aby uchwycić się (przyjąć) tego, co Bóg nam dał, gdy wątpimy! Tak więc, wiara ma być „całkowitym przekonaniem!”.
Słowo „substancja” zawiera w sobie kilka bardzo interesujących myśli. Powszechnie w grece oznacza ono „akt własności”. Akt własności to coś, co otrzymujesz, gdy nabywasz ziemię na własność, to dowód twojej własności. Pomimo że ziemia czy przedmiot zakupu może leżeć w innym państwie i nie ma możliwości, aby ją zobaczyć, wiesz, że należy do ciebie, ponieważ masz dokument – dowód własności! Gdy więc, ktoś jest w pełni przekonany, posiada dowód własności! Nie powątpiewa!
Innym interesującym aspektem znaczenia tego słowa jest „pod-struktura”.
Starożytni rozumieli to, co współcześnie naukowcy wyjaśniają w technicznych terminach, że cała materia pojawiała się z niewidzialnego, subatomowego świata. Wiemy, że Bóg rzekł i Jego wiara dostarczyła tych pod-struktur, które zorganizowały subatomowy świat w te rzeczy, w które On wierzył. Podobnie jest z nami, gdy wierzymy, ta wiara staje się pod strukturą, która umożliwia wejście w niewidzialną rzeczywistość i doprowadzenie do zaistnienia tego, czego aktualnie nie widać. Tak więc, ten fragment Listu do Hebrajczyków można przeczytać w taki sposób: „Całkowite przekonanie jest dowodem własności, który dostarcza pod struktury,… ”
Słowo „rzeczy” ma bardzo ważne implikacje. Nie są to rzeczy w ogólnym znaczeniu; to słowo może oznaczać „rzeczy, które zostały osiągnięte”.
Tutaj jest właśnie miejsce na nasze ugruntowanie w skończonym dziele Jezusa, albo nasza wiara będzie miała więcej do czynienia z domniemywanie niż z czymkolwiek innym.

W oparciu o skończone dzieło Jezusa nie mogę zdecydować się na wiarę w jakiś szczególnego rodzaju samochód. (Wierzę, że możemy spożytkować prawa serca i wierzyć w różne rzeczy, lecz nie ma tutaj miejsca, aby to wyjaśniać.)
Jeśli wierzę w oparciu o skończone dzieło Jezusa, mogę być całkowicie przekonany, jeśli wiem, że przedmiot mojej wiary zawiera się w Jego śmierci, pogrzebie i zmartwychwstaniu.
Muszę być pewny tych rzeczy, które zostały osiągnięte, na które mam nadzieję, czy których z przekonaniem oczekuję. Prawdopodobnie do tej chwili już zorientowałeś się, że idea „pewności”, czy nawet słowo „wiara”, oznacza „śmiałe oczekiwanie”.
Aby być przekonanym o tych rzeczach, których oczekuję, muszę mieć jakieś podstawy tej wiary. Podstawą mojej wiary nie jest moja wiara! Podstawą mojej wiary jest skończone dzieło Jezusa. Co zrobił Jezus przez swoją śmierć, pogrzeb i zmartwychwstanie? Uwolnił mnie od wszelkiego przekleństwa Prawa (Gal. 3:13), dał mi wszelkie prawo do obietnic (2 Kor. 1:20), odarł diabła i umieścił pod moimi stopami (Kol. 2:15).
Dalej czytamy w tym fragmencie Listu do Hebrajczyków, że wiara to dowód na to, czego nie widzimy. Oto jedna z największych prawd wiary: WIARA NIE JEST ŚLEPA! Wiara zawsze opiera się na dowodzie; niemniej, nie jest to dowód, który otrzymujemy przez któryś z naszych pięciu zmysłów, lecz jest to dowód, który w tej chwili jest niewidzialny. Nie jest tak, że on nie istnieje, lecz jest niewidzialny!

Hebr. 11:3 mówi nam, że „przez wiarę poznajemy, że światy zostały ukształtowane słowem Boa, tak iż to, co widzialne, nie powstało ze świata zjawisk„.

W Ewangelii Marka 11:22 Jezus mówi nam, abyśmy mieli Bożego rodzaju wiarę. Działaj w wierze w taki sam sposób jak Bóg. Bóg rzekł do tej rzeczywistości i stworzył wszystko, co widzimy z subatomowej energii, której nie widzimy. Jego wiara i jego słowa doprowadziły to, co niewidzialne do formy widzialnej. Właśnie dlatego autor listu mówi o tym.
Abyśmy byli w stanie doprowadzić coś z niewidzialnego świata do istnienia, musimy wiedzieć, że to już istnieje w niewidzialnej formie. Abyśmy wiedzieli, musimy mieć dowód na to! Jeśli zawsze walczysz bojem wiary, który odbywa się w dziedzinie duszy (myśli, uczuć i emocji) to powstaje pytanie: w co wierzysz? Mogę ci bez wahania powiedzieć, że będziesz wierzył w to, na co masz najlepszy dowód!

Słuchając
http://impactministries.com/store/scripts/prodView.asp?idproduct=41291447

 „Faith:The Missing Pieces” dowiesz się jak znaleźć dowód, który doprowadzi cię do pełnego przekonania. Rozwiniesz zdolność do przyjmowania tego, co niewidzialne. Chcę przeprowadzić cię przez pięć prostych kroków wiary Bożego rodzaju i pomóc ci dojść do wiary, która nigdy nie wątpi.topodin

[Głosów: 1   Average: 1/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.