Skazany na zagładę, ale niebezpieczny
Greg Laurie
„Dlatego radujcie się, niebiosa! I wy, którzy mieszkacie w niebie, radujcie się! Ale strach przyjdzie na ziemię i morze, bo diabeł zstąpił na was w wielkim gniewie, wiedząc, że ma mało czasu” (Obj 12:12).
Wyobraź sobie życie bez sprzeciwu — gdzie każdy chce dla ciebie jak najlepiej, gdzie ludzie doceniają twoje mocne strony, zamiast doszukiwać się słabości, gdzie nikt nie czuje się zagrożony twoim sukcesem, gdzie nikt nie czuje do ciebie natychmiastowej antypatii z powodu tego, jak wyglądasz, skąd pochodzisz lub z kim się zadajesz, gdzie nikt nie chce cię poniżyć.
Dla chrześcijan życie wolne od sprzeciwów czeka tuż po tym. W międzyczasie jednak musimy przygotować się na nieustanny sprzeciw. Od chwili, gdy przyjmujemy Chrystusa do naszego życia, otrzymujemy Zbawiciela i Pana. Ale otrzymujemy również wroga – diabła – który zrobi wszystko, by uniemożliwić nam rozwój i rozkwit w naszej relacji z Chrystusem.
W rozważaniach tym tygodniu poznamy tego wroga, aby móc mu się lepiej przeciwstawić. Pierwszą rzeczą, którą musimy o nim zrozumieć, jest to, że jest skazany na zagładę. Jego wojna z Bogiem i Jego ludem została przegrana na zawsze, gdy Jezus złożył siebie w doskonałej ofierze, a następnie zmartwychwstał. Los szatana jest przesądzony. Spędzi wieczność w jeziorze ognia. Przed sądem ma jeszcze okres wolności, ale jego czas jest ograniczony.
Komentator biblijny John Phillips napisał: „Szatan jest teraz jak lew w klatce, rozwścieczony ponad wszelkie słowa ograniczeniami nałożonymi na jego wolność. Podnosi się z prochu ziemi, grozi niebu pięścią i rozgląda się dookoła, dławiąc się furią, szukając sposobów na wyładowanie swojej nienawiści i złości na ludzkości”.
Diabeł nie chce, aby ludzie wiedzieli, że jest skazany na zagładę. W Apokalipsie 12:12 czytamy: „Dlatego radujcie się, niebiosa! I wy, którzy mieszkacie w niebie, radujcie się! Lecz strach przyjdzie na ziemię i morze, bo diabeł zstąpił do was w wielkim gniewie, wiedząc, że ma mało czasu” (NLT). Fraza przetłumaczona jako „ wielki gniew ” odnosi się do gwałtownego wybuchu wściekłości. Opisuje ona raczej burzliwą, emocjonalną furię niż racjonalny gniew.
Diabeł kieruje swoją furię na lud Boży. Jest bezsilny, by wyrwać wierzących z ręki Boga. Nie może zmienić niesamowitej wieczności, która nas czeka. Ale może i siał sieje spustoszenia, ile tylko możliwe, w naszym życiu tu na ziemi. Czas diabła jest krótki, więc jest zdeterminowany, by wykorzystać go jak najlepiej.
Będzie nas kusił rzeczami, które oddaliłyby nas od Boga. Będzie nas zwodził na złe ścieżki. Będzie próbował pozbawić nas radości. Ale mamy przewagę, bo znamy zakończenie Jego historii. Wiemy, że Jego zagłada jest pewna. I jesteśmy chronieni i umacniani przez Tego, który postawi diabła na jego miejscu.
Pytanie do refleksji: Dlaczego niedocenianie diabła jest niebezpieczne, mimo że jego ostateczna klęska jest pewna?