Category Archives: Codzienne rozważania_2026

Codzienne rozważania_16.04.2026

Już łez nie będzie

Greg Laurie
Otrze wszelką łzę z ich oczu i nie będzie już śmierci, smutku, płaczu ani bólu. Wszystko to przeminie na zawsze” (Ap 21:4).

Jednym z najbardziej nieprzewidywalnych przeciwności, z jakimi mierzymy się w życiu, jest żałoba. Żal jest czymś, czego można się spodziewać po stracie. Nie ogranicza się jednak do konkretnego okresu żałoby. Nie da się przewidzieć, jak długo potrwa ani kiedy powróci z impetem bez ostrzeżenia.

Choć możemy nie do końca rozumieć żałobę, mamy Zbawiciela, który ją rozumie.
Księga Izajasza 53:3–4: „Wzgardzony i odepchnięty, Mąż boleści, doświadczony w cierpieniu. Odwróciliśmy się od Niego i patrzyliśmy w inną stronę. Wzgardzony, a nie dbaliśmy o Niego. Lecz On dźwigał nasze słabości, a nasze cierpienia przygniatały Go. A myśmy uważali Jego udrękę za karę Bożą, za karę za Jego własne grzechy!” (NLT).

On nie tylko dźwigał nasz grzech, ale i nasze smutki. Znał nasz żal. Czuje głęboką i nieustającą troskę o nasze emocjonalne dobro. Psalmista napisał: „Ty zapisujesz wszystkie moje smutki, wszystkie moje łzy zbierasz w swoim bukłaku, każdą z nich zapisujesz w swojej księdze” (Ps 56:8).

Continue reading

Codzienne rozważania_15.04.2026

Niewątpliwie

Greg Laurie
Marta rzekła do Jezusa: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł” (J 11:21).

Jednym z najpoważniejszych problemów, z jakimi wierzący spotykają się w życiu codziennym, jest zwątpienie. Nasza wiara wydaje się silna, dopóki nie pojawią się pewne sytuacje lub okoliczności, które każą nam kwestionować lub przemyśleć pewne jej aspekty. Jeśli Pismo Święte czegoś nas uczy, to tego, że takie wątpliwości nie są niczym niezwykłym wśród ludu Bożego.

Jak widzieliśmy w rozważaniach zeszłego tygodnia, Marta, siostra Marii i Łazarza, nie była osobą, która trzymała język za zębami. Ludzie zawsze wiedzieli, na czym stoi. Według Ewangelii Jana 11:21, po śmierci Łazarza „Marta rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł»” (NLT). Innymi słowy: „Gdzie w ogóle byłeś, Jezu?”

Continue reading

Codzienne rozważania_14.04.2026

Niczego się nie obawiaj
przez Greg Laurie 14 kwietnia 2026 r.
Jestem pewien, że Bóg, który rozpoczął w was dobre dzieło, będzie je kontynuował aż do dnia powrotu Chrystusa Jezusa” (Flp 1:6).

Jednym z najczęstszych przeciwności, które utrudniają życie, jest strach — rzeczywiste lub wyimaginowane scenariusze, które pozbawiają nas odwagi i pewności siebie i nie pozwalają nam doświadczyć wszystkiego, co Bóg dla nas przygotował.
Czy jesteś dziś zniechęcony? Obawiasz się niepewnej przyszłości? Biblia opowiada historię o czasach, gdy uczniowie Jezusa nie tylko byli zniechęceni, ale także bali się o swoje życie.

Jezus polecił im wsiąść do łodzi i przepłynąć na drugą stronę Jeziora Galilejskiego, a oni posłuchali. Ale gdy byli już daleko od lądu, rozpętała się gwałtowna burza. Musiała być wyjątkowo silna, bo nawet doświadczeni rybacy wśród uczniów byli przerażeni.
Jezus, który modlił się na górze, wyszedł na spotkanie uczniów – krocząc po wodzie. Wyobraź sobie, że jesteś jednym z uczniów w takiej sytuacji. Już jesteś przerażony gwałtowną burzą, która grozi zatopieniem twojej łodzi, gdy w ciemności dostrzegasz postać zmierzającą ku tobie po falach.

Myśląc, że to duch, uczniowie krzyknęli ze strachu. Jezus ukoił ich strach słowami: „Nie bójcie się! Odwagi! Jestem tutaj” (Ewangelia Mateusza 14:27).

Są dwa proste powody, dla których uczniowie nie musieli się bać: po pierwsze, Jezus pomoże im przetrwać burzę. Po drugie, nakazał im przejść na drugą stronę, co oznaczało, że dotrą na drugą stronę. Gdzie Bóg prowadzi, tam Bóg zapewnia.

Continue reading

Codzienne rozważania_11.04.2026

Wyznaczanie celów

Greg Laurie
Ponieważ wraz z Chrystusem wskrzesił nas z martwych i posadził nas razem z Nim w okręgach niebieskich, ponieważ jesteśmy zjednoczeni z Chrystusem Jezusem” (Ef 2:6).

Ponieważ Jezus żyje, wszyscy, którzy w Niego wierzą, mają nadzieję wykraczającą poza to życie. Dlatego musimy skupić się na tym, co leży poza tym światem.

Chrześcijanin to ktoś, kto żyje w dwóch wymiarach. Apostoł Paweł wyjaśnił to w następujący sposób: „Skoro więc powstaliście do nowego życia z Chrystusem, kierujcie wzrok ku sprawom niebieskim, gdzie Chrystus zasiada po prawicy Boga. Myślcie o tym, co w niebie, a nie o tym, co na ziemi. Umarliście bowiem dla tego życia, a wasze prawdziwe życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. A gdy Chrystus, który jest waszym życiem, zostanie objawiony całemu światu, będziecie mieli udział w całej Jego chwale” (Kol 3:1–4 NLT).

Z jednej strony wierzący żyją w wymiarze duchowym, w którym chodzimy w Duchu i w Duchu poznajemy Boga. Z drugiej strony, jako istoty ludzkie, żyjemy i poruszamy się również w ciałach fizycznych tutaj, na ziemi. Naszym wyzwaniem jako chrześcijan jest zatem przeniesienie tego, co posiadamy w sferze duchowej, do codziennego, zmiennego świata ziemskiego.

Continue reading

Codzienne rozważania_10.04.2026

Twoje własne pole misyjne

Greg Laurie
Teraz to światło świeci w naszych sercach, ale my sami jesteśmy jak kruche gliniane naczynia, w których kryje się ten wielki skarb. To jasno pokazuje, że nasza wielka moc pochodzi od Boga, a nie od nas samych” (2Kor 4:7).

Ta sama ewangelia, która doprowadziła nas do zbawienia, może – i musi – doprowadzić do ich zbawienia. A odpowiedzialność za szerzenie tej ewangelii spoczywa na nas, niezależnie od tego, czy czujemy się do tego uprawnieni, czy nie.

Kiedy apostołowie Piotr i Jan zostali postawieni przed Sanhedrynem, stali się źródłem zdumienia, spowodowanego tym, że niewykształceni dyletanci, potrafili tak dobrze znać Pismo Święte, a co ważniejsze, rozumieć je. Byli zwykłymi rybakami, robotnikami, ludźmi z krwi i kości. Nie oznacza to, że byli analfabetami. Nie uczęszczali jednak do szkół rabinicznych, ani nie poświęcili życia studiowaniu Pisma Świętego.

W Księdze Dziejów 4:13 czytamy, że kiedy przywódcy religijni Izraela „zobaczyli śmiałość Piotra i Jana i spostrzegli, że są to ludzie niewykształceni i nieuczeni, zdumieli się. I poznali, że byli z Jezusem” (BW). Ci prości rybacy wydawali się lepiej przygotowani niż profesjonaliści. Jak to się stało? Uczniowie byli z Jezusem. Śmiało dzielili się swoją wiarą. Znali Pisma Święte. Byli ludźmi, którzy się modlili.

Kiedy Bóg powołał Mojżesza, by wyprowadził Izraelitów z niewoli w Egipcie, Mojżesz przedstawił kilka przekonujących argumentów, dlaczego nie był odpowiednią osobą do tego zadania. Wszystkie sprowadzały się do jednego: „Jestem nikim” (zob. Wj 3,11). Innymi słowy, był zwykłym człowiekiem. Ale spójrz, co Bóg uczynił z tym zwykłym człowiekiem.

To powinno dać nadzieję i zachętę tym, którzy uważają się za zwykłych ludzi. Być może Bóg nie powołał cię na pastora, misjonarza ani na jakieś stanowisko w służbie. Ale Bóg również może cię wykorzystać. Jest oczywiste, że szuka zwykłych mężczyzn i kobiet, którzy będą nieść ewangelię innym.

Continue reading

Codzienne rozważania_09.04.2026

Śmierć nie jest końcem
Greg Laurie
Jezus powiedział jej: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, będzie żył, nawet po śmierci. Każdy, kto we Mnie żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to, Marto?”” (J 11:25-26).

Ponieważ Jezus żyje, każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.
Jezus zademonstrował swoją moc nad śmiercią, wskrzeszając swojego przyjaciela Łazarza. Zanim Łazarz umarł, jego siostry, Maria i Marta, wysłały do ​​Jezusa wiadomość o ciężkiej chorobie Łazarza. Zamiast od razu przyjść i uzdrowić Łazarza, jak Maria i Marta prawdopodobnie miały nadzieję, Jezus poczekał, aż Łazarz umrze.

Kiedy w końcu przybył, „Marta rzekła do Jezusa: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł” (Ewangelia według św. Jana 11:21).

Jezus jej odpowiedział: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we mnie wierzy, będzie żył, nawet po śmierci. Każdy, kto we mnie żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to, Marto?»” (wersety 25–26 NLT).

Jezus mówił do swojej pogrążonej w żałobie przyjaciółki: „Marto, posłuchaj mnie. Śmierć to nie koniec! Zachowujesz się tak, jakby to się skończyło. To się nie skończyło”. W tym momencie myślę, że mówił o czymś głębszym niż wskrzeszenie Łazarza. Przecież wskrzeszenie Łazarza z martwych – choć mogło być ekscytujące i radosne – było tylko tymczasową perspektywą. Łazarz miał po prostu umrzeć ponownie za kilka lat.

Continue reading

Codzienne rozważania_08.04.2026

Siła zmiany

Greg Laurie
Wszystkim, którzy opłakują Izraela, da On wieniec piękności zamiast popiołu, radosne błogosławieństwo zamiast żałoby, radosną chwałę zamiast rozpaczy. W swojej sprawiedliwości będą jak potężne dęby, które Pan zasadził dla swojej chwały. Odbudują prastare ruiny, naprawią miasta dawno zniszczone. Ożywią je, choć od pokoleń są opuszczone” (Iz 61:3–4).

Byłem zdumiony świadectwami niektórych ludzi, którzy opowiadali mi, jacy kiedyś byli. Patrzyłem na nich i myślałem: „Niemożliwe, żeby kiedyś tacy byli”, bo Jezus Chrystus tak radykalnie ich odmienił.

Księga Izajasza 61:3–4 obiecuje, że Bóg „da wieniec zamiast popiołu, radosne błogosławieństwo zamiast smutku, radosną chwałę zamiast rozpaczy. W swojej sprawiedliwości będą jak potężne dęby, które Pan zasadził dla swojej chwały. Odbudują prastare ruiny, odbudują miasta dawno zniszczone, ożywią je, choć od pokoleń były opuszczone” (NLT).

Dla tych, którzy zrujnowali swoje życie – że tak powiem, zamieniając je w stertę popiołu – Bóg mówi: „Przyniosę piękno”. Dla tych, którzy opłakują ludzi, których skrzywdzili, i grzechy, które popełnili, Bóg mówi: „Przyniosę z tego radość”.

Continue reading