Rabin Eric Tokajer
@rabbierict
Delektując się moją pierwszą dużą filiżanką czarnej kawy z dwiema kostkami lodu, zastanawiam się, jak niesamowite jest to, że ludzie, o których czytamy w Biblii, mieli tak bliską relację z Bogiem, że nie mieli żadnych oporów przed zadawaniem Mu pytań.
Na przykład w Dziejach Apostolskich 9, kiedy Bóg mówi Ananiaszowi, że Paweł jest w drodze, aby Ananiasz mógł się za niego modlić, Ananiasz – człowiek, którego Bóg wybrał, by modlił się za Pawła, a więc ewidentnie człowiek wiary – bezpośrednio kwestionuje Boga:
9:13 Ananiasz jednak odpowiedział: „Panie, słyszałem od wielu o tym człowieku – jak wiele zła wyrządził Twoim świętym w Jerozolimie„.
Innymi słowy, Ananiasz pyta Boga: „Czy jesteś tego pewien?”, dodając być może jeszcze: „Czy mówisz poważnie?”.
Kolejny przykład pochodzi z następnego rozdziału, rozdziału 10. Widzimy tam Piotra mającego wizję na dachu, a Bóg przemawia do niego, mówiąc: „Wstań, Piotrze. Zabij i jedz”.
Piotr odpowiada w wersecie 14: „Nie, Panie! Nigdy bowiem nie jadłem niczego nieświętego ani nieczystego”.
Nieczęsto o tym myślimy, ale tymi słowami Piotr stanowczo powiedział Stwórcy Wszechświata, Królowi wszystkich królów: NIE!!
Czytając te słowa, pomyślałem o dwóch rzeczach. Po pierwsze: jak niesamowite jest to, że ci ludzie mieli tak bliską relację z Bogiem, że żaden z nich nie wahał się mówić do Niego szczerze i stanowczo o swoich obawach.
Po drugie: jak niesamowite było to, że Bóg miał tak bliską relację z tymi ludźmi – i innymi postaciami w całym Piśmie Świętym – że z radością przyjmował pytania bez odwetu ani kary.
W obu przypadkach Bóg nie odpowiedział gniewem ani karą, ale raczej wyjaśnieniem i potwierdzeniem.
Przetłumaczono z DeepL.com (wersja darmowa)