Category Archives: Jones Rick – Schody do Piekła

Rozdział 01 W niewoli zła. Jones Rick – Schody do piekla

Źródło: Sekty i Fakty

W niewoli zła.

Za zgodą autora książki w tym miejscu wstawiłem reportaż z polskiego przypadku mordu ofiarnego satanistów – tłum.

„Nie możesz uciec od śmierci gdy bawisz się z szatanem”. Ozzi Osbourne, Członek zespołu Black Sabbath.

Kiedy zdawałem ostatnio dla Państwa relację ze Szwajcarii (patrz ostatni numer naszego pisma) na temat rozegranego tam dramatu Świątyni Słońca, nie przypuszczałem, że kiedykolwiek będę pisał o podobnym zdarzeniu (choć na szczęście w mniejszej skali) z terenu własnego miasta. Może też dlatego trudniej przychodzi mi to pisanie.

Jako katecheta II Liceum Ogólnokształcącego w Rudzie Śląskiej, mam stały kontakt z młodzieżą, z której wielu dobrze znało całą czwórkę „bohaterów” rozegranego tu dramatu. Sporo na ten temat ze sobą rozmawialiśmy, stąd też pewne różnice zdań i brak zgodności moich rozmówców, w ocenie stopnia zaangażowania w satanizm czworga uczestników wydarzeń w bunkrze.

Świątynia zła

Tragedia w jednym z rudzkich bunkrów rozegrała się w nocy z wtorku na środę (2/3 marca b.r. [1999 – przyp. Kulty.info]). My – to znaczy dwie osoby z redakcji oraz zaprzyjaźniony z nami policjant – udaliśmy się na miejsce wypadku w piątek (poprzedniego dnia miała tam miejsce wizja lokalna).
Zatopiony w lesie stary przedwojenny bunkier, jest znacznie oddalony od domów mieszkalnych. Jak się dowiadujemy, miejscowi wyznawcy szatana spotykali się tu już od co najmniej kilku lat. Można powiedzieć, że spełniał on dla nich rolę „czarnej świątyni”, w której spędzali czas, odmawiając co pewien czas modły do księcia ciemności. Z pewnym niepokojem wchodzimy do środka. Musimy uważać żeby nie upaść, bowiem wzdłuż korytarza ciągnie się długi rów, będący pozostałością po biegnącej tędy niegdyś instalacji. Wnętrze bunkra tonie w mroku. Niewielka ilość światła wpada tu tylko przez wąskie otwory strzelnicze. Otacza nas dosyć intensywny swąd spalenizny.

Zastanawiające jest, że Robert i Tomasz pomimo natychmiastowego przyznania się do popełnionej przez siebie zbrodni, zgodnie wypierają się podpalenia zwłok. Czyżby kłamali? Może powodem spalenia było przypadkowe zaprószenie ognia od płomieni czarnych świec ofiarnych? A może zrobiła to nieznana jak na razie piąta osoba, która z pewnych względów nie wzięła udziału w krwawym rytuale, lecz później przybyła na miejsce i chciała zatrzeć ślady morderstwa?
Jak na razie nie znajdujemy na te pytania zadowalającej odpowiedzi. Śledztwo trwa.
Środek bunkra sprawia na nas przygnębiające wrażenie. Jego ściany pokryte są znakami i pseudo-łacińskimi napisami o treści satanistycznej. Zostały one wykonane czerwoną farbą już co najmniej kilkanaście miesięcy wcześniej.
W takiej ponurej scenerii przyszło niespodziewanie pożegnać się z życiem dwojgu młodym ludziom.

Ostatnie przygotowania

Robert, Tomasz, oraz jeszcze jeden ich kolega (który w porę się jednak ze wszystkiego wycofał), zaplanowali tę zbrodnię już kilka miesięcy wcześniej. W pierwotnym ich zamierzeniu „ofiarę szatanowi” (z chłopaka i dziewczyny) mieli złożyć już w sobotę 27 II b.r. Od początku jedną z ofiar miał być Kamil. Nie byli jednak zgodni co do wyboru dziewczyny. Początkowo mieli rzekomo wybrać do tego celu dziewczynę Tomasza, z którą planował on nawet założenie w przyszłości rodziny. Otrzymali jednak informację, iż z collegu w Londynie ma przyjechać na 3 tygodnie do domu Karina, która już wcześniej podzielała ich satanistyczne poglądy (jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy w źródłach policyjnych Karina miała mieć na swym brzuchu tatuaż jednoznacznie kojarzący się satanizmem). To najprawdopodobniej informacja o powrocie Kariny, skłoniła Roberta i Tomasza do zmiany scenariusza oraz daty „czarnej mszy”. Mieli już bowiem drugą ofiarę.

Czarna msza

Do upatrzonego bunkra udali się całą czwórką we wtorek ok. godz. 20.00. Robert i Tomasz zabrali ze sobą rytualne noże, przypominające swym

kształtem średniowieczne sztylety. Zakupili je wcześniej bez problemu w jednym z katowickich sklepów, prowadzących legalnie tego typu akcesoria. Do celebracji owej „szczytowej” czarnej liturgii przygotowywali się już – jak wcześniej wspomniałem – od kilku miesięcy. Zapalono kadzidła, a na rogach wymalowanego przez Roberta kredą na podłodze pentagramu; ustawiono 5 czarnych świec. Z luźnych kartek papieru owi „domorośli kapłani” zaczęli odczytywać pseudo łacińskie teksty na cześć szatana. Podczas czytania, Karina i Kamil klęczeli wewnątrz pentagramu, zwróceni do siebie plecami. Głowy mieli pochylone w pokłonie. Wtedy to właśnie niespodziewanie dosięgły ich śmiertelne ciosy młodych oprawców.
Sekcja zwłok wykazała, iż zadano nożami kilkanaście ran kłutych; pleców, ramion, szyi, głowy i rąk. Przynajmniej kilka z nich było śmiertelnych. Karina- jak przyznali podczas przesłuchania obaj młodzi mordercy – próbowała się bronić. Ich słowa potwierdzają mocno pokaleczone (aż do kości) dłonie dziewczyny, którymi bezskutecznie starała się osłaniać przed ostrzem sztyletu; błagając jednocześnie o litość… Na litość jednak nie było tu miejsca.

Kościelny pogrzeb?

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy od „naszego” policjanta, jeden z przesłuchiwanych młodzieńców miał zeznać, że ostatnimi słowami Kariny była modlitwa skierowana do… Jezusa. Nie udało nam się (jak dotąd) potwierdzić tej istotnej informacji w innym miejscu, a chyba wszyscy byśmy chcieli w nią uwierzyć. Nasuwa się tu bowiem pewna oczywista analogia do sytuacji „dobrego łotra”, wiszącego obok Jezusa na krzyżu. Jego winy zostały mu odpuszczone, gdy w ostatnim momencie życia wyraził skruchę i zwrócił się do Mistrza uzyskując od Niego przebaczenie.
Załóżmy jednak, że nikt nie słyszał u Kariny słów modlitwy, a wyżej podana informacja jest tylko „efektem naszej wyobraźni”. Nawet przy takim założeniu, nikt z nas nie jest w stanie odgadnąć, jakie były jej ostatnie myśli. Czy były one spontaniczną modlitwą skierowaną do Jezusa? Na to pytanie tylko jeden Bóg zna odpowiedź. Dlatego Jemu zostawmy osąd. My możemy być pewni tylko jednego. Karina nie zginęła od pierwszego ciosu noża. Miała zatem dany mały wycinek czasu, w którym mogła się ostatecznie opowiedzieć za DOBREM lub ZŁEM. Pamiętajmy, że wiele osób nie ma w momencie swojej nagłej śmierci nawet chwili czasu na taki wybór. Umierają tak jak żyli.

Czy Karina była do końca przekonaną satanistką? Co prawda miała pisać z Anglii do Roberta listy trącące satanizmem i nosiła na brzuchu odpowiedni tatuaż, lecz z drugiej strony widziano ją w ostatnią niedzielę na mszy św. Czy poszła tam tylko na pokaz? Dla świętego spokoju ze strony rodziców? Pamiętajmy, że była przecież pełnoletnia. Miałem okazję rozmawiać z katechetką uczącą Karinę w szkole podstawowej. Wspominała ją jako dobrą, pilną, pogodną i regularnie praktykującą dziewczynkę. Do dzisiaj nie potrafi uwierzyć w jej rzekomy satanizm. Zresztą większość nauczycieli z tej szkoły, rodzice i grono znajomych Kariny, nie umie się z tą myślą pogodzić. Przecież dobrze ją znali! Jak dobrze? Na tyle, na ile ona sama pozwoliła im się poznać. Chyba można z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że w sercu Kariny toczyły ze sobą walkę dwie skrajnie różne wartości. Z jednymi wyrastała od dzieciństwa, drugimi zafascynowali ją później nowi znajomi. Za którymi ostatecznie się opowiedziała w momencie śmierci? Nie nam oceniać.

Smutne jest, że wielu (nawet z grona moich znajomych), oburzało się na księdza, który odważył się zrobić „satanistce” katolicki pogrzeb ze mszą świętą. Przecież zginęła oddając pokłon szatanowi – mawiają pełni oburzenia. Sądząc po ludzku, mają rację. Jednak zawsze pozostanie otwarte pytanie ów ostatni wybór zamordowanej dziewczyny.  Ksiądz Bernard Drozd, będący od pół roku proboszczem parafii Matki Boskiej Różańcowej w Halembie, zgodził się na katolicki pogrzeb ze mszą świętą. Bardzo na to nalegali bliscy znajomi rodziny zamordowanej. Jednak o odprawienie mszy świętej poprosił emerytowanego proboszcza tej parafii, ks. Alojzego Brzezinę. Ten doświadczony duszpasterz tłumaczył zagadującym go dziennikarzom, by nie osądzać ludzi, bo od tego jest Pan Bóg. Czy zrozumieli?
Dwa dni później, w poniedziałek,
odbył się w pobliskiej parafii Bożego Narodzenia pogrzeb drugiej ofiary. Jak się dowiedzieliśmy, Kamil nie był ochrzczony. Szukając swojej drogi otarł się nawet w pewnym momencie życia o Świadków Jehowy. Długo tam jednak miejsca nie zagrzał. Szukał dalej…. Jako, że Kamil nie należał do wspólnoty wiernych, jego pogrzeb odbył się bez mszy świętej. Jednak na zdecydowaną prośbę rodziny w tej ostatniej ziemskiej drodze towarzyszył mu kapłan.

Kamil też był świadomy, iż wkrótce umrze. Sekcja zwłok wykazała, że pierwsze zadane mu ciosy nie były śmiertelne. Nawet się nie bronił. Czy dane mu będzie oglądać Boga w niebie? I znów z pokorą należy sobie odpowiedzieć – nie nam o tym sądzić! Tylko Bóg zna wszystkie motywy, którymi Kamil w życiu się kierował. Czy to, że później mniej lub bardziej świadomie nie przyjął chrztu było tylko jego sprawą? Jego świadomym i dobrowolnym wyborem? Na te i inne rodzące się pytania z pewnością nie uzyskamy już odpowiedzi. Zdajmy się więc w tej sprawie na Sprawiedliwego i Wszechwiedzącego Boga.

Czy szatan istnieje?

Dla chrześcijan istnienie osobowego szatana powinno być czymś oczywistym. Nie zawsze jednak tak jest. Niektórzy uważają, że niebo co prawda istnieje, ale piekło, czy szatan to już raczej relikt średniowiecza. Wystarczy jednak sięgnąć do Pisma Świętego, aby przekonać się, że tak nie jest. Wielokrotnie spotykamy się tam z szatanem, który jako stworzenie ustępuje przed mocą Jezusa Chrystusa.

W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: „Bałwochwalstwo nie dotyczy tylko fałszywych kultów pogańskich. Pozostaje stałą pokusą wiary. Polega na ubóstwianiu tego, co nie jest Bogiem. Ma ono miejsce wtedy, gdy człowiek czci i wielbi stworzenie zamiast Boga, bez względu na to, czy chodzi o innych bogów, czy o demony, o władzę, przyjemność, rasę, przodków, państwo, pieniądze itd.” (KKK 2113).
Pamiętajmy, że szatan to nie ideologia, ale realna siła Zła. O tym, iż niszczy on swoich wyznawców zdaje się nas przekonywać nie tylko opisywany tu mord na halembie, ale wiele innych podobnych przypadków zdarzających się w świecie (nie wgłębiając się już w znaczny odsetek „niewytłumaczalnych” samobójstw wśród satanistów – nawet w Polsce). Zarówno Robert jak i Tomasz mieli po odprawieniu czarnej liturgii popełnić samobójstwo. Tomasz nawet próbował, trafiając ostatecznie do szpitala. Czy ktoś planujący samobójstwo uczy się grać na gitarze i przygotowuje się do matury? Przecież to by nie miało większego sensu – a Tomasz się uczył. Ich brak skruchy, oraz przekonanie, że uczynili to czego od nich wymagał szatan, też nie wygląda li tylko na wytwór ich chorej wyobraźni.
Szatan niszczy, lecz nie ma dostępu do żadnego z nas, jeśli mu na to sami nie zezwolimy. Jeśli na codzień żyjemy w łączności z Jezusem, nie mamy czego się obawiać. Pamiętajmy, że szatan jest tylko stworzeniem i jego moc jest ograniczona. Jezus Chrystus umierając na krzyżu odniósł nad szatanem ostateczne zwycięstwo. Dni jego panowania nad światem są policzone i on zdaje sobie z tego sprawę. Opuszczamy bunkier i kierujemy się w stronę stojącego nieopodal samochodu. Chyba każdy z nas zadawał sobie wtedy pytanie DLACZEGO? Ogołocony, zimowy jeszcze las, milcząco towarzyszył naszej zadumie czekając na wiosnę.

Tekst i zdjęcia Grzegorz Fels

Copyright © 2003-2005 Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji

продвижение по лидам

Rozdział 02 Jones Rick – Schody do piekla

To nie może się dziać ze mną! Całkowita ciemność! Straszliwe krzyki!
„Och, Boże! Nie! Nie! Nie!To nie może się dziać ze mną!
Całkowita ciemność! Straszliwe krzyki!
Boże! Proszę, wydostań mnie stąd. Jestem w ogniu! Płomienie !!!  Nie!
Dym dusi! Smród palonych ciał wywraca mi żołądek.
Nie mogę znieść tego bólu!
Niech mnie ktoś stąd wydostanie!”

To jest makabryczny opis kolejnego nastolatka, który zrobił ostatni fatalny krok w dół, na wieki przeklętych schodów do piekła. Ten cymbał odkrył trochę za późno, że został zwiedziony przez kogoś, kto nienawidził go i wymyślił taki plan, którego końcem było jego wieczne cierpienie. Teraz, jego krzyki agonii o miłosierdzie są bezskuteczne. Jest za późno! Spędzi resztę wieczności, na wieki wieczne, uwięziony i w płomieniach w tym bardzo prawdziwym jeziorze ognia, bez drogi ucieczki…. zawsze! Niemniej, nadal krzyczy:

Och, Boże, przykro mi. Błagam wydostań mnie z tego ognia!
Bylem taki głupi! Dlaczego nie widziałem tego? Jakim byłem głupcem!

Gdyby ten potępiony nastolatek mógł przekazać ci wiadomość z tego miejsca cierpienia, to krzyczałby:
„Nastolatku, nie przychodź tutaj! Nie daj się ogłupić, tak jak ja! Obudź się! Opuść te schody do piekła, zanim będzie za późno!”

Jak młody człowiek może skończyć w najgorszym miejscu tortur z całego wszechświata? Bardzo prosto, postępował według starannie ułożonego planu. Krok za krokiem, prosto w dół diabelskich schodów do piekła, schodów, które zstępują wprost do nigdy nie gasnących płomieni piekła. Tragiczne jest to, że nie jest on jedynym nastolatkiem, który dostał się do tego płonącego więzienia. Miliony innych poszły jego znaczonymi krwią śladami do tego ciemnego, ognistego dołu.

Dziś, rodzice na całym świecie wołają:
Co się dzieje z naszymi dziećmi? Dlaczego one giną?

Zobaczmy to teraz.

Twój niewidzialny wróg

Dziś, nastolatki są przeżuwane i wypluwane przez potężnego wroga, o którym nawet nie wiedzą, że go mają. Nie mają żadnej szansy przeciwko niemu i jego armii. Jak owca zarzynana przez rzeźnika, miliony naiwnych nastolatków dumnie maszerują w dół tych schodów, zwiedzone przez myślenie, że wiedzą, co robią. Grupa „Megadeth” daje nastolatkom takie poważne ostrzeżenie. Ich pieśń „Goo Mourning, Black Friday” mówi:
Killer, ihntruder, homicidal man

If you see me coming, run as fast as you can

A blood-thirsty demon who’s stalking the street
I hack up my victim’s like pieces of  meat.

Morderca, intruz, morderczy człek,
Jeśli widzisz mnie, jak zbliżam się, uciekaj ile sił,

Spragniony krwi demon, dumnie kroczący ulicą,
Rąbię swoje ofiary jak kawałki mięcha.

Gdyby tylko nastolatki wiedział, co Szatan ma w swoim zapasie, zanim jest za późno. W czasie pracy z trudną młodzieżą nastoletnią, żyłem dniem i nocą z tragediami ich zniszczonego życia. Nazwiska były różne, lecz ich droga do zniszczenia zawsze taka sama. Po wysłuchaniu setek wywiadów i tysięcy dołujących historii życiowych, stało się oczywiste, że te młode życia nie zostały zrujnowane przypadkowo. Ich historie były niemal zawsze identyczne, ponieważ oni wszyscy mieli tego samego wroga (Szatana), a on zawsze wykorzystuje ten sam ściśle tajny plan. Jak długo diabłu będzie udawało się zatrzymywać nastolatków przed okryciem tego, kto stoi za sceną ich życia, knuje ich zniszczenie, to będą oni jak kaczki, siedzące i czekające w nieświadomości na odstrzał. Zanim zaczniesz drwić, przemyśl to dwukrotnie, ponieważ takiej właśnie reakcji oczekuje od ciebie Szatan. Jeśli uda mu się powstrzymać ciebie przed przyjęciem tego, co masz właśnie przeczytać, już cię ma. Nie będzie miał żadnych problemów z tym, aby cię poprowadzić tą samą drogą, co nastolatka z początku rozdziału do przypiekających płomieni piekła. Biblia daje ci słuszne ostrzeżenie mówiąc, że jesteś w trakcie duchowej walki (Ef. 6:12):

Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach
niebieskich.

Małolacie (nastolatku), Szatan ma szczegółowo ułożony plan twojego zniszczenia. On liczy na to, że będziesz na tyle głupi, abyś nie wiedział czym jest tak bardzo zajęty.  Mam nadzieję, że będziesz mądrzejszy i nie pozwolisz mu wessać ciebie do piekła. Twój wybór jest prosty. Odrzuć diabelskie kłamstwa z życia, lub przełknij je i … płoń na wieki. Możesz powiedzieć: „nie wierzę w to”, zatrzasnąć tą książkę i zapomnieć o niej, lecz któregoś dnia umrzesz i staniesz przed Bogiem. Wtedy zobaczysz, jak ten małolat z początku rozdziału, że zostałeś wykiwany. Wtedy będziesz wiedział, że Biblia ma rację, gdy mówi:

I śmierć, i piekło zostały wrzucone do jeziora ognistego; owo jezioro ogniste, to druga śmierć. I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego.

Gorąco pragnę, abyś przeczytał tę książkę, uwierzył w to, co Biblia mówi i uciekł z wabiących schodów, które zabiorą cię do najstraszliwszego miejsca jakie kiedykolwiek powstało… i nie pozostał tam. Możesz być pewien, że diabeł zrobi wszystko, co tylko może, aby powstrzymać cię przed  czytaniem o jego najtajniejszym planie zabijania nastolatków.

Nie pozwól mu powstrzymać cię.раскрутка

Rozdział 03 – Dlaczego nie mogą ze sobą wytrzymać Jones Rick – Schody do piekla

Po prostu mnie nie rozumiecie!
Odczepcie się od moich spraw!”
Po prostu mnie nie rozumiecie!”
Dlaczego nie zostawicie mnie w spokoju!”

To brzmi jak wojna miedzy rodzicami a nastolatkami. Są krzyki, wrzaski, trzaskanie drzwiami, rozpalanie się emocji, czerwone twarze, znacie te symptomy. Dlaczego rodzice i nastolatki nie mogą razem ze sobą wytrzymać?

Dwie grupy

To trudne pytanie, ponieważ są dwie różne grupy rodziców. Pierwsi, to rodzice, którzy zupełnie nie nadają się do wychowywania dzieci. Smutno to powiedzieć, lecz miliony nastolatków dorastają w takich domach. Większość ludzi nie ma pojęcia o tym, jakie żywe piekło tysiące młodzieży wytrzymuje. Nikt nie wie lepiej
niż oni jak bardzo chory jest świat. To oni
zawsze kończą płacąc cenę. Dla milionów nastolatków ból i cierpienie zaczynają się w młodości. Spójrzmy tylko na niektóre problemy odnoszące się do rodziców jakie dziś napotykają nastolatki:

  • Zmuszanie przez rodziców do prostytucji dla pieniędzy.

  • Kazirodztwo. Nikt nie wie ile milionów dzieci jest śmiertelnie przerażonych z powodu seksualnego wykorzystania przez swoich rodziców.

  • Dzieci wprowadzane do homoseksualizmu i lesbijstwa przez rodziców.

  • Dzieci, które popadły w narkotyki z powodu swoich rodziców.

  • Dzieci fizycznie bite przez swoich rodziców.

  • Wyrzucenia”. Dzieci wygnane na ulicę na własne utrzymanie przez beztroskich rodziców.

  • Niezliczone ilości młodzieży sprzedane czci Szatana przez zdeprawowanych rodziców.


Nastolatku, jeśli dziś cierpisz, nie jesteś sam; miliony jedzie na tym samym wózku. Jeśli wiesz, że twoi rodzice nie mogą już mniej troszczyć się o ciebie to powinieneś przeczytać ten rozdział. Czytaj dalej, ponieważ za chwilkę przejdę się twoją ulicą.

Jeśli twoi rodzice rzeczywiście troszczą się o ciebie

Ten rozdział jest dla tych nastolatków, których rodzice faktycznie dbają o nich, kochają swoje dzieci i chce dla nich tego, co najlepsze. Ich serca są złamane, gdy widzą ich sprowadzanych na manowce. Tragiczne jest to, że Szatan jest mistrzem w wywoływaniu u młodzieży wrażenia, że ich rodzice nie dbają o nich, choć tak faktycznie nie jest. Zatem, młodzieży, zanim wrzucisz swoich rodziców do kategorii „nie mogą mniej o mnie dbać”, przeczytaj to, co poniżej. Choć w ciągu sześciu lat usłyszałem tysiące małolatów usiłujących wytłumaczyć, dlaczego nie mogą wytrzymać ze swymi rodzicami, nikt z nich nawet nie dotknął istoty problemu.

Nasłuchałem się takich wymówek jak:

„Moi rodzice nie rozumieją mnie”.
„Musze sam coś zrobić”.
„Moi rodzice nie zasłużyli na mój szacunek, więc nie muszę robić tego, co mi każą”.

Każdą książkową wymówką jaką tylko chcecie miałem okazję usłyszeć na usprawiedliwienie konfliktu pokoleń.

Rzeczywista przyczyna

Rodzice i nastolatki nie mogą ze sobą wytrzymać, ponieważ po cichu, za sceną, zły robi wszystko, co tylko może, aby rozbić domy i zniszczyć relację miedzy rodzicami a młodzieżą. Jeśli Szatan zniszczył twoją więź z rodzicami, to zmusił cię do zrobienia bardzo ważnego, pierwszego kroku na schodach do piekła i już jesteś na drodze w dół. Uważaj, od teraz będzie coraz ciężej. Na razie może to jeszcze nie wyglądać tak źle, lecz zaczekaj, aż zobaczysz dokąd diabeł cię prowadzi. Gdy rodzice zobaczą cię, jak pędzisz w dół po równi pochyłej, zrobią wszystko, aby cię ostrzec. Aby powstrzymać cię przed słuchaniem tych ostrzeżeń, Szatan przekonuje cię, że twoi rodzice „po prostu nie rozumieją ciebie” lub „nie dbają o ciebie”.

Jeśli uda mu się przekonać ciebie do tego kłamstwa to już potem może cię trzymać na swojej śmiertelnej drodze. Będziesz ignorował ostrzeżenia rodziców i postępował wprost w dół, przekonany, że robisz to, co dobre. W rzeczywistości, idziesz porządnie zużytymi schodami Szatana ku zniszczeniu.

Judy, studentka drugiego roku średniej szkoły, napisała tekst do heavy metalowej pieśni w swym pamiętniku. To był jej ostatni wpis: wkrótce potem zabiła się w samobójczym pakcie ze swoim chłopcem. Powiedziała, że czciła diabła, lecz nigdy nie powiedziała rodzicom, ponieważ oni „nie zrozumieliby jej”.

Nie twoje myśli

Odcięcie komunikacji jest pierwszym stopniem schodów Szatana. Twoja śmierć i cierpienia w piekle to stopień ostatni. Pamiętaj, gdy przychodzą ci do głowy takie myśli jak: „Rodzicie nie dbają o mnie” czy „oni nie chcą, żebym się naprawdę dobrze bawiła”, to nie są twoje myśli. Szatan wkłada te myśli do twojej głowy, aby zwieść cię do zrobienia pierwszego kroku na jego schodach. Jeśli da radę przekonać cię do tego pierwszego kroku, potrafi doprowadzić cię i do ostatniego. Czy nie masz problemów z posłuszeństwem wobec rodziców. Czy nigdy nie czułeś tego, że „oni po prostu mnie nie rozumieją”? Czy nie buntujesz się przeciwko wszystkiemu, co mówią? Jeśli tak, to nie przypadek, to wynik ciężkiej pracy twojego niewidzialnego wroga.

Jakiż diabelski, sprytny plan! Nikt nie może cię przekonać, żebyś zszedł ze schodów do piekła, ponieważ ty w swym umyśle dokładnie wiesz, co robisz? Jesteś przekonany, że tym problemem jest: „nikt mnie nie rozumie”. To nie ty masz problem; wszyscy inni mają. Widziałem jak diabeł wykorzystywał tą brudną taktykę więcej razy niż byłbym to w stanie zliczyć, a jednak jakoś wiedziałem, że dostaje serdecznego chichotu za każdym razem, gdy to zadziała. Gdy przylgniesz do zwrotu – pułapki „Muszę sam sobie radzić” to faktycznie wykonujesz jego plan i zanurzasz się głową w dół jego schodami.

Młody człowieku! Zrobiłeś pierwszy przerażający krok po diabelskich schodach jeśli pozwoliłeś na to, aby diabeł zniszczył twoją więź (relację) z rodzicami. Teraz już zmierzasz ku poważnym problemom.

Musi sprawić, abyś był nieposłuszny Bogu

Jeśli diabeł ma cię zniszczyć, to jest jeszcze jedna, inna osoba, której na jego polecenie musisz stać się nieposłusznym. Ten ktoś kocha ciebie i chce chronić cię przed Szatanem, a jego imię to Bóg. Dla twojej ochrony przed podchodami Szatana Bóg mówi, że powinieneś:

„….Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom swoim w Panu, bo to rzecz słuszna….

Aby ci się dobrze działo i abyś długo żył na ziemi. List do Efezjan. 6:1,3

Synu mój, słuchaj pouczenia swojego ojca i nie odrzucaj nauki swojej matki,
Przypowieści 1:8

Aby namówić cię do odrzucenia Bożych przestróg i otworzyć drogę do zniszczenia diabeł ma jeszcze jedno przekonujące kłamstwo: zasiewa w umyśle następującą myśl: „Nie słuchaj Boga, On w ogóle nie chce, abyś się cieszył ”. Jak głodna ryba spragniona świeżego kęsa naiwne nastolatki przełknęły to kłamstwo, haczyk, linkę i spławik.

Nastolatku! Obudź się!
Zostałeś okłamany!

Zostałeś przygotowany do śmierci!!

Możesz myśleć, że „robisz po swojemu” lecz w rzeczywistości robisz po prostu to, co Szatan chce, abyś robił. Jesteś na schodach do piekła! A kolejne stopnie są od tej chwili coraz bardziej strome.

Nie jest przypadkiem, że miliony nastolatków nie mogą wytrzymać ze swymi rodzicami. Jest to pierwszy krok w mistrzowskim planie Szatana, aby ustawić cię na przepełnionych zwiedzeniem schodach do piekła.

Młody człowieku, jeśli twoja relacja z rodzicami jest w nędznym stanie, to jest tak dlatego, że Szatan pracuje nad tym. Proszę, zdaj sobie sprawę z tego, kto manipuluje tobą i zatrzymaj się na tej spirali w dół; idź do swoich rodziców i pogódź się z nimi.

Jeśli nie chcesz ulec zniszczeniu, nie pozwól na to, aby twój przeciwnik wygrał stawiając cię na schodach do piekła.

Nawet Alice Cooper usiłowała powiedzieć wam o tym, jaki jest wynik buntu przeciwko rodzicom. Zobacz, co mówi w pieśni: „Go to Hell” (Idź do Piekła) ze swego albumu „Alice Cooper Goes to Hell”.

„…. Za granie i picie alkoholu bez przerwy,
za sianie w nas zwątpienia w autorytet rodziców

za decyzję, aby być żywą sprośnością

Możesz iść do piekła….”

Alice, masz rację, jeśli tylko nastolatki posłuchają.продвижение сайта

Rozdział 04 – Nikt nie będzie mi mówił, co mam robić! Jones Rick – Schody do piekła

Heavy metalowi muzycy rockowi, tacy jak „Twisted Sister”, wykonują teledysk zatytułowany: „We Aint Gonna Take it” (Nie przyjmiemy tego). Na wideo, nastolatek ciągnie swego ojca za włosy przez całe mieszkanie i przepycha go przez okno na drugim piętrze. Temat tej pieśni może być podsumowany jednym słowem:

Bunt!

W rzeczywistości, przesłaniem nie tylko tej piosenki, lecz celem wielu innych rockowych grup jest bunt.

Bunt przeciwko rodzicom.
Bunt przeciwko prawu.
Bunt przeciwko szkole.
Bunt przeciwko społeczeństwu.

Przez ostatnie 25 lat, ta filozofia buntu była wpychana młodzieży, jak jedzenie w gardło wrzeszczącego dziecka. Nastolatek, który dziś poddaje się jakiemukolwiek autorytetowi jest traktowany jak stuknięty. Po prostu nie jest „cool” bo musi być posłusznym innym. Na całym świecie nastoletnia młodzież wygłasza „intelektualne” powody swojego postępowania:

Muszę robić to, co czuję, że jest właściwe.
Po prostu nie zrozumiałbyś mnie.
Jestem wystarczająco dojrzały, aby podejmować własne decyzje!

Tak często spoglądałem w oczy buntowniczych nastolatków i myślałem: „Biedny młodzieńcze. Wydaje ci się, że połapałeś wszystko, a zostałeś zwiedziony. Szatan śmieje się z ciebie, a ty nie masz najmniejszego pojęcia, co się dzieje. Robisz to, co twój duchowy mistrz (Szatan) chce od ciebie, więc może cię zniszczyć… a ty nie wiesz co się dzieje”.

Jakże smutne, jak tragiczne są tego skutki!

Widzicie, wybuch krzykliwego buntu wśród współczesnych nastolatków nie jest przypadkiem – został zaplanowany! Jest to żywotna część planu Szatana zmierzającego do zniszczenia ciebie. Czy zdajesz sobie z tego sprawę, czy nie, gdy buntujesz się przeciwko autorytetowi (władzy) jesteś nieposłuszny poleceniom, które Bóg dał, aby chroniły cię przed wrogiem i w ten sposób otwierasz się na demoniczne zniszczenie. Posłuchaj, co Bóg mówi na temat buntu:

„Ponieważ nieposłuszeństwo jest takim samym grzechem jak czary… 1 Samuela 15:23

W Bożych oczach, buntowanie się przeciwko Jego przykazaniom jest równie złe jak czczenie Szatana. Miliony nastolatków myślą: „Nigdy nie zostanę czcicielem Szatana”, a jednak buntują się przeciwko rodzicom, nauczycielom, itd., nie wiedząc, że jest to równie niebezpieczne.

Biada przekornym synom, mówi Pan, którzy wykonują plan, lecz nie mój, Izajasz 30:1

Siedzieli w ciemności i mroku, Związani nędzą i żelazem,
Ponieważ sprzeciwili się słowom Bożym I pogardzili radą Najwyższego.
Psalm 107:10-11

Ponieważ Bóg chce ochronić cię przed złym, przekazuje ci kilka bardzo ważnych poleceń:

Bądźcie posłuszni przewodnikom waszym i bądźcie im ulegli; oni to bowiem czuwają nad duszami waszymi i zdadzą z tego sprawę; niechże to czynią z radością, a nie ze wzdychaniem, gdyż to wyszłoby wam na szkodę. List do Hebrajczyków 13:17

Podobnie młodsi, bądźcie ulegli starszym; wszyscy zaś przyobleczcie się w szatę pokory względem siebie, gdyż Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje. 1 List Piotra. 5:5

Boże przykazania posłuszeństwa są dla waszego bezpieczeństwa, a nie po to, aby uniemożliwić wam przeżywanie radości, zostały po to napisane, abyście mogli brać udział w prawdziwej radości.

Kiedyś zadzwonił do nas pewien ojciec błagając, abyśmy pomogli jego nastoletniej córce. Gdy dziewczyna dowiedziała się o telefonie, uciekła z domu. Nie zamierzała pozwolić na to, aby jej ojciec „zrujnował” jej radość. Chciała żyć po swojemu. Przez wiele miesięcy ojciec nie słyszał o niej niczego, aż któregoś dnia zadzwonił do nas ponownie. Jego nastoletnia córka została znaleziona… zimna jak lód i martwa w kostnicy w innym, dalekim stanie.

Nic dziwnego, że Szatan tak wielki nacisk położył na bunt, jest to następny klucz do zniszczenia ciebie. Jest to jeden z największych kroków po schodach do piekła. Jeśli diabeł nie może zmusić cię do buntu to nie może cię zabić. Włącz MTV na godzinę. Jakie tam jest przesłanie? Bunt przeciwko władzy, społeczeństwu, rodzicom, niemal przeciwko wszystkiemu z wyjątkiem muzyki rockowej. Telewizja forsuje bunt, filmy forsują bunt, gdzie byś się nie zwrócił, szatańskie przesłanie jest wbijane do głowy: „Nie pozwól, aby ktokolwiek mówił ci, co masz robić! Masz swoje prawa! To twoje życie!”

Tim przełknął to kłamstwo i zaadoptował filozofię „moje życie”, gdy miał około dziewięciu lat. Im był starszy, tym bardziej zbuntowany się stawał, robił co mu się tylko podobało. Przez chwilę wydawało mu się, że mu się udało… totalna wolność. Lecz wtedy, gdy robił wszystko po „swojemu” (w rzeczywistości był pionkiem wykonującym zadanie Szatana) jego życie rozpadało się. Jego bunt „wyrzucił” go zarówno z domu jak i z każdej szkoły w okolicy. Nienawidził szefa , który mówił mu, co ma robić, więc nie mógł utrzymać się w pracy. Kiedy marzł i głodniał, zwracał się do jedynego sposobu zarabiania pieniędzy jaki mógł znaleźć: homoseksualnej prostytucji.

Jego marzenia obróciły się w koszmar, mieszkał w obleśnych, zaszczurzonych dziurach. Nigdy nie kończąca się parada pożądliwych zboczeńców przelewała się przez jego pokój, a każde obrzydliwe doświadczenie sprawiało, że czuł się jeszcze bardziej chory i nieczysty niż po poprzednim razie. Kiedy ostatnim razem słyszałem o nim, ciągle przemierzał ulice pewnego wielkiego miasta jako homoseksualna prostytutka, przebrany za kobietę. Powiedział, że boi się, że ma AIDS i wolałby umrzeć; jego życie było ruiną. Zbuntował się i robił, co chciał, lecz nie stało się tak, jak myślał, że będzie.

Nigdy tak się nie dzieje, gdy słuchasz diabelskich kłamstw!

Wiem o tym, że „poddanie się władzy” nie jest dziś popularnym przesłaniem, lecz wolę raczej powiedzieć ci prawdę i ostrzec ciebie przed miejscem do którego zmierzasz, niż nie powiedzieć nic i widzieć jak podążasz drogą Tima. Zanim powiesz: „Nigdy tego nie zrobię”, wiesz co? Tim też tak mówił.

Ostatnio zajmowałem się młodym buntowniczym człowiekiem, który stwierdził kategorycznie: „Nie zniosę nikogo, kto mówi mi, co mam robić!” Z powodu tego buntowniczego ducha został zwerbowany do okultyzmu; sataniści uwielbiają buntowniczych nastolatków. Wkrótce dowiedział się czym jest satanizm (od środka) i śmiertelnie się przeraził. Dosłownie uciekł, ratując życie. Uciekł z tego stanu mając ze sobą tylko to, co na sobie. Bunt zebrał swoje żniwo; zawsze to robi.

Młodzieńcze, byłem świadkiem tego zbyt wiele razy, aby to policzyć. Bunt zawsze prowadzi do ruiny! Za każdym razem. Bóg obiecał, że tak będzie … i On ma rację.

Jeśli masz buntowniczego ducha, to Szatan kontroluje twoje życie. Możesz być teraz dumny ze swej niezależnej, buntowniczej natury, lecz gdy się już zsuniesz w dół szatańskich, śliskich schodów, będziesz przeklinał dzień, w którym w ogóle dałeś diabłu tak wielką kontrolę nad twoim życiem.

Buntowniku, może wydaje ci się, że robisz wrażenie na swoich przyjaciołach, lecz tak naprawdę jesteś wielkim głupcem zdążającym wprost w ręce Szatana.

Będąc poddanym buntowniczej naturze, przeżyjesz wielką niespodziankę. сео оптимизация сайта в поисковых системах

Rozdział 05 – Presja rówieśników „niewidzialny klej”. Jones Rick – Schody do piekła

„Moje życie rzeczywiście stało się pikowym lotem w dół, gdy zacząłem włóczyć się ze złymi ludźmi”.

Możesz na pewno liczyć na to, że Szatan użyje twoich „przyjaciół” do tego, aby cię sprowadzić i utrzymywać na schodach do piekła. Nie podlega dyskusji, że to jacy są twoi przyjaciele dziś, taki sam będziesz jutro ty sam.

Zadaj się z narkomanami a zanim się zorientujesz, będziesz brał narkotyki.
Zostań przyjacielem złodziei, a zanim zdołasz wypowiedzieć „kradzieże sklepowe” będziesz kradł.

To bardzo smutne, że większość młodzieży nastoletnie to rozpaczliwi naśladowcy, gorączkowo szukający kogoś, kto poprowadzi ich. Szatan z ogromną przyjemnością dostarcza przywództwa tym, którzy tego szukają. Twój przeciwnik wie o tym, że jeśli ma cię utrzymać na schodach do piekła, będzie musiał wykorzystać kogoś, kto już przełknął jego kłamstwa, kogoś kto cię wciągnie w dół. Wejdź w niewidzialny klej, który trzyma razem mistrzowski plan Szatana….

– presja rówieśników!

Każdy chce być lubiany i popularny. Nikt nie chce, aby się z niego naśmiewano a szczególnie w młodym i późnym wieku. Wszyscy chcą być akceptowani i chcą być częścią „w” tłumie. Nikt nie chce być postronnym (Pamiętasz Steva Newberry z pierwszego rozdziału?).

Bardzo dobrze wie o tym twój przeciwnik i wykorzystuje to na swoją korzyść. Czasami wydaje się, że nastolatki zrobią wszysko, aby należeć (do grupy). Tacy jak Steve zostali dosłownie zbici na śmierć w swym dążeniu do przynależności.

Jak śmieszny jest widok młodej osoby inhalującej się swym pierwszym papierosem. Dusi się, blednie, niemal wymiotuje a żołądek się buntuje, lecz aby zrobić wrażenie na swych kolegach próbuje dalej.

Przypominam sobie pierwsze doświadczenie pewnego nastolatka z „piciem”. Wraz z kilkoma kolegami stali trzęsąc się przed samochodem w jakiejś pustynnej okolicy w temperaturze poniżej zera. Gdy spróbował pierwszego łyka lodowatego piwa, chciał go wypluć. Już był niemal zamarznięty i ostatnia rzecz jakiej pragnął to było zimne piwo. Wtedy pojawiła się myśl: „Co pomyślą moi koledzy?” Wypił więc ten łyk i jeszcze kilka następnych, które zostały w niego wepchnięte. Przyznał później, że była to najbardziej żałosna noc jego życia. Następnego dnia przechwalał się wszystkim swoim kolegom, jaki to wspaniały czas spędzili razem poprzedniego wieczoru. Wszyscy mu zazdrościli; gdyby tylko znali prawdę.

Dziś, gdy miliony nastolatków walczy o to, aby stać się częścią „w” tłumie (grupie), większość w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego, że ten tłum, w którym chcą się znaleźć, stacza się bez kontroli po schodach do piekła.

Kiedy byłem w średniej szkole, gdy ktoś zdobył wyróżnienie (a ja nie miałem z tym problemów) to wielu szukało go i wyśmiewało się z niego. Lecz jeśli byłby aresztowany lub wyleciał z kilku klas to był bohater szkoły. Powinno być odwrotnie, lecz co to kogo obchodzi, jeśli oznaczało to bycie częścią „w” tłumie.

Jak już pewnie do tej chwili domyśliłeś się, presja rówieśników również nie jest przypadkiem; jest to jeszcze jedno z potężnych narzędzi twojego przeciwnika. Jeśli poddajesz się tej presji, to nie tylko jesteś zabawką w ręku diabła, lecz również odrzuciłeś szczere ostrzeżenia Boga mówiące o konsekwencjach. Przez całą Biblię Bóg mówi, aby trzymać się z daleka od tych, którzy czynią zło, ponieważ On zna tą potężną moc i presję nastolatków, i bez względu na to czy jesteś z nimi, czy poza, czy jesteś „cool”, czy „wstrętny” twoje zniszczenie będzie równie bolesne i rzeczywiste.

Spójrz na to, co Bóg mówi ci dla twojej własnej ochrony:

Synu mój, jeżeli chcą cię zwabić grzesznicy, nie daj się!…. Synu mój, nie idź z nimi ich drogą, wstrzymaj swoją nogę od ich ścieżki! Gdyż ich nogi biegną do złego, śpieszą się, aby przelać krew. Przypowieści 1:10,15-16

Na drogę bezbożnych nie wchodź i nie krocz drogą złych ludzi! Unikaj jej i nie wchodź na nią; odwróć się od niej i omiń ją! Przypowieści 4:14-15

Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą bezbożnych Ani nie stoi na drodze grzeszników, Ani nie zasiada w gronie szyderców, (…)
Gdyż Pan troszczy się o drogę sprawiedliwych, Droga zaś bezbożnych wiedzie donikąd.
Psalm 1:1.6

Odkryła odrobinę za późno

Danise chciała być akceptowana. Jej rodzice byli bogaci i miała wszystko z wyjątkiem bogatego i przystojnego chłopaka. Robiła wrażenie na wszystkich swoich znajomych, bez wyjątku. Gdy pojawił się potencjalny „Pan Cudowny” nie mogła znieść myśli, że pozwoli mu odejść. „Wszystko, aby go zatrzymać” myślała. Zanim się zorientowała, była w ciąży. Sprawy nie podążały tak jak by sobie tego życzyła. Nigdy tak nie idą jeśli kupujesz towar Szatana. Matka wymusiła na niej aborcję, a i ona sama nie chciała być „uwiązana” dzieckiem i zrezygnować ze zabaw, w których brała udział. Gdy obudziła się po aborcji, wybuchła wielkim niekontrolowanym płaczem. Nagle uderzyło to w nią jak bomba atomowa.
Zdała sobie sprawę z tego, została ogromnie zwiedziona i wiedziała, że zamordowała drogie, niewinne małe życie, swoje własne dziecko.

Odkryła to, nad czym Szatan pracował zawzięcie, lecz było już kilka minut za późno. Jej małe dziecko już było w worku na śmieci w drodze do utylizacji. Diabeł niewątpliwie szczęśliwy, naśmiewał się z tego, że wykończył następne młode życie.

Muszę robić wrażenie na moich kumplach

Tom miał problem, chciał mieć przyjaciół. Obserwował niektóre dzieciaki w szkole i one były całkiem „cool”. Wydawało się, że świetnie się bawią i wszyscy chcą należeć do ich grupy. Słyszał o tym, że aby być przez tą grupę zaakceptowanym trzeba palić, więc zaczął palić. Później usłyszał, że trzeba pić, więc również zaczął robić i to. Następnie dowiedział się, że aby być rzeczywiście „cool” trzeba uciec z domu. To też zrobił.

W końcu, aby rzeczywiście zrobić na nich wrażenie, zaczął palić marihuanę. Te dzieciaki, które były „cool” zareagowały i wkrótce on sam stał się również „cool”. Był „Panem Popularnym”.

Teraz kiedy już zdobył reputację, musiał ją utrzymywać, więc za tym poszło więcej silnych prochów, dilerstwo i przestępstwa – wszyscy byli pod wrażeniem. Teraz był ekstra cool. Tom ani jego przyjaciele nie mieli pojęcia, że Szatan wykorzystał presję rówieśników do zniszczenia jeszcze jednego młodego życia. Gdy Tom zmarł z przedawkowania narkotyku diabeł śmiał się ostatni. ToM nie był cool, był głupcem. Presja rówieśników zabiła jeszcze jednego.

Jeśli Szatanowi udało się to, że włóczysz się dziś ze złymi ludźmi to wykorzysta tą samą presję, aby cię zwlec w dól po schodach do piekła. Zajmowałem się setkami nastolatków, którzy sądzili, że im jako pierwszym uda się igrać z ogniem i nie spłonąć.
Oni wszyscy skwierczeli; tutaj nie ma wyjątków.

Jeśli pozwolisz na to, aby z powodu presji rówieśników zrobić coś, czego robić nie powinieneś to zgadzasz się z Szatanem, a nie ze swoimi przyjaciółmi i równocześnie robisz następny krok w dół, na coraz bardziej pogrążających się w ciemnościach schodach do piekła.

Teraz możesz się z tego śmiać, ale czytaj dalej, wkrótce przestaniesz. Twój przeciwnik, diabeł, będzie śmiał się ostatni, gdy przyglądał się będzie twojemu skręcającemu się ciału wrzucanemu do wiecznie płonącego jeziora ognistego.

сайт

Rozdział 06 – Hej, to jest zabawne. Jones Rick – Schody do piekla

Pierwszej nocy, gdy Mary znalazła się na haju wraz z przyjaciółmi, to było wspaniałe. Śmiała się bardziej niż kiedykolwiek w ciągu ostatnich wielu lat. Opowiadali kawały z brodą i zapomniała o wszystkich swoich zmartwieniach. Czuła się totalnie wolna, był to jeden z najbardziej radosnych wieczorów jej życia.

Kiedy siadła po turecku na podłodze w bladym świetle napełnionego dymem pokoju, mignęły jej w umyśle wszystkie ostre ostrzeżenia rodziców o niebezpieczeństwie brania narkotyków. „Jakże się mylili – zaśmiała się cicho do siebie – gdyby tylko wiedzieli, że to jest naprawdę zabawne”.
Następnego dnia nadal promieniała. Z trudem oczekiwała następnego piątku, gdy będzie mogła zrobić to ponownie. „W końcu – westchnęła – znalazłam coś, co sprawia, że naprawdę jestem szczęśliwa”.

Posłuchaj, Mary zrobiła następny wielki skok w dół schodów do piekła i tragiczne jest to, że nawet nie zdawała sobie sprawy, że właśnie została ustawiona. Za każdym razem, gdy Szatan zastawia pułapkę, zawsze sprawia, aby wyglądało to na początku zabawnie. Dla głodnego szczura pierwszy kęs sera smakuje wspaniale, dopóki szybka jak błyskawica zapadka nie zatrzaśnie się na jego szyi i zimny kawałek metalu złami mu kark. Tak samo jest z działaniem twojego wroga Szatana, bez względu na to, której ze swych zwodniczych taktyk użyje na tobie, zawsze będzie to na początku fajne.

Zapytałem kiedyś byłego ćpuna heroiny jak to się w ogóle stało, że doprowadził się do tego, żeby wbijać sobie igłę w ramię i ryzykować swoje życie. Powiedział mi, że to nie było tak, kiedy zaczynał. Na początku było zabawnie, palił marihuanę i spędzał cudownie czas, problem w tym, że zabawa szybko się skończyła, a na jej miejsce przyszło nieszczęście. Gdy już był uzależniony, zrobiłby wszystko, aby być na haju, a to już nie było zabawne. Teraz to już była sprawa przetrwania.

Kiedyś było to zabawne

Była prostytutka nauczyła się tej samej lekcji. Stałe ucieczki doprowadziły ją do koszmaru prostytucji, ale kiedy uciekła pierwszy raz, było wspaniale. Zwiała do domu przyjaciółki, gdzie puszczała sobie płyty, jadła, chichotała, wstawała późno i robiła wszystko na cokolwiek miała ochotę. Ten nocy diabeł zasiał w jej umyśle kłamstwo. Pomyślała sobie:

Uciekanie jest fajne, moi rodzice nie mieli racji, to nie jest niebezpieczne.
Oni po prostu nie chcą, abym się dobrze bawiła.

Ostatecznie została zmuszona do prostytucji. Jej życie było całkowitym nieszczęściem. Była regularnie bita przez swojego stręczyciela, wypychana każdej nocy na zimne ulice slamsów do „pracy”. Kiedy już zniosła uprawianie seksu z niezliczonymi ilościami dziwaków przez całą noc, była zmuszana po powrocie do „domu”, do oddania każdego centa, który dostała. Z pewnością wiele zmieniło się od tej pierwszej nocy w domu przyjaciółki. Zawsze tak się dzieje, gdy kupujesz diabelskie kłamstwa.

Nie wyobrażam sobie nastolatka, który wyprał całkowicie swój mózg słuchając ze słuchawkami na uszach albumu Ozzy Osbourna, myślącego, że tak się to skończy. Dyrektorka księgarni B. Dalton Bookstore powiedziała, że nastolatki często przychodzą pytając o satanistyczną biblię. Dlaczego? „Myślę, że to bardziej chwilowa moda – powiedziała – niż rzeczywiste zainteresowanie”. Innymi słowy: „wygląda to zabawnie”.

Tysiące nastolatków jest wciąganych w horror satanizmu dlatego, że wygląda to zabawnie. Może ci się wydawać, kiedy zaczynasz, że to tylko fantazja, ale to się szybko zmieni. Gdy już raz Szatan zapuści swój haczyk w twoje szczęki, wyciągnie cię i rozłoży na dnie swojej łodzi, wtedy zobaczysz, czym naprawdę jest satanizm.

Gdyby tylko młodzi ludzie mieli na tyle mądrości, aby spojrzeć w przeszłość na pierwszy krok i umieli zobaczyć siebie dużo dalej, jak biorą udział w swej pierwszej satanistycznej ofierze z człowieka.

Niezależnie od tego, którą ze swych pułapek zastawi na ciebie Szatan, możesz być pewny jednego… będzie to zabawne na początku. Lecz równie pewne jest to, że twoja radość zostanie zamieniona w koszmar na twoich własnych oczach i nic nie będziesz mógł zrobić, aby ten fakt zmienić.

Mówisz: „Jestem na haju” lub „Buntuję się przeciwko moim rodzicom i dobrze sobie daję radę”. Po prostu trzymaj się tego, młodzieńcze, twój dzień się zbliża. Wcześniej czy później owa stalowa pułapka przetrąci ci głowę i zanim się zorientujesz, co w ciebie uderza…. łup … staniesz się najnowszą ofiarą Szatana.

Pierwszy krok jest zabawny, lecz ostatni spowoduje, że będziesz przeraźliwie wrzeszczał w agonii na zawsze.

aracer.mobi

Rozdział 07 – Mam cię! Jones Rick – Schody do piekła

Muzycy satanistycznego zespołu AC/DC śpiewają pieśń pt.: „Hells Bells” (Dzwony Piekła), której tekst jest następujący:

„Szatan dorwie cię
On zaciągnie cię do piekła
Nikt nie staje do walki
Wdepnąłeś w zło
Jesteś moim przyjacielem…
Zamierzam cię zabrać do piekła
Zamierzam cię dorwać
Szatan dorwie cie…”

Gdy pracowałem wśród trudnej młodzieży, widziałem mnóstwo przykładów, lecz jeden w szczególny sposób wywołał u mnie gęsią skórkę. Nastolatki, które łamią Boże przykazania i biorą udział w satanizmie robią to początkowo, ponieważ nie chcą przestać. Jedyną przyczyną tego, że przestają, jest to, że nie chcą tego dłużej robić. Jednak ci, którzy trwają w buncie przeciwko Bogu, ostatecznie sięgają do punktu, w którym już nie mogą przestać pomimo, że zdesperowani chcą tego.

Bob jest tego doskonałym przykładem. Był molestowany seksualnie w młodym wieku, gdy miał lat dziewięć miał obsesję na punkcie pornografii. Początkowo było to „fajne”, lecz im dłużej to trwało tym silniej go trzymało. Gdy jego pożądliwość rosła zaczął wykorzystywać inne dzieci. Gdy został w końcu złapany, był w szoku. Jego rodzice zostali upokorzeni, a ojciec zwolniony z pracy z tego powodu.

Bob zadawał sobie sprawę z tego jak jest chory i zdemoralizowany, lecz nie był w stanie przestać, choć pragnął tego bardziej niż czegokolwiek innego na świecie. Bez względu na to jak bardzo się starał, nadal to się to działo.

Nie mógł się powstrzymać

Kiedyś szedł przez las z 8 letnią dziewczynką. Powiedział, że naszło go coś dziwnego. Szczerze nie chciał skrzywdzić tego dziecka, lecz nie był w stanie powstrzymać się. Pomimo, że bardzo się starał, wykorzystał ją.
Później był chory. Nienawidził samego siebie za to, co zrobił tak bardzo, że chciał umrzeć. Faktycznie, próbował kilka razy popełnić samobójstwo. Chodził do lekarzy, psychiatrów i psychologów, lecz nikt nie był wstanie mu pomóc.

Pytałem: „Dlaczego nie mógł się powstrzymać, skoro nie chciał tego więcej robić?” Wydawało się to takie proste. Wszystko, co trzeba było zrobić to powiedzieć sobie: „Nie lubię tego, nie chcę tego więcej robić i więcej nie będę”. Lecz zadawałem sobie bardzo podobne pytania tysiące razy już wcześniej:

Dlaczego nastolatki nie mogą przestać brać narkotyki, gdy w końcu zdadzą sobie sprawę z tego, że narkotyki je niszczą?
Dlaczego ryzykują swoim życiem przyjęcie nadmiernej dawki wbijając sobie brudne igły w ręce?
Dlaczego chłopcy nie mogą zostawić homoseksualnego życia, gdy już dowiedzą się jak nieszczęśliwe i zboczone rzeczywiście to jest? Dlaczego nie potrafią tego porzucić?
Dlaczego, leżąc w jakimś tanim hotelu na uboczu, pod jakimś brudnym chłopem, taki człowiek nie może powiedzieć: „
Nigdy więcej, koniec!”.

Kiedyś odpowiedzi udzieliła mi pewna kobieta, która przez lat zajmowała się czarami, zanim znalazła Chrystusa jako swego Zbawiciela. Wyjaśniła mi, że w czarach wszelkie diabelskie śmieci (narkotyki, muzyka rockowa, niemoralny seks itd.) są narzędziami, które są wykorzystywane do wprowadzania demonów do wnętrza człowieka, aby później kontrolować go i ostatecznie zniszczyć.

To było jak światło błyskawicy, jak pokaz ogni sztucznych na święto 4 lipca. Pomyślałem o mężczyźnie z Ewangelii Marka 9:22 w Biblii. Demony w nim przebywające prowadziły (wrzucały) go do ognia i wody, aby go zabić. Nie był w stanie zatrzymać siebie.

Młodzieży! Jeśli bawisz się szatańskim śmietniskiem, bawisz się dosłownie z demonami. Może ci się wydawać, że będziesz mógł wyjść z tego w każdej chwili, lecz przeżyjesz szok. Jak tylko Szatan wprowadzi swoje demony do twego wnętrza, zupełnie nowego znaczeni nabierze zwrot „mam cię!”.

Nic dziwnego, że Bob nie mógł przestać maltretować dzieci, demony znajdujące się w nim prowadziły go do tego. Gdy powiedział, że rzeczywiście nie chciał tego robić, mówił prawdę. Gdy opisywał, że „coś nim zawładnęło”, były to właśnie ujawniające się w nim demony. Nic więc dziwnego, że ćpuny nie rzucają brania prochów – nie mogą!
Demony, które są w nich, nie pozwolą im na to. (Więcej będziemy mówić o narkotykach w rozdziale 9). Nic dziwnego, że dzieci zabijają siebie samych i nikt nie może tego wyjaśnić. To wyjaśnia dlaczego procent samobójstw nastolatków sięga zenitów. (Więcej o samobójstwie w rozdziale 12).

Pewna kobieta napisała do Ann Landers (prowadziła bardzo popularny w Stanach dział poradnictwa dla kobiet w różnych gazetach – przyp.tłum.) w bardzo podobnej sprawie: Zaczęła torturować małe zwierzęta jako dziecko. Jej niekontrolowane zachowania tak bardzo ją niepokoiły, że postanowiła nie zakładać rodziny. Obawiała się, że te same impulsy zmuszą ją do ranienia jej dziecka. Ta biedna kobieta powiedziała, że wypłakiwała sobie oczy męcząc zwierzęta i przysięgała, że nigdy tego więcej nie zrobi, lecz te obrzydliwe uczucia powracały wrząc w niej i prowadziły do powtórnego robienia tych okropnych rzeczy.

Kiedy w końcu urodziła dziecko, znowu się to działo. Gdy te uczucia wypłynęły na powierzchnię, „nie była w stanie się kontrolować”. Choć kochała swoją córkę, tak bardzo ją uszkodziła, że pozostała upośledzona na całe życia. TA kobieta napisała, że jej życie jest piekłem. Nienawidziła siebie samej i myślała o samobójstwie. Jedynym wnioskiem do jakiego była w stanie dojść to było uznanie siebie za pomyloną. Nie, nie była pomylona, to demony w jej wnętrzu prowadziły ją do robienia rzeczy, których robić nie chciała. A nie jest ona w tym osamotniona. Miliony nastolatków na całym świecie są prowadzone do destrukcyjnych działań, których rzeczywiście nie chcą robić.

To dlatego makabryczne historie ciągle pojawiają się w gazetach każdego dnia. Oto jest fragment takiego artykułu:

Grupa nastolatków zamordowała jednego ze swych kolegów, ponieważ, przypuszczalnie, chcieli przeżyć dreszcz emocji pochodzący z obserwacji powolnej, bolesnej śmierci. Jeden z nastolatków rzekomo spojrzał z góry na ofiarę i powiedział: „Hej, Keith, Nie mieliśmy do ciebie nic osobiście, po prostu chcieliśmy zobaczyć jak ktoś umiera.”
Według świadków, młody człowiek został kilkakrotnie uderzony, związano mu nogi i został zasztyletowany. Z pomocą kleju i chustki na szyję owinęli sznur wokół szyi ofiary jak opaskę zaciskową dopóki oczy chłopca nie zaczęły wychodzić z orbit. Inny młodzian trzymając kawałek rurki nad okiem ofiary usiłował posunąć go do środka.

Oczywiście, to nie są normalne zachowania, nawet dla okrutnych i bezlitosnych nastolatków. Bez wątpienia, ci młodzi mężczyźni byli opanowani przez demony. Użyły one po prostu młodych ludzi do wykonani tego obrzydliwego morderstwa, aby posłać następną duszę do piekła. Na tym właśnie rzeczywiście diabłu zależy.

Mam cię

Gdy uda się diabłu wprowadzić swoje demony do twego wnętrza, ma cię, tak jak mówią słowa tej piosenki. Jeśli nie wierzysz mi, uwierz AC/DC: oni mówią ci dokładnie to samo. (Spójrz na tekst piosenki na początku rozdziału).

Pewien siedemnastolatek zastrzelił swego szesnastoletniego kolegę z klasy na korytarzu szkolnym, po czym zabił siebie samego. W nagranej informacji przekazał, że mógł zabić dwóch czy trzech więcej tak po prostu, „aby narobić zamieszania w życiu paru osób”.

Diabeł wykorzysta bunt, presję rówieśników i zwiedzenie, żeby cię przygotować, po czym zastosuje jedno z wielu wypróbowanych i sprawdzonych narzędzi, aby wprowadzić demony do twego wnętrza. Stąd już zaczynają się bardzo bolesne schody do piekła. Teraz zacząłeś płacić. Te „zabawne” rzeczy, którymi do tej pory bawiłeś się, stały się teraz twoim obrzydliwym mistrzem. Twój śmiech zamienia się w płacz. Ten arogancki uśmieszek na twej twarzy, znika jak zachodzące słońce, a pojawia się rzeczywistość.

Pewien 15-letni chłopiec został oskarżony o zasztyletowanie swego ojczyma, gdy został poproszony przez niego o odłożenie telefonu.

Takie przypadki są oczywiście nienormalne i o ile „eksperci” szukają w dzień i w nocy odpowiedzi, demony mają się dobrze zabijając nastolatki i posyłając je wprost do piekła.

W pułapce

Nie planuj ucieczki czy rezygnacji, gdy już demony zamieszkają w tobie, one ci nie pozwolą na to. Teraz Szatan ma cię. Gwiazdy rockowe usiłowały ostrzec cię, powinieneś był posłuchać.

Jakie są najbardziej ulubione narzędzia Szatana do wprowadzania demonów do wnętrza nastolatków? A co powiesz na temat „niewinnych gier” takich jak Dungeons and Dragons? Co powiesz o narkotykach, muzyce rockowej i seksie? Czy jesteś zagrożony jeśli bierzesz udział w którejś z tych rzeczy?

Przygotuj się na szok…. aracer.mobi